Home / MotoGP / GP Aragonii: Marquez jedzie po tytuł! Kolejne 25 punktów

GP Aragonii: Marquez jedzie po tytuł! Kolejne 25 punktów

Kolejny tytuł mistrzowski Marka Marqueza coraz bliżej – Hiszpan na swoim terenie na torze Motorland Aragon pokonał wszystkich najważniejszych rywali i zgarnął – po raz drugi z rzędu – 25 punktów. To czwarta wygrana Marqueza w sześciu ostatnich wyścigach. Podium uzupełnili Dani Pedrosa oraz Jorge Loreno. Piąty był – jadący z kontuzjowaną nogą – Valentino Rossi.

 

Marquez rozpoczął wyścig spokojnie i na początku to rywale wysforowali się na czoło. Im jednak dłużej trwał wyścig, tym Hiszpan podkręcał tempo i po kolei wyprzedzał tych, którzy jechali przed nim. Różnice między zawodnikami czołówki były niewielkie, jednak Marquez na ostatnich zakrętach miał bezpieczną przewagę i zdobył po raz drugi z rzędu komplet punktów.

Na drugim stopniu podium zameldował się Dani Pedrosa. #26 podobnie na początku nie błyszczał, ale potem, zwłaszcza w końcówce, jechał rewelacyjnie i zasłużenie zameldował się za Marquezem. Podium uzupełnił Lorenzo. Dla Hiszpana to drugie podium w tym roku w barwach Ducati. #99 z wyścigu na wyścig prezentuje się lepiej: dziś znowu na początku narzucił doskonałe tempo, jednak miękkie opony w końcówce nie pozwoliły na obronę przed duetem Repsola.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Maverick Vinales zajął czwarte miejsce, i trudno odebrać to jako sukces: Hiszpan liczył na odrabianie strat, a w rzeczywistości oddala się od tytułu. Zupełnie inaczej w przypadku Valentino Rossiego: postawę Włocha trzeba określić jako heroiczną – walczył na torze o każdy punkt, starając się finiszować na jak najlepszym miejscu, mimo że ledwie 23 dni temu złamał nogę i wystartował wbrew pierwotnym zaleceniom lekarzy. Dziś można pogratulować mu także tego, że odrobił punkty do Andrei Dovizioso: #04 to drugie po Vinalesie rozczarowanie.

Dovi przegrał w końcówce walkę z Aleixem Espargaro, który dał Aprilii dobre, szóste miejsce. Zaskoczył także Alvaro Bautista. Dziesiątkę uzupełnili Johann Zarco oraz Pol Espargaro. Warto zauważyć jeszcze 11. pozycję Miki Kallio: Fin jadący z dziką kartą kolejny raz przyćmił Bradley’a Smitha, przez co KTM na pewno będzie musiał rozważyć zamianę kierowców przed przyszłym sezonem. Rozczarował też Andrea Iannone, który kompletnie nie odnajduje się na Suzuki.

