Home / Moto2 / Wyścig pełen dramatów – Grand Prix Katalonii

Wyścig pełen dramatów – Grand Prix Katalonii

Po emocjonującym wyścigu klasy 125cc, przyszła pora na zmagania kierowców klasy Moto2. Pogoda nad torem zdecydowanie poprawiła się, świeciło słońce i asfalt był suchy. Niestety, mimo wszystko aż 12 zawodników nie ukończyło dzisiejszej rywalizacji i nie zawsze były to niegroźne wypadki.

 

Na starcie wyścigu nie zobaczyliśmy Ratthaparka Wilairota. Tajski kierowca miał wypadek w sesji warm up i doznał wstrząśnienia mózgu.

 

Reszta stawki zajęła swoje miejsca startowe. Najlepiej do wyścigu ruszył startujący z Pole Position Stefan Bradl. Niemiec od razu odskoczył na kilka długości motocykla od swoich rywali. Za nim jechali m.in. Aleix Espargaro, Julian Simon, Yuki Takahashi, Dominique Aegerter i Simone Corsi.

 

Przed własną publicznością z jak najlepszej strony chciał się pokazać Julian Simon. Hiszpan najpierw skutecznie zaatakował swojego rodaka Aleixa Espargaro, a okrążenie później objął prowadzenie po wyprzedzeniu Stefana Bradla! Nie był jednak w stanie zbyt długo utrzymać się na pozycji lidera wyścigu, bowiem Niemiec szybko i skutecznie kontratakował.

 

Tymczasem za ich plecami, tradycyjnie dla klasy Moto2, trwały nieustanne roszady i zmiany na pozycjach. Na czwartym miejscu jechał Dominique Aegerter, przed Yukim Takahashim. Na dalszych pozycjach ostro walczyli Simone Corsi, Thomas Luthi i Kenan Sofuoglu. Turek jechał świetnie i awansował na 5 pozycję. Również Luthi chciał atakować, niestety wtedy wydarzył się pierwszy, bardzo groźny wypadek.

Thomas Luthi zaliczył uślizg motocykla i spadł z siedzenia swojej maszyny. Przewieszony przez motocykl przejechał kilka metrów i przewrócił się, uderzając przy okazji w maszynę Takahashiego. Szwajcar został przejechany i uderzony w głowę przez własny motocykl. Całe zdarzenie wyglądało niezwykle dramatycznie i niebezpieczniej. Obaj kierowcy na szczęście znaleźli się poza torem i byli w stanie samodzielnie opuścić tor.

 

Wyścig toczył się dalej. Stefan Bradl wciąż jechał na czele stawki, tuż za nim byli Julian Simon i Aleix Espargaro. Tempo jazdy pierwszej trójki utrzymywali dwaj zawodnicy zespołu Technomag-CIP Dominique Aegerter i Kenan Sofuoglu. Turek, po kilku okrążeniach spokojniejszej jazdy, wyprzedził Szwajcara i znalazł się na 4 miejscu. W tym samym czasie Julian Simon spadł na miejsce 3, wyprzedzony przez Aleixa Espargaro.

 

Coraz bliżej tej grupy był natomiast Marc Marquez. Hiszpan, który wygrał francuskie Grand Prix, zaliczył słaby początek wyścigu i miał sporo strat do odrobienia. Teraz udało mu się dojechać do Simone Corsiego i wyprzedzić Włocha.

 

Na 11 okrążeń do mety Julian Simon powrócił do walki o drugie miejsce. Wyprzedził Aleixa Espargero, jednak ten od razu kontratakował. Simon powtórzył atak na kolejnym okrążeniu, tym razem skutecznie.

czytaj dalej >>>

 

 

W dalszej części stawki, Marc Marquez odłączył się od Corsiego i znalazł się tuż za plecami Aegertera. Chwilę później wyprzedził go. Widać było, że Szwajcar ma coraz większe problemy z przyczepnością opon, przez co trudno było mu rywalizować zresztą zawodników. Tymczasem przed nimi do ataku ruszył Kenan Sofuoglu. Turek wyprzedził Aleixa Espargaro i znalazł się na 3 pozycji. Hiszpan chciał szybko odpowiedzieć atakiem na atak, popełnił jednak błąd i został wyprzedzony przez dwóch zawodników – Marqueza i Aegertera. Niestety, Dominique po tym manewrze przewrócił się i wyleciał w żwir, roztrzaskując przy tym swój motocykl. Nie był to niestety koniec tragedii.

 

Chwilę po upadku Szwajcara, Kenan Sofuoglu chciał zaatakować Juliana Simona. Pojechał jednak tak niefortunnie, że na zakręcie wjechał prosto w tylne koło Hiszpana. Simon jak z procy wyleciał ze swojej maszyny, przekoziołkował w powietrzu i upadł na asfalt, odbijając się od niego jak gumowa piłka. Na domiar złego Sofuoglu jeszcze przejechał Juliana. Obaj wylecieli w żwir i zatrzymali się dopiero na ścianie z opon. Obaj kierowcy byli przytomni, Sofuoglu natychmiast ruszył w stronę Simona, aby go przeprosić. Niestety, pierwsze informacje donoszą, że w efekcie tego dramatycznego zdarzenia, Julian Simon doznał złamania kości piszczelowej i strzałkowej w prawej nodze! Kierowca został  przetransportowany do Madrytu, gdzie czeka go operacja. 

Te wypadki przerzedziły stawkę na czele wyścigu. Stefan Bradl bezpiecznie jechał na pierwszej pozycji. Swoich miejsc na mecie mogli być również pewni Marc Marqez, Aleix Espargaro i Simone Corsi. Emocji na tych ostatnich okrążeniach dostarczali kierowcy walczący o miejsce 5. Tam rywalizowali Randy Krummenacher, Esteve Rabat, Alex de Agelis, Mika Kallio, Bradley Smith i Axel Pons. Roszadom nie było końca, a zawodników czasami ponosiły emocje. Tak było chociażby w przypadku Axela Ponsa, czy Bradleya Smitha. Pons, jadący na bardzo dobrej jak na niego pozycji, najpierw wyjechał poza tor i przejechał „na skróty”, by chwilę później przewrócić się. Również Smith popełnił „głupi błąd” przy próbie wyprzedzania, przez co wyjechał poza tor i zamiast piątego, wywalczył dopiero 12 pozycję.

 

Ostatecznie piąte miejsce zajął Randy Krummenacher, przed Alexem de Angelisem, Esteve Rabatem, Miką Kallio i Yonnym Hernadezem.

 

Wyniki wyścigu klasy Moto2 – KLIKNIJ

AUTOR: Ania Pyzałka

Na portalu MotoSP.pl od 2005 roku. Szczególnie oddnana klasom Moto3 i Moto2. Uwielbia patrzeć, jak rodzą się nowe talenty świata MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
17 zapytań w 0,708 sek