Home / MotoGP / GP Walencji: Pedrosa wygrywa, Marquez mistrzem świata! Lorenzo nie dał powalczyć Doviemu

GP Walencji: Pedrosa wygrywa, Marquez mistrzem świata! Lorenzo nie dał powalczyć Doviemu

Po ogromnych emocjach w finałowym wyścigu sezonu MotoGP, Marc Marquez (Repsol Honda) może cieszyć się z kolejnego, szóstego (czwartego w królewskiej klasie) tytułu mistrza świata! Hiszpan co prawda zdobył „zaledwie” trzecie miejsce w GP Walencji, ale Andrea Dovizioso (Ducati) nie ukończył wyścigu, przewracając się. Wcześniej Włoch nie mógł liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony Jorge Lorenzo, który przez 3/4 wyścigu ignorował polecenia skonsternowanego zespołu Ducati i blokował szybszego kolegę. Wygrał Dani Pedrosa, w samej końcówce pokonując prowadzącego niemal od początku Johanna Zarco (Tech 3 Yamaha). Warto wspomnieć, że Marquez dwukrotnie niemal leżał, przestrzeliwując pierwszy zakręt. Pierwszy przypadek kosztował go spadek na piąte miejsce, za plecy Dovizioso, gdy ten jeszcze był na torze. Upadł też Lorenzo.

Przed wyścigiem pretendentów do mistrzostwa – Marka Marqueza i Andreę Dovizioso dzieliło nie tylko 21 punktów, ale także aż osiem miejsc na starcie: Hiszpan ruszał z pole position, a Włoch – z dziewiątego miejsca. Obaj wybrali takie same opony – twardy przód i miękki tył. Miękkim przodem dysponował Johann Zarco, i Francuz na pierwszych okrążeniach wysforował się na pierwsze miejsce. W sytuacji, gdy Marquez, Dovizioso oraz ich team-partnerzy mieli zajmować się sobą, szanse na triumf dla zawodnika Tech 3 Yamahy wydawały się realne.

Tyle tylko, że o ile Dani Pedrosa faktycznie pomagał Marquezowi (m.in. pomógł w osłanianiu od ataków na pierwszym okrążeniu), o tyle Jorge Lorenzo nie wprowadził w czyny swoich słów, że wie, co musi zrobić w ostatnim wyścigu by Dovizioso mógł powalczyć o mistrzostwo. Od początku wyścigu #04 siedział na tylnym kole Lorenzo na pozycjach 4-5, jednak musiał przymykać gaz, a na prostych nie był w stanie przypuścić ataku.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Ducati szukało każdego sposobu, by nakazać Lorenzo przepuścić team-partnera, bowiem Zarco, Marquez i Pedrosa powoli oddalali się. Kilkukrotne wysłanie komunikatu o słynnej już mapie #8 silnika nie poskutkowało. W końcu Lorenzo zobaczył tablicę „-1”, jasno nakazującą oddanie pozycji, jednak Hiszpan nie wykonał polecenia. Na domiar złego, Dovizioso dysponował coraz gorszym tempem i zaczął odstawać.. Szanse na tytuł wzrosły po tym, jak Marquez zaatakował Zarco, ale tak niefortunnie, że przestrzelił pierwszy zakręt. Niemal przewrócił się w pełnym złożeniu, ale zdołał podeprzeć się łokciem i kolanem. Wrócił na tor na piątym miejscu, co wciąż było dla niego bezpieczną pozycją.

Lorenzo natomiast zwietrzył szanse na wygranie pierwszego wyścigu dla Ducati, bowiem Zarco i Pedrosę miał tuż przed sobą. Taki stan trwał jednak tylko chwilę, bowiem po chwili #99 wypadł z wyścigu. Jeszcze nie opadł kurz, a i drugie Ducati wylądowało w żwirze – Doviozioso powrócił jeszcze na tor, ale zjechał do garażu do pocieszających go członków ekipy, i formalnie w tym momencie Marquez był już pewny tytułu. Hiszpan awansował na trzecie miejsce w wyścigu.

Pozostała jeszcze kwestia zwycięstwa – Pedrosa nie musiał już w żaden sposób uważać na Marquezowi, więc zaatakował liderującego Zarco. Pierwsza próba była jeszcze nieudana, ale przy kolejnej Francuz nie mógł odpowiedzieć dominatorowi GP Walencji. Pedrosa kolejny przeciętny sezon zakończył w znakomity sposób, wyprzedzając w klasyfikacji generalnej Valentino Rossiego. Włoch był dziś piąty, za zaskakująco szybkim Alexem Rinsem na Suzuki. „Niebiescy” potwierdzili, że są bliscy rozwiązania kłopotów, bowiem Iannone był szósty. Dziesiątkę uzupełnili Jack Miller, Cal Crutchlow, jadący z dziką kartą Michelle Pirro z Ducati oraz Tito Rabat.

Gościnnie jadący Mika Kallio oraz Michael van der Mark nie zdobyli punktów: Fin przewrócił się, a Holender miał słabe tempo w końcówce i stracił niezłe miejsce z połowy dystansu. Już we wtorek zawodnicy powrócą na tor w Walencji, by odbyć oficjalne testy posezonowe.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Wyniki wyścigu MotoGP o GP Walencji na torze im. Ricardo Tormo:
1.
Dani Pedrosa ESP Repsol Honda (RC213V) 46m 8.125s

2. Johann Zarco FRA Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* 46m 8.462s
3. Marc Marquez ESP Repsol Honda (RC213V) 46m 18.986s
4. Alex Rins ESP Suzuki Ecstar (GSX-RR)* 46m 21.692s
5. Valentino Rossi ITA Movistar Yamaha (YZR-M1) 46m 21.942s
6. Andrea Iannone ITA Suzuki Ecstar (GSX-RR) 46m 22.641s
7. Jack Miller AUS EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 46m 25.212s
8. Cal Crutchlow GBR LCR Honda (RC213V) 46m 25.355s
9. Michele Pirro ITA Ducati Team (GP17) 46m 34.067s
10. Tito Rabat ESP EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 46m 35.145s
11. Bradley Smith GBR Red Bull KTM Factory (RC16) 46m 38.960s
12. Maverick Viñales ESP Movistar Yamaha (YZR-M1) 46m 43.137s
13. Danilo Petrucci ITA Octo Pramac (GP17) 46m 46.201s
14. Karel Abraham CZE Pull&Bear Aspar (GP15) 46m 50.113s
15. Hector Barbera ESP Reale Avintia (GP16) 46m 55.828s
16. Loris Baz FRA Reale Avintia (GP15) 46m 55.834s
17. Michael Van Der Mark NED Movistar Yamaha (YZR-M1) 47m 0.259s
Pol Espargaro ESP Red Bull KTM Factory (RC16) DNF
Andrea Dovizioso ITA Ducati Team (GP17) DNF
Jorge Lorenzo ESP Ducati Team (GP17) DNF
Sam Lowes GBR Factory Aprilia Gresini (RS-GP)* DNF
Alvaro Bautista ESP Pull&Bear Aspar (GP16) DNF
Scott Redding GBR Octo Pramac (GP16) DNF
Aleix Espargaro ESP Factory Aprilia Gresini (RS-GP) DNF
Mika Kallio FIN Red Bull KTM Factory (RC16) DNF

Źródło: crash.net

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 152

  1. Gratulacje dla nowego starego mistrza świata. Najbardziej jednak cieszy mnie dziś wygrana Daniego.

    • Zrobił dokładnie to za co trzymałam kciuki :) Odpowiednio pozycje 1 dla niego i 5 dla Rossiego były optymalne, każda niżej, to już mniejsze punkty. Wyścig rozegrał idealnie. Wskoczył do Top4 i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie pociągnie wyniki. Wiem, ze jest wielu młodych, zdolnych ale chciałabym go jeszcze zobaczyć z tytułem :)

      • Pomógł mu trochę Mark…mógł dziś „spokojnie” wygrać.

      • Dani się zbliżył do MM zanim ten wyciągnął pomocny łokieć i czasem, mimo że ciężko w to uwierzyć, jest od niego lepszy :) A jak już się tak wszyscy wszystkim dzisiaj odwdzięczali, to może w przyszłym sezonie MM załatwi mu tytuł, tak za stare winy ;) pomarzyć można :D

      • Magda ja generalnie jestem kibicem Rossiego, więc na pewno wolałbym żeby na koniec to 46 był wyżej w generalce. Wygrana Daniego cieszy mnie przede wszystkim dlatego, że Zarco nie zwyciężył.

