Home / Artykuły / Koniec z grid girls również w MotoGP? „Co z prawem do podejmowania decyzji?”

Koniec z grid girls również w MotoGP? „Co z prawem do podejmowania decyzji?”

Jak pewnie wielu fanów MotoGP słyszało, nowe władze Formuły 1 mocno pracują nad zmianą wizerunku królowej sportów motorowych i jedną z pierwszych decyzji była rezygnacja z grid girls – modelek, które towarzyszą zawodnikom na polach startowych przed wyścigiem. W poniedziałek Liberty Media poinformowało, że ich miejsce – podobnie jak jest w przypadku np. piłki nożej – zajmą dzieci. Decyzja dla jednych rozsądna, na miarę czasów, dla innych co najmniej kontrowersyjna, bowiem przecież jeszcze kilka lat temu nie było zupełnie tematu rezygnacji z grid girl.

Ciekawe są natomiast opinie samych dziewczyn, które pracują lub pracowały właśnie jako grid girl, i dla których praca ta stała się odskocznią do lepszego życia. Wśród nich jest znana dziennikarka, pracująca dla oficjalnej strony MotoGP – Amy Dargan, której materiały często pojawiają się na oficjalnych stronach Motocyklowych Mistrzostw Świata. Brytyjka rozpoczynała karierę właśnie jako modelka.

„Jestem rozdarta jeśli chodzi o tę całą debatę dotyczącą grid girls. Jak niektórzy wiedzą, pracowałam kiedyś jako grid girl, wykonywałam pracę dla wielu zespołów i marek w różnych motorsportach, włączając w to MotoGP. Wszystko to robiłam, łącząc to ze studiowaniem dziennikarstwa na uniwersytecie. Wykonywanie obowiązków dla jednej z firm pozwoliło mi na otrzymanie pierwszej szansy pracy jako reporter. W ten sam sposób poznałam mojego partnera, pięć lat temu, podobnie jak zyskałam wielu przyjaciół. Dla mnie ten okres naprawdę ukształtował moje obecne życie, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. To coś, czego zdecydowanie nie żałuję.” – mówi Amy Dargan.


Amy Dargan z Markiem Marquezem

„Czy myślicie, że jest prawdziwa potrzeba posiadania grid girl (w sporcie)? Prawdopodobnie nie. Czy uważam, że to uwłacza godności kobiet? Myślę, że to bardziej zależy od twojego poglądu na to, jak powinno się postrzegać kobiety. Czy czasem wstydzę się mojej przeszłości? Tak, ponieważ generalnie uważa się, że jeśli pracujesz jako grid girl lub modelka promocyjna, to jesteś niewystarczająco mądra aby pełnić jakąkolwiek inną rolę. Myślę, że to forma napiętnowania, ale także szansa, by miliony dziewczyn mogło dokonać swojego wyboru.” – dodanie dziennikarka.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Wielu zawodników MotoGP swoje partnerki odnalazło właśnie wśród grid girls – wymieniać można by długo: Andrea Dovizioso, który związał się z Alessandrą Rossi, „dziewczyną” Monstera, Alvaro Butista, który tak poznał Grace Barroso i ożenił się z nią nie dalej niż dwa miesiące temu. Dalej – Randy de Puniet i Lauren Vickers, którzy poznali się w czasie wspólnej pracy dla LCR Hondy (para zdążyła się już rozstać). Eugene Laverty poznał Pippę Morison w trakcie jej pracy w British Superbike. Nawet Giacomo Agostini swoją żonę, z którą ma dwójkę dzieci, poznał w czasach swoich startów, gdy była ona jedną z „dziewczyn” Marlboro.

Grid girl (w Formule 1 i MotoGP) była również Penny Sturgess, była partnerka Scotta Reddinga. Jej zdaniem odgórnie narzucone decyzje o rezygnacji z grid girls są przejawem odbierania kobietom wyboru drogi życiowej: „Nie tylko poznałam wielu niesamowitych przyjaciół, ale również cieszyły mnie doświadczenia jako grid girl i modelka promocyjna. Miałam tę przyjemność w wieku nieco ponad 20 lat i nie czułam się uprzedmiotowiana czy lekceważona.” – powiedziała Penny Sturgess.

