Home / MotoGP / GP Wielkiej Brytanii: DesmoDovi po raz czwarty! Katastrofa Marqueza

GP Wielkiej Brytanii: DesmoDovi po raz czwarty! Katastrofa Marqueza

Niesamowity Andrea Dovizioso po raz czwarty w tym sezonie wygrał wyścig MotoGP. Kolejny raz walka o pierwsze miejsce nie była łatwa, ale moc Ducati ponownie dała się we znaki innym zawodnikom. Świetny wyścig zaliczył team Yamahy – Maverick Vinales i Valentino Rossi, którzy stanęli odpowiednio na drugim i trzecim miejscu podium. W połowie wyścigu z przyczyn technicznych musiał wycofać się Marc Marquez.

Tuż po starcie, już w pierwszym zakręcie na prowadzenie wysunął się Valentino Rossi przed Marc’iem Marquezem i Calem Crutchlowew. Brytyjczyk szybko stracił dwie pozycje na rzecz Doviego i Vinalesa a ten ostatni wysunął się po chwili na drugą pozycję by gonić VR46.

W walce o drugie miejsce na podium przez większą cześć wyścigu walczyli Dovizoso, Vinales, Marquez i Crutchlow. Na 7. okrążeń przed końcem wyścigu katastrofalne w skutkach wydarzenie miało miejsce dla Marca Marqueza. Honda prowadzona przed Hiszpana „puściła” chmurę dymu, odmówiła posłuszeństwa i dalsza jazda dla dotychczasowego lidera klasyfikacji generalnej była już niemożliwa.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Rossi z przewagą blisko 1s jechał pewnie aż do momentu kiedy na drugie miejsce wskoczył Dovizioso. Różnica między Włochami znacząco się zmniejszała a punkt kulminacyjny miał miejsce na trzy okrążenia przed końcem wyścigu kiedy to zawodnik Ducati wyprzedził VR46 i tak poprowadził swój motocykl do samego końca zwyciężając GP Wielkiej Brytanii. Rossi stracił także drugie miejsce na rzecz swojego kolegi z zespołu Mavericka Vinalesa.

Wyścigu w wyniku wywrotek nie ukończyli  Sam Lowes, Danillo Petrucci i Andrea Iannone.

Po wyścigu na Silverstone mamy nowego lidera w klasyfikacji generalnej – Andrea Dovizioso oraz nowy rekord okrążenia z wyścigu: 2.01.560 (Marc Marquez). Valentino Rossi, który przejechał dzisiaj swój 300-tny wyścig Grand Prix i  ukończył go na trzecim miejscu stanął po raz 190. na podium w swojej karierze.

Wyniki wyścigu o GP Wielkiej Brytanii na torze Silverstone:

1. Andrea Dovizioso ITA Ducati Team (GP17) 40m 45.496s 
2. Maverick Viñales ESP Movistar Yamaha (YZR-M1) 40m 45.610s 
3. Valentino Rossi ITA Movistar Yamaha (YZR-M1) 40m 46.245s 
4. Cal Crutchlow GBR LCR Honda (RC213V) 40m 47.175s 
5. Jorge Lorenzo ESP Ducati Team (GP17) 40m 49.004s 
6. Johann Zarco FRA Monster Yamaha Tech3 (YZR-M1)* 40m 52.497s 
7. Dani Pedrosa ESP Repsol Honda (RC213V) 40m 56.440s 
8. Scott Redding GBR Octo Pramac (GP16) 40m 59.123s 
9. Alex Rins ESP Suzuki Ecstar (GSX-RR)* 41m 1.157s 
10. Alvaro Bautista ESP Pull&Bear Aspar (GP16) 41m 10.775s 
11. Pol Espargaro ESP Red Bull KTM Factory (RC16) 41m 15.832s 
12. Tito Rabat ESP EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 41m 17.105s 
13. Karel Abraham CZE Pull&Bear Aspar (GP15) 41m 17.441s 
14. Hector Barbera ESP Reale Avintia (GP16) 41m 19.063s 
15. Loris Baz FRA Reale Avintia (GP15) 41m 19.397s 
16. Jack Miller AUS EG 0,0 Marc VDS (RC213V) 41m 28.508s 
17. Bradley Smith GBR Red Bull KTM Factory (RC16) 41m 34.179s 
Aleix Espargaro ESP Factory Aprilia Gresini (RS-GP) DNF 
Danilo Petrucci ITA Octo Pramac (GP17) DNF 
Andrea Iannone ITA Suzuki Ecstar (GSX-RR) DNF 
Marc Marquez ESP Repsol Honda (RC213V) DNF 
Sam Lowes GBR Factory Aprilia Gresini (RS-GP)* DNF 