=> Zobacz pełną klasyfikację MotoGP po GP Aragonii <=

Kliknij, aby pominąć reklamy

1. Marc Marquez ESP Repsol Honda (RC213V) 42m 6.816s
2. Dani Pedrosa ESP Repsol Honda (RC213V) 42m 7.695s
3. Jorge Lorenzo ESP Ducati Team (GP17) 42m 8.844s
4. Maverick Viñales ESP Movistar Yamaha (YZR-M1) 42m 12.072s
5. Valentino Rossi ITA Movistar Yamaha (YZR-M1) 42m 12.698s
6. Aleix Espargaro ESP Factory Aprilia Gresini (RS-GP) 42m 13.778s
7. Andrea Dovizioso ITA Ducati Team (GP17) 42m 14.271s
8. Alvaro Bautista ESP Pull&Bear Aspar (GP16) 42m 14.726s
9. Johann Zarco FRA Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* 42m 19.818s
10. Pol Espargaro ESP Red Bull KTM Factory (RC16) 42m 20.891s
11. Mika Kallio FIN Red Bull KTM Factory (RC16) 42m 24.008s
12. Andrea Iannone ITA Suzuki Ecstar (GSX-RR) 42m 27.448s
13. Jack Miller AUS EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 42m 30.702s
14. Scott Redding GBR Octo Pramac (GP16) 42m 32.339s
15. Tito Rabat ESP EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 42m 32.898s
16. Jonas Folger GER Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* 42m 37.118s
17. Alex Rins ESP Suzuki Ecstar (GSX-RR)* 42m 38.690s
18. Hector Barbera ESP Reale Avintia (GP16) 42m 38.764s
19. Bradley Smith GBR Red Bull KTM Factory (RC16) 42m 43.112s
20. Danilo Petrucci ITA Octo Pramac (GP17) 42m 44.658s
21. Loris Baz FRA Reale Avintia (GP15) 42m 54.415s
22. Sam Lowes GBR Factory Aprilia Gresini (RS-GP)* 42m 54.463s
Cal Crutchlow GBR LCR Honda (RC213V) DNF
Karel Abraham CZE Pull&Bear Aspar (GP15) DNF

Źródło: crash.net

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 35

  1. Piękny wyścig..

    Pozdrowienia dla tych co widzieli w Espargaro „zgraną kartę”….

  2. Szacunek dla Marqueza, choć to, że wygra, to chyba nikt nie miał wątpliwości.
    Precz z tymi asfaltowymi poboczami, to już któryś wyścig wygrany Marqueza dzięki tym asfaltowym poboczom. Przypuszczam, że po prostu Marquez to cwana bestia i wie, gdzie może sobie pozwolić na przestrzelenie hamowania, ale bez tych asfaltów zmusiłoby się chociaż zawodnika do trzymania prawidłowej linii, a konsekwencje wyjazdu poza tor byłyby większe.

    • To, co nie jest zabronione, jest dozwolone. Każdy może być taki „cwany”, ale to też trzeba potrafić.
      Gratulacje dla #93 i przede wszystkim dla #26 za piękny pościg.

    • @polerest, no przestań, proszę Cię ;d Nie wiem co byś nie mówił, czy o asfaltowych poboczach czy latających ptakach, to prawda jest taka, że nikt nie jeździ tak na limicie jak MM i kropka ;p Nikt innym zawodnikom nie broni tak jeździć, a oni albo nie chcą tak, albo nie potrafią ;p Czasami jak Marcowi Honda każe, to kalkulował w zeszłym sezonie, ale tak jak dzisiaj to ściga się zwyczajnie z serca i pasji i tyle :) Uwielbiam gdy tak jeździ i walczy, nic piękniejszego chyba nie ma! <3

      • No ale czy ja go oskarżam? Po prostu miałby trudniej, jak w Katalonii w 2015 :D

      • Racja, dobre podsumowanie.Każdemu wolno przesuwać granicę ryzyka ale tylko MM potrafi to najlepiej. Każdemu też wolno się połamać jak VR. I chociaz nie lubię Rossiego to dziś trzymałem za niego kciuki. Gdyby nie kontuzja wyścig wyglądałby inaczej. Generalnie najfajniejsze jest to, że porobilo się tak iż praktycznie nie wiadomo jak skończy się każdy wyścig. Jest pięciu gigantów MM, VR, Dovi, Viniales, Pedrosa. Na koniec sezonu dołączył na szczęście dla nas kibiców Lorek. Za nimi jest wataha kilku głodnych wilków z Zarco na czele. Szokujące wyniki KTM i Aprilki. Oby tak dalej. Szkoda tylko, że poza Polsatem który kupił prawa na kilka lat żaden kanał TV nie ma motoGP w ofercie. Wszędzie tylko „gała” i polakierowane pół pedały.