„Od kiedy nie jestem już dziewczyną na starcie, smuci mnie, że wielu moich bliskich przyjaciół traci w ten sposób pracę, zarobek i wolność wyboru. Świat zwariował… To przykre, że wiele moich doświadczeń, których szczęśliwie mogłam zaznać, inne dziewczyny już nie zdobędą. Młode kobiety często miewają problemy z pewnością siebie. Motorsport naprawdę pomógł ukształtować moją osobowość. Moje doświadczenia mogę opisać wyłącznie jako pozytywne.” – dodała.

Na razie temat rezygnacji z grid girls w Motocyklowych Mistrzostwach Świata nie został na poważnie podjęty, jednak można się spodziewać, że prędzej czy później to nastąpi.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: gpone.com, motogp.com
Fot. Krystian Polak / MSfoto.pl, youtube.com, Suzuki

Czy jesteś za tym, aby grid girls były dalej obecne w MotoGP?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarze 33

  1. Staję po stronie kobiet! Absolutnie zgadzam się z opinią Penny Sturgees, że świat zwariował. Przyznaję jednak, że nie doceniłem wagi tej sprawy – oto kolejny raz feministki/feminiści przeczą samemu sobie – bo cóż dla nich będzie ważniejsze? Czy przerwanie tego seksistowskiego traktowania kobiet i traktowania je jako żywe reklamy? Czy zabieranie kobietom prawa do podejmowania własnej decyzji? Uuuuu, wydaje się, że decyzja będzie ciężka. Chociaż nie, nie będzie – decyzja zostanie podjęta, a tym, którzy będą mieli wątpliwości każe się zamknąć japy i przyklei z trzy epitety.

    • Jak dla mnie to niezła hipokryzja, że Liberty zasłania się dobrem kobiet, ale co roku jeżdżą do szejków.
      Tam wiadomo, prawa kobiet są w rozkwicie i każdy je szanuje.
      Choć z drugiej strony wiadomo, że coś co u nas feministki piętnują, tam traktują jako element kultury.
      Przykro patrzeć w którą stronę to wszystko zmierza.

  2. No i pięknie – w końcu wychodzimy z zaścianka :D. Ja myślę, że w XXI wieku powinno nas być stać na dużo bardziej postępowe kroki – parytet płci wśród kierowców – to by było coś.

    • Nie, sprawiedliwie będzie wtedy, gdy stawkę zdominują same kobiety.

    • O tak, Może nawet Lorenzo nie miał by tych ciągot do nudnej jazdy z przodu stawki a la hammer, a jechał sandwich between two Woman riders, obserwując ich „styl jazdy”. Może by się ten i ów nawet czegoś nauczył ;) A inni jadąc z tyłu….Mark, dla przykładu mógłby poćwiczyć umiejętność oszczędzania opon. Problemu Yamahy ze zużyciem tylne opony rozwiązałby się sam i można by zaoszczędzić na karbonowych tarczach, stalowe by wystarczyły, nawet na suchym.
      A poważnie…to jest pomysł w stylu Wolnej Niedzieli handlowej czyli odbieranie wolności wyboru i tak jak napisał fidell33 podszyta himalajami hipokryzji.

      „Czy czasem wstydzę się mojej przeszłości? Tak, ponieważ generalnie uważa się, że jeśli pracujesz jako grid girl lub modelka promocyjna, to jesteś niewystarczająco mądra aby pełnić jakąkolwiek inną rolę.”

      A może wystarczająco ładna, by móc wybrać taką opcję, co oczywiście nie wyklucza innej pracy! Dlaczego odbierać ludziom możliwości wyboru?
      Pomysł z dziećmi słaby, jeśli miałoby nie być dziewczyn, to niech stoją mechanicy, zawsze w CV można wpisać, pracowałem też jako fasada).

  3. Ja tam parę razy widziałem że nie u każdego kierowcy była grid girl – czasem parasol trzymał jeden z mechaników, ale wyszedłem z założenia że po prostu ktoś u nich nie widział potrzeby żeby grid girl zatrudniać.

    Ale w razie jakichś pogłosek o rezygnacji z grid girls zapoczątkowałbym akcję #KeepGridGirlsInMotoGP.
    A feministki to mam wrażenie są zazdrosne że na nie nikt nie spojrzy i ta cała walka o prawa kobiet to tak naprawdę chęć dogryzienia ładnym paniom tylko dlatego że są ładne.

