Home / MotoGP / Fan club Rossiego potępia reakcje na upadek i zwycięstwo Marqueza w Misano

Fan club Rossiego potępia reakcje na upadek i zwycięstwo Marqueza w Misano

Wiceszef oficjalnego fan clubu Valentino Rossiego, Flavio Fratesi, potępił jednoznacznie zachowania, jakich dopuszczano się na torze Misano Adriatico w stosunku do Marka Marqueza podczas niedawnego GP San Marino. Przypomnijmy, że w rundzie, w której The Doctor nie wystartował z powodu kontuzji, Marquez odniósł zwycięstwo, jednak na podium został solidnie wygwizdany. Najgorsza była jednak radość, okazywana na trybunach po tym, jak Hiszpan zaliczył upadek w rozgrzewce.

Drogi Marqueza i Rossiego rozeszły się nieco w trakcie sezonu 2015, gdy obaj walczyli o tytuł mistrzowski, który ostatecznie trafił w ręce Jorge Lorenzo. I choć sami zawodnicy potrafili załagodzić spór i nie dochodzi już między nimi do animozji, to pamięć kibiców wciąż jest bardzo żywa i bardzo często, zwłaszcza przy okazji wyścigów we Włoszech i Hiszpanii, daje się wyczuć wzajemną niechęć, która w skrajnych przypadkach wygląda właśnie tak, jak w San Marino.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Na trybunach fan clubu Rossiego było nas 20 tysięcy. To jak stadion piłkarski. Wśród tych ludzi są tacy, którzy nie mają tego sportowego ducha. Są oni mniejszością, ale my nie możemy kontrolować wszystkich. To niewykonalne.” – powiedział Fratesi. „Chcę im kolejny raz powiedzieć, aby szanowali wszystkich. Każdy zawodnik jest ważny. Ci ludzie nie zasługują, by być w fan clubie, nie zasługują, by nazywać ich fanami motocykli.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: Marca
Fot. Krystian Polak / MSFoto.pl

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 44

  1. Sprawdzone zrodla donosza ze Katarzyna byla wsrod tych kiboli i z szyderczym usmiechem machala zolta flara :)

  2. Ojeju. Teraz będą sobie nawzajem d..py miodem smarować. Dorosłe chłopy, jeżdżą od dziecka po różnych miejscach nie jedno już pewnie widzieli, biorą za swoją prace kupę milionów, a tu się popłakał wielki Mistrz Świata i granda. Kask na łeb i zapierdzielac ile dała fabryka, a nie płakać. Taki twardziel podobno, a tu śmiechy kibicow strasznie go uraziły. Biedaczysko.

    • K3 od szczytu? pewno tak, bo na pewno nie od kasku…
      To jest szanowany na całym świecie specjalista i aktualny mistrz świata – jak nie rozumiesz, że ci zawodnicy, a tym bardziej tak wybijający się ponad resztę Marquez, zasługują na szacunek, i pisząc jeszcze to co zostało tu zauważone, to chyba wpisujesz się na listę tych kiboli, których sam wiceprezes fun clubu Rossiego chciałby się pozbyć, więc jak kiedyś zrozumiesz do jak „szacownej” tkanki kibicowskiej należysz, to czym prędzej sam założysz kask, ze wstydu…

      • Spokojnie chłopcze, bo się zapowietrzysz. Jak już pisałem pod poprzednim artykułem o tej ” strasznej aferze kibolowej”, niektórzy „gwizdaja tylko na tych, których nie lubią, a dlaczego ich nie lubią?” Już niech sobie sami zainteresowani odpowiedzą. I nie popadajmy tu w jakiś niezdrowy tragizm bo za chwilę opustoszeja trybuny, będą wpuszczać i tylko wybranych ogladaczy, wyłączą fejsbuki , tłitery i inne, tylko dlatego że ktoś się śmieje. Oglądałem MGP, dużo przed MM, byłem na „kilku” na żywo, pamiętam że gwizdano zarówno na Biaggiego, Gibernau, Simoncelliego jak i na Rossiego, Stonera czy Lorenzo i wielu innych. Gwizadali Angole, Hiszpanie, Włosi (nawet na zawodników swojej narodowości, Hiszpanie na Hiszpanów, Włosi na Włochów, itd. bo każdy miał jakiego swojego faworyta)i inni którzy byli po to aby oglądać wyścigi. Więc proszę Cię nie opowiadaj mi takich kawałków o jakimś wybitnym Marquezie, któremu nagle zaczął dokuczać gwizd kibiców. To nie jest jakieś nowe zjawisko bo pojawił się superbohater i każdy chce jego klęski, tak było zawsze i tak będzie. Czy ja tego chce czy nie, czy chce tego Marquez czy chcesz tego ty.