    • @repsol (z „t”) – Pobocza asfaltowe, to nie jest sposób na wygrywanie MM – dzięki takim poboczom, możemy liczyć na bardziej ryzykowne ataki zawodnika, które jeśli się nie powiodą, nie degradują zawodnika do stopnia szacownego „Crashed” lub „18”. Chcemy oglądać fajne manewry wszystkich, i asfaltowe pobocza są dla wszystkich.

      • @castrol (bez „u”, „k”, „s”, ale z „c”, „t”, „r”) – asfaltowe pobocza służą nie tylko agresywniejszym atakom, ale przede wszystkim wybaczają błędy i pozwalają wracać do walki, a potem wygrywać, jak to już mieliśmy parę razy z Marquezem czy Vinalesem, gdzie były to często po prostu błędy, a nie agresywniejsze ataki, nie mówię, że oni są źli bo asfaltowe pobocza, tylko asfaltowe pobocza są złe, służą bardziej wyścigom samochodowym, a motocyklowym? na pewno nie służą ich bezpieczeństwu

      • polerst, my friend… ;)

        Ale tak serio, z całym szacunkiem, ale właśnie poniekąd to powiedziałem – asfaltowe pobocza, wybaczają błędy, jednak chciałem jedynie podkreślić, że dzięki takim rozwiązaniom, możemy liczyć na agresywniejsze ataki, co przekłada się na frajdę wyścigową – tyle :)

      • może i tak, ale w niektórych miejscach nie powinno ich zdecydowanie być, jak na Silverstone między szykanami :D

      • I tak jest, w niektórych miejscach ich nie ma ;)

        PS uśmiałem się z tego castrola… :D

      • Ja za to musiałem spojrzeć, czy przypadkiem jakiś Repsol wyżej nie pisał :D

      • Ha ha ;)

        Ale wracając do wyścigu, nie chcę się czepiać Marqueza, nie tylko dlatego, że wygrał, ale brakuje mi ostatnio w jego poczynaniach takiej precyzji, jaką miał np dzisiaj Dani, i strasznie chłopak lata od prawej do lewej (aż na pobocze ;) – wiem, że gdyby miał lepszy pakiet, to więcej spokoju by było w jego poczynaniach, jednak mnie taki stan rzeczy czasem niepokoi (podczas gdy inni wiwatują, jak świetnie jeździ na limicie). Ile będzie miał sił, by tak latać, ile szczęścia by nie wpadł przez to w jakieś tarapaty etc…(?)

      • W 2019 jest szansa na transfer do KTM-a, jeśli zdobędzie tytuł w tym i kolejnym roku, to myślę, że mogłoby to być wyjątkowo prawdopodobne, bo gdzie szukać motywacji jeszcze? :D

      • W sumie nawet byłoby fajnie go zobaczyć na innej maszynie – najwięksi (Stoner, Rossi, Lorenzo, Rabat) ostatnich lat, przesiadali się na inne konstrukcje – na niego też powinna nadejść pora

      • W sensie, że Stoner, Rossi i Lorenzo dostali rabat na inne motocykle, tak? :D

  3. Brawo Marquez!
    Lorenzo pierwszy wyścig w całości na dobrym poziomie, w końcu.
    Rossi bałem się, że nie da rady przy całym wyścigu, a jednak udało się, a na początku nieźle walczył. Duży szacunek.

  4. I niech mi ktoś spróbuje wcisnąć że Aleix Espargaro jest przereklamowany…

  5. Spóźnialskich tradycyjnie zapraszam na forum…. już jest

  6. Cwany !? Ale to trzeba potrafić , Brawo MM !

  7. Lorenzo w końcu pojechał wyścig na który zanosiło się od paru dobrych wyścigów… Niestety widać zwłaszcza w korkociągu jak mocno Jorge tracił… Jest 3 pozycja i wbrew temu co mówią komentatorzy kolejne tory gorsze ale są szanse na dopadnięcie Zarco. Bardzo się obawiałem Q1 ale widać że Jorge znalazł coś by jechać dobrym tempem.

