Home / MotoGP / Crutchlow bez szans na miejsce w fabrycznym zespole Yamahy

Crutchlow bez szans na miejsce w fabrycznym zespole Yamahy

Wygląda na to, że szanse Cala Crutchlowa na dłuższe pozostanie z Yamahą stopniały prawie do zera. Brytyjczyk przyznał w jednym z wywiadów, że dla fabrycznego teamu zdecydowanym priorytetem na dwa kolejne lata będzie zatrzymanie w swoich szeregach Jorge Lorenzo i Valentino Rossiego. W związku z tym Crutchlow, któremu wygasa obecny kontrakt, nie chce wiązać się po raz kolejny z satelicką stajnią Tech 3.


Rozmowy z zarządem Yamahy miały miejsce podczas rundy na holenderskim Assen, gdzie brytyjski zawodnik zapewnił, że chce pozostać z japońskim producentem przez dwa kolejne lata, pod warunkiem że sezon 2015 spędzi już w zespole fabrycznym. Stojący na czele stajni Lin Jarvis przyznał jednak, że z takimi decyzjami Yamaha zamierza czekać do przyszłego roku, kiedy to wygasają kontrakty Lorenzo i Rossiego.

„Lin Jarvis powiedział, że jeśli Jorge i Valentino będą chcieli zostać, to nie będzie dla mnie miejsca w fabrycznym zespole Yamahy w sezonie 2015. Mogą zaoferować mi roczny kontrakt. Wciąż pozostaję w takiej samej sytuacji, będąc częścią zespołu satelickiego. W mojej opinii nie do końca otrzymuję to, na co zasłużyłem.” – przyznał Cal Crutchlow w wywiadzie dla serwisu MCN.

Crutchlow zdementował niedawne pogłoski, jakoby miał już porozumieć się z Ducati i czekać na podpisanie kontraktu do rundy o GP Niemiec. Potwierdził jedynie, że prowadzi rozmowy, również z włoską marką.

„Tak, rozmawiamy z Ducati. Ale nikt nie potwierdza, że zwolni się jakieś miejsce. Ja jestem zainteresowany przejściem do zespołu fabrycznego, który wesprze mnie w 100 procentach. Na obecną chwilę sytuacja Andrei Dovizioso i Nicky’ego Haydena wygląda na trudną, ale to nie oznacza, że to się nie zmieni. To oczywiste, że będziemy prowadzić rozmowy z kim się da. Od chwili, gdy Yamaha przekazała że nie ma miejsca na sezon 2015 to mogę rozmawiać z innymi zespołami.” – zakończył niedawny zdobywca pole position.

Źródło: motorcyclenews.com

AUTOR: sd

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOSP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 28

  1. Niech nie marnuje się na Ducati jak Dovi, Nicky…

  2. Tylko jaki tak na prawdę ma wybór? Yamaha już potwierdzone że zajęta, Honda raczej też, Suzuki od 2015. Pozostaje tylko Ducati niestety, albo pozostanie w miejscu ale szkoda by się marnował Cal ;/

  3. Junak szuka kierowców

    Może polska wystawi fure z chin to kontarkty bedom

  4. Z jednej strony szkoda Cala. Ale z drugiej, ciężko się dziwić Yamasze. Lorenzo to na chwilę obecną najmocniejszy zawodnik w stawce. A Rossi nie ma sobie równych jeśli chodzi o marketing. Ale może Honda powinna pomyśleć nad wymianą Daniego, na kogoś z większym potencjałem.

  5. Cal naprawdę mnie zaskoczył w tym sezonie i zasługuje na awans do fabrycznego… tylko że liczy się Repsol albo Yamaha a oba te zespoły maja zawodników lepszych no i młodszych więc Cal powinien siedzieć w tech3 i jeździć tak jak do teraz bo jak odejdzie to nie będzie tak błyszczał. Jeśli wybierz ducati to zrobi karierę jak Marco33.

  6. ja bym został w tech3,bo inaczej to będzie tylko obstawiał 1/10.

  7. Ogólnie też polecałbym mu zostać w Tech3 – ale najlepiej byłoby, gdyby Yamaha dała mu fabryczną maszynę (będąc w satelickim teamie, jak to ma np. Bradl i chyba miał Simoncelli)

  8. Repsol odpada bankowo.Tam teraz będą jeździć tylko i wyłącznie Hiszpanie wiadomo czemu.Yamaha już inaczej wygląda ale tam pewnie wezmą Pola jak Rossi odejdzie chyba ,że płaczek odejdzie niczym Stoner.Słabo go widzę choć trza przyznać że całkiem przyzwoicie jeździ ale pepłnia dziecinne błędy.To samo Pedrosa to nie jest materiał na mistrza(z całym szacunkiem dla niego)bo wybaczcie ale mieć Repsola tyle czasu i nie wygrać Majstra?Stoner pokazał to w pierwszym roku.

  9. Sugerujesz, że Dani jest gorszy od Cala? Heh, dobre sobie… ;)

  10. Pierwszy komentarz kierowany był do @fallout84

    @A – Pedrosa jest jak najbardziej materiałem na mistrza, tylko praktycznie w każdym sezonie trapiły go kontuzje. W tym roku będzie mistrzem! I ja w to wierzę. :))

    • Nie tyle sugeruję ze Cal jest lepszy od Daniego. Co raczej, że Cal ma ten „pazur” i wolę walki, których tak bardzo brakuje Pedrosie. I mimo że moim zdaniem obaj są na podobnym poziomie. To w tym sezonie Cal pokazuje że jest zdecydowanie lepszym kandydatem to tytułu mistrzowskiego niż Dani. #26 to świetny zawodnik i na pewno jeszcze przez kilka lat będzie siedział w czołówce. Ale na mistrza brakuje mu tego czegoś, co pokazał przez ostatnich 8 lat.