      • Gwizdali na Rossiego ??? W tym przypadku jestem jak niewierny Tomasz… Nie uwierzą dopóki nie zobaczę :) Pic or didn’t happen.

      • @k3 – czy zauważyłeś, by ktoś cię tutaj wyzywał od palantów, tępaków, żebyś stąd spadał?
        I czy chciałbyś, żeby ci ludzie mieli do tego prawo, tylko dlatego, że cię nie lubią?
        A że cię nie lubią, to przecież w końcu ich sprawa…

        Myślę, że jak na ciebie by trafiło, to nagle byś zaczął inaczej popiskiwać, jak znam życie… i takie mądre osoby, nim nie staną przed lustrem

        Może zacznij się odpowietrzać, bo pewne przestrzenie w naszym ciele, nie powinny być tą, czy synonimicznymi substancjami wypełnione – jeśli wiesz o czym mówię…

      • HammerMen – a np. Jerez 2005? :)

      • @polerst Wtedy kiedy brakowało szybkości trzeba było użyć jednej z wielu sztuczek. czyli metoda brutalnej eliminacji… Tyle że o tamtej sytuacji szybko zapomniano kiedy Rossi „zdobył” kolejny tytuł

        Jednak pewne zachowania wyewoulowały kiedy Simoncelli ściął z toru Pedrosę wysyłając go na przymusowy urlop… Wtedy to wszystko wyewoulowało bo gwizdy na Simoncelliego były zdecydowanie cichsze (ciekawe dlaczego)

      • @hammermen – czy oby na pewno cichsze, gdy Simoncelli zdobywał pole position? No, to już kwestia subiektywna, szczególnie, że musiał podczas GP Katalonii z ochroną. Nie usprawiedliwiałbym fanów z pamiętnego Jerez w 2005 na gwizdanie na hymn włoski, bo im się nie podoba decyzja sędziów/manewr Rossiego.
        Potępiam i zachowania hiszpańskich i włoskich kibiców. Zawsze fajnie, gdy publiczność żywiołowo reaguje po prostu na dobrą jazdą swoich zawodników, jak to było w Le Mans w 2007 czy 2017

      • @polerst Czyli trzeba usprawiedliwiać fanów Rossiego gdy Marquez i Lorenzo musieli na włoskich rundach mieć taką samą ochronę ????

        Gdy Rossi odejdzie ci sami Tifosi przestaną kupować bilety i videopassy by oglądać swojego ulubieńca… Ezpeleta stanie pod ścianą bo nie ma kogoś kto pociągnąłby to całe towarzycho i przejął fejm Rossiego… Sporo kibiców pamięta napierdalankę z Biaggim… Akcja z Marquezem zapisała się na długo w pamięci i młodszych i starszych fanów…

        A najgorsze że tak naprawdę nikt na to nie reaguje… Ostatnie ośiwadczenie Rossiego było Rok temu. Teraz przydarzyła się kontuzja ale plan Rossiego był taki żeby jak najbardziej zdeprymować rywali…

        Marquez odpowiedział w kapitalny sposób (Sam przyznał że to jedno z najważniejszych zwycięstw w karierze) i powtarzam to co wielokrotnie pisałem

        Marquez zmotywowany i jadący 120% jest nie do zatrzymania

      • Ale o co chodzi? Przecież napisałem że potępiam i włoskich, i hiszpańskich? Trzeba spojrzeć obiektywnie a nie przez pryzmat osobistych sympatii @hammermen, ani Włosi, ani Hiszpanie nie są lepsi i nikogo nie usprawiedliwiam, zaczęliśmy od tego, czy gwizdano na Rossiego

  3. Potępiają, potępiają …… Podobnie jak jedna grupa muzułmanów potępia zamachy terrorystyczne drugiej grupy. I tak w kółko zapewniają sobie wzajemnie „alibi” że muzułmanie miłują pokój i jednocześnie prowadzą dżihad wojny. Parafrazując szlagier moich rodziców : „Potępiam … jak to łatwo powiedzieć”.

