Home / MotoGP / GP Francji: Wraca Marquez – dominator! Upadki Zarco i Dovizioso

GP Francji: Wraca Marquez – dominator! Upadki Zarco i Dovizioso

Marc Marquez bez większych problemów wygrał wyścig o GP Francji. Zawodnik Repsol Hondy tylko na początku oglądał plecy zawodników Ducati i Valentino Rossiego, ale gdy tylko wyszedł na prowadzenie, powiększał swoją przewagę. Drugie miejsce zajął świetnie jadący Danilo Petrucci z Pramac Ducati, a podium uzupełnił Valentino Rossi z fabrycznej Yamahy. Andrea Dovizioso i Johann Zarco nie ukończyli wyścigu, przewracając się po własnych błędach.

W wyścigu, tak jak i wcześniej w ten weekend, na Le Mans cały czas świeciło słońce. Ciekawy był wybór opon niektórych zawodników. Marc Marquez wybrał twardego tylnego Michelina, co zdradzało taktykę przeczekania początku. Z kolei Jorge Lorenzo wybrał miękkie opony. Piorunujący start wykonał właśnie #99, a także Andrea Dovizioso. Z pole position ruszył Zarco, ale Francuz szybko wrócił do walki na czele.

Prowadzenie od razu po starcie objął Lorenzo, a za nim pojedynkowali się Johann Zarco, Andrea Dovizioso, Marc Marquez i Valentino Rossi. Już na pierwszym okrążeniu Andrea Iannone wyleciał w żwir, kończąc dobrą passę miejsc na podium. Przewrócili się też Tito Rabat, Scott Redding oraz Alvaro Bautista.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Lorenzo spowalniał nieco stawkę na czele. Dovizioso przebił się więc na prowadzenie, jednak gdy tylko to zrobił, za szeroko wyjechał w prawym zakręcie i stracił przyczepność, kończąc w żwirze z rozłożonymi ze zdziwienia rękoma. Johann Zarco starał się walczyć z Marquezem, ale popełnił identyczny błąd, i na trybunach można było usłyszeć jęk zawodu lokalnej publiczności. #93 starał się nie czekać zbyt długo – gdy tylko dobrze dogrzał twardą oponę, skutecznie zaatakował Jorge Lorenzo. #99 jak zwykle na Ducati, tracił tempo i wkrótce wyprzedzili go jeszcze Danilo Petrucci, Valentino Rossi, Jack Miller i Dani Pedrosa.

Poza jednym momentem, po którym wydawało się, ze Marquez się przewróci, dalej nie było emocji. Hiszpan powiększał przewagę, Petrucci spokojnie jechał na drugim miejscu, a Rossi na trzecim. Trochę walki było na pozycjach pod koniec TOP10 i to właśnie na niej skupiał się realizator, bo z toru wiało nudą.

Marc Marquez przeciął linię mety jako pierwszy i wygrał wyścig trzeci raz z rzędu, zdecydowanie prowadząc w klasyfikacji generalnej. Z dużymi stratami wyścig ukończyli Danilo Petrucci oraz Valentino Rossi. Znakomity weekend dla Pramaca uzupełnił Jack Miller, finiszując na czwartym miejscu – obaj walczą o posadę w fabrycznej stajni Ducati. Dani Pedrosa, szybki w końcówce, dojechał jako piąty. Siódmy, z ogromną już stratą do Lorenzo, był Maverick Vinales, który wyprzedził po walce Aleixa Espargaro i Cala Crutchlowa. TOP10 uzupełnił Alex Rins, który wreszcie ukończył wyścig, dopiero drugi raz w sezonie. Najlepszym debiutantem był Hafizh Syahrin z Tech3.

W klasyfikacji generalnej byłoby bardzo ciekawie, gdyby nie zdecydowane prowadzenie Marqueza. Natomiast drugiego i piątego zawodnika dzieli tylko pięć oczek. Niewiele tracą również kolejni motocykliści. Kolejna runda MotoGP odbędzie się na torze Mugello i będzie to GP Włoch.

