Home / Moto2 / Marquez powraca na tor!

Marquez powraca na tor!

Po kilku miesiącach oczekiwań w końcu możemy przekazać Wam dobrą wiadomość. Marc Marquez, po raz pierwszy od października, testował swój motocykl klasy Moto2… podobno z całkiem dobrymi wynikami!

Ubiegłoroczny v-ce Mistrz Świata pośredniej kategorii nie startował już w końcówce sezonu, kiedy to po upadku na torze Sepang nabawił się kontuzji. Sama wywrotka na malezyjskim obiekcie była nietypowa – zdarzyła się po tym, jak wirażowi nie sygnalizowali opadów deszczu w jednym z zakrętów – podobnie jak uraz. Hiszpan uszkodził bowiem nerwy oka i bardzo długo widział podwójnie.

Mijały tygodnie i chociaż z zawodnikiem ekipy CatalunyaCaixa Repsol było coraz lepiej, to jednak jazda na maszynie Moto2 wciąż wydawała się ryzykowna. Jakiś czas temu #93 rozpoczął już testy na motocyklu crossowym, ale sam przyznawał, że ściganie się z prędkościami grubo ponad 200 km/h to zupełnie inna bajka.

Wreszcie jednak stało się to, na co ten zaledwie 19’letni zawodnik czekał od października – dosiadł on swojego Sutera. Marc wziął udział w dwudniowych, prywatnych testach na torze Albacete po tym, jak na początku tygodnia pokonał kilka kółek na Alcarrás. Na drugim z wymienionych obiektów udało się potwierdzić, że stan Marqueza jest już na tyle dobry, że normalne testy nie będą już ryzykowne.

Mistrz Świata klasy 125cc miał też sporo szczęścia, bo na Albacete przywitały go całkiem wysokie temperatury i słońce. Dzięki temu mógł on w pełni rozpocząć przygotowania do nadchodzącego sezonu, który rozpocznie się przecież już za miesiąc. Jak sam zawodnik przyznał, nadal może się znacznie poprawić, ale póki co najważniejsze było to, że znów wsiadł na swój motocykl… po ponad czteromiesięcznej przerwie.

„Dzięki przetestowaniu mojej formy na Alcarrás, możliwe było przyjechanie na Albacete i sprawienie, że te testy stały się faktem. Dla mnie to naprawdę coś niesamowitego móc powrócić na motocykl. Te dwa dni były ważne, bym znów znalazł odpowiedni rytm, przejechał nieco kilometrów, dopasował się do mojego Sutera i utwierdził się w przekonaniu, że jestem gotowy na testy w Jerez. Nadal mogę się poprawić, ale to moje pierwsze próby przed sezonem. Chcę w tym miejscu podziękować zespołowi za jego spokój, a także sponsorom i fanom, którzy wspierali mnie na każdym kroku,” przyznał #93.

Kolejne testy Marc zaliczy za dziesięć dni, kiedy to razem z innymi kierowcami Moto2 pojawi się na torze w Jerez de la Frontera podczas trzydniowych prób.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarze 3

  1. Fajnie że Marc w końcu wrócił do formy. Bardzo wierze w niego i strasznie mi szkoda z powodu tego co stało się pod koniec zeszłego sezonu. Gdyby nie to wydarzenie, to Bradl nie zdobyłby tytułu który mu się nie należy.

  2. Jesli Pedrosa znowu nic nie pokaze konkretnego, to w przyszlym roku Marquez wskoczy do LCR, a rok pozniej bedzie team partnerem Stonera… Tego mu zycze. Genialny zawodnik…

  3. Z tym LCRem może być problem, Bradl ma kontrakt na dwa lata. Co prawda umowę zawsze można rozwiązać, ale jakoś czuję, że ze Stefanem na Hondzie będzie lepiej niż z Eliasem. A dla Marqueza zawsze mogą stworzyć „prywatny” zespół z pełnym wsparciem fabryki ;-)

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
34 zapytań w 0,743 sek