Home / MotoGP / GP Austrii: Dovizioso zwycięża! Szalone ataki Marqueza nie wystarczyły!

GP Austrii: Dovizioso zwycięża! Szalone ataki Marqueza nie wystarczyły!

To był jeden z najbardziej zaciętych pojedynków o zwycięstwo w tym roku – Marc Marquez (Repsol Honda) na krawędzi przyczepności (a może już poza nią) próbował znaleźć się przed Andreą Dovizioso na Ducati, jednak Włoch swoim opanowaniem i spokojem zdołał odeprzeć wszystkie ataki hiszpańskiego mistrza świata – w tym szalony napór w ostatnich dwóch zakrętach – i wygrać trzeci raz w tym roku. Podium uzupełnił Dani Pedrosa. Rozczarował duet Yamahy.

Na starcie niemal upadł Danilo Petrucci, którego postawiło na jedno koło. Pierwszym liderem został Jorge Lorenzo, który prowadził przez początkowe okrążenia: Hiszpan doskonale dogrzał opony i błyskawicznie wypracował sobie sporą przewagę, ale nie trzeba było mieć zdolności jasnowidza by przewidzieć, że ten stan nie utrzyma się zbyt długo. Na kolejnych miejscach jechali Marc Marquez i Andrea Dovizioso, tasujący się między sobą, a za nimi – Valentino Rossi, Johann Zarco i Maverick Vinales. Co ciekawe, to zawodnik satelickiej Tech 3 Yamahy jechał lepiej. Vinales i Rossi popełniali poważne błędy i wyjeżdżali poza tor.

Po 10. okrążeniu przyspieszający Marquez zmienił na prowadzeniu Lorenzo. #99 niemal od razu stracił też pozycję na rzecz Andrei Dovozioso i od tego momentu prowadząca dwójka była już niedościgniona. Lorenzo musiał bronić się przed Pedrosą – co też nie trwało długo: #26 wyprzedził zawodnika Ducati i pognał za Marquezem i Dovim. Rossi spadł za plecy Vinalesa i Zarco. Dalej w stawce dobrze radzili sobie Loris Baz na satelickim Ducati, Mika Kallio na fabrycznym KTM z dziką kartą, oraz Andrea Iannone na Suzuki. Rozczarowywali Cal Crutchlow z LCR Hondy i Aleix Espargaro na Aprilii.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Dovizioso miał znakomite tempo i wdał się w zacięty pojedynek z Marquezem. Dzięki temu, że #93 i #04 wymieniali się pozycjami, Dani Pedrosa odrobił kilka sekund i nagle walka o zwycięstwo miała rozstrzygnąć się między trzema zawodnikami! No właśnie – tylko miała, ponieważ Dani Pedrosa od tego momentu stracił tempo. Potem przyznał, że po prostu zniszczył opony i nie mógł nawiązać walki.

A Dovizioso i Marquez nie odpuszczali. Gdy rozpoczynało się ostatnie okrążenie, jako pierwszy jechał zawodnik Ducati. Marquez jednak nie dawał za wygraną. Mimo kilku wcześniejszych błędów i słabej przyczepności, wrzucał swoją Hondę w zakręty z dużymi uślizgami i tak samo spróbował zaatakować w przedostatnim zakręcie. Dovizioso obronił pozycję, a wyrzucony na zewnętrzną Marquez niemal upadł, ślizgając się poza krawędzią asfaltu. Ledwie utrzymał się na torze, ale stracił kilka metrów i w konsekwencji jako pierwszy na metę wjechał Dovizioso. Marquez był tuż za nim.

Pedrosa stracił 2.5s. Ostatecznie, Jorge Lorenzo utrzymał czwarte miejsce, ale jego przewaga wyniosła tylko pół sekundy przed Johannem Zarco. Postawę Mavericka Vinalesa i Valentino Rossiego, do spółki z ekipą fabrycznej Yamahy można skwitować jednym słowem: rozczarowanie. Dziesiątkę uzupełnili Alvaro Bautista, Loris Baz i Mika Kallio. Fin był najlepszym z trójki zawodników KTM i może austriacki zespół powinien pomyśleć o zastąpieniu nim Bradley’a Smitha, który ledwie punktuje.