Zobacz klasyfikację generalną MotoGP po GP Francji

Kliknij, aby pominąć reklamy

Wyniki wyścigu MotoGP o GP Francji na torze Le Mans:

  1. Marc Marquez ESP Repsol Honda (RC213V) 41m 49.773s
  2. Danilo Petrucci ITA Pramac Ducati (GP18) 41m 52.083s
  3. Valentino Rossi ITA Movistar Yamaha (YZR-M1) 41m 55.123s
  4. Jack Miller AUS Pramac Ducati (GP17) 41m 56.087s
  5. Dani Pedrosa ESP Repsol Honda (RC213V) 41m 57.192s
  6. Jorge Lorenzo ESP Ducati Team (GP18) 42m 0.128s
  7. Maverick Viñales ESP Movistar Yamaha (YZR-M1) 42m 13.531s
  8. Cal Crutchlow GBR LCR Honda (RC213V) 42m 15.568s
  9. Aleix Espargaro ESP Factory Aprilia Gresini (RS-GP) 42m 15.979s
  10. Alex Rins ESP Suzuki Ecstar (GSX-RR) 42m 17.710s
  11. Pol Espargaro ESP Red Bull KTM Factory (RC16) 42m 22.077s
  12. Hafizh Syahrin MAL Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* 42m 24.735s
  13. Franco Morbidelli ITA EG 0,0 Marc VDS (RC213V)* 42m 27.654s
  14. Bradley Smith GBR Red Bull KTM Factory (RC16) 42m 28.072s
  15. Takaaki Nakagami JPN LCR Honda (RC213V)* 42m 31.759s
  16. Thomas Luthi SWI EG 0,0 Marc VDS (RC213V)* 42m 35.033s
  17. Karel Abraham CZE Angel Nieto Team (GP16) 42m 46.645s
  18. Xavier Simeon ESP Reale Avintia (GP16)* 43m 1.890s
    Scott Redding GBR Factory Aprilia Gresini (RS-GP) DNF
    Tito Rabat ESP Reale Avintia (GP17) DNF
    Johann Zarco FRA Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1) DNF
    Andrea Dovizioso ITA Ducati Team (GP18) DNF
    Alvaro Bautista ESP Angel Nieto Team (GP17) DNF
    Andrea Iannone ITA Suzuki Ecstar (GSX-RR) DNF

Źródło: crash.net
Fot. Honda

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 31

  1. Wiem, że zaraz być może zostanę zjechany… ale jest tak naprawdę już po mistrzostwach.
    Le Mans było corocznym słabym punktem Hondy, a nawet tu Marquez wygrywa – co tylko potwierdza że i Honda jest piekielnie mocna w tym roku.
    Przewaga około 40 punktów nad trzema Yamahami, które zmagają się z wiecznymi problemami, gdzie po ich ostatnim bastionie (Assen) czekają ich ciężkie wyścigi m.in. na Sachsenring i w Austrii. No cóż, będzie chociaż ciekawa walka o wicemistrzostwo :) chciałbym, żeby Miller dołączył do Doviego w fabryce, ale na ile to jest mozliwe… zobaczymy!

    • Zgadzam się w 100% z Tobą no bo jedyny gość, który mógłby chociaż nawiązać jakąkolwiek walkę z 93 nie kończy drugiego wyścigu z rzędu… innych kandydatów nie widać, no niestety tak to wygląda.

    • Ja Cię nie zjadę. Marquez jest w topowej formie. Gdyby nie cyrki w Argentynie, miałby 4 zwycięstwa i jedno drugie miejsce. Zgadzam się też z autorem tekstu (huehuehue) – wraca dominacja zawodnika, który nie ma słabych punktów, i ma dobry motocykl.

    • Otóż to Dawid i Paweł, zgadzam się w 100%. Jedyny, który mógłby powalczyć o tytuł to Dovi, a Honda w tym roku to kompletny motocykl… no może coś popsują w nim w 2019 :D

      • ale chyba tylko w duecie z Mareczkiem. Dani i Cal już tak nie błyszczą

        • Właśnie chciałem zwrócić uwagę, że dobra dyspozycja Hondy to nie tylko motocykl bez wiekszych wad, czy Marquez, ale właśnie Cal, a przecież on jeździ w satelickiej ekipie, nie mając takiego licznego wsparcia inżynierów.
          Runda Le Mans dla Cala może być nietypowa, głównie ze względu na wczorajszy upadek, ale przecież Katar, Argentyna czy Jerez to były ogólnie dobre weekendy wyścigowe (co prawda ten ostatni zakończony upadkiem, ale to była kolejna szansa na podium)