      • To jest jak w tym „dowcipie” z żoną i mężem, który owszem zawalił kilka rzeczy w przeszłości, ale chłopak uczy się na błędach wiec w kolejnych iteracjach prozy życia zachowuje się dobrze, poprawia, ba jest proaktywny, przewidujący…
        W odpowiedzi otrzymuje komentarz: czy ty mnie nie zdradzasz? albo, chcesz uśpić moją czujność I myślisz, że tak łatwo zapomnę ci przyjście rano o 4tej po pijaku 15 lat temu? Albo, próbujesz zwrócić dzieci przeciwko mnie, albo jesteś chory?, na pewno coś knujesz…etc., etc…
        Tak duchu, zło tego świata wynika z braku zaufania, że ktoś może rzeczywiście chcieć się zmienić…I to jest ewolucyjnie uzasadnione, lepiej 10 razy się pomylić duchając na zimne niż raz odpuścić I zginąć. Wiec, spokojnie ludzki gatunek ma wpisany w genotyp casus Kaina I Abla…możesz spać spokojnie.

      • @lukasso : Już zaspakajam Twoją ciekawość a chyba nawet bardziej przypominam Tobie taki fakt : szef fanklubu VR46 pierwszy ruszył z pięściami i pyskówką pod boks MM93 – nie pamiętam ale chyba to było na Sepang 2015. Jak fanklub Rossiego chce kogoś wiarygodnie potępić niech zacznie od siebie.

      • Tak, duchu11 ma rację należy zawsze zaczynać od siebie…kiedy kopnąłem na oślep po puszczonej szmacie piłkę trafiając niechcący w tył głowy sędziego Steczko, za co dostałem czerwień, zwymyślałem arbitrowi (mocno) i wychodząc z hali trzasnąłem drzwiami rozbijając „niechcący” szybę, zachowałem się autentycznie, choć delikatnie mówiąc jak burak.
        Po meczu poszedłem przeprosić sędziego, czego on nie za bardzo chciał, i zapłaciłem za wymianę okna biorąc wszystkie koszty zdarzenia na siebie bez wymyślania rzewnych historii o trudnym dzieciństwie.
        Zrobiłem to nie by mieć niższą karę zawieszenia ale dlatego, że tak mom zdaniem należy. I rzeczywiście szef fanklubu VR 46 mógłby zrobić coś podobnego ale nie przed kamerami tylko po cichu…a szef MM93 mógłby potem o tym powiedzieć przed kamerami, że spotkała go taka miła niespodzianka. Tak by było idealnie…ale powiedz to ludziom z basenu Morza Śródziemnego gdzie honor vendetty płynie w żyłach nie od dziś.
        Pamiętam uścisk dłoni Rossiego z MM93 (Katalonia po śmierci Saloma) i zdaje sie uznanie szefa mechaników Marqueza w oczach z ulgą: NO WRESZCIE chłopie, choć moim zdaniem Rossi mógł zrobić wtedy znacznie więcej…tym bardziej że wygrał, wiec było mu łatwiej.

  4. Jakby to była mniejszość to gwizdów w ogóle by nie było słychać… Byłem w zeszłym roku na Misano i bałem się ubrać jakikolwiek element związany z 99 bo „nawaleni w cztery litery czterech liter tifosi” chcieli mi pięściami uzmysłowić komu trzeba kibicować… Ten typ pierdzielenia to jest tylko dla mediów… że to nie nasza wina i że to jakoś tak wychodzi…

    Wielokrotnie pisałem tutaj że ta nagonka (nawet wśród polskich kibiców wymknęła się z pod kontroli)

    Trochę to tak jak z Vettelem… Jak jeździł dla RBR to na Monzy gwizdy były tak przeraźliwe że trzeba było chodzić ze stoperami … Vettel przechodzi do Ferrari nauczył się kilku włoskich słówek i od razu jest uwielbiany

    • HammerMen – dzięki za ważną informację, bo nie ma to jak prawdziwa historia z toru…

      • Oczywiście nie mam podstaw twierdzić ze historia HammerMen-a jest nieprawdziwa. Ja swoje oparłem o tory z Anglii i Holandii. Najlepiej jednak ruszyć się sprzed komputera, wybrać się samemu i skonfrontować swoje mroczne fantazje z rzeczywistością.

      • @k3 O ile Holandia jest jakimś wyznacznikiem (Bo Rossi rok w rok tu jeździ znakomicie i chyba najlepiej z całej stawki przez co trybuny są żółte) tak w Anglii tam atmosfera jest bardziej zrównoważona.

