Home / MotoGP / Katastrofalny wyścig dla teamu Pramac Ducati

Katastrofalny wyścig dla teamu Pramac Ducati

Żaden z motocyklistów satelickiego zespołu Ducati nie ukończył wyścigu o bwin Grande Premio de Portugal. Przed ostatnia runda MotoGP, była dla teamu Pramac całkowicie nieudana.

Carlos Checa, który zastępuje Mikę Kallio aż do końca sezonu, nie może powiedzieć, że jego powrót do MotoGP był udany. Przez cały weekend nie radził sobie z motocyklem, a co za tym idzie, zamiatał tyły stawki. A jednak. Mimo tego wszystkiego, hiszpański motocyklista był zadowolony ze swoich postępów. Od ostatniej jazdy na motocyklu MotoGP, minęło sporo czasu, więc Carlos musiał wiele poświęcić na przyzwyczajenie się do maszyny. Podczas kolejnych treningów nieznacznie poprawiał swoje czasy i był z tego bardzo zadowolony. W samym wyścigu, Checa przez chwilę nawet nie był ostatnim zawodnikiem na torze. Niestety ogromny ból przedramienia wyeliminował go wyścigu.

 

Carlos Checa: „Mój motocykl był doskonały, ale moje przedramię niestety nie. Przykro mi z powodu mechaników, którzy bardzo ciężko pracowali dla mnie i dla Pramac Racing Team w ten weekend, a ja nie ukończyłem tego wyścigu. Motocykl kategorii Superbike bardzo różni się od tego z MotoGP, a ja nie miałem możliwości, aby sprawdzić swoje Ducati na suchym asfalcie, a to mi z pewnością nie pomogło. Po sześciu okrążeniach mój ból przedramienia był naprawdę nieznośny, właściwie nie mogłem używać nawet hamulca. Moje tempo było bardzo słabe, a nie mogłem jechać tak szybko jak chciałem z powodu tego bólu. Starałem się wytrzymać do końca, jednak ból był zbyt silny i musiałem w końcu zjechać do alei serwisowej. Mam nadzieję, że w Walencji warunki pogodowe będą lepsze niż tutaj i chciałbym mieć możliwość zaliczenia dobrego weekendu.”

O ile Carlos Checa zdołał zaliczyć te kilka okrążeń, Aleix Espargaro nie dał rady ukończyć nawet jednego. Zaledwie kilka zakrętów po starcie, młody Hiszpan przewrócił się, po tym jak jego tylna opona straciła przyczepność. Pramac Ducati liczył na pewno na coś więcej, w końcu Espargaro bardzo dobrze się zapowiadał na ten weekend. W jednym z treningów był nawet na ósmej pozycji. Niestety, Aleix nie był w stanie przełożyć dobrego wyniku na wyścig.

 

Aleix Espargaro: „Nie potrafię zrozumieć co się stało. Miałem bardzo dobry początek, przesuwając się z jedenastego na dziewiąte miejsce w pierwszym sektorze. Moi przeciwnicy byli bardzo blisko mnie. Moje tempo z rana dało mi nadzieje na uzyskanie w wyścigu dobrego wyniku. Nagle, w jednym z zakrętów gdzie byłem nawet najszybszym z pośród otaczających mnie zawodników, mój motocykl całkowicie stracił przyczepność z tyłu, tak jakby pod kołem znalazło się coś bardzo śliskiego. Starałem się wrócić na motocykl, ale ten zdążył już zgasnąć. Szkoda, ponieważ miałem naprawdę dobry rytm na tym obiekcie, zarówno w treningach jak i rano podczas rozgrzewki. Moje myśli są teraz skupione wokół Walencji, która będzie ostatnią rundą Motocyklowych Mistrzostw Świata.”

 

Dyrektor techniczny zespołu Pramac Racing, Sterlacchini Fabiano: „Niestety deszcz, który mieliśmy w ostatnich dniach, spowodował spore problemy w naszej ekipie. Carlos nigdy nie dostał możliwości wypróbowania motocykla na suchym torze, a to z kolei nie pozwoliło mu na jazdę motocyklem w najlepszy możliwy sposób. Dodatkowo nie miał on możliwości na tyle komfortowej jazdy, aby jak najmniej przeciążać swoje prawe przedramię. Jestem przekonany, że gdyby miał możliwość jazdy w suchym treningu i kwalifikacjach gdyby się odbyły, to byłby w stanie zaliczyć dobry wyścig. Jest nam przykro z powodu Aleixa, który miał dobry weekend, był szybki, a do tego utrzymywał się blisko najszybszych zawodników. Myślę, że dzisiaj byłby w stanie pokonać wielu przeciwników.”

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
81 zapytań w 1,917 sek