    • Ja posunę się dalej.
      To juz jest zwyczajnie mało interesukące.
      Pierwszy raz wylaczylem tv w trakcie wyscigu.
      Po wywrotce 4 i 5 doszedlem do wniosku, że i tak wygra 93.
      Oczywiście wielkie brawa za wygraną. Chlopak ogrywa innych jak mu się podoba. Mam nawet wrażenie, że gdyby Honda miała wsteczny, ta wyścigowa naturalnie, to wygrałby jadąc tyłem :)

  2. No i Katarzyna wykrakala poprzewracali sie :)))

    • Tylko tego którego wytypowala, nie chciał się za bardzo przewrócic. I tak, było to do przewidzenia. Patrząc po ilości wywrotek w treningach.

    • Już jestem :-)) Brawo brawo brawo Marquez. Jest „zabójczo” skuteczny. Wart każdego wydanego na niego dolara :-)) Do pełni szczęścia brakuje mi tylko tego aby na torze była twarda walka ale na podium panowała zgoda, radość, przybijanie piątek, gratulacje dla wygranych i przegranych po prostu taki prawdziwy sportowy duch. Przykro i smutno mi się ogląda gdy stara i nowa legenda tego sportu nawet na siebie nie spojrzą. Nawet bokserzy którzy przed walką wieszają na sobie psy, obrażają się wzajemnie, w ringu walczą jak dwa wściekłe byki to jednak po walce często przegrany gratuluje zwycięstwa wygranemu a wygrany mówi jakieś ciepłe słowo o przeciwniku i dziękuje za twardą walkę. Właśnie tego mi brakuje…………..
      PS. brawo Petrux i viva Rossi :-))))

      • Mi tam nie przeszkadza zła atmosfera w padoku, ale jest jedno ale!
        Jak to wygląda np. w żużlu? Jest taka postać Nickiego Pedersena, badboya żużlowego GP, tam się nie patyczkują, są przepychanki, czasem i jakieś rzucenie się z pięściami, albo używanie twardych słów.
        Natomiast jak to wygląda w MotoGP? Jeden powie: „ooo nie, jest niebezpieczny, nie będę się do niego odzywał!!!111”, drugi powie: „przepraszam że to zrobiłem – choć nie wiem za co, bo nie zrobiłem nic złego – ale też sie nie będę odzywał!!!111”.
        No cóż, nie zdziwiłbym się nawet, gdyby to było na zlecenie Dorny, co by wzbudzić większe zainteresowanie ;)

      • Bez przesady. jak masz swoje zdanie i kogoś nie lubisz to z nim rozmawiasz i się do niego uśmiechasz? Przecież to by była albo słabość (płaszczenie się) albo hipokryzja. Charyzmy to Marquez nigdy nie będzie miał, ale szacunek za kosmiczny poziom sportowy i pewnie wszystkie możliwe pobite rekordy, tak…cóż ambitne kurduple…

  3. Trzeba by podziękować vr46, on wie jak MM zmotywować

  4. Jak dla mnie to juz po zawodach – Marquez z siodmym tytułem.Nieprawdopodobna honda i sam Marc w tym sezonie .Jezeli honda wygrywa na takim torze jak le mans gdzie maja klopoty i drugie miejsce w katarze gdzie tez mieli klopoty (stralili tylko bodajze 0,027 sek. do zwycięscy).Poza zwyciestwami w austin ,jerez i zabojczym tempem w argentynie gdzie marquez rownież mogl bezproblemowo wygrac potwierdza ich forme i to ze są poza zasiegiem w 2018.

  5. Ależ mi zepsuł dzień ten wyścig :/ Dovi, no kierwa…
    Z jednej strony po zawodach, a z drugiej rok temu MM też miał słaby początek sezonu. Tym bardziej, że w tym roku mamy jedną rundę więcej. Miałem przeczucie, że w tym sezonie ktoś inny zdobędzie tytuł, ale chyba się nie zapowiada.
    Najciekawiej byłoby zobaczyć co by się działo jakby jeszcze Vin i Lor byli w pełnej dyspozycji na mocnych maszynach. To by było widowisko.
    Jak Dovi nie wygra w Mugello to kończę chyba przygodę z oglądaniem MotoGP – to nie na moje nerwy :D

  6. Jezeli Marquez na pięc pierwszych wyscigow 3 wygrywa ,w Argentynie też mogl bezproblemowo gdyby nie „awaria” ,a w katarze przyjezdza do mety niecalą 0,1 sek. za zwycięzca to to potwierdza forme hondy w tym sezonie.Honda wygrala 4 na 5 pierwszych wyscigow bo Cal triumfowal w argentynie.Według mnie Marquez w tym sezonie na 99% zdobedzie mistrza.