=> Zobacz klasyfikację MotoGP po GP Austrii <=

Wyniki wyścigu MotoGP o GP Austrii na Red Bull Ringu:
1.
Andrea Dovizioso ITA Ducati Team (GP17) 39m 43.323s

2. Marc Marquez ESP Repsol Honda (RC213V) 39m 43.499s
3. Dani Pedrosa ESP Repsol Honda (RC213V) 39m 45.984s
4. Jorge Lorenzo ESP Ducati Team (GP17) 39m 49.986s
5. Johann Zarco FRA Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* 39m 50.585s
6. Maverick Viñales ESP Movistar Yamaha (YZR-M1) 39m 50.770s
7. Valentino Rossi ITA Movistar Yamaha (YZR-M1) 39m 52.318s
8. Alvaro Bautista ESP Pull&Bear Aspar (GP16) 39m 57.838s
9. Loris Baz FRA Reale Avintia (GP15) 40m 2.943s
10. Mika Kallio FIN Red Bull KTM Factory (RC16) 40m 3.089s
11. Andrea Iannone ITA Suzuki Ecstar (GSX-RR) 40m 3.424s
12. Scott Redding GBR Octo Pramac (GP16) 40m 8.846s
13. Aleix Espargaro ESP Factory Aprilia Gresini (RS-GP) 40m 10.023s
14. Karel Abraham CZE Pull&Bear Aspar (GP15) 40m 10.644s
15. Cal Crutchlow GBR LCR Honda (RC213V) 40m 11.419s
16. Alex Rins ESP Suzuki Ecstar (GSX-RR)* 40m 16.235s
17. Hector Barbera ESP Reale Avintia (GP16) 40m 17.435s
18. Bradley Smith GBR Red Bull KTM Factory (RC16) 40m 19.746s
19. Tito Rabat ESP EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 40m 25.727s
20. Sam Lowes GBR Factory Aprilia Gresini (RS-GP)* 40m 35.815s
Jack Miller AUS EG 0,0 Marc VDS (RC213V) DNF
Danilo Petrucci ITA Octo Pramac (GP17) DNF
Jonas Folger GER Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* DNF
Pol Espargaro ESP Red Bull KTM Factory (RC16) DNF

Źródło: crash.net

Kliknij, aby pominąć reklamy

 

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 47

  1. Najlepsza koncowka wyscigu jak do tej pory !!!

    Valentyna tym razem na jednym kole nie obok Marqueza a podium :)

  2. Ale Dovi załatwił Marqueza :D podobnie jak w Katarze rok temu,
    to co mnie martwi najbardziej: Ducati nie ma już żadnej przewagi w mocy względem Hondy – ich największa zaleta poszła w odstawkę, Dovi nie mógł sobie w ogóle poradzić z Marquezem na prostej, nawet jadąc w tunelu, ale mimo to – brawo Andrea Dovizioso! :)

    • Ducati nadal ma przewagę lecz stracili ją przez skrzydełka. Ale Honda się bardzo zbliżyła, to fakt. Yamaha to podobnie jak Ferrari w F1, początek sezonu mocni, ale im bliżej końca tym zostają za konkurencją.

      • Ducati dziś miało swoje nowe skrzydła :D wraz z brakiem starych skrzydełek nie mają już żadnej przewagi, co było dziś widać.
        Co do Yamahy – pełna zgoda, chyba trzeci sezon z rzędu startują najlepiej i potem coraz słabiej.

  3. Swietny wyscig, szacun dla Marqueza, że nie włączył mu się kalkulator punktów i nie odpuścił do samego końca. Motogp rządzi!

  4. Spóźnialscy…
    Dbając o czystość etyczną, polityczną i gramatyczną zapraszam Was na forum…..

  5. Epicka walka o zwycięstwo az ciarki przechodziły :) brawa dla obu panów, za to chłopcy z Yamahy szkoda gadac. Konkurencja odjechała

  6. Dawno nie było takich emocji przez cały wyścig, patrząc na ostatni zakręt miałem zawał… Gratulacje dla Doviego i Marqueza, szkoda że Lorek odpadł w drugiej połowie bo mogło być jeszcze ciekawiej ;p

  7. Panowie komentatorzy są fatalni . W moto2 Badziak notorycznie mylił nazwiska . Natomiast w motogp gdy Marquz z Dovim jadą na centymetry oni wyskakują ze Szkopkiem i Blinem . Jasne jestem Polakiem i interesują mnie nasi zawodnicy , ale w takim momencie , no sorry.

