Home / MotoGP / Historyczny triumf Marqueza, solidne punkty Pedrosy

Historyczny triumf Marqueza, solidne punkty Pedrosy

Ze świetnej strony zaprezentował się w Kalifornii Marc Marquez, który sięgnął po zwycięstwo na torze Laguna Seca już w swoim debiutanckim starcie! Hiszpan jako najmłodszy w historii wygrał dwa z rzędu wyścigi w królewskiej klasie. Jego team-partner z teamu Repsol Honda, Dani Pedrosa rozważał natomiast wycofanie się z niedzielnych zmagań!

Przez cały weekend #93 prezentował niesamowite tempo, w które trudno było uwierzyć biorąc pod uwagę fakt, iż na torze Laguna Seca jeździł po raz pierwszy w karierze. W kwalifikacjach wywrotka w szóstym zakręcie pozbawiła go pole position, które ostatecznie przegrał z innym zawodnikiem Hondy, Stefanem Bradlem o zaledwie 0.017sek! Start do wyścigu także nie wyszedł Marquezowi najlepiej, bowiem spadł on na trzecie miejsce. Kiedy tylko złapał swój rytm, brawurowym atakiem w „korkociągu” wyprzedził na piątym okrążeniu Valentino Rossiego, by w ostatnim nawrocie kółka numer dziewiętnaście wyjść na prowadzenie właśnie przed #6. Od tego momentu Marc nie oddał już prowadzenia i wygrał po raz trzeci w tym sezonie!

„Jestem niesamowicie szczęśliwy, bo nie spodziewaliśmy się takiego wyniku już przy pierwszej wizycie na tym torzemówił 20-latek z Carvery. – Nie sądziłem, że tak szybko przystosuję się do tego obiektu, ale już od pierwszego treningu dobrze się tu czułem i znalazłem odpowiednie linie przejazdu. Na starcie byłem nieco ostrożny, bo z pełnym zbiornikiem paliwa łatwo o błąd, ale kiedy opony uzyskały odpowiednią temperaturę, byłem w stanie jechać tempem, jakie notowaliśmy w trakcie treningów.”

Triumf dwukrotnego Mistrza Świata sprawił, że dla Hondy jest to siódme z rzędu zwycięstwo w Stanach Zjednoczonych, zaś sam Hiszpan został najmłodszym w historii triumfatorem dwóch wyścigów klasy królewskiej z rzędu – dokonał tego mając zaledwie 20 lat i 154 dni. „Wyprzedziłem Valentino w podobny sposób, jak on Casey’a Stonera w 2008 roku, jednak jego manewr był bardziej spektakularny. Potem pokonałem Stefana po tym, jak jechałem przez parę okrążeń za nim. Następnie starałem się uzyskać bezpieczną przewagę, by wygrać z większym spokojem.”

Zadowolony ze swojej piątej lokaty był także i Dani Pedrosa, który wcale nie był pewien udziału w Grand Prix USA. Wcześniej w trakcie weekendu Hiszpan odpuścił zarówno FP1 jak i FP3, by nie nadwyrężać ramienia, a ponadto na torze pojawił się dopiero w czwartek. W kwalifikacjach wywalczył on siódmą lokatę, ale po dobrym stracie był w stanie utrzymywać przyzwoite tempo. To pozwoliło mu finiszować w czołowej piątce i zdobyć 11 punktów do klasyfikacji generalnej, gdzie nadal jest v-ce liderem ale już ze stratą szesnastu punktów do Marqueza.

„Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy wspierali mnie w ciągu ostatnich dnipowiedział #26, który w trakcie wywrotki na Sachsenringu nabawił się wstrząśnienia mózgu i pęknięcia lewego obojczyka, a ponadto – jak głoszą plotki – w trakcie badania przed niemieckim wyścigiem zemdlał i dlatego nie dopuszczono go do ścigania. – To był bardzo ważny wyścig, aby wywalczyć trochę punktów. Naprawdę poważnie rozważałem wycofanie się z niego, więc cieszę się, że finiszowałem na piątym miejscu i wywalczyłem trochę punktów. Byliśmy blisko podium, ale na końcowych okrążeniach było naprawdę ciężko.”

Trzytygodniowa przerwa jest więc idealna dla 27-latka z Sabadell, aby podreperować zdrowie i wrócić w pełni sił na torze Indianapolis Motor Speedway, gdzie przecież triumfował przed rokiem. „Myślę, że dobrze poszło nam w ten weekend, choć przez cały weekend odczuwałem mnóstwo bólu. Przynajmniej byłem w stanie jednak dobrze trzymać kierownicę i kontrolować motocykl. Za każdym razem mocna kontrola maszyny sprawia problemy, więc ciężko przejechać tak długi wyścig. Koniec końców, tych 11 punktów jest ważnych dla sytuacji w tabeli.”

W klasyfikacji generalnej duet Repsol Hondy, o czym wspominaliśmy, nadal jest naczele. Team ten prowadzi również w klasyfikacji zespołów, a Honda jest najlepsza wśród konstruktorów.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 5

  1. Hmm ponoć wcale MM nie jeździł po raz pierwszy na tym torze, chodzą plotki, że jeździł na LS Hondą CBR1000RR. Warto też dodać, że okazało się iż Dani jechał ze złamanym obojczykiem, a nie jak wcześniej podawano z pękniętym. Swoją drogą jak to możliwe, że dopiero teraz lekarze zobaczyli, że obojczyk jest złamany a nie pęknięty?

    • Dokładnie, plotki o MM wydają się być uzasadnione, jednak oficjalnie nikt tego nie potwierdził. W sumie byłoby to dziwne ze strony Hondy, gdyby NIE zorganizowała takich testów. Rok temu jeździł Bradl, w tym Smith i Iannone…

    • I jeżeli nawet, to co to zmienia? Równie dobrze można mu zarzucić że jeździł na playu. RC 213V to całkiem inny motocykl niż CBR nawet w specyfikacji SBK. Inne prędkości , inne hamulce, inne punkty hamowań itd. Wygrał wyścig w swoim debiucie na tym torze, pokonał Rossiego, Bradla, Lorenzo, Pedrozę, Cruthlowa i kilku innych którzy na tym torze pokonali już kilka okrążeń na motocyklu MotoGp. Za to szacunek, a nie typowe teorie spiskowe. Szacunek także dla Pedrozy i Lorenzo za udział i wynik w wyścigu z takim kontuzjami. Go Vale Go!!!

  2. W takiej sytuacji po prostu nie można mówić, że MM nie znał wcześniej tego toru.

  3. the invisible..

    Szacunek dla Daniego. Dał radę ze złamaniem i uzyskał świetną na te warunki pozycję. Do tego na torze z taką różnicą poziomów, wow!

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
40 zapytań w 0,737 sek