  7. Tak żem czuł… i wielokrotnie to mówiłem… Jeśli Marquez dawał radę Ducati w Katarze to Marquez z Hondą są okrutnie okrutnie okrutnie mocni… Doviego zgubiła pewność siebie przesadna… Iannone widać poszedł za ostro tak samo jak Zarco…

    Co do Lorenzo… to nie jest tak że on nagle oduczył się jeździć na Ducati ale małe kroczki małe kroczki mogą dporowadzić do jakiegoś solidnego wyniku… Niemniej lepiej wziąć 12 baniek poznać dodatkową lekcję pokory i spróbować z Suzuki zgrywać młodego Kennego Robertsa jr… Mina Lorenzo zresztą mówi wszystko bo ewidentnie nie miał tempa by walczyć… Najlepsze kółko Lorenzo to 32.8 gdzie Marquez w zasadzie połowę wyścigu przejechał na takim tempie schodząc potem na 32.3 Dobrze że zabrał się z tą pierwszą grupą bo podejrzewam że Vinales mógłby go wciągnąć…

    Apropos Vinalesa… Teraz chyba nie ma wątpliwości dlaczego 25 tak szybko podpisał kontrakt… W innym przypadku Jarvis mógłby próbować akcji z powrotem Lorenzo do gaszenia pożaru i niech nie zwiedzie dobry wynik Rossiego… Le mans było bastionem Yamahy tak samo jak Mugello gdzie Lorenzo stawał na kiju… Vinales mógł przeczuwać że wyniki będą przeciętne i że lepiej jest podpisać nieco gorszy kontrakt.

    Co Do Yamahy jeśli teraz zwalają winę na silnik to znowu powodem gorszej formy jest decyzja Rossiego co do namówienia inżynierów na zejście z Masełka Jorge Lorenzo…

    Co do formy Yamahy mam teorię…

    Ze względu na konstrukcję silnika rzędowego i tylko pojedynczy wydech spaliny mimo ujścia powodują podwyższenie temperatury wokół Airboxu. Podgrzane powietrze powoduje spadek mocy silnika (zwłaszcza wolnossącego) By zrekompensować tą stratę używa sie ostrzejszych map które powodują że silnik agresywniej pracuje… Do tego dochodzi zmiana umiejscowienia baku (pod siedzenie za airboxem). Ciepłe powietrze z airboxa ogrzewa bak i paliwo co powoduje…. spadek mocy silnika i kolejne rekompensowanie mapami… Innego bardziej logicznego wytłumaczenia na słabą formę Yamahy przy wysokich temperaturach nie mam… Pytanie niejako samo się rozwiązuje jeśli Zarco mówił że używa ramy Lorenzo i próbuje na swój sposób imitować masełko robiąc to agresywniej co zwyczajnie działa… (Ale nie do końca bo jednak dzisiaj gleba)

    Brakuje tutaj spokojnej i metodycznej pracy. Yamaha powinna nieco odpuścić i szukać w wyścigah zwykłego przelotu testowego… Nie skupiać się na wynikach ale poświęcić sezon na grube testy na 2019…

    Forma Marqueza jest z innego wymiaru i gdyby dalej próbowali podjąć rękawicę to może skończyć się głębokim kryzysem jaki Yamaha przeżywała gdzie najpierw upokarzał ich Doohan potem Criville Roberts (na Suzuki) i potem właśnie Rossi… to była sucha dekada… i jeśli coś z tym nie zrobią to może być naprawdę padaka nieziemska…

    • Hipoteza ciekawa…a jak wydech wyglądał w 2015 roku i pozostałe podzespoły?

      • W 2015 Yamaha bak miała w tradycyjnym miejscu gdzie motocykl ma bak… czyli za kierownicą wysunięty w stronę airboxa…. Jednak powodowało to problem z rozłożeniem masy i innymi osiągami na pełno (Tu przypominam Katar gdzie lorenzo mimo miękkiej mieszanki po wypaleniu paliwa był w stanie na ostatnich okrążeniach podkręcać tempo aż do najszybszego okrążenia tamtego wyścigu…

        Swoją drogą Ducati ma identyczne rozwiązanie że bak jest nad silnikiem ale charakterystyka silnika V4 (nawet nie mówię widlastego bo silnik Ducati mocno się różni od konstrukcji Hondy, KTMa i Aprilli.

