Home / MotoGP / Jak to było fajnie, gdy mięliśmy MMP…

Jak to było fajnie, gdy mięliśmy MMP…

… te niesamowite wyścigi, wieczorne rozmowy przy piwie bezalkoholowym, oraz wspomnienia i naładowane baterie na całe tygodnie ciężkiej pracy, aż do kolejnego przyjazdu na Tor Poznań. Niestety, wszytko to może się niedługo skończyć.

Wczoraj opublikowal… te niesamowite wyścigi, wieczorne rozmowy przy piwie bezalkoholowym, oraz wspomnienia i naładowane baterie na całe tygodnie ciężkiej pracy, aż do kolejnego przyjazdu na Tor Poznań. Niestety, wszytko to może się niedługo skończyć.

Wczoraj opublikowaliśmy na łamach naszego serwisu wiadomość o „Limicie głośności na Torze Poznań”. Niestety Prezes Automobilklubu pragnie zakończyć spór między mieszkańcami posiadającymi domy w pobliżu toru (oraz lotniska „Ławica”) i chce to zrobić kosztem zawodników i wyścigów motocyklowych w Polsce. Już teraz zostały odwołane wszystkie treningi w środku tygodnia i większość młodych ludzi przyjeżdżających wyszaleć się na tor zacznie to robić na ulicach.

Niestety jak to zwykle bywa ucierpią tylko motocykliści, ponieważ ani samochody, ani lotnisko w pobliżu obiektu nie muszą robić nic aby ograniczyć hałas wydobywający się z ich działalności. Biednym to wiatr zawsze wieje w oczy…
Fakt faktem, że większość aut jeżdżących po torze (Kia Picanto) jest znacznie cichsza niż ścigacze, jednak samoloty lądujące kilkaset metrów obok na pewno mają większą „moc” oddziaływania na małżowiny uszne ludzi.

Na pocieszenie tej niezbyt miłej sytuacji przedstawiamy galerię „rodzinnych” zdjęć z imprez organizowanych przez GrandysDuo w sezonie 2007 na torze w Przeźmierowie. Bo kto wie jak będzie teraz?

GALERIA: Jak to było fajnie, gdy było MMP…

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
83 zapytań w 0,727 sek