Home / MotoGP / Capirossi zadowolony ze swojej pracy

Capirossi zadowolony ze swojej pracy

Mija właśnie pierwszy rok pracy Lorisa Capirossiego na paddocku Grand Prix, ale w zupełnie innej roli – już nie jako zawodnika, a konsultanta do spraw bezpieczeństwa. Włoch nie ukrywa, że zmiana opon na sezon 2012 sprawiła, że MotoGP stało się bezpieczniejsze.

Jeszcze w 2011 roku zawodnicy klasy królewskiej, zwłaszcza podczas piątkowych treningów, często lądowali na deskach. Wiele spośród tych wywrotek, które niejednokrotnie doprowadzały do kontuzji, spowodowanych było tym, iż opony Bridgestone potrzebowały zbyt dużo czasu do rozgrzania. To także 15’krotny Mistrz Świata Giacomo Agostini wzywał do zmiany konstrukcji opon MotoGP, bo to właśnie gumy, według Włocha, doprowadziły do fatalnego w skutkach wypadku Marco Simoncelliego.

Tymczasem Capirossi przyznał, że po objęciu posady konsultanta ds. bezpieczeństwa na koniec zeszłego roku, jego głównym priorytetem była poprawa bezpieczeństwa opon. 39’latek sądzi, że wraz z Bridgestone wykonali kawał dobrej roboty. Widać też wyraźnie, że w tym roku upadków, spowodowanych przez zimne opony, było znacznie mniej.

„Jestem dumny z pracy wykonanej nad gumami: w tym roku nikt nie złamał żadnej kości dlatego, że opony nie uzyskały odpowiedniej temperatury pracy. Bridgestone pracowało naprawdę bardzo dobrze, a i ja poprowadziłem ich w odpowiednim kierunku,” mówił Loris dla Gazzetta dello Sport. „Praca nie jest jednak zakończona. W 2013 będziemy mieli opony stworzone specjalnie dla motocykli CRT, a także być może dostępne będą informacje o tym, kto ile opon z danej mieszanki wybrał do swojej alokacji.”

Jednocześnie #65 potwierdził, że pracuje jeszcze nad kilkoma innymi kwestiami, które pomogą w poprawie bezpieczeństwa. Co ciekawe, jedną z nich było wprowadzenie obowiązku posiadania przez motocykle specjalnej dźwigni, która chroni przedni hamulec. To właśnie nieumyślne wciśnięcie owej dźwigni w maszynie Sete Gibernau przez „Capirexa” doprowadziło do ogromnego karambolu w trakcie Grand Prix Katalonii 2006.

„Pracujemy też nad małymi rzeczami, jak ochraniacz dźwigni przedniego hamulca. Nie każdy był przekonany do tego pomysłu, ale rozmawiałem z zawodnikami. Staramy się zrozumieć ich problemy i znaleźć rozwiązania. Skupiamy się także na kombinezonach i ochraniaczach zawodników. Nie chcemy nigdy zobaczyć kierowcy, którego kombinezon lub kask uległy uszkodzeniu podczas wypadku. To kwestia bezpieczeństwa – jeśli te ‘ubrania’ mają coraz więcej funkcji, automatycznie możliwości ochronne się zmniejszają,” dodał na koniec Loris Capirossi.

źródło: autosport.com

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Komentarze: 1

  1. cieszę się że on się cieszy!

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
24 zapytań w 0,695 sek