      • No tak wróg mojego wroga i tak dalej :) Dla mnie się dobrze ułożyło, bo z całym szacunkiem dla osiągnięć i kariery Rossiego od 18 lat mnie po prostu wkurza ;)

      • Magda to nie do końca tak. Rossi jest dla mnie zdecydowanie on top. Ale lubię też innych innych zawodników, nie koniecznie zawsze tych z czołowych miejsc. W zasadzie jeśli kogoś lubię, to staram się tego trzymać od początku do końca vide Vale , Dani, czy emerytowany dziś już Hopper. Od tej reguły jest też kilka wyjątków, czyli zawodnicy którym udało się moją sympatię stracić, jak Viniales po słynnym fochu z 2012, czy Marc po 2015. Tak samo antypatie też mam stałe i za takimi Zarco czy Lorenzo nie przepadam od samego początku, a jego stosunki z Rossim nie mają tu nic do rzeczy.

      • Teraz rozumiem :) mam podobnie, nie przepadam za Rossim, ale go szanuję. Mimo, że od lat jestem wierna zawodnikom Hondy (no może poza Casey’em i Cal’em). Uwielbiam Marca i Daniego i pewnie nie zawsze udaje mi się zachować obiektywizm w ich przypadku, ale się staram ;) Vinales, Dovi… hmm nie potrafię się do nich przekonać. Czegoś mi brakuje. Za to kibicuję Zarco, Folgerowi i BBinderowi. Czekam na jego kolejny sezon w 2, bo gdyby nie kontuzja i stracona pierwsza część tego mógłby na pewno więcej pokazać. Zapomniałam o braciach Espargaro i Jackassie. Najbardziej podoba mi się, że z sezonu na sezon jest coraz ciaśniej, coraz więcej maszyn staje się konkurencyjnymi, a co za tym idzie w czołówce nie walczy już 3-4 zawodników. Mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma i można będzie się cieszyć zwycięstwami, nie tylko dotychczasowych Mistrzów. Ale co by nie było i tak dopóki Dani nie przejdzie na emeryturę, to za jego tytuł najbardziej będę trzymać kciuki.

      • „..dla mnie się dobrze ułożyło, bo z całym szacunkiem dla osiągnięć i kariery Rossiego od 18 lat mnie po prostu wkurza ;)”
        No i wydało się, Magda jest pełnoletnia :)

      • Cholera ;) Całe szczęście trochę młodsza od Rossiego :P

  2. BRAWO MM, brawo Dovi. Nie przesadzajcie, że Lorek nie dał powalczyć Doviemu. Dovi nie miał tempa.

    Realizator do d…py. Marquez łapie uślizg? A pokażę jak Lorek wytrzepuje kamienie z butów. Dani zabiera się za Zarco? A pokażę dupę Marqueza… Dramat.

    • Dovi nie miał tempa? Chyba inny wyścig oglądałeś…

      • Gdyby miał to JL nie byłby problemem.

      • To dlaczego nie wyprzedził Lorka jeżeli miał tempo? Nie ma co się oszukiwać, szanse na majstra były znikome.
        Druga sprawa jak wybronił się Marquez a jak Dovi gdzie u Doviego wyjazd nie wyglądał tak dramatycznie.

      • dubel.

        Można na to spojrzeć z innej strony. JL holował Dovi i jak go zabrakło to skończył w piachu…

      • @Adek – a co ma Rossi do tego? Taki się dojrzałością swą nie raz chełpiłeś, a znowu wojenki próbujesz zaczynać.

        @mmm24 – Chyba nie odróżniasz tempa od możliwości wyprzedzenia kogoś na torze… Pierwszy raz wyścig widziałeś? Można być szybszym, a nie móc wyprzedzić kogoś, z różnych względów… Wielokrotnie były na to dowody. Wystarczy oglądać uważnie sport, i z głową.

      • Venduer, a coś Ty taki agresywny. Na mistrza pracuje się cały sezon ;) Gdyby Dovi tracił do Marqueza +/-5 pkt. to bym zrozumiał frustrację.

      • @Vendeur, zluzuj bo coś spięty jesteś. Moje pierwsze stwierdzenie, że nie miał tempa było skrótem myślowym: ‚nie miał tempa na zwycięstwo’. Co dalej podtrzymuje. Nie śledzę live-timingów ale na oko JL holował Doviego, to, że w paru miejscach toru Dovi dojeżdżał do niego nie znaczy, że miał lepsze tempo. Takie moje zdanie. To, że nie zastosował team-orders to zupełnie inna historia.

      • dług spłacony ;-) i przestań sie mazać bo nudny sie robisz

      • Dubi daj spokój ;) wypijmy po kieliszku zamiast się wkurzać ;)

      • @ mmm24 – wyścig mógł się zupełnie inaczej potoczyć, gdyby JL zachował się z honorem. Oczywiście to wszystko gdybanie, ale gdyby Dovi pogonił za czołówką, to MM miałby większy stres i mógłby nie utrzymać się na motocyklu.

      • Nie, no dziś dla niektórych Lorenzo jest „swój chłop”. Ale jeszcze kilka dni temu jak Redding objechał Dovizioso to mało co anglika nie ukamnienowali.

      • Warto naprawdę warto poczytać o : zachowaniu z honorem, byciu szybszym bez wyprzedzenia, gdybaniu o potoczeniu, pogonieniu i o tym co anglika mogło spotkać. Prima sort. Poza tym nie warto siadać z Lorenzo do pokera jak on w taki sposób spłaca swoje długi.

  3. Paradoksalnie, kibicując w tym sezonie Dovizioso, jednocześnie uważam, że Marquez został mistrzem świata zasłużenie. Szkoda tylko, że Dovizioso ostatni wyścig zakończył tak jak zakończył. A Lorenzo…

    • Tym razem nie będąc kibicem Lorenzo stanę po jego stronie. Dla kogokolwiek kto uprawiał sport to co powiem będzie oczywiste a dla innych, cóż postawię znak zapytania.
      Sportowiec, zwycięzca i do tego zawodnik fair (choć bywa że „nadwrażliwy w ocenach”), jakim jest Lorenzo nigdy wewnętrznie / mentalnie nie zgodzi się na to, by robić takie jaja jak team orders. To jest nieuczciwe, upokarzające i niesportowe dla wszystkich uczestników tego procederu. On pomagał Doviemu cały sezon, robiąc robotę „drugiego”. Dovi powinien wywalczyć to sam (i zapewne tak właśnie myślał), zabrakło zbyt regularnych wizyt na podiach. Marek wygrał w sumie zasłużenie i pokazał dziś tak pazur zwycięzcy (gdy ocenił, że a ch..j powalczę o zwycięstwo, bo Dovi Daleko a mam tempo) jak i to, że jest człowiekiem z krwi i kości (emocje). Zaskarbił tym sobie dużo mojej sympatii, której z kolei sporo stracił w 2015 roku kiedy nie dał w Valencji powalczyć Danielowi o zwycięstwo z Lorenzo (ktoś jeszcze pamięta?). Rozumiejąc kontekst merkantylny całej tej zabawy noszącej tytuł MotoGp jestem agresywnie przeciwny robieniu z motocyklistów korporacyjnych kukiełek. Każdy pzrejam mnie lu bardziej uświadomionego buntu będę witał uśmiechem i mocną piątką. Bravo Lorenzo!

      • A co jak buntu nie będzie? Zero nagrody :( Znaczy, że się zgadzam i wbrew wszystkiemu, jak nie lubiłam Lorenzo za wieczne marudzenie i przewrażliwienie, tak w ostatnich (wiadomo których) wyścigach zaskarbił sobie trochę mojej sympatii. Dovi był objawieniem sezonu, ale nie na tyle mocnym, by zgarnąć Mistrzostwo. I nie widzę powodu, dla którego inny zawodnik ma płacić, za czyjąś słabość. Tym bardziej, ze sam miał nielichy problem do przejścia i z końcem sezonu wykonał naprawdę dobrą robotę, mimo że wielu nie wróżyło mu, że kiedykolwiek ogarnie Ducati.

      • Odpowiadając na pytanie : „ktoś jeszcze pamięta?” – prawdopodobnie większość, tylko każdy trochę inaczej :)
        A co do zachowania Lorenzo – staram się nie oceniać z moralnego punktu widzenia, słuszne czy nie, ze sportowego punktu widzenia jest to bardziej oczywiste, natomiast próbuję patrzeć na tą całą sytuację bardziej perspektywicznie i uważam, że Jorge zrobił błąd. Pomijając hejty spadające na jego głowę, obawiam się, że najbardziej ucierpi jako zawodnik Ducati, zyskując opinię tego, który nie pracuje na zespół. A jak wspomniał któryś z komentatorów, Gigi Dall’igna nie jest z tych, którzy łatwo wybaczają.