        Włoskie rundy są zawsze najgorętsze bo co roku dzieją się rzeczy które robią różnicę w walce o tytuł ( Awaria silnika VR46 Ostatnie zwycięstwo Lorenzo który na ostatnim okrążeniu oderwał się od swojego masełka i poszedł na otwartą walkę ) W tym rozpoczęcie kampanii AD04 )

        Nawet Czechy które są najpopularniejszą rundą dla Polaków to już inna historia…

    • Tak, tłum to „bardzo ciekawe zjawisko” i baz argumentu siły trudno dyskutować z tłuszczą…ale uwierz, że pojedynczym kibicom Rossiego jest wstyd za takie zachowania, bo poniekąd wszystkich nas wrzuca się do jednego kotła, przeciwko czemu ja protestuje.

      • Ależ są tez tacy obserwatorzy, którzy nie wrzucaj „Was” do jednego kotła ;)

      • Taki burdel przypomina mi mecze piłkarskie kiedy nawalone barachło niezadowolone z rezultatu próbuje „swoim sposobem” wymierzyć „sprawiedlowiść”

        Oczywiście takie zachowania negatywnie wpływają na rzetelnych fanów… ale jeśli sam szef fanclubu Rossiego manipuluje faktami że te zachowania to mniejszość (a członkowie fanclubu Lorenzo mogą powiedzieć co innego kiedy na Mugello po awarii silnika VR46 i po tym gdy Lorenzo jednak się odgryzł Marquezowi musieli wręcz „spierdzielać ” Wtedy również miałem być na tej rundzie ale pewien kierowca Opla widział to inaczej i wyścig obejrzałem ze szpitalnego łóżka pod kroplówką :P

        Miałbym wtedy kolejne miłe wspomnienia z tego jak należy się ubierać na wyścig i komu nie należy wyrażać sympatii…

        W przyszłym roku jadę znowi na rundę w Misano… Może Lorenzo przypomni sobie że nie schodził z pudła…

      • @lukasso – :)
        @ HammerMen – wstyd jeszcze raz wstyd tym bardziej, że to był jeden z najlepszych duelów w historii nie tylko ostatnich lat!!! I Lorek pokazał kapitalnego ducha walki i …mądrość. Szkoda , że Rossiemu padł silnik bo myślę, że mielibyśmy wtedy końcówkę, może jeszcze lepszą?
        Ople omijaj z daleka, ja omijam Toyoty Hilux.
        A na kiboli spuszczaj zasłonę miłosierdzia i gazu pieprzowego…obie działają.
        Pozdrawiam, Panowie

  5. Dopóki wyścigi będą impreza masowa,dopóty będą fani i antyfani poszczególnych zawodnikow.nic tego nie zmieni.kibicuje Rossiemu od czasów jak jeździł w 250,pamiętam czasy jak w Brnie gdzie się nie spojrzało widziały napisy Mick.odszedl Doohan, pojawił się nasz Vale kochany;)należy do najlepszych z najlepszych,a takich zawsze wielbimy najmocniej,cieszymy się że żyjemy w ich czasach.Marquez jest tym następnym Wielkim, nie Lorenzo, Dovi, Viniales czy ktokolwiek.ale jego gwiazda rozblysnie najmocniej dopiero jak Doctor odejdzie.sam zalozylbym koszulkę z nr 93 kiedyś…gdyby nie sezon 2015;)Peace.

  6. jestem kibicem sportów motorowych, w szczególności MotoGP i VR 46, byłem dwukrotnie w brnie i jestem zalogowany na tej stronie od kilku lat, nie doświadczyłem w brnie żadnych złych emocji i bylem dwukrotnie zachwycony postawą kibiców, bylem w tym roku na narodowym na SGP i też było wspaniale, na tym forum większość osób to prawdziwi kibice, posiadający swoich idoli, ale szanujących także pozostałych rywali, niestety są też negatywy :(:(:( sytuacja z roku 2015 bardzo źle wpłynęła na postawy wielu kibiców :( moim skromnym zdaniem z klasą z tej sytuacji nie wyszedł żaden z mistrzow, ani #46, ani #93, ani #99 :(:(:( gwizdy na innego zawodnika, a już radość z jego upadku- kontuzji to zwyczajne BURACTWO !!!!!!! (rzadko używam takich słów) nie zgadzam się z jednym z forumowiczów, który napisał (parafrazując) „tak już jest i musi pozostać” !!!! otóż moim zdaniem buractwo trzeba nazywać po imieniu i negować !!!! , ale z pewnością nie należy w zniżać się do tego poziomu, uwielbiam speedway, lubię też obejrzeć dobry mecz piłkarski, lecz kiedy widzę zachowania na trybunach, niektóre zachowania działaczy, czy zawodników (patrz Piter vel Milik) to ciśnie się na język tylko jedno słowo …. zgadnijcie jakie ? i nie starajcie się mnie przekonać,, że wśród kibiców na meczach ligowych buractwo to mniejszość :(:(:( ostatnio doszedłem do wniosku, że wielu ludzi uważa, że mówiąc głośno i przeklinając mają więcej racji …. żenada :(:(:( ale dość złych emocji :) większość na tym forum to prawdziwi kibice i niech tak pozostanie jak najdłużej :):):) wspaniałych wyścigów i wielu pozytywnych emocji życzę :)