    Co do tytułu to ewidentnie jest pozamiatane, mogę się tylko domyślać co teraz czuje Maverick że Yamaha nie ma polityki Hondy bo Pedrosa miał tempo na Marqueza ale na ostatnich 2 kółkach ewidentnie odpuścił.

    Tym większe Chapeu Ba dla Doktora VR46 który powtórzył wyczyn Lorenzo z Assen 2013 mimo wszystko ta wewnętrzna wojenka w Movistarze się rozpoczęła. Mamy 2 kogutów w zagrodzie a sam gospodarz(Yamaha) nie wie na którego postawić w walce kogutów

    Dovi niestety przez cały tydzień borykał się z brakiem tempa, do tego tor nie pasujący Ducati i Doviemu zrobiły dzisiaj swoje.

    Fantastyczny wyścig Aleixa na Aprilii i z tego powodu to Suzuki otrzymuje ode mnie tytuł „frajerów roku” bo o ile ryzykowny wtedy ruch z Vinalesem się opłacił tak teraz poprzez brak testów i rozwoju maszyny i Rins a zwłaszcza przegryw Iannone cierpią tam katusze

    Kolejny progres KTMa i praktycznie przesądzenie o zamianie miejsc pomiędzy Kalio i Smithem który od wywrotki w Niemczech i kontuzji kolana nie jest w stanie wrócić do dobrej dyspozycji.

    Cal chimerycznie albo świetnie albo słabo co kończy się glebą i nie inaczej było dzisiaj.

    Równie dobrze pojechał Bautista i widać że zaczyna wracać do tej formy którą prezentował u Gresiniego.

    No i Mistrz świata sezonu 2017 Marc Marquez gdyby nie awaria silnika to prawdopodobnie na 2-3 wyścigi przed końcem zapewniłby sobie tyruł mistrza świata. i moglibyśmy mieć powtórkę z rozrywki…

    Oczywiście będą 3 tory na których silnik będzie szczególnie obciążony (Motegi Phillip Island a w szczególności Malezja) ale nie sądzę by było to ogromnym problemem. No i nie wierzę że Dovi czy Vinales będą w stanie powalczyć z Marquezem

  8. To był kosmos w wykonaniu MM#93! <3 Skubany był niesamowity, jakiś limit limitów czy co? ;p uwielbiam taka jazdę i walkę!<3 Łapki mi się trzęsą do teraz :) Lorek był świetny i z Desmo się dogaduje, podobnie A.Espargaro na Aprilce. Vini i Rossi tez dali radę. Zajebisty wyścig i fajnie gdyby duuużo takich! ;p

  9. Mam wrażenie ze wszystkie 3 klasy wygrali dzisiaj mistrzowie 2017.

  10. Marquez pojechał świetny wyścig, podobnie jak Lorenzo. Co do Pedrosy, to już kolejny rok odnoszę wrażenie, że budzi się pod koniec sezonu i żałuje, że nie wcześniej.
    Ogromnie szkoda, że Dovizioso nie był dzisiaj w stanie zawalczyć o podium, ale po tym, co widziałam w treningach i qualu nie żywiłam wielkich nadziei.
    No i Rossi… Żeby tak pojechać kwalifikacje i wyścig z żelastwem w nodze… Czapki z głów.
    Bardzo dobry wyścig obu braci Espargaro i Miki Kallio, co odrobinę daje do myślenia, czy KTM ma faktycznie wciąż jeszcze nienajlepszy i surowy motocykl, czy może jest to kwestia odpowiednich kierowców?