      • Jakiego buntu? Nawet jakby Lorenzo puścił Andreę to na niewiele by się to zdało, bo Dovi nie miał dobrego tempa. I faktem jest, że jak Lorenzo się wziął za motocykl, to Ducati wygrywa, a Yamaha błądzi po omacku. Nie twierdzę bynajmniej, że Jorge to bóg rozwoju, ale sytuacja jest ciekawa. I zastanawiająca…

      • @corrida – jakiego? Tego zwyczajnego, normalnego sportowego, który streszcza się w kilku kluczowych słowach definiujących sól rywalizacji: chce być najlepszy na torze, lub pojechać najlepiej jak to jest możliwe.

      • Najlepsze jest to że widzicie tylko błąd Lorenzo a ja byłem zażenowany postawą Ducati która ciągle wyświetlała komunikat aby zmienił na mapę 8, a raz wystawili nawet na tablicy aby oddał jedną pozycję na koszt Doviego. No ludzie, nie tak zdobywa się mistrzostwo.

      • @elektrycerz taki bunt jest wskazany, czasem przywraca wiarę w to, że sport to nadal sport, a nie pieniądze, reklama, ,,wspomagacze”. Ale odkąd w sporcie są pieniądze przez duże ,,P” to team orders ma rację bytu niezależnie od opinii kibiców.
        @wonski mi też się wywracały wnętrzności, ale jak już napisałam wyżej, tego nie unikniemy. Po prostu trzeba to puszczać mimo uszu/oczu. Ciekawe jest to, że i w tym wyścigu i poprzednim widzimy tylko ten sam komunikat. Inne zespoły tego nie stosują? Co mnie zaskoczyło, to to, że podobno MM nie ma tego systemu w swoim motocyklu. Ale reszta?

  4. Pytanie do psychofanów JL jak tam wasza mapa nr 8. Trzymałem kciuki za Zarco szkoda …

  5. Lorenzo dziś udowodnił jakim snobem i aspołecznym jest człowiekiem. Zamiast puścić szybszego partnera zespołowego, gdy sam o nic nie walczy, to zachowuje się jak palant, nie pierwszy raz zresztą. Najwyraźniej te problemy w kontaktach zespołowych skądś się brały w Yamasze i niekoniecznie przez Rossiego.

    Marquez mnie nieco zawiódł, zbyt ambitnie i ostro jechał, o mały włos przegrałby tytuł. A w ciągu sezonu wielokrotnie wydawało się, że zmądrzał ;).

    • I teraz brak snobismu i aspołeczności pokazuje w jakiej dupie jest Yamaha… W 2013 Lorenzo kiedy szanse na tytuł były małe, nie mazał się jak Vinales tylko wyciskał z motocykla 125%… Dzisiaj Yamaha dyrygowana przez Rossiego nawet nie powąchała walki…

      I jeszcze jedno… Marquez właśnie dlatego jest mistrzem… Rossi przerzucił się na kalkulację i bitewki poza torem. a Marquez mimo że mógł kalkulować poszedł pełnym ogniem… I coś czuję że Marquez może zrobić to samo co Rossi i też będzie ostra walka o tytuł … Marquezowi już brakuje tylko 3 tytułów do wyrównania liczby tytułów Rossiego… Dlaczego … Odpowiedź miałeś dzisiaj w zakręcie nr 1 gdzie Marquez wyznaczył nowy limit

  6. Żenada – nie chcę tu używać słowa na „G”, które już kiedyś padło z ust pewnego Mistrza Świata w określeniu do cyklu Grand Prix. ”Świetna” postawa Lorenzo, czekam aż Marquez dostanie team partnera z takimi chęciami do współpracy – sukcesy murowane. Na szczęście już za tydzień Grand Prix Macau Road Racing tam przynajmniej zawodnicy z jajami.

  7. A najgorsze jest to, że w lidze typerów mi Ducati wszystko zepsuło… :P

    • Nie tylko Tobie :D ale myślę, że sporo osób obstawiało Ducati w tych miejscach, więc może tak źle nie będzie ;)

      • Gdyby nie Ducati miałbym idealnie obstawione pozycje 5-8 :)

      • Aż nie mogę w to uwierzyć, uczestniczę w typowaniu od 2014 i szło mi przeciętnie, aż zauważyłem po Aragonii, że jestem w czołówce, więc zacząłem typować „na poważnie” :D Chwila sławy :)

      • Ja dopiero w tym roku trafiłam na stronę, właściwie dla Ligii, taka nutka hazardzistki, chociaż wyścigi śledzę na poważnie od 2011 :) Jak na debiut 32 pozycja nie jest zła, a i udało mi się wygrać jedną rundę :) A co tam, pochwalę się.
        Zdecydowanie za często jednak obstawiałam sercem a nie głową no i nie idą mi mokre wyścigi ;) I jeszcze to Dukati mnie dzisiaj pogrążyło wywalając z ćwiartki hehehe Także niedosyt jest i za rok na pewno przystąpię :D
        Jeszcze raz Brawo :)

      • Ja zwykłem raczej obstawiać głową, która nie doceniała swoich zawodników i często Rossiego/Doviego obstawiałem za nisko. Zwykłem być w środku stawki zwykle, także nic nie zapowiadało, że uda się wygrać, przed ostatnią rundą sukcesem miało być już podium, ale pierwszym miejscem nie pogardzę :D

      • Ja dopiero w tym roku trafiłam na stronę, właściwie dla Ligii, taka nutka hazardzistki, chociaż wyścigi śledzę na poważnie od 2011 :) Jak na debiut 32 pozycja nie jest zła, a i udało mi się wygrać jedną rundę :) A co tam, pochwalę się.
        Zdecydowanie za często jednak obstawiałam sercem a nie głową no i nie idą mi mokre wyścigi ;) I jeszcze to Ducati mnie dzisiaj pogrążyło wywalając z ćwiartki hehehe Także niedosyt jest i za rok na pewno przystąpię :D
        Jeszcze raz Brawo :)

      • Zobaczymy jakie niespodzianki nam przyszły sezon zgotuje, już teraz było bardzo ciasno i wyrównanie, także i w Lidze powinno być jeszcze ciekawiej :)

      • Trzeba i SBK poobstawiać, problem w tym, że zawsze się zapomni, szczególnie, że wyścig jest w sobotę :D

      • Może spróbuję licząc na szczęście nowicjusza, chociaż dla mnie to totalnie w ciemno będzie :) Na szczęście lubię rywalizację, wiec czemu nie.

      • SBK dość przewidywalne jest, myślę, że znacznie trudniejsze jest pamiętanie o tym, że trzeba zatypować – przed MotoGP nawyk mam, przed SBK nie :D

      • Mi typowanie motogp słabo idzie ale w sbk zająłem 2 miejsce a typuje 2 sezon

    • Hehe no w lidze kaplica, nawet mój facet, który jest totalnym ignorantem, stawiając „na pałę” zlał mi dzisiaj tyłek strasznie. A w przyszłym sezonie będzie jeszcze trudniej ;) ale nie to jest najważniejsze, najważniejsze jest #Big6 :D

      • Ja tam wolę #R3PEAT :D

      • Żałuję ale nie śledzę, już od MotoGP się tak uzależniłam, że w sezonie ciężko wybrać live czy TV. Jakbym dorzuciła jeszcze WSBK to już całkiem nie miałabym kiedy jeździć ;)

      • I w sumie emocji wiele w SBK teraz nie ma, bo liczy się tylko i wyłącznie Ducati i Kawasaki. Tak jakby MotoGP i SBK zamieniło się emocjami względem sezonu 2012 – i chyba, gdyby nie Johnny, mój faworyt jeszcze z czasów Hondy, też bym tak nie śledził ;)

  8. Lorenzo jednak czuł dług wdzięczności wobec MM. Jak to nazwać? Za chwile dzięki Hiszpanom będziemy mieli narodowe zespoły w Motogp. Szkoda, że przytrzymał Doviego, wg mnie jego wyjazd poza tor to efekt sfrustrowania zachowaniem Lorenzo.
    Ktoś pisał, że Lorenzo mówi to co myśli, chyba jednak nie bo wypowiadał się, że zastosuje się do team order.
    Marquez widać, że czuł presje, ale dzięki szczęśliwemu wyratowaniu się zdobył mistrza.
    Cieszy mnie bardzo podium, wynik w generalce odzwierciedlił sezon, ale Marek jednak takim złotym dzieciakiem nie jest jak niektórzy uważają…

    • Ostatnie stwierdzenie o MM jest całkowicie bez sensu i nielogiczne. Może jakieś argumenty byś podał, a nie tak ni z gruszki ni z pietruszki?

