Home / MotoGP / GP San Marino: Marquez wygrywa oponiarską ruletkę! Lorenzo w żwirze

GP San Marino: Marquez wygrywa oponiarską ruletkę! Lorenzo w żwirze

Marc Marquez

Marc Marquez wygrał niesamowicie trudny wyścig MotoGP, w którym kilkukrotnie zmieniały się warunki pogodowe i czołowi zawodnicy dwa razy musieli zmieniać swoje motocykle, dopasowując się do toru. Na podium stanęli jeszcze Bradley Smith i Scott Redding (który na początku wyścigu miał wywrotkę!). Do mety nie dojechał Jorge Lorenzo, który chwilę po zmianie ogumienia na slicki wyleciał w żwir i mocno skomplikował swoje szanse w walce o tytuł z Valentino Rossim, który dziś był piąty.

Wyścig rozpoczął się na suchym torze i zawodnicy mieli założone slicki, ale już w momencie startu pojawiały się krople deszczu – jedynym, który zaryzykował zmianę motocykla był Michele Pirro. Po starcie uformowała się “ucieczka” Jorge Lorenzo, Marca Marqueza i Valentino Rossiego. Szybko jednak deszcz zaczął przybierać na sile i konieczna była wymiana motocykli na te z oponami na mokrą nawierzchnię. Po powrocie na tor ta trójka pozostała w takiej kolejności, choć Marquez był bliski minięcia Lorenzo w pit-lane.

Po kilku deszczowych okrążeniach opady ustały i tor zaczął przesychać i stało się jasne, że zawodnicy wrócą do swoich zespołów, by jeszcze raz dokonać wymian maszyny. Jako pierwsi w tyle stawki zjechali Loris Baz i Bradley Smith i była to świetna decyzja tej dwójki. Czołówka zwlekała bardzo długo. Marc Marquez celowo ustawił się za duetem Yamahy. Prowadził Rossi, drugi jechał Lorenzo. Mimo komunikatu zespołu, Hiszpan dalej pozostawał na torze. Jako pierwszy zjechał po motocykl na suchą nawierzchnię Marquez i była to kluczowa decyzja.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Z tyłu bowiem znakomitym tempem na slickach jechali już Smith, Baz i Redding i jeszcze jedno okrążenie zwłoki mogło zniweczyć szanse na dobry wynik. Taki właśnie błąd popełniła Yamaha. Rossi i Lorenzo zjechali w końcu po motocykle, ale wyjechali za wspomnianymi wyżej zawodnikami. Lorenzo dodatkowo popełnił błąd – na zimnych oponach stracił panowanie nad motocyklem i wylądował w żwirze. Pierwsze doniesienia po wyścigu mówią o możliwej kontuzji prawej ręki.

Marquez dowiózł do mety wygraną i odrobił 25 punktów do Lorenzo. “Por Fuera” mocno skomplikował sobie sezon, bowiem traci już 23 punkty do Rossiego. Na podium na drugim miejscu wskoczył Bradley Smith, a uzupełnił je Scott Redding, który w końcówce wyprzedził wolno jadącego Lorisa Baza. Brytyjczyk miał ogromne szczęście, bo na początku upadł w żwirze i spadł na koniec stawki. Do końca sezonu pozostało pięć wyścigów i jeszcze 125 oczek do zdobycia.