  11. Respekt za to, że ma te ambicje, żeby dalej ciągnąć ten wózek i poprawiać się z roku na rok, w ostatnim czasie nie przypominam sobie takiej progresji, bo każdy liczy na swój talent wyrobiony od najmłodszych lat, plusem może będzie to, że już nie będę słuchał co weekend czego nie ma na jego Yamasze, a co jest uff.

    Cal musi zrozumieć, że rynek zawodników jest mocno nasycony dzisiaj i zapowiada się nasycony na dłuuuugie lata, rzeczywistym problemem będzie zawsze brak ludzi wykwalifikowanych typu inżynierowie, ludzie od elektroniki itp., kogo w Yamasze interesuje jakiś tam zawodnik (chyba, że nazywa się Valentino Rossi)? Zawsze chętny się znajdzie, Crutchlow też nic nadzwyczajnego nie prezentuje raczej, czego nie prezentowali by inni w przeszłości, gdyby to ode mnie zależało to dałbym mu już dawno ten cholerny pakiet i niech by pokazał, ile te gadki są warte.

  12. no no no hmm jeśli Cal rozstanie się z Tech3 to może w przyszłym sezonie będą w nim jeździc bracia Espargaro ;) Pol jest na dobrej drodze do tego, a Aleix też by się wpasował

  13. Motogp jest zdominowane przez 2 teamy (4 zawodników) Cal jest jedynym z reszty który włączył się w walkę. Jeśli uda mu się w tym stylu dotrzeć do końca sezonu i jeździć tak samo w przyszłym to moim zdaniem powinien zastąpić najsłabszego ze wspomnianej czwórki (46,99,26, lub 93).

  14. To naprawdę dobry zawodnik. Będzie go brakować. Moim zdaniem, jeśli Dani w tym roku nie zdobędzie MS to powinien wylecieć i wtedy miejsce jest. Nie wyobrażam sobie, aby Dani kolejny rok siedział w Hondzie bez wymiernych dla zespołu efektów.

  15. Oczywiście, że lepiej jakby Crutchlow został w Tech 3 na M1 niż poszedł do Ducati, ale skumajcie, że w satelickim zespole zarobi około 300 tysi rocznie, a w Ducati ze 2mln. Wiadomo, że jak się dogada to odejdzie do zespołu z Bologni bez mrugnięcia okiem i chyba każdy kumaty go zrozumie bo tylko Rossi mógł sobie pozwolić na mniejsze zarobki. Warto sobie uświadomić jak działa ta branża pod kazdym względem, czyli kasa i długo długo nic, a łatwiej zrozumieć niektóre decyzje…

    • To skumajcie też to: http://www.asphaltandrubber.com/racing/cal-crutchlow-interview-glory/

      ” It’s funny, I said in an interview the other day, I don’t race motorcycles to be famous, I don’t race motorcycles to earn money, as such. It’s my job, and I do earn a salary doing it, but I do it because I love it. And I’d still be racing on a Sunday in a club race if I had to pay for it. If I had to work all week as whatever I was and go club racing on a Sunday, I’d still do it because I love it. So it must be an inbred thing, in my blood, when you see how many racers now had their fathers racing.”

      Nie sądzę, żeby Crutchlow wszedł w to „cmentarzysko talentów” jakim jest ostatnio Ducati w GP (a nawet i powoli tak się dzieje w SBK). Przynajmniej mam nadzieję, że tego nie zrobi.

      • Jeśli nie będzie oferty z Hondy, albo Yamahy, a będzie z Ducati to daje sobie głowę uciąć, że Cal pójdzie bo ma już swoje lata i wiecznie się ścigał nie będzie, a jest różnica zarabiać 2-3mln. a 200-300 tysi… wyniki to sprawa drugorzędna…

      • Powiedz to Rossiemu, który po dwóch latach w Ducati wiadomo co zrobił …

      • Chłopie czytaj uważnie komentarze, przecie napisałem „każdy kumaty go zrozumie bo tylko Rossi mógł sobie pozwolić na mniejsze zarobki” dlaczego? bo gościu ma po tylu latach hajsu jak lodu i wielką firmę itp, ale nie Crutchlow, Dovizioso itd…

      • Niech mi ktoś wyjaśni – jak to możliwe, że kiedyś satelickie teamy przewyższały wręcz fabryczne? Chodzi mniej więcej o lata 2003-2006 – np. Sete Gibernau, Marco Melandri, po części Max Biaggi – rozumiem, że może ‚papierochy’ (w przypadku Camel Honda) sprawiały, że zarobki w tamtej ekipie były spore, ale Telefonica Movistar?

      • O ile pamiętam, to z Gibernau było tak, że Repsol chciał go do siebie. Ale zamiast tego dogadali się tak że w Repsolu jeździła jedna Honda fabryczna a druga satelicka. A drugą w Pełni fabryczną maszynę miał właśnie #15 w Telefonice.

      • fallout84 – dzięki za informację :) ale to dziwne: zespół fabryczny i satelicka maszyna? oO Nie mogli dać całemu Repsolowi fabryczne i Telefonice jedną? I kto płacił pensję Sete – Honda czy Telefonica? :)

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
34 zapytań w 0,869 sek