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Kuba Owsianowski

komentarzy 46

  1. Brawo Dovi! Gdzie są ci hejterzy, co chcieli zostawiać Iannone (dziś ZNOWU upadł) w Ducati? Gdzie są ci hejterzy, co mówią, że Dovi jest nijaki/bezbarwny? Mamy nowego lidera MŚ :)

    Marqueza spotkało to, co Rossiego rok temu w Mugello, szkoda – chciałbym, żeby dzisiejsze podium pokonało go w równych warunkach, ale swego czasu Marquez miał sporo szczęścia (głównie sezon 2013), teraz trochę pecha – teraz tylko czekać na Misano :)

    • Nie zapominaj, że Iannone nie tylko znowu upadł, ale również znowu kogoś skosił. A co do Doviego to mam nadzieję, że zgarnie tytuł w tym sezonie, moim zdaniem zasłużył sobie za całokształt. A Misano trochę się obawiam za względu na Rossiego, on się zawsze napala na tym torze a ostatnie sezony jakoś mu tam nie wychodzi. I mam teorię, dlaczego Sam Lowes się przewraca. Chłopak po prostu chce prowadzić w jakichś statystykach… :D

      • I to znowu kogoś innego skosił :D Misano ciężko przewidzieć, bo tor raczej pod Yamahy, ale Ducati chyba często tam testuje, a Dovi już w 2014 otarł się o podium, jak pamiętam :)

    • Igor Szczęsny no właśnie mamy hejtera podam Ci jego nick ” polerst „.

      • Drogi Optimusie, cwana z Ciebie bestia, lecz nigdy nie hejtowałem Doviego i nie mówiłem że to błąd Ducati. Teraz dowód masz na papierze :)

    • Drogi polerst :) Ale Ja nie napisałem że hejtujesz Doviego.. Wystarczy że czasami hejtujesz innych zawodników!

    • Najdroższy polerst, Iannone chciał pokazać wszystkim że celownik ma nadal dobrze ustawiony.. nic w tej kwestii się nie zmieniło :)

    • To, że ktoś po zeszłym sezonie był innego zdania niż ty nie znaczy, że jest hejterem. tak samo nie wiadomo jak Iannone jeździł by w tym sezonie na Ducati które zdecydowanie lepiej się prowadzi niż w zeszłym roku ( za to Suzuki zdecydowanie ma problemy). Na chwilę obecną również chciałbym, żeby to Dovi zdobył majstra.

      • Nie no, osoby, które twierdziły, że Dovi jest słabiutki, nijaki i nic nie jeździ, i Ducati będzie żałowało, że go zostawiło, wcale nie są hejterami.
        Iannone póki co jest dziabany przez debiutanta, który spędził parę wyścigów poza padokiem, zresztą – wczoraj powtórzył swoją znaną już akcję i znowu musiał kogoś przepraszać…
        Co innego, gdy po prostu ktoś faktycznie myślał, że Iannone będzie miał lepsze rezultaty, no ale cóż ;)

  2. Aj szkoda ze vinialesowi nie udało sie wyprzedzic doviego ale i tak swietny wyscig na 8 wyscigów w ktorych razem dojezdzal z rossim do mety w 7 był lepszy jest moc!!!

  3. He he, panu „z mrówka na głowie” dziś juz dziękujemy. Oczywiście mam nadzieję że Dovi sam sobie poradzi, ale gdyby coś zabrakło, nie miał bym nic przeciwko gdyby Rossi pojechał „swoje” w Walencji tak jak #93 w 2015 i tytuł powędrowałby do Italii.

  4. No to Marca spotkało to co w ubiegłym sezonie Valentino jadącemu po zwyciestwo i tym samym wygrałną 10 majstra na Mugello silnik umarł. Kolejny wyscig potwierdzający ze nie wolno dzielic skóry na niedzwiedziu. Wyscig spoko, podoba mi sie ten ścisk w tabeli :)

  5. Szkoda trochę, że po tak długim prowadzeniu nie udało się wygrać Vale, ale i tak jest ok, bo zacieśniło się w generalce. Doviziozo niezwykle mądrze poprowadził ten wyścig, zresztą Vinales też (jak ta opona wytrzymała????).
    Marqueza szkoda, mimo, że mu nie kibicuję to lepiej, żeby nieukończony wyścig wynikał z błędu zawodnika, a nie maszyny. Ogólnie wyścig z tych dość ciekawych.

