Home / MotoGP / Jorge Lorenzo: Trzeba myśleć pozytywnie

Jorge Lorenzo: Trzeba myśleć pozytywnie

Nowy fabryczny zawodnik Ducati Jorge Lorenzo wyleciał z wyścigu na Termas de Rio Hondo już w pierwszym zakręcie. „Dotknąłem wtedy tylnego koła Iannone. Szkoda, bo rozgrzewka poszła nieźle.”

Jedenaste miejsce na mecie wyścigu w Katarze, potem tylko szesnasta pozycja startowa na argentyńskim Termas de Rio Hondo i następnie upadek w pierwszym zakręcie po kolizji z poprzedzającym Andreą Iannone – początek pracy Jorge Lorenzo dla Ducati Corse nie prezentuje się zbyt obiecująco.

Warty uwagi jest fakt, że gorzej niż wczoraj w Argentynie Lorenzo zakwalifikował się tylko w 2008 roku w Brnie, w pierwszym sezonie jego startów w klasie królewskiej.

Jak dotąd pięciokrotny Mistrz Świata, w tym trzykrotny Mistrz Świata MotoGP z lat 2010, 2012 i 2015, znajduje się w tabeli mistrzostw na szesnastym miejscu z dorobkiem zaledwie pięciu punktów.

Wczoraj jedenaste miejsce zajął Loris Baz. Rosły Francuz, który w porównaniu do zawodników ekip fabrycznych jeździ prawie za darmo w Reale Seguros Avintia, osiągnął ten rezultat pomimo niebezpiecznego manewru omijania sunącego motocykla Lorenzo i wynikłej z tego dużej straty. Najwyższy zawodnik w stawce ma do tego punkty z Kataru i znajduje się na czternastym miejscu w klasyfikacji generalnej. Nieźle, zwłaszcza iż dosiada dwuletniego już Desmosedici i tylko stopniowo zyskuje błogosławieństwo Gigi’ego Dalligny.

Karel Abraham i Alvaro Bautista z Pull & Bear Aspar na motocyklach Ducati w starszej specyfikacji również mogą pochwalić się lepszymi rezultatami. Bautista zajął wczoraj znakomite czwarte miejsce.

Kliknij, aby pominąć reklamę

Co tak naprawdę stało się przy wejściu w drugi zakręt?

„Loris Baz prawie mnie przejechał, gdy sunąłem po asfalcie. Miałem jednak szczęście i nic mi się nie stało, gdy upadłem. To był fatalny upadek.” – mówi 29-letni Majorczyk. „Myślę, że od wyścigu w Australii w 2009 roku nie zdarzyło mi się jeszcze wylecieć z toru w pierwszym lub drugim zakręcie. Jestem z tego powodu bardzo rozczarowany, ponieważ jak nigdy przedtem potrzebuję przejechać na nowym motocyklu wiele okrążeń i kilometrów.”

„W weekend poprawiłem swoją pozycję na motocyklu i styl jazdy. Lepiej też zrozumiałem jak należy hamować na motocyklu Ducati. W trakcie sesji rozgrzewkowej czułem się naprawdę bardzo, bardzo dobrze. W wyścigu zdecydowałem się pojechać po wewnętrznej, ponieważ było tam dużo maszyn. Wtedy lekko dotknąłem tylnego koła Iannone i znalazłem się na innej stronie toru. Jestem srodze rozczarowany.”

„Znajduję się teraz w ciężkim momencie mojej kariery i muszę odczekać dziesięć albo dwanaście dni nim w Teksasie znów razem z zespołem będziemy mogli zająć się pracą.” – wzdycha Jorge. „Pojechałbym tam najchętniej już teraz lub następnego dnia, żeby zacząć się przygotowywać do wyścigu i jak najszybciej pożegnać się z Argentyną. Trzeba myśleć pozytywnie. Nie doznałem żadnej kontuzji. Do tego wpadliśmy na kilka pomysłów, które w przyszłości pomogą nam być bardziej konkurencyjnymi. W sobotę podwyższyłem swoje siedzisko – wcześniej popełniłem błąd i obniżyłem je, co nie pasowało do tego motocykla.”

„Z każdym treningiem coraz lepiej dowiaduję się tego, jak należy jeździć jak na zawodnika Ducati przystało. Częściej wykorzystuję tylny hamulec, a w samym hamowaniu zauważalnie się poprawiłem. Rozgrzewka była w porządku, miałem równe tempo. Oczekiwałem, że w wyścigu będę zyskiwał cztery albo pięć dziesiątych sekundy. Wtedy jednak przydarzył się upadek, a wyścig dla mnie się zakończył.”

Kliknij, aby pominąć reklamę

Źródło: Speedweek.com; opr. własne

AUTOR: Paweł Zglejc

Zdjęcie profilowe Einarmschwinge
Fan motocykli i wyścigów motocyklowych od 2007 roku dzięki takim zawodnikom jak Troy Bayliss, Casey Stoner i James Toseland.

komentarzy 7

  1. Zdjęcie profilowe KRocket

    Za dużo o jedną diablą dziewiątkę. Do pary musi wrócić dziewiątką z aureolą i wówczas wszystko zacznie się układać :)

  2. To dopiero dwa wyścigi. Nie ma co robić dramatu.

  3. Zdjęcie profilowe Tomeczq

    Wybaczcie moją uszczypliwość ale jak zobaczyłem nagłówek „trzeba myśleć pozytywnie”, to się zastanawiałem jak myśleć pozytywnie jak w wyścigu dojechało się do pierwszego zakrętu tylko :D Aczkolwiek tylko spokój może go teraz uratować w dążeniu do dobrych wyników bo jak pokazuje Dovi nawet na gp17 można walczyć w Top10 ;)

  4. Zdjęcie profilowe Seba72

    Jorge sie pozbiera to pewne w przypadku jego klasy ale nie wróże świetlanej przyszłości na desmo. nie byłem pewien czy jego okrągły styl pozwoli mu sie odnalezc na Ducati. Będą solidne wyniki ale nic więej

  5. Zdjęcie profilowe k3

    To wszystko wina Iannone, gdyby nie jego „falstart”, to napewno Jorge o niego by nie zahaczyl ;-).

  6. Zdjęcie profilowe Marcin4646

    Myślę, że problem jest w psychice Lorenzo przecież w Katarze także popełnił bezsensowny błąd na pierwszym okrążeniu i wyjechał na pobocze. Gdybym był złośliwy to bym zasugerował, że być może ambicja przerasta jego talent, ale to oczywiście tylko żart :D

    • Zdjęcie profilowe adamekMOTOGP

      Tu raczej chodzi o przyzwyczajenie się do Ducati i wyczucia tego motocykla, przez całą karierę Lorenzo jeździł w Yamasze, która ma zupełnie inny styl jazdy, do tego jeszcze dochodzi startowanie ze środka stawki , a Lorenzo nie jest przyzwyczajony do takich miejsc startowych. Pewnie w jakimś wyścigu zabłyśnie ale generalnie patrząc na formę gp17 na ten moment może być o to ciężko.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
42 zapytań w 1,019 sek
Zamknij
Zapraszamy na nasz Fanpage!