Zobacz ofertę sklepu LOMOTO
Home / MotoGP / Crutchlow tłumaczy swoją wściekłość na Pedrosę

Crutchlow tłumaczy swoją wściekłość na Pedrosę

Cal Crutchlow po wyścigu o GP Włoch tłumaczył się, dlaczego wściekł się na Daniego Pedrosę, gdy ten wyrzucił go z walki w końcówce na torze Mugello. Zdaniem Brytyjczyka, Hiszpan nie był w pełni szczery i nie chciał wziąć na siebie winy za incydent. Na szczęście, zawodnicy przeprosili się i nie ma między nimi wzajemnych pretensji, o czym Crutchlow wspomniał później na twitterze.

Obaj zawodnicy na Hondach mieli kłopoty z wyczuciem przedniej części motocykla. Na ostatnim okrążeniu jechali na pozycjach 11. i 12, ścigając Andreę Iannone. Walka szła więc o awans do pierwszej dziesiątki i sporą liczbę punktów. Ostatecznie jednak obaj zostali z niczym: Pedrosa chciał dohamować w prawym zakręcie Scarperia, ale zaliczył uślizg i wpadł w Crutchlowa. Kamery szybko wychwyciły szalejącego Brytyjczyka i tłumaczącego mu coś Pedrosę.

Kliknij, aby pominąć reklamę

„Od razu zaczęliśmy rozmawiać. Powiedział, co się stało, a ja natychmiast się wściekłem, ponieważ zaczął mówić, że to nie było jego wina, że to jakaś tajemnicza siła zdecydowała się na mnie wpaść. Byłem na niego zły, bo mnie kłamał.” – powiedział Crutchlow.

„Kiedy popełniasz błąd, to jest to twój błąd. Ale potem przeprosił i to jest najważniejsze. Nie mogę nic zrobić, nie mogę zmienić wyniku nokautując go czy coś takiego. Stało się i na pewno jeszcze nie raz tak będzie w trakcie mojej kariery. Ja wyszedłem z tego bez kontuzji, on wyszedł bez kontuzji i na szczęście możemy wziąć udział w kolejnym wyścigu.” – dodał z przymrużeniem oka zawodnik LCR Hondy.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: crash.net

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 12

  1. I to jeden z powodów że nie jeździ w fabrycznym zespole

  2. Taa akurat Daniel by sie odwinal komete pocisnal z banki poprawil i Cal sie obsr…… :)

    Mogloby tak byc haha

  3. Strasznie irytujacy jest ten cal. Nie wiem za co go lubia tak komentatorzy.

    • Wielu ludzi ogólnie (nie tylko komentatorzy) go lubi, bo mówi, co myśli – a przynajmniej tak to wygląda. Zobacz, że praktycznie wszyscy pozostali wypowiadają się z taką dużą dawką „dobrego” PR, że aż się rz… chce. Ja nie mówię, że mają być chamscy i się nawzajem obrażać – ale Cal ewidentnie się wściekł, bo go Pedrosa bez sensu ściągnął z toru. Ludzie z poziomem adrenaliny na nieboskłonie, a ten mu jeszcze (wg. słów Cala) „To nie była moja wina”. Dżizas, też bym się wściekł.

    • Oczywiście że to tylko ludzie i mają swoje emocje ale powinien mieć (jak każdy zawodnik) tą świadomość że to są wyścigi ,nie ściga się sam z sobą tylko jest ich kilkudziesięciu i każdy chce jechać jak najlepiej Myśle że Dani to ostatnia osoba w stawce która grałaby nie fair Po prostu poczuł okazje zaatakował i..trudno,zdaża się a On jako motocyklista powinien to wiedzieć i takie odpychanie Pedrosy nie powinno mieć miejsca Też lubie Cala ale trochę za duży ‚płaczek’ z niego Np.że zmęczony bo dużo testuje dla Hondy ale ma kontrakty ma umowy na które się zgodził i być może to przeważyło że jeżdzi na Hondzie ,nie fabrycznej ale na Hondzie bo po to jest ten team by wspomóc fabrykę

  4. Cal już się sam widział w kombinezonie Repsola, a tu kolejny pech.
    I do tego jeszcze komentarz, że cieszy się że Dani stracił drugie miejsce.
    Zabawnie brzmią teraz jego własne słowa z przed miesiąca:)
    http://www.crash.net/motogp/news/245273/1/some-factory-riders-on-performance-contracts.html

  5. U Cala zawsze ktoś lub coś jest winne ;) nigdy on nie jest winien ;)
    Jak to Brytol, robi dużo hałasu, ogładą nie grzeszy, typowy prosty wyspiarz ;)

    • Nie jest prawdą to co napisałeś.
      Przy okazji poprzedniego incydentu z Pedrosą oddał bez ściemniania, że to była jego i wyłącznie jego wina. Facet jest ambitny, wie na co go stać więc jak coś lub ktoś mu to ruinuje to się wścieka. Ja go lubię, bo ma charakter fightera i sportowca..zgoda, czasami trochę za dużo gada (100% facet tak nie robi ale czy są tacy jeszcze w XXI wieku?) ale niemal zawsze szczerze i na temat…co obraca się (często) przeciwko niemu.

    • @chris też się z tobą nie zgodzę. Akurat Cal bardzo często obwinia siebie za ewentualne problemy i wywrotki. Nie wspominając o tym, że jest jednym z ostatnich, którzy obrzucają błotem jak go ktoś zetnie z toru. Nie wiem skąd twoje wnioski.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
34 zapytań w 0,995 sek