      • Wygrał 10 wyścigów z rzędu i wydawało się, że będzie bogiem, a tu z każdym sezonem coraz trudniej wygrać mistrzostwo. Dodatkowo jak się ogląda motogp 20 lat to podobne talenty były już w stawce. A dzisiaj pokazał, że presja też mu się udziela.
        Na pewno jest mistrzem jeśli chodzi o wychodzenie z opresji, ale patrząc ogółem na wyniki to już tak kolorowo nie jest.

      • Czlowieku na 5 sezonow w motogp 4 tytuly do tego na pewno najwiecej zwyciestw podiow jak i pole position jak sie nie znasz to w ogole sie nie wypowiadaj gdzie tu widzisz slabe wyniki co gosciu…

    • @Stengath oczywiście, że nie jest złotym dzieckiem, bo przecież zdobył tylko 4 tytuły na 5 możliwych;) Nie jest, bo mimo wspaniałych obron ciągle glebi, w kółko się uśmiecha i potrafi jeździć w każdych warunkach:p
      To, że nie wygrywa seryjnie, to chyba dobrze dla wszystkich kibiców. O to, by nie było monokultury troskliwie dba Dorna i Michelin, dzięki temu mamy mnóstwo emocji. Mimo, że bardzo lubię tego zawodnika, nie mam ochoty na powtórkę sezonu 2014, kiedy wszystko było jasne, zanim się na dobre zaczęło. Albo z sezonu 2002 czy 2005, kiedy seryjnie wygrywał Rossi.

      • Widzę, że koledzy patrzą z krótkiej perspektywy.
        Marquez zaczął motogp od 10 zwycięstw pod rząd i wydawało się, że będzie deklasacja jaka nigdy wcześniej nie miała miejsca.
        Marquez 5 sezonów 4 tytuły – 2 pod rząd
        Rossi – 5 tytułów z rzędu
        Doohan – 5 tytułów z rzędu
        Hailwood – 4 z rzedu

        Od 2014 roku ani nie powtórzył liczby zwycięstw, ani liczby punktów itd. W sumie to coraz więcej ma problemów ze zdobyciem mistrza.
        Punkty Marqueza:
        2014 – 362 (i tak „dopiero” piąta najlepsza punktacja ever)
        2015 – 242
        2016 – 298
        2017 – 298

        Patrząc np Lorenzo albo Rossiego to bez szału.
        Lorenzo:
        2012- 350 Lorenzo
        2011 – 350 Stoner
        2010 – 383 Lorenzo

        Marquez jeździ niesamowicie efektownie i panuje świetnie nad motocyklem, ale patrząc na wyniki czy ogólne tempo nie deklasuje rywali. Tylko o to mi chodzi. A to, że jest to obecnie największy talent i wciąż najbardziej obiecujący zawodnik tego nie umiejszam. Spodziewałem się po prostu totalnej deklasacji, a tak nie jest.
        Jest młody, jeszcze długo pojeździ i może to dopiero początek jego dominacji, kto wie?

      • @Stengah kolega widzę nie lepszy, jeśli chodzi o perspektywę. W temacie deklasacji to owszem, Marquez ,,zawodzi”. Jak się patrzy tylko na tabelki, tak jak ty. Tylko jak już pisałam wyżej, Dorna i Michelin nie chcą dopuścić do monokultury. Oczywiście, tytuł jest tytułem, punkty punktami, ale przy tej nieprzewidywalności i ilości zwycięzców i rywalizacji jakoś ciężko te tytuły porównywać. Przed sezonem 2016 tylko ,,żelazna czwórka” z Hondy i Yamahy wygrywała wyścigi. Reszta była tłem. Teraz do tego samego tortu jest więcej kandydatów, więc ciężko wyrwać taki sam kawałek jak kilka lat temu. Nieprzypadkowo ten sezon był najbardziej zacięty. Przecież jeszcze niedawno w walce liczyło się 5 zawodników. Ale w sumie jak tak bardzo chcesz porównywać, to tak, Agostini jest najlepszy, za nim Rossi…a Marquez za jeszcze kilkoma zawodnikami, z takimi tytułami ,,nie do końca”. Więc wg tabelek nie ma dominacji, ale ja się z tego bardzo cieszę, bo wymienione wcześniej przeze mnie sezony były nudne. Ciekawe, że Dorna tą samą metodę chce zastosować w WSBK, a F1 też chce podążać śladem motogp. Czyżby nie chcieli kreować ,,wielkich dominatorów”?

  9. Eh ta forumowa elita aż oczy bolą jak się czyta.A Marquez więcej szczęścia niż rozumu.Pewnie pan repsol84 w podwójnym orgazmie.No cóż no udało się fuksem hehe.Pozdrawiam.Buziaczki :*

  10. Powtórzę słowa z poprzedniego sezonu – Lorenzo to największa parówa tej stawki.
    Jorge „Mapa nr. 8” Lorenzo.
    Gratulacje dla Marqueza za to jak wybronił się w upadku. Aż mi słów brakło co gość zrobił. Kibicowałam Doviemu, ale Marquez zasłużył na mistrza.

  11. Nuda. …!
    Co to było, oprócz Zarco nikt nie walczył.
    Jak by wszyscy byli ochroną Marca.
    Rozumiem że Lorek wisiał pomoc Marquezowi za 2015r no ale żeby aż takim być burakiem. .?
    Włosi go itemperują, inaczej będzie to jego ostatni sezon w Ducati.
    Marquez oczywiście zasłużył na tytuł ale szkoda mi Doviego bo na jego team partnera od dawna nie mogę patrzeć!
    Kolejne tytuły mogą być dla Marqueza formalnością, po prostu jest najlepszy!

  12. Vendeur Lorenzo slusznie postapil szybszy zawodnik nie potrzebuje zeby go przepuszczac a Dovi byl zblizony tempem do Lorka

    Po drugie Marquez wcale nie przegralby tytulu nawet gdyby wyglebil

    I o trzecie GRATULAJE dla mistrza ktory walczy jak mistrz

  13. Zarco jest niesamowity szkoda ze tym razem się nie udało.A Marc – no brak słów, jest zajebisty, nie pier….li się, zajebisty zawodnik. Takich zawodników aby było jak najwięcej. A najmniej takich cip jak Lorenzo. Powinni go z Ducati pogonić.

  14. Lorenzo jasno powiedział że jeśli Dovi nie będzie miał szans na tytuł to on tego nie będzie ułatwiał… Taktyka Lorenzo była znakomita bo wyraźnie było widać że Lorenzo bardzo uważnie zarządzał oponami i tak jak Pedrosa chciał zaatakować pod koniec…

    Niestety znając mentalność Włochów Lorenzo podejrzewam że będzie chciał wrócić do Movistara gdzie widać wyraźnie jak wiele jakości straciła Yamaha… Ducati z Lorenzo zrobili postęp mając kierunek jaka powinna być maszyna która jest konkurencyjna… Do tego Dovi wspiął się na szczyt. Ucięcie jaj Lorenzo będzie oznaczało powrót do marazmu i średniactwa…

    No i dla wielbicieli teorii spiskowych Lorenzo spłacił swój dług wobec Marqueza.

    Obecne ruchy Yamahy to były jak ślepy pijak w ciemnościach. Wątpię że Rossi ma już na tyle motywacji żeby próbować dalej… zwłaszcza jeśli każdy widzi że Marquez wyznacza nowe poziomy limitów

    A Marquez… Ten save z zakrętu nr 1 to jest coś co się w głowie nie mieści. Mógł się schować za Zarco a nawet puścić Pedrosę ale jego ambicja jest ogromna… Stoner w przypadku Marqueza nie mógłby powiedzieć że ambicja przerasta talent bo u Marqueza wszystko jest na swoim miejscu łącznie z Grande Cohones :)

  15. Wygrał ten, który powinien. #93 mógł jechać spokojnie, ale zdecydował się zaryzykować, żeby wywalczyć pierwszą pozycję, fenomenalnie wybronił się przed wywrotką i jeszcze wskoczył na podium, tak jeżdzą tylko mistrzowie! A Lorenzo? Nie ma co dywagować, po prostu spłacił dług Marquezowi i słusznie, bo dług miał ogromny.