    • @pebe Owszem żaden nie zachował się tak jak powinien. swoje 5 a nawet 10 groszy dali sędziowie legalizując manewr Rossiego z Assen w tamtym sezonie… Dzisiaj historia pokazuje że Marquez z Lorenzo powinni wtedy odpuścić bo obaj by prawdopodobnie dzisiaj mieliby go z głowy oddając Rossiemu 10 tytuł… Rossi odszedłby w glorii chwały, hype by przeszedł na Marqueza jako przyjaciela Rossiego (Choć pamiętam że to Simoncelli miał przejąć tą pałeczkę) i pewnie Vinales przeszedłby do Yamahy zaledwie po sezonie jazdy.

      Dzisiaj można gdybać i obawiam się że póko Rossi będzie jeździł to tifosi będą uprzykrzać życie 93 (99 obecnie wypadł z obiegu bo nie jest dla Rossiego konkurencją)

      Tylko że to możebyć tak że agresja będzie rosła… Marquez już raz pokazał że jego gierki są równie skuteczne co stawia go jednak jako większego faworyta aniżeli Doviego… I tutaj oby Lorenzo się obudził i pokazał jazdę zespołową.

      • HammerMen – trudno żeby nie zalegalizowali manewru z Assen z paru powodów, szczególnie patrząc na manewr z Laguny z 2013 niezalegalizowanie manewru z Assen byłoby niekonsekwentne.

        Pebe – na SGP atmosfera jest naprawdę fajna, ale ligowy żużel w Polsce kibicowsko jest jeszcze bardziej „wredny” niż MotoGP

      • Tu się z Hammerm nie zgodzę (manewr? Rossiego w Assen),bo kiedy wyprzedzasz i się wciskasz, to ty zmieniasz kwantowy układ przecinających się linii…to ty chcesz wyprzedzić i to TY bierzesz większą odpowiedzialność za ten manewr i jego następstwa, bo to ty ASPIRUJESZ. Tak, będąc sam na torze MM93 zmieścił by się bez problemu wykonując „idealną” szykanę (i robiac czas na poziomie PP), ale tam był człowiek, Rossi o czym MM93 WIEDZIAŁ, ale mimo to założył, że to zrobi licząc na co?, że Rossi wyparuje?
        Wtedy pretensje Marqueza były dziecinne (choć rozumiem ten sportowy ból po kapitalnym ostatni kółku i ten niedosyt) ale każdy kto potrafi wziąć odpowiedzialność za podjętą akcję i ryzyko, a jest dorosły, potrafi to przyznać, ze nie miał racji jeśli popełni błąd, czyli jego założenia nie zgodziły się z rzeczywistością chociaż plan był przecież IDEALNY. No własnie idealny ale nie REALNY

      • Panowie przypomnę jeszcze raz argumentację Hondy i kilku ex kierowców MotoGP… Kara za ścięcie szykany jest wtedy gdy uzyskuje się przewagę (choćby minimalną)

        Ilość anulowanych czasów na Silverstone za 5 centymetrowy wyjazd z toru był karany anulowaniem czasu… Do tego argumentacja Hondy którą ja kupuję… Do przedostatniego zakrętu przewaga Rossiego wynosiła mniej niż 0,1s a na mecie po ścięciu szykany i nieprzejechania zakrętu wyniosła około 1 sekundy… Marquez wykonał manewr w najlepszym możliwym momencie bo postawił Rossiego w trudnym położeniu z którego go uratowali sędziowie.