Wyniki wyścigu MotoGP o GP San Marino na torze Misano:
1.
Marc Marquez ESP Repsol Honda Team (RC213V) 48m 23.819s
2. Bradley Smith GBR Monster Yamaha Tech 3 (YZR-M1) 48m 31.107s
3. Scott Redding GBR Estrella Galicia 0,0 Marc VDS (RC213V) 48m 42.612s
4. Loris Baz FRA Forward Racing (Forward Yamaha)* 48m 50.246s
5. Valentino Rossi ITA Movistar Yamaha MotoGP (YZR-M1) 48m 57.015s
6. Danilo Petrucci ITA Octo Pramac Racing (Desmosedici GP14.2) 48m 58.906s
7. Andrea Iannone ITA Ducati Team (Desmosedici GP15) 49m 0.346s
8. Andrea Dovizioso ITA Ducati Team (Desmosedici GP15) 49m 1.253s
9. Dani Pedrosa ESP Repsol Honda Team (RC213V) 49m 3.335s
10. Aleix Espargaro ESP Team Suzuki Ecstar (GSX-RR) 49m 3.511s
11. Cal Crutchlow GBR LCR Honda (RC213V) 49m 5.814s
12. Jack Miller AUS LCR Honda (RC213V-RS)* 49m 9.894s
13. Mike Di Meglio FRA Avintia Racing (Desmosedici GP14 Open) 49m 12.200s
14. Maverick Viñales ESP Team Suzuki Ecstar (GSX-RR)* 49m 16.144s
15. Alvaro Bautista ESP Factory Aprilia Gresini (RS-GP) 49m 17.167s
16. Stefan Bradl GER Factory Aprilia Gresini (RS-GP) 49m 22.647s
17. Nicky Hayden USA Aspar MotoGP Team (RC213V-RS) 49m 26.468s
18. Hector Barbera ESP Avintia Racing (Desmosedici GP14 Open) 49m 28.587s
19. Eugene Laverty IRL Aspar MotoGP Team (RC213V-RS)* 49m 29.496s
20. Claudio Corti ITA Forward Racing (Forward Yamaha) +1 lap
21. Karel Abraham CZE AB Motoracing (RC213V-RS) +1 lap
Pol Espargaro ESP Monster Yamaha Tech 3 (YZR-M1) DNF
Jorge Lorenzo ESP Movistar Yamaha MotoGP (YZR-M1) DNF
Yonny Hernandez COL Octo Pramac Racing (Desmosedici GP14.2) DNF
Alex De Angelis RSM E-Motion IodaRacing (ART) DNF
Michele Pirro ITA Ducati Team (Desmosedici GP15) DNF

Kliknij, aby pominąć reklamę

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 29

  1. Zdjęcie profilowe HammerMen

    Lorenzo dodatkowo złamał rękę więc Rekin się utopił i to fest Widać że Lorenzo zaryzykował ale duchy z Assen 2013 powróciły… Gratulacje dla Rossiego bo tytuł jest już niemal pewny bo w tym sezonie był zdecydowanie najrówniejszy i przy obecnej formie tylko upadek Doktora mógłby zmienić cokolwiek. IMO tu już Jarvis ustawi obu zawodników do pionu

  2. Zdjęcie profilowe skocz007

    Rossi więcej farta niż rozumu. Totalnie pokpił sobie sprawę z pit stopem i nagle prezent w postaci wywrotki Lorenzo. Tak już mamy po emocjach i rozdanych tytułach. Jeszcze brakuje, żeby Lorek kontuzji się nabawił…. Dzisiaj wygrało szczęście, nie doświadczenie.

    Marquez najmłodszy a najmądrzejszy ze wszystkich jednak.

      • Zdjęcie profilowe izka3456

        A ja się zgadzam z tym,co napisał skocz007. Rossi popełnił ogromny błąd taktyczny, nie zjechał wtedy,kiedy kazał mu zespół. Ma szczęście , że Jorge się wywrócił, bo inaczej dojechałby do mety za nim i stracił kilka punktów przewagi, a tak wyraźnie odskoczył od Lorenzo. Mam nadzieję, że mimo to walka o tytuł będzie się toczyła do samego końca. Co do Marca, to dobrze, że nie został na torze z zawodnikami Yamahy, bo dzięki tej decyzji wygrał wyścig, ogolnie bardzo mądrze przejechał cały wyścig.

      • Zdjęcie profilowe Mefisto

        Lorenzo popełnił błąd, a w sporcie chodzi oto, aby tych błedów popełnić najmniej. Rossi nie upadł i dojechał na najlepszej możliwej pozycji. Tak wiec nie mówimy tu o szcześciu. Gdyby Hiszpan miał awarie, to wówczas faktycznie można by o szcześciu mówić. Do końca sezonu pieć wyścigów, wiec jeszcze wiele może sie zdarzyć.

      • a ja powiem tak – gdyby Rossi zjechał do Boxu wcześniej to historia mogłaby sie potoczyc inaczej i Lorenzo mógłby nie glebić. :)

  3. Zdjęcie profilowe KorupcjA

    koledzy poratujcie !
    nie moglem pooglądać na żywo i pytanie gdzie pooglądam jakaś powtorke calego wyscigu ?????
    Pozdrawiam.

  4. Zdjęcie profilowe polerst

    Mówimy, że Rossi pofarcił, bo późno zjechał zmienić motocykl, ale przecież Lorenzo też zjechał za późno :D
    Rossi ma szczęście takie, jak Lorenzo w 2012, czy Marquez w 2013.
    Co jak co, Włoch popełnił duży błąd. Nie zjechał, mimo że Baz kręcił już czasy o 9 sekund szybsze :o
    Brawa dla Scotta Reddinga! Upaść i przyjechać na podium, kto tak ostatnio zrobił? :D Wpada mi do głowy tylko Stoner na Lagunie Seca w 2008. I Bradley Smith znów podium i znów przed Espargaro :)

  5. Zdjęcie profilowe HammerMen

    @skocz007 Przekleństwa wyśmiewanie i gwizdy niewybredne żarty po włosku. Ale to nie ma znaczenia to jest ich sposób na świętowanie tytułu.

