Home / MotoGP / BMW zamierza krok po kroku wchodzić do MotoGP?

BMW zamierza krok po kroku wchodzić do MotoGP?

Temat MotoGP i marki BMW powraca co pewien czas, głównie pod postacią pobożnych życzeń kibiców oraz spekulacji prasy tematycznej. Nie inaczej jest tym razem. Niewykluczone, że za pewien czas niemiecka marka ogłosi swój kilkustopniowy plan zaangażowania się w najważniejszą serię motocyklową na świecie. Tak przynajmniej twierdzą niemieckie media.

Serwis speedweek.com podaje, że już przy okazji zbliżającego się GP Niemiec na Sachsenringu BMW może poinformować o swoich planach na najbliższe lata. A te mają dotyczyć m.in. zbudowania prototypowego silnika. Plan miałby być stopniowo wdrażany być może aż do 2016 roku.

Pierwszym krokiem miałoby być porozumienie się z zespołem IodaRacing, który już przed tym sezonem zdecydował się wykorzystywać jednostki napędowe BMW S1000 RR. Następnie niemiecka marka, korzystając ze swoich doświadczeń w topowych dyscyplinach motorsportu mogłaby przygotować silnik prototypowy o pneumatycznym napędzie zaworów, który gwarantowałby ok 250-260KM, a więc sporo więcej, niż dotychczasowy silnik CRT. Rozważany może być też pomysł zbudowania skrzyni biegów o płynnej zmianie przełożeń, a więc takiej, której obecnie nie ma nawet Yamaha.

Współpraca BMW i IodaRacing wiązałoby się także z wykorzystaniem doświadczeń marki Suter, odpowiedzialnej za budowę ram do motocykli wyścigowych. Niewiadomą pozostaje budżet niemieckiej marki. W ramach oszczędności fabryczny zespół BMW w serii World Superbike został zlikwidowany, a jego rolę przejął prywatny BMW Italia, dysponujący własnym finansowaniem – BMW w tym projekcie odpowiada głównie za rozwój motocykla. Na ile rewelacje niemieckiej prasy okażą się prawdziwe będziemy mogli przekonać się w kolejnych tygodniach.

Źródło: speedweek.com

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 38

  1. Byłoby zajefajnie. Im więcej prototypów w stawce tym weselej. To ja jeszcze poproszę o powrót „zielonych”

  2. W idealnym świecie wszystkie marki powinny śmigać w motogp i superbike i była by bajka, ale jak wiemy świat nie jest idealny i każda marka ma swoje priorytety, ale może będzie coraz lepiej.

  3. „zielonych” no i Suzuki i będzie kolorowo jak dawniej :)

  4. Wystarczy żeby w motogp było 5 marek daje to 20 protowypów (z czego 10 w fabrycznej specyfikacji), bo według mnie CRT nic dobrego.

  5. Jeszcze Aprilia i będzie miodzio.

  6. Bzdury. Podobnie jak w 2006, wtedy też miało być na 100%. Prawda jest taka, że BMW nie ma interesu w MGP, skoro znacznie tańsze WSBK było za drogie dla Bawarczyków.

  7. na ja bardzo chciałbym ich zobaczyć mimo że jestem antyfanem tej marki powiem tak jeśli BMW zdecyduję się na wejście do MotoGp obawiam się że może być z nimi podobna historia jak z ich projektem w F1 czy projektem Mini w WRC

  8. suzuki moglo by powrócić gdyż mam sentyment do tej marki, ale jakoś nie wróżę im oszałamiających sukcesów. W porównaniu do Hond i Yamah są daleko w dup..

  9. suzuki już ogłosiło powrót w 2015!!!

    • sceptycznie podchodzę do tego powrotu.

      • Może z tym powrotem Suzuki nie będzie aż tak źle. Nie zapominajmy że „niebiescy” mieli jednak na swoim koncie sukcesy MotoGP. W 2007 Hopkins zajął 4 miejsce w generalce, właśnie na suzuki.

        pozdro dla fanów

      • a kto w ogóle ma dosiadać suzuki w 2015? są już jakieś wstępne ustalenia ?

      • Tylko spekulacje.
        De Puniet ze stawki MotoGP bierze udział w rozwoju, ale czy go zatrudnią ?

        Ja osobiście czekam na Hopkinsa ! :D

  10. o Boże ! tylko nie De Puniet-(podoba się mojej siostrze), ale jeździec to z niego kiepski! Ulubiona marka i nieciekawy motocyklista-jednak życie nie może być idealne;/

    • No nie wiem czy taki kiepski – w zeszłym roku o włos przegrał walkę w CRT z Espargaro, jeździ dobrze – tylko kurna gdyby nie te gleby… :D

      • Ale też nie jakiś wybitny, przynajmniej moim zdaniem. Gdyby Suzuki się postarało i udało im się poskładać w miarę konkurencyjną maszynę, To ja chętnie zobaczyłbym w ich barwach Hopkinsa i Espargaro

      • A czy wybitny jest Espargaro to ja nie sądzę, ale to już moja opinia. :D Mam „przeciwnych” faworytów do Suzuki: Chris Vermeulen (chyba ostatni zwycięzca na Suzuki w MotoGP) i Randy de Puniet

      • Vermeulen to już emeryt po przejściach, nie ma szans na powrót do choćby niezłej formy. De Puniet też lepszy już raczej nie będzie.

