Home / MotoGP / Duet Repsol Hondy na podium w Walencji

Duet Repsol Hondy na podium w Walencji

Ostatnia runda sezonu 2012, ponownie zakończyła się zwycięstwem Daniego Pedrosy, który – na pocieszenie po przegraniu walki o tytuł mistrzowski, zakończył sezon z największa liczbą zwycięstw w sezonie, bo aż siedmiu. Natomiast Casey Stoner, zakończył swoją bogatą karierę w MotoGP na najniższym stopniu podium i teraz może spokojnie „udać się na ryby”.

Wyścig zaczął się dosyć nietypowo jak na standardy MotoGP. Wszystko za sprawą pogody, która swoimi opadami zdołała nieźle napsocić, ale i spowodować, że wyścig stał się bardzo emocjonujący, oraz trzymający w napięciu aż do linii mety.

Już sam start był dosyć dziwny, ponieważ #26 – który miał ruszać z Pole Position, startował z alei serwisowej. Wszystko na skutek decyzji o zmianie ogumienia „WET” na „SLICK” podjętej podczas okrążenia rozgrzewającego. Jego zespołowy kolega – Casey Stoner, wybrał nieco inną strategię, podejmując ryzyko jazdy na „turbinach”.

Pedrosa, pomimo tego, że na początku znajdował się niemal na samym końcu stawki kierowców, jechał ostrożnie, starając się dobrze rozgrzać swoje opony na suchej linii przejazdu. To spowodowało, że pod koniec pierwszego okrążenia znajdował się na 20 pozycji. Ale już dwa okrążenia później, awansował na 11 miejsce, będąc najszybszym zawodnikiem na torze. Taka jazda, pozwoliła mu na dziesiątym okrążeniu znaleźć się tuż za prowadzącym w wyścigu Jorge Lorenzo i pomimo popełnienia drobnego błędu, pozostać na drugim miejscu.

Wkrótce jednak – podczas próby wyprzedzania dublowanego zawodnika, #99 popełnia kosztowny błąd, który eliminuje go z walki o zwycięstwo, a kierowcy Hondy otwiera drogę do kolejnego triumfu.

„Po wyścigu w wykonaniu Marqueza pomyślałem, że powinienem zrobić coś podobnego!” – rozpoczął swoją wypowiedź. „ Ale tak poważnie, to jestem bardzo zadowolony z tego zwycięstwa. Wybór opon, to była bardzo trudna decyzja. Widziałem, że Jorge na starcie był na slickach, a ja byłem pewien swojej decyzji. Ale przed rozpoczęciem okrążenia formującego widziałem, że tor wysychał bardzo szybko i przed rozpoczęciem wyścigu nie wiedziałem, czy byłoby lepiej zapomnieć o starcie z pierwszego pola i zacząć z alei serwisowej, czy jechać na deszczówkach i zatrzymać się po czterech czy pięciu okrążeniach na ich zmianę.”  – kontynuował zwycięzca wyścigu.

W ostatnim zakręcie okrążenia rozgrzewającego, instynkt kazał mi natychmiast zjechać do boksu. Wyścig zacząłem z alei, ale mogłem dzięki temu szybko jechać od samego początku. Złapałem Jorge, ale potem popełniłem błąd i straciłem trzy sekundy. Podczas kolejnego okrążenia, to jednak on popełnił błąd i upadł. Od tego momentu rozpoczął się dla mnie nowy wyścig. Trudno było utrzymać koncentrację w takich warunkach i takiej przewadze, więc potraktowałem drugą połowę wyścigu jak trening. To świetny koniec sezonu i chciałbym podziękować całemu zespołowi Repsol Honda!zakończył swoją wypowiedź.

Z kolei Casey Stoner, był jednym z zawodników, którzy zdecydowali się na jazdę na oponach przeznaczonych na mokrą nawierzchnię. Pierwsze okrążenia pozwoliły Australijczykowi na utrzymanie się w czołówce, jednak później, czasy osiągane przez kierowców jadących na slickach były znacznie lepsze. Dlatego też, pod koniec czwartego okrążenia, #1 podjął decyzję o zmianie motocykla, który będzie wyposażony w opony typu slick. Wyjeżdżając na tor, znalazł się na 16-tej pozycji, tracąc 31 sekund do trzeciego zawodnika.

Jednakże jego determinacja, talent i umiejętności, pozwoliły zwiększyć tempo, dzięki któremu był w stanie wyprzedzać kolejnych zawodników. I tak, kiedy do końca wyścigu pozostały zaledwie dwa okrążenia, zdołał wyprzedzić jadącego wówczas na trzeciej pozycji Alvaro Bautistę i finiszować – w ostatnim dla niego wyścigu MotoGP, na najniższym stopniu podium.

„Biorąc pod uwagę wszystko to, co się dziś wydarzyło, jesteśmy bardzo zadowoleni z podium. Moja motywacja nie była zbyt duża, bo nie chciałem naciskać na mokrym torze i nie czułem się komfortowo na motocyklu.”powiedział dwukrotny Mistrz Świata. Po prostu nie chciałem podejmować żadnego ryzyka upadku i ponownego uszkodzenia kostki. Byłem więc bardzo ostrożny, a tak nie lubię jeździć. Nawet wybierając deszczówki a nie slicki na początku wyścigu, wybrałem łatwiejszą opcję, co naprawdę nie jest w moim stylu.” kontynuował swoja wypowiedź.

Kiedy zauważyłem, że zawodnicy na slickach mają przewagę, postanowiłem zmienić motocykl, wrócić na tor i jechać tak szybko jak tylko można, bez podejmowania zbędnego ryzyka. W końcu udało nam się dogonić Alvaro i wywalczyć trzecie miejsce na podium w ostatnim wyścigu.”

„Mój zespół jest jak moja druga rodzina, byliśmy razem zarówno podczas wzlotów, jak i upadków. Ciężko mi będzie wiedząc, że nie będę mógł się z nimi spotkać każdego tygodnia. Przykro mi zarówno z ich powodu, jak i każdego, kto wspierał mnie przez tak długi czas. Ale taka jest kolej rzeczy i nadszedł czas, aby powiedzieć „do widzenia”. Dziękuję wszystkim ludziom, którzy wspierali nas przez te wszystkie lata, wszystkim naszym sponsorom i wszystkim w zespole Repsol Honda. „ zakończył swoja wypowiedź Casey Stoner, którego nie zobaczymy już w stawce kierowców MotoGP.

AUTOR: migal

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
20 zapytań w 1,364 sek