        Marquez decyzją sędziów czuł się oszukany. więc postanowił zagrać z Rossim na ostro… Kibice mają żal do Marqueza o to że Rossiemu zabrano tytuł który wpychali mu nawet sędziowie…

        Dzisiaj mówię to z pełnym przekonaniem że lepiej i dla Lorenzo i dla Marqueza byłoby gdyby Rossi zdobyłby ten cholerny tytuł… Pijani Włosi pewnie by dalej się śmiali że Lorenzo to płaczek a nie rzucali się z pięściami na widok czerwonego krzyżyka z białą strzałką

        Rossi do dziś jest wielką gwiazdą a jeśli wystąpi (a podejrzewam że będzie chciał w podobny sposób zaskoczyć publikę) to zyska sobie szacunek wielu odnośnie tego że on jest prawdziwym sportowcem i ambasadorem a nawet ikoną (a nie legendą) MotoGP…

      • A dlaczego Rossi ściął szykanę? Tam „chyba” zadziałały jakieś newtonowskie siły, prawda?
        Wydaje mi się Hammer, że mieszasz w jednym kotle za dużo składników czyli robisz narracyjny bigos łącząc niepotrzebnie kilka wątków. Ja mówię o konkretnej sytuacji, która miała miejsce tamtego dnia na torze. To MM93 powziął decyzję i to on był o pół długości motocykla z tyłu. Rossi zacieśnił i tak skręt/złożenie bardziej niż robił to na kilku poprzednich kółkach. Ba…w Austrii Marquez zrobił dokładnie to samo Dovim…w sensie decyzji.
        Nie neguję jego decyzji i chęci walki (ba, chwali mu się to!), zwracam tylko skromnie uwagę, by brał odpowiedzialność na klatę i umiał się pogodzić z nieudanym atakiem iei szukając winnych swoich niepowodzeń na zewnątrz, a pod własną koszulą.

      • Dodam moje trzy grosze – muszę stanąć w obronie Rossiego – Marquez mógł być zły, widząc, że Rossi śmignął na skróty, sam bym się wkurzył, ale jednocześnie Rossi nie mógł inaczej, tzn, nie było to ścięcie intencjonalne, a spowodowane atakiem Marqueza, tak jak powiedział Szacowny Rycerz Elektryczny.
        Sam się zastanawiałem jak można by inaczej interpretować to zdarzenie – nie doszedłem do innych wniosków, choć oglądałem „ten manewr” wiele razy.

        Jednak nie ma co się pastwić nad Marquezem, bo bolała go ta sytuacja i brak obiektywnej oceny w początkowej fazie przezywania tego zdarzenia mogła mieć miejsce, bo to w sumie trochę wyglądało, jakby MM był ofiarą tego zdarzenia, ale nie był, co trzeba było wyjaśnić. Gdyby Rossiego nie dotknął / nie wypchnął, to Rossiemu należało się karne naliczenie czasu, czy co tam sędziowie by wymyślili.

        Nie podoba mi się, że takie sytuacje na torze, które są naturalne, powodują jakieś wojny, również między kibicami… było i już, załatwione, wyjaśnione, Rossi wygrał wyścig i ścigamy się dalej.

      • Akurat Silverstone jest dobrym przykładem jak sędziowie olewali ścinanie szykan odpowiednio przez Vinalesa w 2014 jak i Marqueza w 2016, obaj skorzystali na scieciu, a nawet nie dostali żadnego „+0,3”

      • Chyba się trochę zaostrzyło widzenie tego scinania, i chyba będzie taka tendencja

      • Panowie czy tego chcemy czy nie to Assen 2015 było katalizatorem dzisiejszej agresji…

      • @hammermen – oj, to racja, po Assen widać było taką sztywną atmosferę, już bez uścisków, jak to bywało w sezonach 2013 czy 2014

      • @polerst – wracając tylko do manewru z Laguny, ciężko byłoby go nie zalegalizować, biorąc pod uwagę, że identyczny manewr Marqueza na Rossim przeprowadził niewiele wcześniej Rossi na Stonerze :)

  7. Ja byłem w tym roku na Misano z dziewczyna odziany w barwy MM93 , nie spotkałem sie z jakimś aktem agresji ze strony Vale kibiców , może jedynie po wyścigu wyglądałem komicznie , bo jako jedyny z mojego sektora oklaskiwalem zwycięstwo MM,

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
73 zapytań w 1,089 sek