  6. Zdjęcie profilowe Dmn

    Świetny wyścig, było w nim wszystko (no może brakowało lądowania kosmitów i wybuchu wulkanu ale nie ma co oczekiwać zbyt wiele). Prawdziwe gratulacje należą się Bazowi, Reddingowi i Smithowi.

  7. Zdjęcie profilowe PYKPYRYKPYK

    Ludzie trochę się zastanówcie bo z psychologią jesteście na bakier :)

    Moim zdanie Vale celowo przeciągnął pitstop. Przecież wiedział, że Maq zjechał co było jasnym znakiem, że teoretycznie warto to zrobić ale… to nie Maq jest jego rywalem w walce o tytuł, a Jorge. Vale dobrze wiedział, że Jorge będzie patrzył na to co zrobi Rossi, a ten w oczywisty sposób jechał na zmęczenie materiału u Jorge. Każdy wie, że Vale na wodzie zawsze daje radę więc mógł sobie pozwolić na przytrzymanie Jorge na tych zużytych oponach. Jak dla mnie liczył na upadek Jorge ale na starych kapciach, dlatego zjechał do boksu dopiero wtedy kiedy zrobił to Jorge.
    Jeżeli zrobiłby to wtedy co Maq to nie wiadomo czy nie wygrałby Jorge, a Vale byłby np 3. Tak to miał pewne, że albo razem będą z Jorge daleko więc strata żadna albo Jorge zglebi. No i się udało…

  8. Komantatorzy dzisiaj trochę zaspali, bo Reddinga pokazywali na początku, jak wpadł w żwir, może za dużo się działo z tymi zmianami maszyn :)

    Lorenzo, oh Lorenzo, jak mogłeś popełnić tak durny błąd podapalając się na wyjazd przed Rossim, skoro i tak byś go wciągnął, z drugiej strony ten scenariusz już w głowie miałem po jego zjeździe., co nie świadczy o nim za dobrze.

  9. Zdjęcie profilowe Andy

    No coz.Bogowie sprzyjaja Valentino.Na suchym torze bylo widac,ze nie da rady dogonic Jorge.Uciekl by mu razem z MM, a i Pedrosa dobieral mu sie do dupy.Sporo szczescia ma w tym sezonie nasz weteran.Kto wie?Jak tak dalej pojdzie-10ty tytul jak najbardziej realny.Szkoda jedak Jorge.Jechal dobry wyscig.Strata spora,ale kazdemu sie moze zdazyc upadek-rowniez Rossi popelnial i popelnia bledy.Bedzie ciekawie.Juz nie moge sie doczekac nastepnych rund.

    • Zdjęcie profilowe Mefisto

      Sztuką jest dostosować sie do każdych warunków. Nie mówmy tu o szcześciu. Upadku nie można usprawiedliwiać pechem – to był ewidentny błąd Hiszpana, bo przesadził na niedogrzanej gumie. Czy taki pechowy? Nie powiedziałbym… ;)

    • Zdjęcie profilowe Marcin4646

      Widzę, że fanatykom hiszpańskich zawodników,ściska dupsko. Rossi popełnia błędy? Jakie?
      Rossie ze swojej winy się nie przewrócił w tym sezonie podczas żadnej sesji. Jeżeli chodzi o wyścig, to nie był błąd taktyczny, tylko Rossi celowo nie zjeżdżał, bo wiedział, że Lorenzo będzie go naśladował i miał nadzieje, że Lorenzo popełni błąd za zużytych oponach.

  10. Zdjęcie profilowe Robert Grzelak

    To prawda że Vale toczył swój wyścig z lorenzo ,teraz jarvis powinien zarządzic team orders -vale na mistrza a lorenzo powinien mu pomagać,ponieważ marguez jest wciąż niebezpieczny dla końcowej klasyfikacji,a rund zostało 5 ,głupotą zespołu byłoby dopuszczenie do walki zawodników yamy-co mogłoby doprowadzić do nawet kontuzji obu tych zawodniów.pozdrawiam i liczę na rozsądek jarvisa i yamahy.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
63 zapytań w 0,922 sek
Zamknij
Zapraszamy na nasz Fanpage!