  8. Świetnie Dovi. Ostatni atak Marca zupełnie w stylu kamikadze, dobrze że się nie przewrócili.
    Od dłuższego czasu tak sobie po cichu myślę jak by było fajnie, gdyby Dovizioso wszystkich pogodził i zdobył tytuł w tym roku.

  9. Co za wyścig! A ostatnie okrążenie po prostu kosmiczne:) wielkie brawa dla Doviego za trzymanie nerwów na wodzy, piękną walkę i zasłużone zwycięstwo. Marquez jak…no właśnie jak nie Marquez, pie***nął kalkulator i pojechał:) to co zrobił w 3 zakręcie i ostatnim to w ogóle palce lizać. W nosie ma jakieś tam prawa fizyki. Dani solidnie, Jorge…przewidywalnie, Zarco też solidnie i bez większych błędów. Yamaha po prostu przejechała wyścig i tyle. Brawa dla Kallio, szkoda Pola, może mielibyśmy dla KTM-y w 10.

  10. Mimo iż nie przepadam za MM93 to po tym wyścigu mam do niego wielki szacunek. Chyba żaden zawodnik nie odważyłby się zaatakować w tak ryzykowny sposób i to w ostatnim zakręcie. Brawo dla Doviego za spokój i opanowanie. Pojechał perfekcyjny wyścig. Nie popełniał błędów i dzięki temu udało się go wygrać. Niestety jedyna przewaga Ducati jaką mieli nad innymi motocyklami czyli prędkość została stracona przez nowe owiewki ale dzięki temu z kolei Ducati stało się bardziej stabilne na hamowaniu i wyjściu z zakrętów dzięki czemu udało się wygrać kolejny wyścig co pokazuje że jednak prędkość maksymalna nie jest najważniejsza. Co do Yamahy to mimo, że kibicuje VR 46 to jest po prostu jakaś masakra. Na początku sezonu prezentowali się świetnie a teraz mam wrażenie że zamiast ulepszać motocykl to oni go tylko pogarszają. Te nowe owiewki sprawiły że ledwo przekraczali 300 km/h. Myślę że w tym sezonie już żaden zawodnik Yamahy nie ma szans na tytuł. Jedyne co mogą wywalczyć to już chyba tylko trzecie miiejscw w generalce. Z takim motocyklem nie ma szans na nic więcej.

    • Trudno się nie zgodzić z Tobą, tylko co do owiewek Ducati – one nie miały przede wszystkim pomagać na wyjściach z zakrętów i zapobiegać unoszeniu się przedniego koła?
      No i atak Marqueza z pewnością odważny i mało kto by się odważył, ale nie wiem, czy ten ruch byłby tak chwalony, gdyby Dovi nie zostawił miejsca i obaj by zaliczyli glebę :D

      • No tak przecież napisałem, że dzięki tym nowym owiewkom motocykl Ducati jest bardziej stabilny na hamowaniu i na wyjściu z zakrętów. Owiewki są duże i łapią większy opór powietrza dzięki czemu lepiej dociążają przednie koło ale przez ich dość spore gabaryty motocykl stracił trochę na prędkości maksymalnej ale skoro udało się wygrać to wygląda na to że prędkość maksymalna nie jest najważniejsza. najważniejsze jest chyba przyśpieszenie a to Ducati ma teraz znacznie lepsze dzięki lepiej dociążonemu przedniemu kołu. Zawsze jest coś kosztem czegoś. Owszem gdyby obaj się przewrócili to MM 93 zapewne zostałby za to zlinczowany.

      • Wybacz, przeoczyłem. Pośrednio w sumie też wpływa na prędkość maksymalną. W każdym razie, przewagi w tym aspekcie już nie mają.

  11. Vinales zaczyna przypominać Rossiego – ambicja przerasta jego talent

    • No tak zaczyna trochę gwiazdożyć. Udało mu się wygrać dwa pierwsze wyścigi z rzędu i myślał że tytuł już ma w kieszeni ale już pomijając cechy charakterów zawodników to prawda jest taki że Yamaha nie rozwija swojego motocykla, owszem wprowadzają nowe części ale one tylko pogarszają ten motocykl. Myślę że bez tych owiewek i z pośrednią tylną oponą poszłoby im trochę lepiej w wyścigu a najlepiej by było moim skromnym zdaniem gdyby wrócili do zeszłorocznego motocykla.

