Home / MotoGP / Jak nie kontuzja, to motocykl…

Jak nie kontuzja, to motocykl…

Wszyscy spodziewali się, że po wywalczeniu przez Daniego Pedrosę trzeciego miejsca w tabeli generalnej w ubiegłym roku, teraz od początku cyklu zmagań będzie on walczył o najwyższe laury. Przedsezonowe próby zweryfikowały jednak te przewidywania…

W tym roku Hiszpan powrócił do swojego dawnego numeru #26, z którym to ścigał się podczas swych dwóch pierwszych lat startów w kategorii MotoGP. Później zmieniał swój „emblemat” na #2 lub #3 – w zależności od pozycji, jaką wywalczył w tabeli generalnej. I choć w nadchodzącym cyklu zmagań „powinien” ścigać się z „trójką”, zadecydował, że zrobi inaczej.

Od początku przygotowań do nowego sezonu, a więc od czasu testów w Malezji „Złote Dziecko Hondy” miało spore problemy z dopasowaniem się do swego motocykla. Zarówno na początku lutego jak i na końcu – podczas czterech dni na torze Sepang, Hiszpan nie był w stanie wbić się do czołówki. Systematycznie okupował lokaty pod koniec pierwszej dziesiątki. „Nareszcie nadszedł czas na rozpoczęcie sezonu, a w ten weekend wracamy do Kataru gotowi na to, by spisać się jak najlepiej w tej pierwszej rundzie,” przyznał #26.

Podczas prób na torze Losail, mających miejsce w połowie marca, poszło mu jeszcze gorzej niż w Malezji. Pierwszego dnia wywalczył dziesiąty czas, a drugiego dopiero… trzynasty! „Nie ma sensu byśmy się denerwowali, bowiem przyniosłoby to nam tylko same szkody. Chcemy zachować spokój, pozostajemy skoncentrowani i będziemy pracować tak mocno jak tylko będziemy w stanie podczas treningów, by znaleźć dobre ustawienia na wyścig,” mówił Pedrosa, dla którego największym problemem jest to, by jak najlepiej dopasować się do nowego zawieszenia marki Ohlins w swoim motocyklu (dotychczas jeździł na produktach Showa). Przez kłopoty z tyłem, nerwowy staje się automatycznie przód, przez co zarówno wchodzenie w zakręty jak i wychodzenie z nich jest naprawdę trudne.

Jak przyznał Dani, bardzo ważne na torze Losail jest to, by znaleźć jak najlepsze ustawienia motocykla. Musi być on nie tylko zwrotny, ale także posiadać dużą prędkość maksymalną, która może mieć ogromne znaczenie na ponad kilometrowej prostej startowej. Opierając się z kolei na swoich doświadczeniach z klasy MotoGP, w której zaliczy teraz piąty sezon, wierzy on, że uda mu się poczynić pewne postępy przed niedzielnym wyścigiem. „Dwa lata temu zrobiliśmy ogromny krok naprzód pomiędzy testami a pierwszą rundą, więc musimy tego dokonać raz jeszcze, a ja wierzę, że nam się uda.”

Po raz pierwszy od kilku sezonów 24’latek urodzony w Sabadell rozpocznie rywalizację bez żadnej kontuzji. Jak pamiętamy, podczas zeszłorocznej rundy rozgrywanej na obiekcie położonym nieopodal Doha jeździł z niedoleczonym urazem kolana. „Rozpoczynam sezon bez problemów fizycznych, co oznacza, że jestem w znacznie lepszej sytuacji aniżeli w latach ubiegłych. Będziemy więc ciężko pracować, by uzyskać w Katarze najlepszy możliwy wynik.”

Na sam koniec Pedrosa odniósł się także do sytuacji, jaka panuje w jego garażu. Wszyscy bowiem są pozytywnie nastawieni do nadchodzącego weekendu i wierzą w możliwości Hiszpana. „W pełni ufam każdej osobie z zespołu, jak również samemu sobie, więc dobrze się czuję przed nadchodzącą rundą,” zakończył Dani, którego team-menadżerem w tym roku został jego wieloletni „mentor”, a zarazem osoba, która odkryła jego talent – Alberto Puig.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
18 zapytań w 0,688 sek