Home / MotoGP / Burgess popiera Yamahę

Burgess popiera Yamahę

Kolejna osoba z paddocku klasy MotoGP wypowiedziała się na temat braku wymiany danych pomiędzy zawodnikami zespołu Fiat Yamaha. Tym razem osobą tą okazał się szef mechaników w załodze Valentino Rossi’ego — Jeremy BurgessKolejna osoba z paddocku klasy MotoGP wypowiedziała się na temat braku wymiany danych pomiędzy zawodnikami zespołu Fiat Yamaha. Tym razem osobą tą okazał się szef mechaników w załodze Valentino Rossi’ego — Jeremy Burgess.

Podczas dwudniowych testów na torze Sepang Yamaha potwierdziła, że w nadchodzącym sezonie kierowcy tegoż fabrycznego teamu nie będą dzielili się zebranymi przez siebie danymi. Wgląd w nie będą mieli jedynie inżynierowie, jednak w boksach każda ekipa będzie pracowała wyłącznie na siebie.

Kwestia wymiany owych danych zawsze była sprawą kontrowersyjną w Fiat Yamasze. Obaj kierowcy tegoż teamu wzajemnie oskarżali się o podglądanie zebranych przez siebie informacji. Jak mówił jednak tydzień temu Valentino Rossi, nowa polityka Yamahy pozwoli jego zespołowemu „koledze” – Jorge Lorenzo mieć większy udział w rozwoju YZR-M1.

Burgess zgadza się z 30’latkiem mieszkającym w Tavullii. Według niego, brak wymiany danych pomiędzy dwoma głównymi kandydatami do wywalczenia tytułu mistrzowskiego, będzie miał niewielki wpływ na ich stronę garażu. Teraz każdy będzie pracował wyłącznie na siebie, a każdy sukces zawdzięczać będzie wyłącznie swojej ciężkiej pracy.

„Według mnie Jorge wysyłał pewne sygnały, że chciał rozwijać motocykl w swoim kierunku. Nie zrozumcie mnie źle, on jest bardzo szybki na motocyklu Valentino, ale myślę, że jest to pozytywna rzecz,” stwierdził Australijczyk dla serwisu MCN nawiązując do tego, że to właśnie w dużej mierze dzięki Włochowi M1-ka stała się zwycięską maszyną. Jak pamiętamy, jeszcze w 2003 roku na motocyklu tym żaden zawodnik nie stanął na podium. Już w kolejnym sezonie, po przyjściu Rossi’ego, na maszynie tej udało się wywalczyć tytuł mistrzowski.

„Informacje wracać będą do inżynierów, a później zapisywane będą na serwerze i możemy porównać każdą sesję, czego oczywiście nie robiliśmy i robić nie będziemy. Nie myślę, że cokolwiek to zmieni. To pozytywny krok dla Jorge, bowiem będzie mógł pracować bardziej na siebie. Jeśli mam być szczery, nie wiem, jak często jego ekipa spoglądała w nasze dane,” kontynuował Burgess, który jednak przyznał, że przez trzydzieści lat jego obecności w Motocyklowych Mistrzostwach Świata nie spotkał się z całkowitym kopiowaniem danych.

Według Jeremy’ego, każdy zawodnik chce bronić wykonanej przez siebie pracy i zebranych danych. Jeżeli też Yamaha obawiałaby się przez to słabszego rozwoju (co sugerował „Por Fuera”), na pewno nie zakazałaby owej wymiany informacji. Australijczyk podkreślił też, że ta zmiana może tylko pomóc Lorenzo.

Źródło: MCN

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
15 zapytań w 0,692 sek