  16. Brawo 93, tą obroną po raz kolejny pokazał, że jest ponad innymi… Lorek jak dla mnie słabo, powinien od razu przepuścić Doviego i nieważne czy ten miałby tempo czy nie… a tak pozostaje niesmak.

  17. Jedziecie tak po Lorenzo, a prawda jest taka że jeszcze przed upadkiem #99 nieco zbliżył się do Pedrosy i Zarco, a Dovizioso już wtedy nieco stracił do Jorge. Zrozumiałbym Ducati, gdyby to Dovi prowadził kilkunastoma punktami i musiał trzymać się za Marquezem, ale w sytuacji gdy Dovi najzwyczajniej w świecie nie jest w stanie pojechać szybciej niż Jorge, to to puszczanie komunikatów „Mapa 8” jest po prostu żałosne. Jorge nie jest niczemu winien, aczkolwiek gdyby puścili mu ten komunikat po błędzie Marqueza to może by nieco odpuścił.

    Chcecie to mi strzelajcie odpowiedziami, jaki to jestem nieobiektywny bo bronię kogoś za ignorowanie bezsensownych poleceń. Już wcześniej mi się oberwało za skreślanie Rossiego z walki o tytuł, więc mam w d… czy wasz pogląd jest sprzeczny z moim czy nie.

    Marquez zdobył tytuł w pełni zasłużenie.
    Dovizioso bez dwóch zdań bohaterem sezonu.
    Pedrosa i Zarco zaskoczyli w tym wyścigu – podobnie jak Rins.

    Dziękuję dobranoc. Widzimy się w 2018.

    • Ja się z Tobą zgodzę Gzehoo akurat w 100%, sytuacja w której Lorenzo miał przepuszczać Doviego i tak była słaba dla Włocha.

    • Pewnie chodzi o to że Dovi zniszczył opony próbując walczyć z Lorenzo – kompletnie bez sensu i celu, bo przecież dla Lorenzo był to wyścig o nic. To on mógłby poholować się za Dovim – i patrzeć na rozwój sytuacji. Gdy Lorenzo zaczął odjeżdzać i w końcu wyleciał to Dovi nie miał już opon i tyle tematu.
      Oczywiście tacy jak Ty widzą więcej niż cały zespół Ducati….
      No ale nieważne, dla mnie zachowanie się Lorenzo było koszmarne – i skreśliło go jako człowieka, pomimo całego tego sezonu. I może sobie być nawet świetnym zawodnikiem – mam nadzieję że Ducati znajdzie sposób żeby przekazać mu swoje niezadowolenie.

  18. Tak jak mowilem marquez mogl wiele bitew przegrac wazne ze wygral wojne a dovi troche bez jaj dzisiaj zero agresji to juz marquez bardziej ryzykowal w koncu to prawdziwy mistrz!!!!!

  19. No i sprawiedliwości stało się zadość.

    MM był w tym sezonie najrówniej jeżdżącym zawodnikiem i tytuł jak najbardziej zasłużony.

    Moja wizja o upadku JL sprawdziła się tak, że Repsol84 szacuneczek dla moich wizji a nie kpinki o trawce i Kaśce :-)))) Brawo ja !!! No i nasz zakład przepadł :-((

    A tak na poważnie to najlepszymi zawodnikami w tym wyścigu (oprócz pierwszej trójki) dla mnie osobiście byli:
    1/ Rins – bo naprawdę tym 4 miejscem bardzo mnie zaskoczył
    2/ Rossi – bo z tak nieudanym motocyklem 5 miejsce to duży wyczyn ( vide Vińales)

    • Zaraz odpowie Ci pewien gość z czerwonym iksem w awatarze że to dlatego Rossi piąty bo to on buduje motocykle Yamahy a nie MV, więc jako tako sobie radzi stąd 5. Bo wiesz po odejściu JL to cały zespół Yamahy poszedł na wolne ;-) Zresztą jak zawsze wszystkiemu jest winny VR. A dla mnie to jest porządny zawodnik i mam nadzieję że jeszcze długo pojeździ zamiast iść na emeryturę i jeszcze nie jeden raz utrze nosa i kombinezon młodym wilczkom i wiecznym płaczkom. Zobaczymy ilu z dzisiejszych walczaków pojeździ tak długo jak on.

  20. Super Dani, pokazał na co go stać bo wiadomo że walka z Zarco do łatwych nie należy, oby w przyszłym sezonie był taki jak dziś… A Marqez to jednak jest mistrz, ten uślizg pokazał kto jest najlepszy…

  21. Cholera, tak liczyłem na Zarco… :( Ale to i tak wspaniały sezon dla niego, po raz kolejny upokorzył zeszłoroczy team Tech3.
    Dovi może i mistrza nie ma, ale czy ktokolwiek z nas przypuszczał, że powalczy o niego? Oby utrzymał tegoroczną formę :)
    Fajna celebracja tytułu (chodzi mi o kostkę) przez Marqueza, będzie „rywalizacja” z Johnnym Rea o lepszą mistrzowską celebrację :D

  22. Horror nie wyścig ;) :D Końcówka nerwowa, że piwo nie pomogło, ale zakończenie wymarzone. Kolejne Mistrzostwo i SaveMaster zgarnięte. Powtórzę się i przyczepię ale dzisiaj wybaczcie ;) Piękna końcówka Daniego, pokazał gdzie można sobie wsadzić emeryturę, na którą go tak usilnie w tym sezonie wysyłano. Spełnił się jako team partner na początku chroniąc tyłek Marqueza i jako czołowy zawodnik Mistrzostw Świata bezbłędnie utrzymując Zarco na ostatnim okrążeniu. Zrobił dokładnie to co musiał dla osiągnięcia Top4. Zarco w przyszłym sezonie na pewno osiągnie upragnione zwycięstwo (no chyba, że dostanie w nagrodę za Rookie of the Year rózgę z 2017). Szkoda Dukatów, choć przyznaję sezon zakończyli hucznie. Yamaha no cóż, żal patrzeć ale to własne życzenie, do błędów trzeba umieć się przyznać i wyciągnąć wnioski na kolejny sezon.
    Z niecierpliwością czekam na marzec :D
    A na koniec pzdr dla Badziaka, poziom coraz niższy, czas się zacząć wysypiać przed pracą albo znależć inne zajęcie.

    • Co masz na myśli, mówiąc o Badziaku? Jakąś konkretną wypowiedź? Niestety nie miałem warunków, żeby wsłuchiwać się w komentarz, ale domyślam się, czego można się spodziewać :D

      Piwo piwem, ale nigdy nie pijcie kawy przed MotoGP, zawał :/

      • Kawy nie ruszam, bo serce po tym sezonie wyjątkowo osłabione ;) Piwo w teorii miało uspokoić ale nie wyszło.
        Co do Badziaka nie chcę znowu oberwać, ale już na końcu relacji, przy okazji tabeli wyników skomentował po raz kolejny Daniego, kąśliwie, że kolejny już sezon kończy poza top 3. No cóż, ja nie jestem obiektywna, bo mu kibicuję, ale gryzę się w język i nie szczekam po Rossim, za którym nie przepadam. Dzisiaj mógł już odpuścić, w końcu poprawił pozycję z ubiegłego roku w pięknym stylu.
        Ale to nie wszystko, mam ten komfort, że oglądam relacje na żywo od treningów po wyścig. Kocham wyścigi i chcę się dowiedzieć jak najwięcej, stąd bardzo wsłuchuję się w komentarze. Niestety Badziak coraz częściej myli fakty, jest poprawiany i mimo ewidentnych błędów nie ma pokory, by przyznać Grzegorzowi rację, a wiedza tego drugiego jest imponująca. Poza tym jest ewidentnie stronniczy, wczoraj na przykład bronił MV, zwalając całą winę na Yamahę, jak dla mnie zawodnik też nie ogarnął sytuacji, jak już ktoś wyżej wspominał, zamiast cisnąć zaczął się foszyć i nie wiem, czy to taka dobra wróżba na nowy sezon.
        Za to uwielbiam Grzegorza, właśnie za wiedzę, sposób jej przekazywania, to jak odszukuje ciekawostki i fakty, a przede wszystkim obiektywizm.
        Ale popłynęłam sorry ;)

      • Adam Badziak niestety często nie ukrywa swoich antypatii, jak to było z Millerem, Lorenzo, czy teraz Pedrosą i pewnie jeszcze paroma :)

      • Dlatego wolałam, jak było ich trzech. Nie miał tyle czasu na gadanie ;)

      • To racja, Micka mi bardzo brakuje i jego fachowej wiedzy. Liczyłem, że ten dołączy do Sławka Szymczaka w Eurosporcie przy komentowaniu Superbike, lecz niestety ten zazwyczaj komentuje albo sam… albo z Badziakiem :D i czasem z Pawłem Szkopkiem, który może nie jest jakimś „fachowym” komentatorem, ale ma naprawdę dużą wiedzę :)

      • @MAgda
        A ty pamiętasz może jakie czasy w Walencji Rok temu kręcił Vinialez…

      • Nie :) i wprawdzie nie mam zeszyciku Grzegorza, ale korzystam z pamięci sieci :) i nie upieram się jak jestem w błędzie, a jak nie wiem to się nie odzywam.