  6. Niesamowity wyścig. Emocje były do samego końca. Trochę szkoda, że Rossiemu nie udało się wygrać bo prowadził od samego początku. Nadal nie mogę uwierzyć jak ta pośrednia tylna opona wytrzymała u Vińialesa. W połowie wyścigu kiedy był na drugim miejscu po początkowym odrabianiu straty do Rossiego zaczął powoli tracić i byłem przekonany, że właśnie kończy mu się tylna opona, a tu w końcówce nie dość że wyprzedził VR46 to jeszcze wykręcił swój najlepszy czas czwartego sektora i był bardzo blisko Doviego. Nie mam pojęcia jak to zrobił także wielki szacunek za ten wyczyn. Może właśnie ta pośrednia tylna opona sprawiła że jego Yamaha miała lepszą trakcję na wyjściach z zakrętów na co bardzo narzekał Rossi, zwłaszcza w czwartym sektorze. Zresztą obaj zawodnicy Yamahy tracili po około 0.2-0.3s w czwartym sektorze względem innych zawodników. Vińiales jest dość drobnym i lekkim zawodnikiem i może właśnie dzięki jego drobnej posturze udało mu się utrzymać te oponę w dobrym stanie do samego końca, u Rossiego taka opcja by nie przeszła. Trochę szkoda MM93 ale no cóż ktoś musi mieć pecha tym razem padło na niego.

  7. Rozumiem że wielki hejt z ostatnich tygodni, dochodzący nawet do absurdów jakoby to yamaha się poddała a moto 2017 to był totalny shit w porównaniu do super moto z poprzedniego roku już oficjalnie jest zakończony ;)? Wystarczył jeden porządny, w miarę równy pogodowo weekend wyścigowy i okazało się ze te „zepsute” tegoroczne yamahy jadą jak dawniej po podium… Wyniku Vinalesa nie zaliczałbym do „cudów” – to są absolutnie topowi mechanicy i doskonale wiedzieli po testach że ta miękka opona dojedzie w tych warunkach do mety, a to ostatnie okrążenie to już kunszt MV, tyle że Dovi nie takich szaleńcow miał już na plecach w poprzednich wyścigach.
    Ktoś się spodziewał że JL przyjdzie pod podium oklaskiwać Doviego? To jest chyba największe zaskoczenie tego sezonu – przemiana z płaczko-narzekaczko-skarżypyty na fajnego kolesia, który pracuje jak wół, uczy się wkładając w to ile się da i jeszcze na dodatek potrafi dodać cos od siebie do dobrej atmosfery w zespole! Gdyby nie to dziecinne podskakiwanie ze złosci w FP3 jak mu złe opony na moto przygotowali to już w ogóle można by być zachwyconym :). I kolejne solidne miejsce w wyścigu…

    • A Lorenzo nie pojawiał się wraz z mechanikami Doviego po każdym jego zwycięstwie? Miło z jego strony, nie przypominam sobie takiej sytuacji w czołówce MotoGP, żeby Pedrosa oklaskiwał Marqueza, czy odwrotnie :)
      Jedna jaskółka wiosny nie czyni i wątpię, że problemy Yamahy ot tak zniknęły, zobaczymy na kolejnych rundach – Misano to tor Yamahy, Aragon zwykł być torem Hondy, a i Ducati może być mocne, zobaczymy co pokażą Movistary tam.

      • Też mi się wydaje, że problemy Yamahy jeszcze nie zniknęły, choć może znaleźli coś, co im trochę pomogło. Ale tym razem to, że nie stracili, mogło wynikać z warunków, bo opony musieli oszczędzać wszyscy, co było widać do pewnego momentu w wyścigu. Ducati pokazało, że nie można ich lekceważyć na żadnym torze, zwłaszcza Doviego (jak już kończył wyścig to zawsze w 10, a nie ukończył chyba tylko w Argentynie).

