Home / MotoGP / Fatalny wynik dla teamu Rizla Suzuki

Fatalny wynik dla teamu Rizla Suzuki

Sobota nie była łaskawa dla zawodników zespołu Rizla Suzuki. Obaj motocykliści tego teamu wystartują do jutrzejszego wyścigu dopiero z pozycji trzynastej i czternastej.

Loris Capirossi w FP3 przejechał 25 okrążeń, a czas, który uzyskał dał mu dopiero trzynastą lokatę. Włoch oczywiście był rozczarowany wynikiem. Jak się okazało, mimo deszczu, który padał rano, Loris mógł poprawić swój czas i przewidywano poprawę jego pozycji co najmniej z trzynastej na dziesiątą. Capirossi ma jeszcze nadzieję chociaż na zamianę ustawień motocykla na jeszcze lepsze, podczas sesji rozgrzewkowej. I tak nic więcej zrobić przed wyścigiem już nie może.

 

Loris Capirossi: „Jestem trochę zdenerwowany warunkami pogodowymi jakie mamy, ponieważ to jest naprawdę dziwne co się tu dzieje się przez cały weekend. Wczoraj rano w ogóle nie skupiliśmy się na ‘wstrzeleniu się’ w tor ze względu na deszcz. Dzisiejszego poranka wyjechałem na tor mimo mokrej nawierzchni, a następnie po południu nie mogliśmy jeździć, ponieważ było zbyt niebezpiecznie. To jest jeden wielki pech. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z motocykla, ale kompletnie nie cieszy mnie fakt posiadania dopiero trzynastego pola startowego. Byłem wczoraj dziesiąty i dzisiaj rano tak samo, ale na połączeniu czasów spadłem na dalszą pozycję. Myślę, że jeżeli jutro będzie lepsza pogoda, to możemy być konkurencyjni w wyścigu. Motocykl dobrze sprawował się tutaj w zeszłym roku, więc mamy pozytywne odczucia i nadzieję na dobry wynik.”

Alvaro Bautista tak samo jak Loris Capirossi, swój „kwalifikacyjny” czas uzyskał podczas ostatniego treningu wolnego. Hiszpan poradził sobie jednak dużo gorzej od włoskiego weterana. Jego czas był, aż o sekundę i dwie dziesiąte gorszy od rezultatu zdobytego przez Capirossiego. Tak jak w przypadku #65, prognozowano poprawę czasu u Bautisty. Mógł on wystartować co najmniej z dwunastego miejsca. Rzecz jasna pogoda uniemożliwiła poczynienie jakichkolwiek postępów.

 

Alvaro Bautista: „Jestem rozczarowany. Przynajmniej dziś rano byliśmy w stanie zastosować nieco inne ustawienia motocykla, a co za tym idzie, czułem się dużo lepiej niż wczoraj. Później znaleźliśmy kolejne dobre usprawnienia, ale po południu nie mogliśmy ich wypróbować. W zależności od pogody będziemy jutro kontynuowali pracę nad ustawieniami na mokrą nawierzchnię i mamy nadzieję wypróbować je podczas rozgrzewki. Jeśli jednak będzie sucho, to oznacza, że dla wszystkich będą to nowe warunki. Wtedy będzie ciekawie zobaczyć kto jest szybszy na suchej nawierzchni i kto ogółem poradzi sobie najlepiej. Będę bardzo mocno naciskał na dobry wynik i mam nadzieję, że mogę zaliczyć jutro dobry początek i powalczyć po swojemu.”

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
26 zapytań w 0,985 sek