Home / MotoGP / Kolejny upadek Marco, zadowolony Akiyoshi

Kolejny upadek Marco, zadowolony Akiyoshi

Do wyścigu w Assen, zespół San Carlo Honda Gresini podchodził z wielkim optymizmem. Niestety, w przypadku ich najszybszego zawodnika skończyło się podobnie jak w poprzednich rundach.

Wielka nadzieja włoskich kibiców, mianowicie Marco Simoncelli, już od dawna nie punktował w wyścigu, jednak w Assen udało mu się osiągnąć ten cel. Niestety, nie zmienia to faktu, że zamiast siedmiu punktów za dziewiąte miejsce, Włoch mógł powalczyć nawet o zwycięstwo i zdobyć ich dwadzieścia pięć. Simoncelli po starcie z Pole Position znalazł się na trzeciej pozycji, mając przed sobą dwie fabryczne Yamahy. Podopieczny teamu San Carlo Honda Gresini nie chciał marnować czasu i próbował jak najszybciej przedostać się na czoło stawki. Simoncelli w pierwszym lewym łuku zaatakował Jorge Lorenzo i tak jak Valentino Rossi w 2008 roku, zaliczył uślizg tylnej opony, która wciąż była zbyt zimna z resztą podobnie jak asfalt. Marco upadł przy okazji zabierając z toru Lorenzo, ale na szczęście tym razem jego manewr nie wzbudził żadnego oburzenia i cała sytuacja została potraktowana jako zwykły incydent wyścigowy. Po upadku Simoncelli miał pewne problemy z odpaleniem motocykla, jednak zaraz po uporaniu się z tym kłopotem, rozpoczął pogoń za resztą stawki i to w całkiem dobrym tempie. Włoch mimo złego przebiegu wyścigu zdołał dojechać do mety na dziewiątej pozycji.

 

Po kolejnym wypadku z rzędu, Marco Simoncelli i tak nieźle się trzyma psychicznie, ale jego rozczarowanie można odczuć w każdym słowie – „Tego co się stało w wyścigu nie można w całości zgonić na brak szczęścia, prawda jest taka, że byłem bardzo naiwny. To był pierwszy lewy zakręt, asfalt był zimny, a ja nie uważałem żeby manewr wyprzedzenia Lorenzo miał być trudny do wykonania. Czułem, że nie mogłem się powstrzymać, byłem trzeci a pierwsza dwójka była bardzo blisko mnie. Nie było czasu na czekanie, ja sam nie mogłem czekać” – tłumaczy incydent włoski motocyklista.

 

Zawodnik ekipy San Carlo Honda Gresini wcale nie czuje się bezkarnie i przeprasza, że przez jego błąd stracił dobry wynik inny zawodnik – „Jestem nieszczęśliwy, ponieważ gdy upadłem zabrałem z toru również Lorenzo i nie pozostaje mi nic innego jak tylko przeprosić go za to.”

 

„Jedyną, małą pociechą jest fakt, że zdołałem jeszcze odpalić motocykl i ukończyć wyścig, uzyskując przy tym kilka dobrych czasów okrążeń, pomimo tego, iż niektóre części w moim motocyklu były urwane, nie mówiąc już o problemie z moim kaskiem. Wywiozłem stąd złe doświadczenie i o dziwo mam zamiar dobrze to zapamiętać, nie tracąc przy tym koncentracji i motywacji” – zakończył Marco Simoncelli, który obecnie zajmuje dziesiątą pozycję w klasyfikacji generalnej z dorobkiem trzydziestu dziewięciu punktów.

W zespole Repsol Honda zamiast Daniego Pedrosy wystartował Hiroshi Aoyama, który na co dzień ściga się w teamie San Carlo Honda Gresini, natomiast na wyścig w Holandii w miejsce Japończyka wskoczył kierowca testowy Hondy Kousuke Akiyoshi. Oczywiście od tego zawodnika nikt niczego nie oczekiwał, można nawet pokusić się stwierdzeniem, że był on tylko po to, aby zwyczajnie dowlec Hondę Aoyamy do mety. Tak jak przewidywano, tempo Akiyoshiego było bardzo słabe, ale mimo wszystko nie zaliczył żadnego upadku i ze stratą jednego okrążenia do zwycięzcy wyścigu zdołał dojechać do mety na punktowanym trzynastym miejscu.

 

Kousuke Akiyoshi jest zadowolony z możliwości uczestnictwa w wyścigu na torze Assen„Dla mnie było to fantastyczne doświadczenie i dziękuję za to wszystkim, a zwłaszcza HRC, które pozwoliło mi na start i chłopakom z zespołu San Carlo Honda Gresini z którymi pracowało mi się naprawdę bardzo dobrze.” – Japończyk zrobił co do niego należało i teraz zasłużenie może udać się na dalsze spożycie swoich ulubionych ciasteczek, które towarzyszyły mu przez cały weekend.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
30 zapytań w 0,746 sek