      • A Hopkins ma szansę być lepszy? :D 30-ka już na karku.

      • Ciężko powiedzieć, raczej nie, ale… W 2011 jeździł na poziomie, miało być trochę MotoGP, trochę WSBK, wyszły kontuzje i teraz przerwa. Musieliby go poskładać dobrze… RdP ma tą przewagę, że jest ciągle rozjeżdżony, ale mam wrażenie że równie dobrze Suzuki mogłoby wziąć kogoś w stylu Eliasa czy De Angelisa. Też kiedyś byli nieźli, ale mało kto pamięta kiedy to było :) Na okres rozwoju okej, ale jeśli Suzuki chce walczyć o zwycięstwa to potrzebuje kogoś bliżej topu. Dovi, Cal, może Spies gdyby się odbudował. Dla nich wszystkich byłaby to ciekawa propozycja.

      • De Angelis – wiecznie drugi albo trzeci swego czasu, choć to mój ulubieniec :D Z Eliasem to ja nie wiem co się stało, w 2006 roku wygrał jedyny swój wyścig w MotoGP, tak w Moto2 mistrzem raz był, a teraz? Jak punktuje w Moto2 to jest dobrze, Angelis troszkę lepiej – ale też słabo. Dovi chyba ma jakiś niekrótki kontrakt z Ducati, to nie wiem czy to wypali.
        Gdyby Suzuki weszło już w 2014 to myślę, że na pewno wzięliby Cala, a tak mogą się spóźnić – chyba, że podpisze jakiś jednoroczny kontrakt teraz (jak np. Dovi z Monsterem).

      • Skakanie po seriach na pewno im nie pomogło. Do tego jeszcze zmiana z 250ccm na Moto2 w międzyczasie.

      • Ustalmy De-Puniet jest kiepski i juz:)Fallout 84, post o czwartej rano szok!

      • Praca na nocki robi swoje. Po za tym moja 1,5 tygodniowa córeczka zrobiła pobudkę na karmienie. Więc jak się znowu uspała to można było wziąć laptop.

        W jednym się z Tobą zgadzam. Z obecnie jeżdżących zawodników też chętnie widziałbym Iannone na Suzuki. Ale tylko pod warunkiem że uda im się skonstruować sprzęt lepszy niż to na czym obecnie chłopak musi się męczyć.

      • nie wiem co kierowało Iannone by odejść z moto2, w zeszłym roku jesli mnie pamieć nie myli był chyba w generalce ,,3″ a teraz..żal patrzeć.

      • Jak by nie patrzeć, moto2 to jednak nadal klasa pośrednia. Można tylko mieć nadzieję że za jakiś czas dostanie jakąś satelicką Honde (najlepiej za Bradla), albo Yamaszke. No chyba że pojawi się jeszcze jakiś producent któremu uda się zmontować konkurencyjną maszynę. W Ducati zwyczajnie straciłem już resztki wiary…

      • fallout – mógłby dostać tę produkcyjną Hondę, bo na LCR Hondę nie ma co liczyć – chyba, że Bradl dostanie jakąś dobrą ofertę, ale póki co jest zawodnikiem w sam raz na ten zespół, zawsze o wiele lepsza produkcyjna Honda niż te Ducati i to jeszcze satelickie :D (choć ponoć mieli mieć fabryczne maszyny, ale nie wiem ile w tym prawdy było)

      • polerst- ja tu sobie tylko gdybym, jaka sytuacja byłaby dla mnie najlepsza. Ale miejmy nadzieję że jeśli faktycznie honda wprowadzi budżetową wersję RC213V. A Yamaha udostępni silniki, tak żeby tylko dorobić do nich ramę. To może CRT zniknie ze stawki. I choć te motocykle na pewno nie będą tak konkurencyjne, jak byśmy mogli sobie tego życzyć. To na pewno będą lepsze niż to co możemy oglądać obecnie.

      • CRT raczej nie zniknie ze stawki – szef MotoGP widzi na przyszły sezon sytuację bodajże z 26 motocyklami (czy tam ilomaś) – choć dobrze by było, a czy te Yamahy i budżetowe Hondy nie będą konkurencyjne to nie byłbym tego taki pewien – Kenny Roberts kiedyś jeździł na KR211V co miało silnik Hondy – a na prostych i tak brało Yamahy jak chciało. :D

      • To prawda. Ale po pierwsze, od tamtego czasu sporo się pozmieniało. I Yamaha aż tak bardzo nie odstaje na prostych. A po drugie, Roberts na tym wynalazku z silnikiem Hondy za wiele nie pokazał

      • No może nie za wiele – ale wówczas już był cieniem siebie sprzed paru lat, kiedy był mistrzem – a mimo wszystko – dwa podia miał i przyzwoitą pozycję na koniec w 2006 :D

  11. To wszystko prawda. Mój kolega Andrzej będzie startował na swoim GS-ie.

  12. Hopkins nie dał by rady tym bardziej De Puniet.

  13. A ja bym chciała by suzuki dosiadał Nicky Hayden i uwaga!…Andrea Iannone :D

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
55 zapytań w 0,837 sek