Home / MotoGP / Gorąco na linii Pedrosa – Hayden

Gorąco na linii Pedrosa – Hayden

Zdaje się, że gra słowna to najlepszy sposób na wykorzystanie wolnego czasu, jaki mają zawodnicy przed rozpoczęciem sezonu 2008. Tym razem Daniel Pedrosa wypowiedział kilka nieprzychylnych zdań na temat swojego partnera (ciężko użyć słowa &#822Zdaje się, że gra słowna to najlepszy sposób na wykorzystanie wolnego czasu, jaki mają zawodnicy przed rozpoczęciem sezonu 2008. Tym razem Daniel Pedrosa wypowiedział kilka nieprzychylnych zdań na temat swojego partnera (ciężko użyć słowa „kolegi”) z zespołu Repsol Honda — Nicky Haydena.

Konkretnie: Hiszpan zarzuca Amerykaninowi, że ten nie przyłożył się do pracy nad ulepszeniem nowego motocykla. Pierwszy komentarz na ten temat, z ust Daniego można było usłyszeć tuż po jego wypadku w Sepang, który wykluczył go z testów na kilka tygodni.

Dla magazynu Motosprint powiedział wówczas: Spoczęła na nim [Nickym] duża odpowiedzialność, ale on nie zrobił nic dobrego. Mi pozostaje tylko szybka i intensywna rekonwalescencja, aby jak najprędzej móc odrobić stracony czas.

Nicky Hayden, który po kilku latach dominacji Rossiego zdobył w 2006 roku mistrzowski tytuł, nie przejmuje się tym co mówi Pedrosa: Wiem, że Dani mówi o mnie źle, ale prawdę mówiąc mnie to nie obchodzi. Nie przejmuję się tym co mówi na mój temat, czy nawet myśli. Wykonuję swoją pracę i mój zespół we mnie wierzy, nawet jeśli Dani mówi kompletnie co innego.

Czytałem o tym gdzieś i się śmiałem. Myślę, że każdy człowiek powinien patrzeć na to co on sam robi, na swoje problemy, a nie zawsze obserwować innych i na dodatek ich oceniać.

To co teraz ma miejsce to normalne, ponieważ świat wyścigowy jest pełen hipokryzji. Dlatego właśnie ja zachowuję się inaczej: w tym środowisku mówię tylko o wyścigach i to wszystko.

Shinichi Kokubu główny projektant Hondy RC212V mówi, że Pedrosa nie ma racji wypowiadając się na temat Haydena.

Pedrosa myli się mówiąc, że Nicky nic nie wie na temat rozbudowy motocykla – przyznał.

W rzeczywistości uwagi Nickyego są takie same jak Pedrosy. Problem tkwi w tym, że jako jeźdźcy mają oni zupełnie inne style jazdy, dlatego każdy z nich chce czego innego. Mimo to jeśli chodzi o podstawy, oboje nie różnią się od siebie.

Kokubu zaprzeczył również, jakoby wypadek Daniego w Sepang przydarzył się z winy motocykla, jak sugerował wcześniej Hiszpan.

Pedrosa i w tym przypadku się myli, ponieważ jego wypadek nie miał żadnego związku z problemami technicznymi motocykla. Na chwilę obecną, mamy nowe podwozie oraz nowe opony. Niestety, ustawienia motocykla nie są jeszcze w pełni dopracowane, aby móc z niego wycisnąć cały potencjał.

Źródło: autosport.com

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
15 zapytań w 0,769 sek