        Rozwiązanie z przesunięciem baku do tyłu ma swoje plusy i minusy… Natomiast całe zło faktycznie rozpoczęło się od specyfikacji 2017 ze zmienioną ramą i silnikiem. Rama która miała pomagać w opóźnianiu hamowania i silnik który ma więcej mocy…

        Dochodzi tu kwestia load Balance czyli balastu który może być przesuwany tak by dopasować balans motocykla do preferencji zawodnika.

        Popatrzmy na Hondę zmienili zapłon na Big Bang ze screamera odwrócili kierunek obrotu wału korbowego teraz poprawili moc i jej oddawanie…

        Natomiast Suzuki musi wybrać… Iannone który w tym sezonie jeździ naprawdę skutecznie czy Lorenzo który widać jest zdeterminowany jeśli chce jeździć jako paydriver… Kasa od sponsorów na pewno mogła by być przeznaczona na rozwój CFD gdzie Suzuki jest z tyłu.

        Yamaha musi coś zrobić ale tutaj hamulcowym jest Rossi… Widać że doświadczenie wiedza i szybkość wciąż jest… nawet poprawki bardziej jemu odpowiadają niż Vinalesowi… Pytanie zasadnicze Dokąd doprowadzi ich rozwój kierowany przez Rossiego.

        Co do Vinalesa to podejrzewam że tu w grę zaczyna wchodzić głowa bo scysje z Forcadą prowadzą do nikąd… Nie wiadomo czy Yamaha też go słucha jeśli chodzi o main develpoment.

        PS
        Z tego co widziałem bak znajduje się centralnie nad silnikiem i za Airboxem… Jeśli komuś jest znane zjawisko konwekcji to powinien zrozumieć o co mi chodzi.

        • Dzięki za odpowiedź, pozdro

          Tak na marginesie:
          W tym roku wyścig szybszy (przy doliczeniu czasu 1,32:500 za jedno okrążenie mniej niż w 2017) ok 6,5 sek. Rossi stracił do MM93 +5.350 ….Yamahy nie są jakoś znacząco gorsze, to inni się zdecydowanie poprawili…z drugiej strony Viniales dzisiaj sporo wolniejszy niż rok temu

        • Sedno… Ducati i Honda zrobiły największy progres… i podejrzewam że Dani i Cal w 100% zdrowi osiągi mieliby zdecydowanie lepsze… Należy też wziąć poprawkę na Millera który na zeszłorocznym nierozwijanym motocyklu robi takie wyniki… a okrążenie kwalifikacyjne z Argentyny…

  8. Marc ma wszystko, by dokonać tego, czego nie udało się Rossiemu – pobić rekord Giacomo Agostiniego. Miło byłoby ujrzeć mistrza w osobie Doviego. Kiedyś tak wyczekiwałem majstra Daniego – niestety kontuzje skutecznie mu to uniemożliwiły. Miałem nadzieję na Vinalesa, ale Yamaha jak nie jedzie, to Maverick nie istnieje. W tej sytuacji Marc może spokojnie dorzucić kilka tytułów. Trudno oczekiwać od Daniego, który już nie ma zdrowia do walki, by powalczył z Marquezem. Tym bardziej, że zespół jest skupiony wokół lidera. W przeciwnym razie nie trzymaliby Pedrosy – wiedzą, dlaczego odstaje tak wyraźnie. Jeżeli nie spotka go kontuzja pokroju Wayne’a Raineya czy też Micka Doohana, to nie widzę innej opcji, jak około dziesięciu majstrów Hiszpana. Straciłem do niego szacunek w 2015 roku, ale trzeba mu oddać, że postacią jest iście wybitną.

