Home / MotoGP / Burgess chwali Yamahę

Burgess chwali Yamahę

Według Jeremy’ego Burgessa – szefa mechaników dzisiejszego jubilata – Rossi’ego, Yamaha osiągnęła jeden z głównych celów na nadchodzący sezon, jakim była poprawa przyczepności tylnego koła.

Nowe podwozie w YZR-M1Według Jeremy’ego Burgessa – szefa mechaników dzisiejszego jubilata – Rossi’ego, Yamaha osiągnęła jeden z głównych celów na nadchodzący sezon, jakim była poprawa przyczepności tylnego koła.

Nowe podwozie w YZR-M1 podobno pozwoliło znacznie poprawić trakcję tylnej gumy, dzięki czemu z opon marki Bridgestone będzie można „wycisnąć” jeszcze więcej. Drugim celem, a właściwie pierwszym, najważniejszym, było uzyskanie lepszej trwałości czterocylindrowego silnika. Poprawienie wytrzymałości jednostki napędowej było konieczne, by sprostać tegorocznym przepisom, według których na jednego zawodnika przypada na sezon sześć motorów.

Burgess uważa, że Yamaha poczyniła naprawdę spore postępy, dzięki czemu Valentino był w stanie podczas ostatnich testów wywalczyć najlepszy czas. Włoch przez dwa dni prób na torze Sepang był wyraźnie szybszy od rywali, w tym od swojego zespołowego kolegi – Jorge Lorenzo, który kilka dni temu złamał dłoń.

„Staraliśmy się poprawić przyczepność tyłu. Bridgestone musi z kolei wprowadzić opony, które będą odpowiadały każdemu zawodnikowi, zarówno takim kierowcom jak w zeszłym roku Gabor Talmacsi, czy Rossi’emu albo Casey’owi [Stonerowi – przyp. autora] na przedzie stawki. Nie zrozumcie mnie źle, producent ten dostarcza naprawdę dobre gumy, ale jest dwóch czy trzech zawodników, którzy otrzymują nieco lepsze mieszanki. Czegoś takiego jednak nie ma i nie możemy narzekać,” stwierdził Australijczyk dla serwisu MCN.

Jak mówił Jeremy, to do zadań zespołów należy, by jak najlepiej dopasować motocykl do opon, a nie odwrotnie. Od ustawień bowiem zależy to, jak spisywać się będą dane gumy. By poprawić ich wydajność należy zmienić nieco geometrię i sztywność podwozia. Można dołożyć więcej masy na tył maszyny i ustawić sztywność tylnego wahacza. Dzięki temu motocykl będzie miał lepszą przyczepność tylnej opony.

„Już od początku, kiedy używaliśmy tego motocykla w Brnie i Walencji [podczas testów — przyp. autora], wszystko spisywało się jak należy. Jeśli jednak zyskujesz coś z tyłu motocykla, automatycznie tracisz z przodu. Trzeba się jednak upewnić, że nie będzie wielu strat i osłabienia zwrotności. To trochę jak żonglowanie,” dodał na koniec 56’latek, który już za równo dwa miesiące świętować będzie kolejne urodziny.

Duet Burgess-Rossi w akcji będzie można zobaczyć już w przyszłym tygodniu. W dniach 25. i 26. luty odbędą się bowiem drugie tegoroczne, a zarazem przedostatnie, testy przed sezonem 2010. Zawodnicy po raz drugi wypróbowywać będą swoje motocykle na malezyjskim torze Sepang.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
53 zapytań w 0,790 sek