Home / MotoGP / De Puniet i Espargaro zostają u „Aspara” na 2013 rok

De Puniet i Espargaro zostają u „Aspara” na 2013 rok

Zespół Power Electronics Aspar potwierdził dziś, że przedłużył kontrakty z oboma swoimi zawodnikami w klasie MotoGP. Tym samym w przyszłym sezonie w barwach ekipy Jorge Martineza nadal ścigać się będą Randy de Puniet i Aleix Espargaro.

Podobnie jak w tym roku, tak i w przyszłym Francuz i Hiszpan nadal jeździć będą na motocyklach CRT stworzonych przez Aprilię. Na nich to w obecnym sezonie dzielą i rządzą oni pośród zawodników jeżdżących na nieprototypowych maszynach. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie pomiędzy de Punietem a starszym z braci Espargaro rozegra się walka o tytuł najleszego kierowcy CRT.

W zasadzie Randy i Aleix nie odczują w przyszłym roku większych zmian, w przeciwieństwie do rywali CRT. Na dobrą sprawę wszystkie te zespoły już „rzuciły się” na standardową, darmową elektronikę firmy Magneti Marelli, która zostanie im udostępniona w przyszłym roku. Przy swoim ECU, rozwijanym w World Superbike, na kolejny sezon pozostaje natomiast właśnie team „Aspara”.

W obecnym cyklu zmagań w zasadzie jedynymi kierowcami, którzy mają szansę czasami powalczyć z tymi jeżdżącymi na prototypach są właśnie #14 i #41. Póki co kilkukrotnie sztuka ta udała im się w kwalifikacjach, a także i w wyścigach. Kiedy zaś rywale mają kłopoty techniczne bądź upadają, dwójka ta potrafi finiszować nawet w czołowej dziesiątce. Przykładem mogą być tu dwa ósme miejsca de Punieta z Holandii i Czech, czy dziewiąta lokata wywalczona przez Espargaro na Laguna Seca.

„Cieszę się, że przedłużyłem mój kontrakt z zespołem,” przyznał Randy, który obecnie jest liderem klasyfikacji CRT z dorobkiem 53 punktów. „I choć sezon się jeszcze nie skończył, dla nas to pozytywny rok, a najlepszą opcją dla mojej dalszej kariery jest pozostanie tu, gdzie jestem. Dotychczas byłem w stanie dojść z moimi mechanikami i całą ekipą w zasadzie do idealnego porozumienia, co jest niezwykle ważne, także w perspektywie przyszłego sezonu. Liczę, że będziemy równie konkurencyjni za rok, który będzie kolejnym cyklem zmagań przygotowań do zmian, jakie czekają nas w 2014,” zakończył 31’latek z Maisons Laffitte.

Zadowolony jest także i Aleix: „Kiedy podpisywałem kontrakt z „Asparem”, było wiele niewiadomych, bo CRT to był zupełnie nowy projekt. I choć podpisując umowę spodziewałem się, że ta ekipa może dać mi najlepsze materiały do walki w tej ‘kategorii’, teraz – czternaście wyścigów później – wiem, że się nie pomyliłem,” komentował natomiast 23’latek z Granollers, który w „generalce CRT” jest drugi i traci tylko 2 „oczka” do swojego team-partnera. „Wiele się nauczyłem od początku sezonu. Walczymy o to, byśmy byli najlepsi w swojej kategorii w każdym wyścigu, a moim celem jest bycie najlepszym zawodnikiem CRT na koniec sezonu. Po tak dobrym eszonie było dla nas logiczną rzeczą, że będziemy kontynuowali współpracę.”

Zespół Power Electronics Aspar zajmuje w klasyfikacji generalnej teamów miejsce numer siedem z dorobkiem 104 punktów.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 5

  1. Szkoda Randy’ego. Jemu się fabryczna maszyna należy. No chyba, że wsadzą tam prototypowy silnik i nie będzie to już CRT (Całkowity Ramol Torowy).

  2. Jak zwał tak zwał, ale wszyscy chyba wolelibyśmy zobaczyć pełny prototyp Aprilii.

  3. MotoGP to nieopłacalna studnia „bez dna”. WSBK jest dużo bardziej przystępna dla marek. Tam mamy w pełni fabryczne maszyny, dostosowane do wyścigów, a nie prototypy, którymi zwykły śmiertelnik nigdy się nie „karnie”. ;)

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
48 zapytań w 0,814 sek