  9. Ja nigdy nie mogłem się do Vinalesa przekonać i jakoś utwierdzam się cały czas w tym, że ciężko będzie mu zdobyć jakiś tytuł. Jakby nie było znowu przegrywa z „emerytowanym” kolegą :) Oczywiście w przypadku topowej maszyny mogłoby to wyglądać inaczej, ale kompletny zawodnik potrafi jeździć nawet na słabszej maszynie (oczywiście nie wymagam zwycięstw).
    Ogólnie od początku czuć było, że będzie to wyścig Marqueza, zresztą jeszcze wiele takich będzie w tym roku. Ciężko coś dodać na jego temat – panuje nad maszyną jak Valentino w latach świetności.
    Lorenzo jak autobus, jeździ po swojemu, ale na Ducati trochę trzeba inaczej – zostawiał furtki, a reszta wjeżdżała jak chciała.
    Rossi jak Rossi, zrobił swoje, pewnie więcej się nie dało – wywrotki trochę pomogły, ale to nie umniejsza wyniku.
    Szkoda Doviego… wprawdzie w tym roku wygrać z Marquezem byłoby niezwykle trudno, ale przy takich „wypadkach” staje się to prawie niemożliwe.
    Iannone po swojemu, może i potrafi być szybki, ale szkoda na niego sprzętu.
    Zarco trochę mnie zaskoczył upadkiem.

    Jeśli odejdzie Lorenzo z Ducati to mam nadzieję, że Dovi dostanie Petruxa do towarzystwa, Miller mi średnio podchodzi, no ale to nie ja decyduję :)

    • A mnie Zarco nie zaskoczył upadkiem, sadziłem jednak ze upadną obaj z Marquezem w walce…Johan niepotrzebnie się podpalił zamiast skorzystać z unikalnej szansy jazdy za atakującym pozycję lidera Marquezem…wyszedł brak doświadczenia i gorąca głowa pod presją „domu”, niepotrzebnie pociskał…mógł spokojnie śledzić trop i oszczędzać opony (jeśli się dało?).

    • Co do AI. Dlaczego szkoda na niego sprzętu? Ten sezon ma świetny. Równie dobrze można by podsumować JZ czy innych którzy wyglebili. A co powiedzieć o Rinsie który notorycznie nie kończy wyścigów. Uważam że to ujadanie na AI to taka moda się zrobiła, jak i płacz nad VR że już za stary i emeryt (Ja mu właśnie kibicuję ze względu na wiek – pokazuje że można). Wg mnie błąd robi Suzuki podpisując kontrakt z bezbarwnym AR zamiast z AI.
      Uważam że duet AI i JL to było by coś. Przynajmniej nie było by nudno :-)

  10. Ja bym jeszcze nie stawiał krzyżyka na Lorenzo w Ducati. Tak sobie pomyślałem, że dziwnym zbiegiem okoliczności jak 99 był w Yamasze to motocykl był bardzo konkurencyjny – 2015. Lorenzo odchodzi do Ducati i nagle po roku niebiescy już nie jadą, za to Czerwoni dostają niezłego kopa. Przypadek, czy może faktycznie Lorenzo dość mocno przyczynia się do rozwoju maszyny? A może Dovi ma od kogo podbierać ustawienia i plany treningu?

    • Tylko czy Lorenzo chce dalej robić to wyzwanie które jak widzimy jest bardzo ciężkie… Widać ewidentnie że Lorenzo podciągnął się w dohamowaniach a i uślizgi tylnego koła czy dym spod opony się pojawia… Natomiast kuleje coś innego czyli prędkość w samym zakręcie… Lorenzo mając odpowiedni sprzęt i wyczucie jeżdził bardzo szybko i wyglądało to jak jazda po bułki…

      Mina Lorenzo powiedziała w zasadzie wszystko… Mi osobiście serce się kraje gdy widzę Lorenzo jeżdżącego na kwadratowo niedomykającego furtek To nie jest to do czego przyzwyczaił w Yamasze…

  11. Marquez pozamiatał niestety.
    Dovi będzie miał teraz bardzo trudne zadanie żeby znowu zacząć się liczyć, ale wystarczy kolejny odpał MM i może mu się uda podgonić.
    Yamaha… no tragicznie nie było, ale mogliby się wziąć na serio do roboty. Sami Rossi i Vinales wszystkiego nie zrobią.
    Szkoda Zarco, ale chyba nieco go poniosło. Musi korzystać z szans w tym roku, bo w przyszłym może być ciężko, mimo milionów z RB.

    Po dzisiejszym podium Mira, obstawiam że na przyszły rok może zabraknąć miejsca dla jednego z obecnych, dobrych zawodników. Za dużo nazwisk, a za mało wolnych motocykli…

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
74 zapytań w 2,213 sek