Home / MotoGP / Drugi rząd dla zawodników Ducati Marlboro Team

Drugi rząd dla zawodników Ducati Marlboro Team

Kwalifikacje przed jutrzejszym wyścigiem o Monster Energy Grand Prix Francji przebiegły całkiem pomyślnie dla fabrycznego zespołu Ducati. Obaj zawodnicy tejże ekipy wywalczyli miejsca w drugim rzędzie.

Minimalnie lepszym z tego duetu okazał się Casey Stoner, który dodatkowo podczas porannego treningu popisać się mógł najlepszym czasem, a w sesji kwalifikacyjnej Australijczyk pojechał oczywiście szybciej. Jednak pomimo założenia pod sam koniec QP miękkich opon do jego Desmosedici GP10, nie był on w stanie znacznie poprawić czasu, jaki uzyskał na twardym komplecie gum.

„Nadal mamy sporo do zrobienia jeśli chodzi o miękkie opony, bowiem wydaje się, że nasi rywale są w stanie bardziej się poprawić niż my. Nie udało mi się na nich pojechać znacznie szybciej niż na tych wyścigowych, co jest nieco rozczarowujące. Zawsze fajniej jest startować z pierwszej linii, ale wiemy, że mamy dobre tempo na wyścig,” przyznał 23’latek z Kurri-Kurri, który jutro zajmie czwarte pole na starcie.

Dwa pierwsze wyścigi sezonu nie były dla #27 udane. W Katarze jechał on na prowadzeniu z bezpieczną przewagą, jednak po uślizgu przodu motocykla na jednym z pierwszych okrążeń, musiał pożegnać się on z dalszą rywalizacją. W Hiszpanii natomiast przez cały weekend nie był w stanie znaleźć idealnych ustawień, przez co finiszował jako piąty.

„Generalnie motocykl spisuje się naprawdę dobrze, nasze wyścigowe tempo jest lepsze od tego, jakie mieliśmy na tym samym etapie w Jerez. Nie jest więc źle, a ja jestem przekonany, że jutro możemy zaliczyć dobry wyścig,” zakończył dość pewny siebie Casey, który nigdy nie spisywał się na Le Mans najlepiej. Świadczyć może o tym chociażby to, iż tylko raz (!) dojechał tu na podium, a miało to miejsce w 2007 roku.

Zaledwie 0.021sek do Stonera stracił dziś jego zespołowy kolega Nicky Hayden, który w przeciwieństwie do niego, na miękkich oponach pojechał zdecydowanie szybciej aniżeli na twardszej mieszance. To pierwsza okazja dla teamu Ducati Marlboro, kiedy obaj zawodnicy tegoż zespołu zakwalifikowali się do francuskich zmagań w czołowej piątce.

Amerykanin co prawda od początku weekendu na Le Mans jest szybki, jednak nie na tyle, by walczyć w czołówce. W sesji kwalifikacyjnej ostatecznie wywalczył piąty czas, co jest dla niego bardzo dobrym wynikiem. W QP na torze Losail był on dziewiąty, a w środku drugiej linii, tak jak we Francji, uplasował się także na hiszpańskim obiekcie Jerez.

„Bycie tu w drugim rzędzie jest niezwykle ważne, bowiem nasze wyścigowe tempo wcale nie było najlepsze, dlatego też mamy teraz większą szansę, gdyż start jest naprawdę istotny. Rano zrobiliśmy spory krok naprzód, jednak po południu nie byliśmy w stanie zrobić nic więcej. Jutro musimy jeszcze nieco popracować, bowiem póki co zanosi się na ciężki wyścig,” mówił „Kentucky Kid”, dla którego początek obecnego sezonu jest najlepszym od czasu roku 2006, kiedy wywalczył tytuł mistrzowski.

Na koniec Amerykanin wypowiedział się też na temat zaskakująco dobrych warunków, jakie panują na torze Le Mans. „Najważniejsze jest to, że pogoda jest wręcz fantastyczna i nie sądzę, że kiedykolwiek widziałem tu większą ilość fanów, którzy zasługują na słońce po tych wielu deszczowych latach. Jutro być może nie będą mogli się opalać, ale powinni być zadowoleni,” dodał na koniec 28’latek z Owensboro.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
27 zapytań w 0,698 sek