    • Po co tak piszesz REPSOL 1337 o 9 krotnym MS? Ty jak i ja nie dorastasz mu/nim do pięt wiec przestań kozaczyc, 115 przypadków nie oszukasz. Chyba ze twierdzisz tak samo jak Stoner który tak mówił a gdzie teraz jest. Żenada. Bardzo dobry wyścig.

  12. Wyścig ciekawy w drugiej części. Brawo dla Doviego za wytrzymałość psychiczną. Marquez wow, może niespecjalnie mu kibicuję ale ciężko nie docenić jego umiejętności… że on tam na tych tarkach nie wyglebił to wyczyn.
    Vale trochę szkoda. Yamaha yamahą ale błędy były i to nie jeden. No cóż, wiecznie nie będzie się mieć 20 kilka lat, organizmu nie zahibernujesz – grunt, że jeszcze są chęci to i resztę da się poprawić.

  13. Ale był ogień!!! Marc był dziś kosmicznie niesamowity, pozytywny wariat uwielbiam, bo nie odpuszcza! To co wyrabiał na torze, to nawet lepsze niż zwycięstwo, te dohamowania i ten ślizg w ostatnim zakręcie, rany <3 Świetnie tez Loris dziś pojechał, niech mu dadzą w końcu nowsze Desmo ;p Gratki oczywiście dla Lorka i Bautisty + Kalio, było super! :)

  14. Bardzo dobry wyścig. A na końcówce spadłam z fotela. Dosłownie :) Wielki szacunek dla Marqueza za ataki do ostatnich zakrętów i wielki szacunek dla Doviego za to, że nie stacił przy tym głowy.

    • To zdjęcie opony Doviego z parc ferme. Jej zniszczenie rzuciło mi się wtedy w oczy. Niestety opon w Hondach nie pokazali, widocznie nie były aż tak zniszczone. Szacun dla Doviego, widac, ze się nie pieścił i jechał za wszystkie pieniądze.

      • Marquez wybrał twardą mieszankę, ogólnie bardzo się dziwię, że Dovi zdecydował się na miękkie

      • To, że Marquez wybierze MH było w sumie pewne od 3 treningu. I nie było niespodzianki, ale Dovi mnie zaskoczył, bo po wczorajszych kwalifikacjach, w których jechał na pośrednich i powiedział, że miękkie opony nie trzymają, byłam w szoku. Ale zadziałało i to się liczy:D

  15. Jak sam Marc powiedział, kiedy on jechał za Dovim był to limit przez 3/4 okrążenia chyba na 2 zakrętach czół że jest deko szybszy. Kiedy Dovi jechał za nim czół się komfortowo :-) Ten fakt daje do zrozumienia że ciężej miał MM w tym GP a to że stylem masakruje prawa fizyki to już inna bajka. Fajnie się oglądało dzisiejszy wyścig, w czołówce nadal ciasno więc będzie walka nie jeden raz jeszcze. Bardzo minie też ucieszyło stwierdzenie MM że w końcu czuje bardzo dobrze limity motocykla ! :-)

    • Chyba nawet można stwierdzić, gdzie kto był lepszy – Dovi był perfekcyjny na hamowaniach do tych zakrętów 90-stopniowych, ale Ducati jest i było dziś słabym motocyklem na zmianach kierunku jazdy (pewnie te nowe skrzydła nie pomagały temu) – Dovi tam tracił całą przewagę zawsze…

  16. Nikt w stawce nie ma takich umiejętności i talentu jak MM. Mozna za nim nie przepadać i wypisywać różne śmieszne opinie o nim ale tego faktu nic nie zmieni.

    • Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, ale jednak dziś ktoś był lepszy? :D

    • Wygrał Dovi zasłużenie, ale gdyby nie Marquez i jego zapomnienie o wszystkim oprócz ścigania, byłoby dziś pewnie nudnawo. Życzę sobie, żeby ,,this sweet feeling with the bike” było u Marqueza też na Silverstone, żeby Dovi walczył tak jak dziś i żeby Yamahy się obudziły. Wtedy będzie jeszcze ciekawiej niż rok temu:p

      • mieliśmy taką batalię rok temu na Silverstone o 2-gie miejsce, że każdy zapomniał, że Vinales tam pozamiatał – z drugiej strony Marquez zawsze był w WB megamocny, więc będzie ciekawie :)

    • A ja potwierdzę. W żadnym wypadku nie nazwę siebie fanką Marqueza, w zasadzie to daleko mi do fanki któregokolwiek z zawodników, ale to, co ten chłopak wyprawia z motocyklem, to chwilami zakrawa na czary. Uwielbiam patrzeć na jego pojedynki z grawitacją, podoba mi się, jak dojrzewa jako zawodnik, ale najlepszyna dla mnie jest widok Marqueza, który zapomina o punktach i jedzie o wszystko. Tak jak dzisiaj.