    • Hehehe to jednak daruje sobie oglądanie superbike’ów ;) Szkopek całkiem dobrze radził sobie zastępując Badziaka w tym sezonie, może nie znał tak dobrze wyników i statystyk ale wiedza techniczna i praktyczna super. Cóż, może na kolejny sezon Micka przywrócą. Można pomarzyć ;)

    • Ja akurat się nie zgodze ;) Dla mnie Grzegorz jest nie do strawienia. Nie mogę słuchać juz kometarza i recytacji czasów co do milionowej tysięcznej. Na Boga przecież widze to na ekranie, czy naprawdę nie ma o czym mówić, że 10 razy powtarza jedno i to samo? Bardzo brakuje mi komentarza Micka, który wprowadzał co prawda trochę fermentu, ale przynajmniej mozna było posłuchac trochę ploteczek z paddocku, kto, co, po co, z kim, a czemu itd. Grzegorz jedynie co potrafi to recytować czasy poszczególnych zawodników. Duet ze Szkopkiem to było jakieś totalne nieporozumienie. Idealny zestaw usypiaczy.
      Badziak ratuje sytuację swoim poczuciem humoru. Co, jak rozumiem, komuś może nie pasowac. Mi pasuje bardzo, bo mega rozluźnia spiętego Grzegorza. A co do jego opinii o Pedrosie sprzed paru tygodni – no cóż popieram ją w 100%. Dani miał tyle lat żeby coś pokazać. Cokolwiek. I tłumaczenie go za każdym razem, że jest mniejszy i chudszy jest juz po prostu nudne. Tak można było go tłumaczyć parę lat temu, ale nie po takim czasie. Pedrosa jest dobrym zawodnikiem, ale to tylko tyle.

  23. No i właśnie dobiegł końca ostatni wyścig sezonu, w którym wszyscy walczyli a na końcu i tak mistrzem został MM93 co w zasadzie było już dla mnie pewne po wygranej w Australii. Mistrzostwo jak najbardziej zasłużone, wygrał najwięcej wyścigów i tyle w temacie. Po tym wyścigu chcę zwrócić tylko uwagę jak dobrym partnerem zespołowym jest Dani Pedrosa. Mimo że był szybszy ani razu nie ośmielił się spróbować wyprzedzić swojego kolegi z zespołu w przeciwieństwie do Lorenzo, być może faktycznie była to spłata długu wobec Marqueza za rok 2015 bo nie oszukujmy się ale wtedy wszyscy wiemy jak było, ale z drugiej strony Dovi i tak nie miał tempa żeby wygrać a tylko wygrana dawała mu jakieś szanse na mistrzostwo także w sumie nie ma co mieć do niego wielkich pretensji. Przewrócił się i myślę, że to wystarczająca kara. Marquez to chyba faktycznie jakiś kosmita bo nie mam pojęcia jak on się tam wybronił przed upadkiem w tym pierwszym zakręcie ale z resztą gdyby nawet się wywrócił to i tak zostałby mistrzem więc nie ma mowy o jakimś wielkim ryzykowaniu walcząc o zwycięstwo. Oczywiście faktyczna Yamaha już po raz kolejny znacznie po niżej oczekiwań. Rossi jeszcze jakoś tam starał się obronić honor zespołu ale 12 pozycja MV25 to po prostu dramat. Mimo, że w klasyfikacji generalnej Vińales jest wyżej to chyba nie ma wątpliwości kto jest lepszym zawodnikiem. Vińales jest dobry kiedy ma dobry motocykl i dobre warunki le kiedy pojawiają się jakieś problemy to po prostu sobie nie radzi, nie potrafi walczyć, a Rossi to umie i ma charakter. Mam nadzieję, że w przyszłym roku Yamaha będzie dysponować lepszym motocyklem.

    • Przypomnę tylko że od półtora roku „kierunki” zmian motocykla M1 wyznacza Rossi. Nie bardzo więc rozumiem skąd to zaskoczenie że obecne „dzieło” yamahy lepiej się pod nim sprawuje. Inaczej mówiąc – katastrofalny motocykl zespołu movistar jest w pewnym sensie dziełem pana Rossiego, tak jak Honda jest dziełem pana Marqueza (w detalach pakietu wyścigowego oczywiście). Czy Twoja wypowiedz o MV nadal ma taki wydzwięk jak się o tym wspomni?
      Dokładnie to samo jest w Hondzie – gdzie pan Crutchlow często między zdaniami mówi o tym że moto jest dopieszczane pod MM93 i on nic na nim nie może zdziałać. W Movistarze jest koszmar bo motocykl pod tym „pierwszym” kierowcą sprawuje sie tak czy siak grubo poniżej tego co yamaha powinna prezentować.
      Dziś z pozycji Rossiego mogą się cieszyć chyba tylko fanboje – przecież Rossi ani przez chwilę nie włączył się w walkę o podium, jego wysokie miejsce jest też podkolorowane odpadnięciem obu dukatów. Z czego tu się cieszyć???? Że Vinales który wg więkoszści ekspertów jest szybszym i bardziej perspektywicznym zawodnikiem zajął dalsze miejsce bo z wyścigu na wyścig jesgo motocykl coraz mniej mu odpowiada???? To trochę tak jakby oceniać karierę Rossiego przez pryzmat jego klapy na Ducati.

      • Zaraz zaraz przecież zarówno Rossi jak i Vińales mają do dyspozycji ten sam silnik, ten sam silnik dzięki któremu Vińales wygrał wszystkie przedsezonowe testy, którego budowa musiała być zatwierdzona przez komisję przed rozpoczęciem sezonu, zmienia się jedynie osprzęt motocykla o którym decydują sami zawodnicy typu rama, owiewki, ustawienia elektroniki, mapy silnika itd i to sam zawodnik decyduje czy chce owiewki czy nie, czy chce starą ramę czy nową itd. więc nie wiem dlaczego uważasz że to Rossi dyktuje warunki jak budowany ma być motocykl. Zarówno Rossi jak i Vińales sami z własnymi inżynierami starają się dokonać poprawek ustawień, decydują jaki osprzęt dobrać do wyścigu itp. Zresztą wiele razy to Vińales ściągał ustawienia od Rossiego dzięki czemu później wygrywał wyścigi lub zajmował wysokie miejsca mimo że na treningach i kwalifikacjach było kiepsko.

  24. Nie lubię sztampowych bohaterów typu Rossi czy MM – ale dziś gdyby nie Marquez to wyścig byłby najnudniejszym w sezonie. A tak, było nudno to Mark się postarał o chwilę emocji. Lorenzo zniszczył medialnie wszystko co zbudował przez cały sezon, także wewnątrz zespołu o którym tyle mówił w ciągu sezonu.
    Chyba trochę szkoda Zarco – Movistar wygląda jakby pogodził się już z każdą możliwą opcją w tym sezonie, nawet z tym że stary nierozwijany motocykl deklasuje obecny nr 1 a gdyby tech3 dysponował dwoma takimi m1 plus zdrowym Folgerem to myślę że dziś ktoryś tech3 spokojnie wygrałby wyścig. Dobrze że ten sezon sie skończył bo Vinales mógłby po tej przygodzie z movistarem już nigdy nie wrocić do ścigania się – chłop poddał się już kompletnie.
    Ciekawe też czy Pedrosa gdyby nie musiał opiekować się mistrzostwem MM93 to mógłby prowadzić od startu do mety z jakąś gigantyczną przewagą ;)?