      • Warto zwrócić uwagę, że Dovi nie ukończył wyscigu w Argentynie, bo zdjął go Aleix :)

      • Dokładnie. Na papierze wszystko przemawia więc za DesmoDovim, ale papiery się nie ścigają, a zostało jeszcze aż (a raczej tylko) 7 wyścigów. Jeśli Yamaha wyeliminuje problemy, to wióry będą się sypały, oj będą:)

      • 6 wyścigów oczywiście:) no to zdecydowanie tylko 6:(

    • Co do Lorenzo, ja też jestem mega pozytywnie zaskoczona jego przemianą i chociażby z tego powodu uważam, że przejście do Ducati było świetną decyzją. Pytanie tylko, czy (jeśli) kiedy nadejdzie moment, że Lorenzo znów zacznie wygrywać i liczyć się w klasyfikacji generalnej, nie powróci przypadkiem ten stary Jorge, którego już poznaliśmy i „kochamy”?

  8. Wyścig ciekawy, choć było sporo szachów do połowy wyścigu mniej więcej,. Dovi kolejna wygrana, zasłużona i wyrasta na głównego faworyta do tytułu, jeśli go żaden pech nie dopadnie, a ten sezon to istny rollercoaster dla zespołów i zawodników. Dovi jest najsolidniejszy, co ma odzwierciedlenie w tabeli. Yamahy tym razem wracają z tarczą (przed satelitami i podwójne podium), a Hondy raczej na tarczy (Cal bronił honoru jak mógł i szkoda, że nie skończył na podium, ale wyprzedził ,,fabrycznego” Pedrosę). Viniales ostatnie kółko pojechał jak Marquez w Australii w 2015. Rossi narzekał, robił zasłonę dymną i powiewał flagą, ale koniec końców podium jest, a tabela znów spłaszczona i wszystko możliwe. Lorenzo solidnie, Zarco też, Pedrosa bez błysku. Rins wreszcie jest tam, gdzie chciałabym go oglądać w każdym wyścigu, czyli w ,,10″. Szkoda awarii Marqueza, dałabym sobie uciąć palec, że wyścig oglądalibyśmy na stojąco, jak wspomnianą już przeze mnie Australię, ale i tak było co oglądać. Celownik Iannone ma dobrze ustawiony nie ma co. Wyrasta na czołowego snajpera Motogp. Mógłby sobie coś innego na kasku namalować, strach koło niego jeździć.

  9. Ehh nic z moich marzeń się nie spełniło w tym wyścigu. Fajnie, że Redding i Rins dojechali całkiem wysoko. Świetna też jazda i walka Viniego, żałuję, że nie wygrał z Dovizioso, który jak zwykle jechał i dojechał. Już nawet Rossi byłby lepszy. Szkoda Baza coś słabo kurde chociaż Barbera też nie lepiej. No i Marca szkoda, mogły być emocje i fajna walka dzięki #93, ale takie są wyścigi czasami:( Cieszy też Lorek, który w drugiej części wyścigu miał właściwie tempo czołówki, więc polubił się z Desmo chyba ;p Pedrosa bezbarwny jak nigdy. Co on tam robi w tej Hondzie? A w generalce coraz ciekawiej się robi, czekam na Misano :)

    • To się zgadza Pani Węg****ka że Jorge coraz lepiej sobie radzi! A Marc wróci jeszcze silniejszy po wczorajszej przygodzie z silnikiem.

      • Optimus, stalkerze, każdego znasz? ;)

      • Zdziwiłbyś się polerst ile można się dowiedzieć o człowieku w necie po jednym tylko adresie email…A większość z nas, ludzi, kompletnie naiwnie zakłąda, że insty, tweety, komentarze na fejsie i aktywności na forach są przeźroczyste…

    • Katarzyno nie będę się znęcał, bo kopanie leżącego to marna przyjemność, a pech Marka to żaden powód do radości (choć cieszę się finalnie tym, że stawka się spłaszczyła a fakt że MM93 będzie musiał odrabiać stracone pechowo pole tylko cieszy, bo zobaczymy mam nadzieję kapitalne wyścigi czołówki MOtoGp i z konieczności jazdę na limicie).
      Ale dlaczego uparcie odmawiasz Doviemu niemal wszelkich przymiotów zarezerwowanych dla GOAT-ów? Jeśli nie przekonują Cię moje, czy kolegów argumenty to wsłuchaj się w to co mówią Collin Edwards czy Neil Hodgson na BT Sport oraz zawodnicy w stawce MotoGp o aktualnej formie Doviego (i nawet zaskoczeniu ludzie w boxie Ducati (sic!))…Ja wiem, serce nie sługa i jak coś nie kręci to nie ma powodów udawać , żeś zachwycona, co rozumiem…Nie swatam Cię z Dovim, ale staraj się być (bywać?) sprawiedliwa,czyli oddaj co się chłopowi należy.

