Home / MotoGP / Jack Miller ukarany grzywną w wysokości 1000 €

Jack Miller ukarany grzywną w wysokości 1000 €

Jack Miller został ściągnięty z toru w zakręcie nr 1 przez Alvaro Bautistę, po czym obaj panowie wylądowali w żwirowej pułapce. Na Australijczyka za popchnięcie Hiszpana (i kopnięcie na odchodne jego motocykla) została nałożona grzywna w wysokości 1000 Euro. „Wezbrała we mnie duża frustracja.” – mówi zawodnik Hondy.

Australijczyk chciał poprawić w Jerez swój najlepszy wynik na suchym torze, co było równoznaczne z zajęciem co najmniej szóstej pozycji na linii mety. Jak już wiemy nie powiodło mu się to, a siódma lokata z zeszłorocznych Grand Prix Niemiec jest jego najlepszym wynikiem na suchym obiekcie.

Miller startował do wyścigu z dziesiątego miejsca przed Petruccim i Bautistą. Jednak na szóstym okrążeniu podopieczni zespołów Marc VDS i Pull & Bear razem wylądowali w żwirze. Po uślizgu Hiszpan ściągnął z toru Jacka, za co rozwścieczony 22-latek popchnął go (i kopnął na odchodne motocykl rywala). Dyrekcja wyścigowa wlepiła Australijczykowi za ten występek karę grzywny w wysokości 1000 €.

„Wszystko inne niż wspaniały dzień.” – tak podsumował Jack całą niedzielę. „Przez cały weekend miałem nienaganne wyczucie i świetnie wystartowałem do wyścigu, ale na pierwszych okrążeniach utknąłem w cholernym środku stawki, przez co przez dwa-trzy okrążenia traciłem dużo czasu. Niektórzy zawodnicy startowali z atakami w zakrętach, choć byli z sześć kilometrów w tyle… Potem się orientowali, że nie wyrobią się na zakręcie i wylądują w żwirze. Ale tutaj strefy wyjazdów poza tor są asfaltowe, więc zasuwali dalej i potem gdzieś z końca toru powtarzali ten manewr przy następnej okazji.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Dlatego dzielił mnie dystans do czołówki, ale dojechałem do Dovizioso, który finalnie zajął piąte miejsce. Potem w ten sam sposób wyprzedził mnie Petrucci, ale zrobił to tak, że został przede mną.” – opowiada Miller. „Następnie Bautista w pierwszym zakręcie odstawił tę samą akcję i wykopał mnie w wyścigu. Naprawdę jechałem na limicie, podobnie jak w okrążeniu kwalifikacyjnym, ale on i tak chciał jechać obok mnie. Każdy wie, że mało kto hamuje później niż ja. Byłem pewien, że on nigdy nie zahamuje tak swoim motocyklem… Byłem już w środku zakrętu, a motocykl Bautisty jechał obok mnie prosto. Stracił przód i zmiótł mnie z toru. Przeczuwałem, że tak się stanie. Wiedziałem, że przynajmniej jeden z nas zaliczy glebę.”

„Tak, wtedy go popchnąłem. Wiem, że nie jest to właściwy sposób, w jaki należy się zachować po takim zajściu. To była po prostu frustracja, która we mnie wezbrała. W pierwszych okrążeniach zatrzymywało mnie tak wielu przeciwników. Przed ostatnim atakiem Bautisty trzy razy o mało nie wyleciałem przez niego z toru. Czwarty raz był już tym jednym za dużo… Zawsze hamowałem we właściwym momencie, a inni nie.”

„Mój motocykl nie chciał już zapalić. Chciałem tedy znaleźć kogoś, kto zabierze mnie do alei serwisowej i do garażu.” – opowiada zeszłoroczny zwycięzca wyścigu z Assen. „Jednak jakoś wbiłem bieg i przetoczyłem się do boksu.”

„Oczywiście dyrekcja wyścigowa widziała zajście z Bautistą w żwirowej pułapce. Widzieli jednak też to, co działo się wcześniej.” – uważa Miller. „Mają zrozumienie dla mnie, ale podkreślają: Nie wolno ci popychać innych zawodników. Nie mogłem temu zaprzeczyć.”