  25. Ha ha ha Lorenzo mistrz. Nie ugiął się skubany.
    A wygrał najlepszy. Marc pracował na to cały sezon. Szkoda że Zarco się dziś nie udało. I teraz tyle miesięcy czekania:(

  26. Brawo Mark – pokazałeś , ze jestes mistrzem !
    Dovi – brawka za sezon , troszke treningu na żwirku i bedzie jeszcze lepiej
    Lorek – mysle ze chciał pocholować Doviego , ale lepiej by zrobił jak by go puścił , z błogosławieństwem
    Do usłyszenia w 2018

  27. O tym pisałem wcześniej że Viniales widzi tylko problem w motocyklu ale jednak Rossi potrafi chociaż uratować honor czyli coś jednak można wydusic z tej M1. Lorek nie puścił Doviego bo i tak nie miało to najmniejszego sensu i w żadnym momencie Dovi nie był choćby o krok od tytułu żeby mu pomagać. Bravo MM93. Mistrz jest tylko jeden .

    • Jest też teoria że to Vale ostro naciskał na zmiany w M1 i panowie z Iwaty idąc tym tropem spieprzyli motocykl którym Viñales ostro zasówał na początku sezonu oraz we wcześniejszych testach… ale to tylko teoria :D

      • To żadna teoria – tylko coś bliskiego prawdy :) Yamaha na początku roku poprawiała motocykl, który wygrywał wyścigi.

      • G prawda- Yamaha na początku roku testowała motocykl z 2016 roku po czym dostali nową ramę i silnik żeby mieć wersję na 2017 i od tego momentu zaczęło się psuć.

      • W trakcie sezonu nie można zmieniać budowy silnika. Budowa silnika musi być zatwierdzona przez komisję przed rozpoczęciem sezonu. Owszem zawodnicy mają do dyspozycji kilka silników ale wszystkie są takie same. nie można zmieniać ich budowy a jedynie osprzęt. M1 jeżdżą na tych samych silnikach dzięki którym Vińales zdominował wszystkie przedsezonowe testy. Owszem zmieniali ramy ale nie silnik.

      • Czy ta teoria jest podszyta jakimiś faktami? Czy to tylko takie czcze gadanie zza klawiatury?
        Tu na forum tysiące speców którzy wnioski wyciągają z tego co inny forumowicz albo dziennikarzyna sobie wymyśli. Zupełnie tak jak oblicze Polski w oczach dziennikarzy z zachodu po Marszu Niepodległości- żenada.
        Z boxów teamów nie wychodzą żadne takie informacje. Za duża kasa żeby chlapać jęzorem na lewo i prawo o tym kto co spieprzył.

  28. 2/3 wyścigu realizator mógł pokazywać kibiców (i oczywiście ,,mapę 8″) i chyba go to uśpiło, bo potem dał d**y. Nuda, nuda, ktoś na chwilę wyszedł, a tu Marguez z tyłu, Jorge żwir, Dovi żwir. W ogóle to wyglądało, jakby Marquez wpuścił Ducati w maliny. Miałam wrażenie, że Lorenzo podąża śladem MM, a za nimi Dovi:)
    Witamy nowego/starego mistrza. Mistrza taktyki, obron, jazdy w żwirze (Dovi musi poćwiczyć, bo aż oczy bolały jak zrezygnowany się wywraca), szukania limitów i eksperta od przyprawiania ludzi o zawały. Dzisiejszy wyścig świetnie pokazuje różne oblicza MM: zwykłego człowieka, zdenerwowanego do granic możliwości i tracącego koncentrację, zawodnika kalkulującego ile wlezie i starającego się mieć oczy dookoła głowy, wariata, który bez ataku nie zaśnie i wreszcie kosmitę, który nie wie czym jest fizyka.
    Brawo Dani! Cały wyścig robił to, co do niego należało, pokazał, że #93 ma szczęście, że ma takiego teampartnera. Na pierwszym okrążeniu zapewnił Marcowi spokój, później go nie naciskał, a na koniec wygrał.
    Brawo Zarco! Za kolejne podium, jazdę dla siebie, bez kalkulacji. Najlepszy debiutant i niezależny zawodnik.
    Brawo Rins i Suzuki! szkoda kontuzji, ale trzymam kciuki, by następny sezon był o wiele lepszy.
    Miller nieźle, Rabat zaskoczył, Crutchlow wreszcie ukończył wyścig – Honda ma co świętować.
    I na tym koniec pozytywów.
    Yamaha…no cóż powiedzieć, bida, panie, wielka bida. Rossi ratował honor movistara i całkiem nieźle mu się to udało, bo Viniales po prostu dojechał. I tyle.
    Ducati szkoda. Miało być dobrze, a wyszło jak wyszło. Lorenzo w żwirze (@kasiakowalska zdobyła tytuł naczelnej wróżbitki tego portalu), ale chciał walczyć o zwycięstwo i przedobrzył. Dalligna jak już wyrówna ciśnienie, to pewnie da mu trochę popalić, bo olał polecenie zespołu. Tylko że Dovi jechał bezbarwnie, jakby czekał, aż Jorge odda mu pozycję, nie miał odwagi (i tempa też nie) by zaatakować. Mimo wszystko, Ducati miało dobry sezon, mają wicemistrza, więc za całokształt należą im się gratulacje.
    I zaczynamy 4 miesiące ziewania, nudy i czekania:(

  29. Z jednej strony Lorenzo nie miał zbytnio powodu żeby puszczać Doviego, bo po za kilkoma pierwszymi okrążeniami Dovi nie miał tempa.
    Z drugiej strony polecenie to polecenie i ktoś w Phillip Morris może się zastanowić po co im taki zawodnik, który się nie słucha. Teraz pewnie się zacznie festiwal PR-owego lania wody i podkreślania jak to wszyscy są zadowoleni i biorą się do pracy.

    Tak czy inaczej gratulacje dla MM.
    Szkoda Yamahy, ale jak wiele osób tu stwierdziło to winny jest Rossi, więc w przyszłym roku nie będą się go słuchać i mistrzem zostanie Vinales. Bo to przecież oczywiste i łatwe do wytłumaczenia. Kto by się przejmował innymi szczegółami.
    Lorenzo przeszedł do Ducati – Ducati wygrywa. Yamaha słucha się Rossiego – jest w czarnej d…
    Proste.

  30. http://motogp.pl/grupy/fani-andrei-dovizioso/
    Mam nadzieję, że ta grupa trochę się wzmocni po tak wyśmienitym sezonie Andrei Dovizioso :)

  31. Jak dla mnie, kilkukrotne, natrętne „namawianie” Lorenzo do puszczenia kolegi z zespołu wywróciło mi wnętrzności do góry nogami. Zniszczyło cały urok wyścigu. Co to za mistrz, którego należy przepuszczać.
    Co do mszczenia się na Lorenzo przez szefów Ducati.
    Ducati potrzebuje bardziej Lorenzo niż Lorenzo Ducati.
    Prawda jest taka, że mistrzami zostają zawodnicy wybitni a nie dobrzy a już na pewno nie przeciętni – uwaga ogólna a nie pod adresem Doovizioso.

    • Dokładnie. Za rok KTM z chęcią weźmie Lorka więc łaski nie potrzebuje. A jestem pewny że Dovi już za rok nie powtórzy wyniku i to Lorek będzie nr.1 . To oczywiście moje zdanie i możecie się nie zgadzać

      • KTM nie weźmie Lorenzo po wypowiedziach kogoś z wyższych w KTM-ie ;) Dodatkowo jeszcze Monster by musiał wypuścić taki łakomy kąsek, żeby oddać go Red Bullowi? Nie mówię nie, ale prędzej zobaczymy w tym KTM Pedrosę czy nawet Marqueza, któremu znudzi się ciągłe wygrywanie :D

    • „Jak dla mnie, kilkukrotne, natrętne „namawianie” Lorenzo do puszczenia kolegi z zespołu wywróciło mi wnętrzności do góry nogami. Zniszczyło cały urok wyścigu. Co to za mistrz, którego należy przepuszczać.
      ” A no to Lorenzo coś powinien o tym wiedzieć, to samo M93, którego tyłek bronił Pedrosa. To jest część wyścigów, po to są dwuosobowe zespoły, a nie jedno, a na końcu- właśnie dlatego zmienili przepisy zarówno w MotoGP jak i F1.

      „Ducati potrzebuje bardziej Lorenzo niż Lorenzo Ducati.” Nie prawda, Lorenzo popalił mosty w Movistarze, teraz robi takie rzeczy w Ducati- może chce skończyć w suzuki lub Aprilli? Wtedy na pewno będzie jeszcze myślał o mistrzostwach.

      To Dovi w tym roku ciągnął Ducati, Lorenzo tylko w pewnym stopniu zastąpił Iannone, który też meldował się tak jak Lorenzo na niektórych torach na pudle, a czasami też wygrał.

      Zresztą to gdzie teraz jest Ducati to moim prywatnym zdaniem prezent od Yamahy, która praktycznie nie brała udziału w mistrzostwach. Nie ma co się łudzić.

