Home / MotoGP / Jeremy Burgess przerywa milczenie

Jeremy Burgess przerywa milczenie

Dziś pierwszy raz publicznie zabrał głos Jeremy Burgess, po tym jak wczoraj Valentino Rossi ogłosił, iż w przyszłym roku Burgess nie będzie już dłużej szefem jego mechaników. Australijczyk współpracując z Włochem od jego przejścia do klasy 500cc w 2000 roku, pomógł ustawić maszynę Rossiego, tak aby ten wygrał 80 wyścigów i zdobył 7 tytułów mistrza świata.

„To była głównie moja decyzja,” potwierdził Rossi. „Wczoraj razem rozmawialiśmy. Próbowałem wytłumaczyć dlaczego potrzebuję tej zmiany. Tak jak Jerry kiedyś powiedział, trzeba mi „kopa” – więcej nowej motywacji, więc tak zadecydowaliśmy.”

Burgess przyznał, że był nieco zaskoczony kiedy usłyszał oświadczenie Rossiego podczas wczorajszej konferencji. Jednak zaprzecza spekulacjom, że ten rozłam powstał po tym, co ostatnio mówił mediom Burgess.

„Nie spodziewałem się tego. Wiedziałem, że Valentino zaprasza mnie do siebie i na pewno nie chce porozmawiać o nagrodach świątecznych,” komentuje Jeremy.

„Media cytowały moje słowa, że ‚Nigdy nie wygramy’… a ja powiedziałem ‚Nigdy nie wygramy, jeśli nie zaczniemy zwyciężać w wyścigach i stawać na podium’. To całość mojej wypowiedzi i nie wierzę w to, że przez media mogło się to wszystko tak potoczyć.”

„Na tą chwilę, nie myślę co będę robić w przyszłości. Mój kontrakt był na rok, jak zawsze. Od 4 lat ścigamy tęczę, nic szczególnego nie osiągnęliśmy w ciągu tych 4 lat. To długi okres czasu w wyścigach, stało się to [wygrywanie] jeszcze bardziej trudne.”

„Zawsze pracowaliśmy nad poprawą problemów i trwało to 4 lata. To także jest częścią tej naprawy – kolejny krok, aby Valentino wrócił na szczyt, przedłużył swoją karierę i był konkurencyjny.”

Źródło: motogp.com

AUTOR: TomekGP

Założyciel MotoSP.pl - Redaktor Naczelny portalu. Od ponad 10 lat związany ze sportami motorowymi na dwóch i czterech kółkach. Prywatnie zafascynowany motocyklami.

komentarzy 15

  1. Po tylu latach wspólnych sukcesów to trochę dziwna sytuacja aby w taki sposób kończyć współpracę z taką osobą jak JB. Moim zdaniem Rossi powinien zapytać siebie czy jest w stanie konkurować na takim poziomie jak #99 czy #93 a nie szukać winy w inżynierze. Prawda pewnie jest taka że lata świetności minęły i teraz każdą wizytę na podium trzeba traktować jak zwycięstwo… Ale jak widać niektórym oczy przesłania ich megalomania…

  2. niech ten Rossi da juz spokuj bo zaczyna schumachera przypominac

  3. Czy ma może ktoś link do tej konferencji? Chętnie bym posłuchał coś więcej od JB no i co Rossi miał do powiedzenia na ten temat??

  4. valdek chce wygrywac a jb mysli juz od kilku lat o emeryturze…

  5. „Nigdy nie wygramy, jeśli nie zaczniemy zwyciężać wyścigów i stawać na podium”

    Można albo „wygrywać wyścigi”, albo „zwyciężać w wyścigach”. Nie można natomiast „zwyciężać wyścigów”. Niech autor to poprawi.

  6. Ta konferencja powinna odbyć się wczoraj i to z niej wszyscy powinni się dowiedzieć, że VR i JB kończą współpracę. Teraz to takie PR-owe gówno, które ma pokazać, że jest fajnie i ogólnie musimy się rozstać ale pozostaniemy przyjaciółmi. Skoro VR czuł, że potrzebuje zmiany to może zmieniać sobie kogo chce, tylko że, sposób w jaki ogłosił że, najlepszy i najbardziej ceniony szef mechaników ostatnich 20-kilku lat, nie będzie z nim pracował to kpina i tyle. Kiedy VR go potrzebował przechodząc na Ducati żeby pokazać Stonerowi i Lorenzo, że jest od nich lepszy to JB był z nim. Teraz gdy nie idzie na Yamasze to Vale „potrzebuje nowej motywacji”. Ja wiem tylko tyle, że w przyszłym roku będzie mu jeszcze ciężej żeby włączyć się do walki i może okazać się, że za rok dołączy do JB na emeryturze.

  7. Nikt nie wie o co poszło dokładnie, ale skoro darzą się taką przyjaźnią, to może Rossi to zrobił specjalnie, bo wiedział, żę uparty Burgess sam się nie wycofa, a chciał po prostu, żeby wrócił do żony i pomógł jej w chorobie… Wszyscy opluwają teraz Rossiego jak się zachował. Ja nie chcę wcale go bronić, ale widzę, że wszędzie są tylko ataki na Valentino. Może za klika miesięcy się dowiemy o co poszło dokładnie, a być może nigdy.

  8. Tu na miejscu w Walencji bardzo mocno widać jakie jest zainteresowanie tą sprawą i kim dla MotoGP jest V.Rossi. Mimo, że to ostatnie runda sezonu i w dwóch klasach zawodnicy walczą o tytuł to wydaje się, że sprawa tytułu jest na drugim planie. Cały czas w okolicach zespołu Yamahy VR46 i JB roi się od dziennikarzy i wszyscy rozmawiają tylko o konferencji Valentino i ogłoszonej decyzji.
    Osobiście jestem przekonany, że nie wiemy wszystkiego a takich decyzji w obrębie Mistrzostw Świata nie podejmuję się pod wpływem chwili i ot tak sobie, tak więc, zapewne za jakiś czas dowiemy się znacznie więcej. Mogę tylko powiedzieć, że po obu zainteresowanych nie widać absolutnie by było coś nie tak i jeżeli jest to gra to należy się zainteresowanym Oscar.

  9. Zastanawia mnie jedno… Czemu Rossi nie zaproponował Jeremowi pracę w jego przyszłym zespole Moto3… Na pewno takiej sławy mechanik by się przydał Romanowi Fenati. Myślę, że gdyby wcześniej Rossi dobrze pogadał z Jeremym to zgodziłby się na takie warunki.

    Trudno mi to mówić, ale Rossi zachował się bardzo hamsko

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
44 zapytań w 1,053 sek