Home / MotoGP / Aleix Espargaro: Rodzina dała mi wiele pozytywnej energii

Aleix Espargaro: Rodzina dała mi wiele pozytywnej energii

Aleix Espargaro uważa, że kilka czynników złożyło się na to, że jego forma w sezonie 2018 nieco spadła, a sam zawodnik stracił trochę przysłowiowy pazur. W drugim roku startów dla zespołu Aprilii Hiszpan zanotował najgorsze miejsce na koniec sezonu – 17. Najlepszą pozycją na mecie było szóste miejsce w Aragonii – podobny był potencjał Aprilii i Espargaro na początku ich wspólnych startów w 2017 roku w Katarze!

„Nie chodzi tylko o motocykl albo zawodnika – to połączenie obydwu. Kiedy motocykl i zawodnik są na tym samym poziomie – co pokazał w tym roku Marc (Marquez) – to kiedy manewruje motocyklem czy przyspiesza, to ciało i jego balans są w pełni połączone. Oczywiście miałem w tym roku trochę problemów z maszyną, a kiedy wciąż na początku kolejnego sezonu masz te same kłopoty- tak jak u nas z niezawodnością silnika – to jesteś zdołowany. Mocno się to na tobie odbija.” – powiedział Aleix Espargaro.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Starałem się pozostać optymistą i utrzymać swoją siłę, ale nie było to łatwe. To dlatego czasem mówimy, że jeden dobry rezultat czy jedno miejsce na podium może wiele odmienić. Pozostajesz tym samym zawodnikiem, ale bardzo ważna jest pewność siebie, jeśli przychodzi do rozmawiania o ułamkach sekund.” – dodał Hiszpan z zespołu Aprilii.

Dodatkowo, Aleix został ojcem dwójki bliźniaków – Maxa i Mii, co pomogło mu przetrwać bardzo trudny rok, naznaczony również kontuzjami – zarówno jego samego, jak i brata, Pola. Starszy z braci spędził pięć dni w szpitalu w Chemnitz po tym, jak zaliczył upadek na Sachsenringu. Młodszy musiał opuścić trzy wyścigi.

„Miałem szczęście, że zostałem w tym roku ojcem, ponieważ dzieci dały mi wiele pozytywnej energii. Rok był trudny, bo nie byłem konkurencyjny. Byłem w tym roku bardzo wolny, a jestem gościem, który nie potrafi się całkowicie „wyłączyć” gdy jestem w domu i po prostu być szczęśliwym i zrelaksowanym. Jeśli idzie mi dobrze, to jestem szczęśliwy. Jeśli nie, to nie czuję radości zanim nie udamy się na kolejny wyścig.” – skomentował.

„Poza tym, miałem też kontuzje, musiałem być operowany w Niemczech. Również mój brat miał przerażający uraz. Wszystko, wyłączając z tego rodzinę, złożyło się na trudny rok.” – zakończył.

Źródło: motorsport.com
Fot. Aprilia

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
16 zapytań w 0,727 sek