      • Mi zawsze bardziej imponował Stoner, szczególnie za te lata na, powiedzmy, niezbyt dobrze prowadzącym się motocyklu, na Ducati od 2007 jeździło wiele zawodników i ledwie Loris Capirossi wygrał – w dość szczęśliwych okolicznościach – wyścig oprócz Australijczyka.

      • A mnie Stoner coś drażnił. Absolutnie nie odbieram mu umiejętności i ogromnego talentu, ale miałam jakiś irracjonalny problem z tym gościem i noe potrafiłam szczerze mu kibicować. Zdarza się tak, wbrew temu co czasami słyszę, też człowiek jestem i nie zawsze mam logiczne wytłumaczenie dla swoich sympatii czy antypatii. Natomiast chętnie zobaczyłabym Marqueza na Ducati, wiem, że to już inny motocykl niż za czasów Stonera czy Rossiego, ale ciekawa jestem, jak by sobie z nim poradził.

      • Można i tak, mnie osobiście drażnią osoby, którymi Marquez się otacza (Alzamora i Hernandez, którzy nigdy nie potrafią pogodzić się z porażką). Ja z chęcią zobaczyłbym Marqueza na Ducati, Pedrosę na Suzuki – mam nadzieję, że którykolwiek skusi się za rok przejść gdzie indziej :D

      • No, w końcu ktoś powiedział to głośno! Już w poprzednim sezonie, kiedy kończyły się kontrakty wszystkim fabrycznym zawodnikom, miałam nadzieję, że jakiś cud się zdarzy i Pedrosa trafi do Suzuki. Pasowałby mi na ten motocykl.

  17. Lent znam kilku takich. Jeden z nich nadal sie ściga, inni a w zasadzie jeden zakończył przedwcześnie kariere bo woli…łowić. Marc jest po prostu najlepszy w ostatnich kilku latach nie da sie zaprzeczyć ale było juz kilku takich ktorzy masakrowali konkurentów równie a w pewnych względach bardziej skutecznie ale ich czas minął tak jak to będzie z Marqezem i kazdym innym wyjątkowym, bo jest wyjatkowo widowiskowy bez dwóch zdań :)

  18. Wyscig fajny. Gratulacje dla całego podium. Lorek imho mocno rozczarował, tzn. niby 4 pozycja jak najbardziej ok, ale jednak skoro na torze Ducati nie dał rady, to gdzie indziej może być mu jeszcze ciężej. o Yamahach nawet nie będę się wypowiadał, bo wszystko już zostało powiedziane. Niewątpliwie największymi bohaterami dnia sa panowie #4 i #93. Ale moim zdaniem na specjalne wyróżnienie zasługuje Kalio, który dowiózł KTMa na 10 pozycji, 17sek przed Smithem.

  19. He he, fajnie jak wszyscy ignorują taki, jakby nie patrząc, świetnego wynik Lorenzo :). Jak trzeba to się przytoczy jakieś takie niewypały jak „tor ducatii” czy „fuks” :). Lorek pojechał świetnie i wykorzystał to co mu dały warunki (temperatura i opony) i przyjechał w tempie Yamahy – to mało :)??? Krok po kroku Lorenzo dodaje jakiś punkcik do swojej jazdy – może jego tempo jest powolne, ale jednak idzie do przodu. Patrząc na dorobek tak medialnie uwielbianych kierowców jak Crutchlow czy Miller to można się tylko cieszyć. Dla mnie oprócz dwóch fighterów na przodzie to największą niespodzianką wyścigu jest jednak Pedrosa – chłopak męczył się przez cały weekend bardziej niż Petrux czy Folger, a w wyścigu poszedł do przodu niczym Rossi w normalnej dyspozycji :)

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
94 zapytań w 1,263 sek