      • Mati Lorenzo nie popalił mostów w Yamasze… Ten sezon wybitnie pokazał „Na czyim garbie” jechała Yamaha przez lata i teraz plotki i żale Lorenzo o kolpiowaniu ustawień a nawet momentów zmian biegów wchodzą na nowy poziom.

        Lorenzo był motywatorem Doviego. Taką marchewką którą trzeba przegonić i pokazać że jest się dobrym… No i kolejny sezon pokazuje że ktoś kto w sezonie jest lepszy od Lorenzo walczy o tytuł mistrzowski… Zobaczymy jak będzie wyglądała atmosfera która jest napięta ale Dovi ją próbuje rozładowywać…

        Jedno jest pewne Jak nie posłuchali lata temu Stonera to popadli w głęboki kryzys… Jeśli teraz nie schowają dumy w kieszeń i Lorenzo ucieknie do Yamahy to Ducati znowu pójdzie w marazm… (a jest to bardzo prawdopdobne i wierzę w to bardziej niż w to że Zarco usiądzie na fabrycznej M1)

        Znając mentalność Włochów jest to bardzo prawdopodobne i

  32. Wczoraj pisałem że Dovi pojedzie bezbarwnie, bez agresji i bez ryzyka. Nie myliłem się. Zresztą jeździł tak 80%wyścigów. Czekał aż mu wszyscy zjada ale się pomylił i w sumie dobrze bo mistrz musi pokazać pazur

  33. Brawo Marc!Chociaż,czułam,że coś wywinie jak tak gonił Zarco!
    Ale co to dla niego taki „uslizg”,haha. :D

    Lorenzo,ja tam nic nie mam do niego jechał dobrze a te naciski mapping 8 no ludzie 6 razy to pokazywali!przegięcie….

    Zarco,ojj bedzie konkurentem będzie. :) Pozdrawiam wszystkich!

  34. HaHaHa Jak w 2002r w f1 Barrichello na skutek team orders przepuścił Schumiego i dał mu wygrać w austrii to kibice wygwizdali Ferrari i Schumachera :D :D i nie było zmiłuj. A w 2017 mamy lamenty i płacz.. och zły, bezczelny Lorek zabrał mistrza sympatycznemu Doviemu bo mu nie ustąpił miejsca.. Zapytam z Angielska luuuudzie WTF? ;)
    Wielki szacunek dla Doviego za wypowiedź na koniec wyścigu i oczywiscie za cały sezon :D

  35. Ci którzy piszą że Dani bronił tyłka MM próbują naginać rzeczywistośc ,nie mają pojęcia o wyścigach i są płytcy umysłowo

  36. Posty niektórych mówią mi o ich wieku! bez pudła :) MM tym razem totalnie zasłużenie, uwielbiam kiedy prawa fizyki ma w d… :) .Odnośnie Andrei Dovizioso trudno powiedzieć czy miał tempo lepsze od JL ale hamowania, odpuszczanie manety ze względu na wolniejszego partnera zapewne podniszczyło mu opony co nie musiało ale mogło doprowadzic do jego upadku w najważniejszym etapie wyścigu. Jestem kibicem Vale ale wielkie gratulacje dla Marca, jest w tej chwili bez wątpienia najlepszy

  37. MM ewidentnie puścił Zarca nie chcąc się wdawać z nim w bójke bo wiedział na jakich gumach jedzie i że ciężko będzie z nim się przepychać Wolał przeczekać za nim Zaatakował pewnie z myślą że opona mu się kończy
    Lorenzo mówił że będzie obserwował wyświetlacz i nie będzie sprawiał problemów Doviemu-mówił jedno ,zrobił co innego bo Dovi wiele stracił jadąć za jaśnie panem Ale nawet jakby puścił Doviego to nie sądze żeby wygrał wyścig,a nawet jakby to MM jechał w czołówce więc ‚skórka za wyprawke’
    Szkoda Doviego bo starał sie jak mógł ,jeszcze łzy Ale ekipa zachowała sie super klaszcząc mu jakby był mistrzem-to buduje
    Ducat poczuło krew i przyszły sezon bedzie ciekawy bo niewiadomo co Yamacha wymyśli

  38. Skończyło się. Po wyścigu. Można iść do ubikacji i zrobić kupę. Nie trzeba już trzymać kciuków za Rossiego i Dobiegł ;-)

  39. Nie cierpię Lorenzo, ale w tym przypadku, bede go bronił. Jechał swój wyścig, natomiast Dovi wyglądał na bardzo spiętego, jakby przerósł go fakt, że walczy o mistrzostwo do ostatniego wyścigu, bał się zaatakować 99. Marquez przewyższa o kilka poziomów Doviego i zasługuje na mistrza. Natomiast Dovi i tak osiągnął rewelacyjny wynik. :)

  40. Dobra, wreszcie chwila żeby się rozpisać, bo wcześniej nie bardzo miałem czas.

    Dzięki bogu że Marqez ”wyglebił”, bo to chyba jedyne wydarzenie które miało pozytywny wpływ na to, co działo się na torze. Generalnie wielka szkoda że zamiast wspaniałego sportowego widowiska na koniec sezonu, coraz częściej jesteśmy zmuszeni oglądać festiwal żenady, jak miało to miejsce dziś, czy w 2015. Bo jest to jawna kpina z nas kibiców. I o ile jestem w stanie rozumieć Marca który nie chciał się wdawać w przepychanki z Zarco. Tak samo rozumiem Daniego, który w moim odczuciu nie bronił tyłka teampartnera, bo i nie za bardzo było co bronić. A raczej dobrze wiedział kto jedzie przed nim i jak może się skończyć dla niego ewentualna walka w razie jakby coś poszło nie tak. Tak więc ode mnie wielkie brawa dla obu panów z Hondy za to że jednak się zdecydowali i strasznie fajnie że Daniemu się udało. To co Ducati dziś odjebało, to tak jak już pisałem kpina i żenada. Nic więcej na ten temat nie mam do powiedzenia. Nie rozumiem za to, za co tyle osób wiesza po dzisiejszym psy na Lorku. Zachowujecie się tak, jakby przez niego Dovi przegrał majstra. W momencie gdy prawda jest taka, że przez cały wyścig nawet przez 5min nie było takiej sytuacji która dawałaby #4 realne szanse na mistrzostwo. No i last, but not least ;) czyli Yamaha. Zastanawiam się czy Niebiescy najzwyczajniej w świecie nie poświęcili już tego weekendu żeby już przetestować coś na przyszły sezon. Bo aż dziwnie wygldało to co dziś działo się z muwistarami.

  41. Zaryzykuję tezę, że Lorenzo wcala nie zachował się nieposłusznie ale wypełnił dokładnie plan Ducati a to z czym mieliśmy do czynienia były tylko teatrum mającym zdezorientować Hondę by ta nie popchnęła szybszego Marqueza do ucieczki do przodu w trakcie wyścigu. Dovizioso oprócz FP1 odstawał przez cały weekend od Marqueza na 0,5-1sek. Odwrotnie Lorenzo, który spokojnie mógłby nawiązać walkę z Markiem. Więc to niepuszczanie Doviego to był jak najbardziej hol co potwierdzał brak ataków na Jorge i dojeżdżanie do tylniego koła w zakrętach, dzięki czemu Dovi nie odpadł od czołówki stawki (a i sam JL nie chciał odczepić Andrei i przejść do przodu przed Pedrosę ;). Mapa 8 była odciąganiem uwagi wszystkich od pierwotnego planu (i jedynego dającego szansę na magistra) więc gdyby obaj Panowie nie poszli w żwir to mielibyśmy pewnie do czynienia pod koniec z próbą ataków Ducati na duet Hondy i Zarco z nadzieją, że Marquez popełni błąd. Wtedy Jorge oddałby pozycję tak jak to zrobił bez cienia zawahania w Malezji, gdzie rzeczywiście mógł dowieźć pierwsze zwycięstwo i gdzie udowodnił że jest team playerem.

    • @artifex Twoja teza brzmi całkiem sensownie. Ogólnie widząc te wszystkie komunikaty wysyłane przez zespół do Lorenzo odniosłem wrażenie, że ktoś tam wpadł w panikę bo w ogóle nie widać było by Dovizioso był szybszy, tym bardziej, że nie było żadnej próby wyprzedzania. A mogło być dokładnie tak jak piszesz… być może w najbliższych dniach pojawi się jakiś komentarz, który to potwierdzi (lub zaprzeczy).

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
164 zapytań w 1,989 sek