  11. Ja tylko dodam, że Sam Lowes nie wyglebił : )

  12. Wyścig ciekawy, z emocjami do końca. Wygrał ten, który miał wygrać, ale zwycięstwo było okupione sporą porcją ryzyka. Ale kto nie ryzykuje, szampana nie pije. Pedrosa trochę zaskoczył tempem, szkoda, że wyścig nie był dłuższy. Lorenzo wreszcie tam, gdzie powinien częściej kończyć, może wreszcie dogada sie z ducatem i utrzyma za którymś razem tempo do końca. Viniales raczej rozczarował, po sobotnim pole position myślałam, że znalazł jakieś ustawienia. Rossi szacunek, dojechał z kontuzją i tuż za kolegą zespołowym. Aleix jak dla mnie największe zaskoczenie i pozytyw tego wyścigu. Dovi rozczarował chyba najbardziej, ale jeszcze nic nie jest stracone. Fajnie, że KTM w 10, Kallio też przyzwoicie pojechał, a Smith chyba powolutku bedzie pakował walizki. Crutchlow w swoim stylu, jak nie Lowes to on, zawsze jakiś Brytyjczyk na deskach. Wyjaśni mi ktoś czemu u licha Petrux dojechał tak daleko?

  13. Ależ genialny ten MM. Zastanawia mnie, dlaczego niespełna dwa lata temu, nie objechał tak swobodnie Lorenzo, #99 musiał być wtedy w Walencji w niebywałej formie ;-). BTW Aleix rewelacja ( jak zwykle od czasów CRT), Bautista tez fajnie, no i prawie standard Cal Crash-low.

  14. O plusach piszą wszyscy, ale dla mnie są też ci o których nikt nie pisze, a wybitnie dzieje się źle.
    Listę otwiera Folger i Zarco… Nie lubię teorii spiskowych, ale przecież to prawie niemożliwe żeby kolesie którzy mieli motocykle walczące o podium, przyjeżdzące przed movistarami teraz nie mogli pokazać się w kwalifikacjach, a w wyścigu praktycznie ich nie ma. I dwie największe niespodzianki tego wyścigu, dla mnie przynajmniej – Petrucci, którego jakby w ten weekend w ogóle nie było na torze, oraz Dovi. Dovi chyba zaczyna trochę panikować – widać że stara się skorzystać trochę na nowinkach od Lorenzo, ale niestety to nie jest czas na ryzyko ze sprzętem… Szkoda, ja bardzo mu kibicuję, ale trochę jak u Luthiego – brakuje mu tej dawki mistrzowskiego ryzyka… Bo kto będzie za miesiąc pamiętać że Marquez w tym wyścigu kilka razy prawie leżał :)
    Do tej listy chyba należy też dodać yamahę – wiem, wiem, miejsca i heroizm bohatera tłumów na to nie wskazuje, ale jednak coś jest nie tak. Przypomnę że piątek Yamaha była na końcu tabelek i nie potrafiła jechać na deszczu – a kto wie co jeszcze przed nami… Zespół w tweetach zapewniał że to „nieważne, bo na suchym to jest RAKIETA”. No, jakoś jednak aż taka rakieta to to nie jest. Boss wspominał tez o cudownej atmosferze w zespole – trudno w to raczej uwierzyć widząc jak niewiele brakowało żeby chłopaki skasowali się nawzajem, a biorąc pod uwagę to że Vinales walczy o podium to byłoby to klasyczną głupotą yamahy…

  15. Ale jedno trzeb przyznac Marquez nie dosc ze jest dobry to jest zajebiscie cwany. Wykorzystuje treningi do szukania limitow a w wyscigu wie co wolno a co nie.
    Ogladam wyscigi od 1996r. i jedynie Stoner technika byl blisko niego jednak nie az tak blisko zeby robic to co on robi.
    Zobaczmy Cala nie ryzykowal az tak jak Marquez a wyglebil to pokazuje jakie opanowanie badz tez szczescie trzeb miec z tym ze szczescia nie ma sie co wyscig wiec trzeba miec …..

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
54 zapytań w 1,168 sek