Czy główny sponsor Marc van der Straten pokryje koszt grzywny? „Mam nadzieję. Muszę porozmawiać z szefem. Ale nie mam wątpliwości, że Marc van der Straten ureguluje ten rachunek…”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: Speedweek.com; opr. własne

AUTOR: Paweł Zglejc

Fan motocykli i wyścigów motocyklowych od 2007 roku dzięki takim zawodnikom jak Troy Bayliss, Casey Stoner i James Toseland.

komentarzy 28

  1. Głupie zachowanie Millera (bo zamiast popchnąć, to przeciez mógł normalnie gonga zawalić, hehe), dobrze, że sam rozumie, że tak nie powinien. Natomiast Bautista swoje, Walencja 2011, Assen 2012, Mugello 2013, ktoś pamięta jeszcze jakieś kamikaze?

  2. W sumie te 1000 ojro to powinni dać Millerowi w nagrodę. W końcu zafundował nam najciekawszą akcję w całym wyścigu ;)

  3. Ale baran !! Bauti powinien gowniarzowi solidnie naj..ac, skoro nie potrafi nad soba zapanowac !!!

  4. Żeby ten Miller był tak bojowy na torze jak poza nim……..ech…

    I jako kibic chcę powiedzieć, że bardzo ale to bardzo nie spodobało mi się to „przedstawienie” Millera, było to głupie, prostackie, szczeniackie. Jeśli nie dorósł do jazdy w klasie królewskiej to niech się cofnie do klasy niższej. Kara 1000 EUR jest zbyt niska i raczej go nie odstraszy na przyszłość. To nie on a sędziowie są od wymierzania kar dla innych zawodników. Miller powinien iść do lekarza od agresji żeby nieco mu wyregulował rozumek :-(((

  5. Już nie przesadzajcie, chcecie żeby było miło to oglądajcie Kubusia Puchatka. Męski sport, męskie zachowanie (prostackie? możliwe). Szkoda, że nie poczekał jak Hiszpan zdejmie kask i mu tam nie zasadził porządnie w czapę. Inaczej cymbała nie nauczysz.

  6. „Zeby bylo milo” wcale noe trzeba Puchatka, wystarczy popatrzec jak na takie „incydenty” reagowali po ” scieciu” przez innych zawodnikow chociazby Pedrosa, Dovizoso czy Hayden. A co do Bautisty, na 8 sezonow startow w Motogp wyliczyliscie 4 ( 5 z tym w pit lane) takie zdarzenia, faktycznie Kat nad Katy.

  7. Śmieszna kara. 1000E to w motogp ‚na waciki’. Albo karać porządnie, żeby pamiętał on i inni albo kazać sobie dać buziaka i bez takich śmiesznych kar.

    Osobiście za takie zachowanie oczekiwałbym wykluczenia zawodnika na jeden wyścig. Teraz Jacka skosił Bautista a innym razem on może skosić kogoś innego.

    Jeśli dobrze pamiętam to dawniej za takie zachowanie można było dostać punkciki karne, które teraz zostały wycofane. Dobrze pamiętam? Jeśli tak, to ten przykład pokazuje, że to bardzo złe posunięcie. Takie 2 punkciki z 4 zostałyby w głowie zawodnika bardziej niż jakieś śmieszne 1000E, które zapłaci za niego szef. Nawet tego nie odczuje.

  8. No pewnie najlepiej dać mu karę 1000 trylionów euro.To będzie najsprawiedliwsza kara z najsprawiedliwszych.Ludzie o czym wy piszecie? Nie lepiej po prostu było dać upomnienie i tyle , a nie jakieś bezsensowne kary.Millerowi pierwszy raz się to się zdarzyło miał prawo się wkurzyć , Bauti powinien dostać tą karę.Była sytuacja kiedyś w SBK lub SuperSport (dokładnie nie pamiętam) gdzie też się bili i nikt z tego nie robił paniki.Po prostu jeden drugiego popchnął , drugi mu oddał , szczęscie że byli wirażowi to szybko ich rozdzielili.Sędziowie wezwali delikwentów na dywanik , dali upomnienie , kazali im się pogodzić , i tyle pogodzili się sprawa zamknięta no sytuacja jak z piaskownicy -.-.Także nie rozumiem co niektórych tutaj kompletnie :P

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
47 zapytań w 1,137 sek