Home / Moto3 / Dominacja Nico Terola przerwana – Grand Prix Francji

Dominacja Nico Terola przerwana – Grand Prix Francji

Sezon 2011 dopiero się rozkręca, jednak dla wielu kibiców klasy 125cc dominacja Nico Terola w trzech pierwszych wyścigach mogła być już lekko nużąca. Hiszpan bez żadnych problemów wygrał wszystkie odbyte Grand Prix i wiele zapowiadało na to, że podobny scenariusz sprawdzi się i w ten weekend. Stało się jednak inaczej – Nico w końcu trafił na godnego siebie przeciwnika.

 

Nicolas Terol był najszybszym zawodnikiem w czasie wszystkich sesji treningowych, jak również podczas kwalifikacji. Zaskoczeniem dla nikogo nie był fakt, że to również on najlepiej wystartował do wyścigu i w tradycyjny już sposób od razu zaczął uciekać reszcie stawki. Dobry start zaliczyli również Sandro Cortese, Maverick Vinales i Sergio Gadea, który rozpoczynał wyścig z dalszej pozycji. Słabo natomiast spisał się Hector Faubel, który przecież w kwalifikacjach uzyskał drugi rezultat.

 

Maverick Viniales szybko wyprzedził Cortese i ruszył w pogoń za uciekającym Nico Terolem. Ten sam manewr chciał zrobić Sergio Gadea, jednakże nie udało mu się wyprzedzić Niemca, który pomimo dobrego startu, teraz zdecydowanie blokował jadących za nim kierowców. Spowodowało to, że za jego plecami wytworzyła się spora grupa zawodników. Jechał w niej m.in. Hector Faubel, który starał się odrobić stracone na starcie pozycje, jak również Efren Vazquez i Jonas Folger.

 

Hector Faubel bez problemów poradził sobie zarówno z Gadeą, jak również z Cortese, dzięki czemu objął prowadzenie w grupie walczącej o trzecie miejsce. Jego śladem ruszył Efren Vazquez. Tymczasem przed nimi Maverick Vinales wciąż niestrudzenie gonił Nico Terola. Młody Hiszpan wykręcał znakomite czasy okrążeń i był najszybszym zawodnikiem na torze. Jego postawa mogła podobać się kibicom – wiele wskazywało na to, że dzięki niemu walka o miejsce pierwsze będzie niezwykle emocjonująca.

Sergio Gadea, który bardzo dobrze jechał na początkowych okrążeniach wyścigu, teraz z każdą chwilą wyraźnie tracił i spadł na dalszą pozycję. Faubel natomiast wciąż prowadził grupę goniącą, nie był jednak w stanie oderwać się od rywali i próbować dogonić czołową dwójkę.

 

Maverick Vinales dojechał do Nico Terola. Przed zawodnikami była jeszcze daleka droga do mety – aż 20 okrążeń – i wszystko mogło się zdarzyć. Przez kilka okrążeń Vinales „grzecznie” jechał za swoim rodakiem, ucząc się torów jazdy bardziej doświadczonego kolegi. Taki stan rzeczy nie był w smak Terolowi, który postanowił przepuścić przed siebie młodszego rywala. Maverick wyprzedził Terola, jednak nie dał się nabrać na jego zagrywkę – kiedy prowadził, wybierał zupełnie inne linie jazdy, tak by Terol nie mógł naszykować sobie planu ataku na późniejszą fazę wyścigu. Zaczęła się iście taktyczna rozgrywka pomiędzy dwoma Hiszpanami. Vinales prowadził tylko przez jedno okrążenie – on również przepuścił przed siebie swojego konkurenta.

 

W dalszej części stawki Faubel i Vazquez trochę odjechali od reszty rywali wydawało się, że to tylko pomiędzy nimi rozegra się walka o miejsce 3. Wtedy jednak „obudził się” Sandro Cortese, który dołączył do nich i pięknym manewrem wyprzedził Vazqueza. Hiszpan jednak był czujny i szybko kontrował.

czytaj dalej >>>

 

 

A na czele walka podjazdowa trwała. Na 9 okrążeń do mety Viniales znowu znalazł się na prowadzeniu. Widać było, że zawodnik nie chce prowadzić wyścigu – na prostej jednoznacznie pokazywał ręką Terolowi, aby ten go wyprzedził. Nico jednak nie skorzystał z okazji i postanowił trzymać się za konkurentem.

 

Im bliżej było końca wyścigu, tym bardziej nerwowo robiło się w dalszej części stawki. Zmiana nastąpiła na miejscu 3 – Efren Vazquez znalazł się przed Faubelem. Był to początek kłopotów Hectora, który popełnił błąd, który kosztował go stratę kilku pozycji i doświadczony Hiszpan spadł aż na 7 pozycję. Przed nim znaleźli się Sandro Cortese, Johann Zarco i Jonas Folger. Faubel zabrał się jednak szybko za odrabianie strat. Uporał się z rywalami, jednak jadący na trzeciej pozycji Vazquez odjechał już znacząco od reszty i miejsce trzecie zdawało się być poza zasięgiem Faubela.

Rywalizacja wkroczyła w decydującą fazę. Na cztery okrążenia do mety Nico Terol ponownie objął prowadzenie. Vinales wciąż jak cień jechał za nim. Napięcie rosło i wszyscy czekali na atak młodszego Hiszpana. Nico jednak w dalszym ciągu prowadził. Zawodnicy rozpoczęli ostatnie okrążenie. Maverick trzymał się tuż za tylnym kołem Terola, jednak nie był w stanie przeprowadzić skutecznego ataku. Meta zbliżała się ogromnymi krokami, kiedy na końcowej szykanie Vinales wcisnął się przed Terola! Nico na ostatniej prostej docisnął gaz do dechy i próbował odzyskać utracone prowadzenie, ale to Maverick Vinales przejechał linię mety o 0,048s szybciej! Tym razem Nico Terol musiał uznać wyższość innego kierowcy i wyścig zakończył na drugim miejscu. Trzeci do mety dojechał Efren Vazquez, przed Hectorem Faubelem, Johannem Zarco, Jonasem Folgerem, Sandro Cortese i Sergio Gadeą.

 

Maverick Vinales, 16-letni debiutant klasy 125cc, nie ukrywał ogromnej radości po zakończonym wyścigu. Postawa zawodnika niezaprzeczalnie mogła się podobać – jechał niezwykle dojrzale i znakomicie rozegrał wyścig. Udowodnił, że Nico Terol jest do pokonania i kibice w sezonie 2011 mogą spodziewać się – wbrew wcześniejszym pozorom – fascynujących walk w klasie 125cc.

 

Wyniki wyścigu klasy 125cc o Grand Prix Francji – KLIKNIJ

AUTOR: Ania Pyzałka

Na portalu MotoSP.pl od 2005 roku. Szczególnie oddnana klasom Moto3 i Moto2. Uwielbia patrzeć, jak rodzą się nowe talenty świata MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
19 zapytań w 0,754 sek