    • Faktycznie, Dovi jechał i dojechał… po drodze wyprzedzając w różnych momentach wyścigu Pedrosę, Zarco, Lorenzo, Crutchlowa, Vinalesa, Marqueza, Rossiego…
      Ja rozumiem, jesteś fanką kogoś innego, też żałuję, że Marquez skończył wyścig tak jak skończył, ale potrafię zdobyć się na obiektywizm. A pamiętasz poprzedni wyścig i pojedynek Dovi vs Marquez? Tam też Dovi jak zwykle, jechał i dojechał?

  10. Miller ponownie utwierdził mnie w przekonaniu, że jedyna rzeczą która jeszcze trzyma go w motogp jest paszport…oby do czasu.

  11. Elektrycerz, ale ja nie jestem jakoś mocno przygnębiona, że MM odpadł z wyścigu. Smutno mi było jasne, ale takie są czasami wyścigi niestety i to wiem ;p A Dovi? Może niedługo, ale odkąd oglądam Moto GP, to #04 nigdy nie sprawił, że jego jazda zapierała mi dech i miałam ciarki. Podobnie ma się z Pedrosa ;d Uwielbiam zawodników walczących, jeżdżących na limicie ze spektakularnymi akcjami :) Więc trudno jakoś mi się nagle zachwycać teraz Dovizioso, który taki nie jest. Sorry, no bywam czasem mało obiektywna i może niesprawiedliwie oceniam, ale świat też wgl nie jest sprawiedliwy, więc sobie zawsze mówię, że ja idealna też nie muszę być ;p

    @magda, ale ja nie jestem za Dovim nie dlatego że MM odpadł z wyścigu. Po prostu jak napisałam do Pana Elektrycznego ;p ten zawodnik mnie nie wzrusza :) A poprzedni wyścig pamiętam i walkę tych dwóch zawodników, całkiem dobrze się obronił Dovi. Tylko prawda jest taka, że gdyby nie MM, to tej walki by nie było. To #93 pokonuje limity, walczy, naciska, atakuje, opanowuje uślizgi i zachwyca, no mnie na pewno ;p

    • Dobra ja wybaczam Ci ;) …bo coś tak czuję , że pozytywna z Ciebie dusza i charakterna dziewczyna, a ja jestem chyba za bardzo czepialski. A moja amatorska druzyna futsalowa na sportowej emerytuzre nosi nazwe: Vamos!. I to prawda, Marka zachwyca…wiec Vamos!
      Dobrej Nocy

    • Chciałbym przypomnieć chyba najlepsze hamowanie ever – Andrea Dovizioso jadący z prędkością ponad 300km/h i hamujący do pierwszego zakrętu, prawie spadając z motocykla, ostatecznie się broniąc i to nawet w linii przejazdu zawodników, no ale Dovi nie zachwyca przecież i tak :P

      • Dovi jest jednym z „najgłębiej” hamujących zawodników…i mom zdaniem obok Vinalesa najlepiej atletycznie przygotowanym do „ujarzmiania” moto, czyli w jego przypadku Ducata. MM93 to inna bajka, to jest jak Adaś Ondra we wspinaczce, absolutnie pozasystemowy talent…

    • Katarzyno, tak sobie pomyślałam czytając twoją wypowiedź, że może i nie powinnam się czepiać, my kobiety w zasadzie możemy być czasem nie tylko nieobiektywne, ale nawet i irracjonalne :D
      I zgodzę się z Tobą całym moim małym robaczywym serduszkiem, że patrzenie na Marqueza ma motocyklu, zwłaszcza kiedy walczy z grawitacją, jest czystą przyjemnością.
      Ja po prostu uważam, że trudno powiedzieć o kimś kto właśnie wygrał kolejny wyścig i to w naprawdę niezłym stylu, że „jak zwykle, jechał i dojechał”. No, ale może podobnie jak Mr. Elektrycerz, czepialska trochę jestem :)

  12. Piękny wyscig. Szkoda MM. Miałem okazje być tam i oglądać to na żywo. Piękna sprawa mimo dalekiej podrozy. Mój pierwszy wyscig live. Cos wspaniałego. Dzieki SZWAGIER !!! Weekend życia !!! :)

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
89 zapytań w 1,236 sek