  4. Pamiętacie jaki ból „końca pleców” miał kapitan szwedzkich szczypiornistów, gdy zobaczył cheerleaderki?
    Z resztą Karlsson już wcześniej dał się poznać z kontrowersyjnej strony. Przed rozpoczęciem mistrzostw Europy zapowiedział, że założy tęczową opaskę kapitańską w geście wsparcia ze środowiskami LGBT. Nie pozwolili mu na to jednak organizatorzy.

    Nie wiem, co to ma wspólnego z całym artykułem, ale walnąłem taki komentarzyk. :P

  5. Mam nadzieję, że dziewczyny też mogą się wypowiadać w tym temacie ;p Haha, to wielki problem, już słyszę ten płacz męskiej części fanów ;xd A F1 to już od dawna mnie rozwala z tą swoją poprawnością polityczną, najpierw ekologia w wyścigach, a teraz to ;d Ogólnie to jest mi totalnie obojętne, czy w MGP będą na paddocku jakieś laski modelki, czy ich nie będzie, dla mnie liczą się maszyny, walka i ściganie <3 Ale jeśli dziewczyny chcą tam sterczeć z parasolami, to ich sprawa i powinny mieć wybór, a nie jakaś Dorna, bo fani no chyba chcą tego co nie? Chociaż ja to wolałabym np. moto umyć MM, Calowi czy Millerowi zamiast tego ;p

    • Pomysł sam w sobie godny rozpatrzenia – taka ekipa hostess myjąca w pianie motocykle przed startem :))). Jestem za!

    • Kaśka, coraz bardziej pozytywnie zdumiewasz zdrowym podejściem do życia :)

    • Wiesz [email protected] myślę, że Ciebie też już to wkurza. Najpierw politycy przypieprzają się do kobiecej macicy i decydują czy może ona rodzić czy nie. Potem ten totalny odjazd z napastowaniem seksualnym – i nie mam tu na myśli tego „twardego” napastowania ale już niedługo dojdzie do tego że napastowaniem i seksistowskim zachowaniem będzie przepuszczenie kobiety w drzwiach albo kulturalny i elegancki komplement. Do cholery jak to jest przecież my kobiety uwielbiamy komplementy, miłe słowa a nawet niewinne flirciki. O co to też zostanie zabronione ???? Teraz jakieś durne męskie organizacje motoryzacyjne będą bardziej papieskie od papieża. Pierdzielę taki świat. Ja chcę być kobietą i czuć że mam wokół mnie mężczyzn a nie bezpłciowe , wypindrzone osobniki męskopodobne. Nie chcę być czymśtam o czym będą decydować te lub inne męskie zgromadzenia. A jeszcze jedno – przecież oni to robią dla naszego dobra. Zapomniałam :-)) ODWALCIE się od nas i dajcie nam robić co chcemy. Jak zamarzy mi się zostać grid girl to jest to moja sprawa. Jeśli mi to nie uwłaczy to co kogo to obchodzi. Ta która nie chce to niech nie zostaje grid girl. Dajcie nam wolny wybór. Tylko o to proszę. I nawet to że o to proszę strasznie mnie wkurza.

      • „Teraz jakieś durne męskie organizacje motoryzacyjne będą bardziej papieskie od papieża.” Przepraszam, te „męskie organizacje” podjęły te decyzje w związku z naciskiem ze strony organizacji kobiecych ( feministycznych, LGBTQ).

      • Katarzyny, zgadzam się z Wami w pełni! Co więcej, jako absolutnie heteroseksualna kobieta, nie jestem również pozbawiona zmysłu estetycznego i niejeden raz patrzyłam z dużą przyjemnością na te dziewczyny. Podkreślam, na dziewczyny – nie na przedmioty. Poza tym, nie wyglądały mi one na takie, które są tam zaciągane siłą i przykuwane łańcuchami do pól startowych… A tak w ogóle, to ze smutkiem stwierdzam, że prawdziwy feminizm, ten walczący o ważne sprawy, zostaje coraz bardziej wypierany przez feminazizm…

      • Kasia_Kowalska, no jasne, że mnie wkurza, każdy ma swój rozum i chciałby decydować o sobie. Nie lubię jak ktoś mi mówi co mam robić (zawsze robię na odwrót wtedy ;p) i myślę, że te dziewczyny z paddocku też to wkurza, gdy ktoś decyduje za nie jak się z tym mają czuć. A to przeważnie modelki przecież i są przyzwyczajone do takiej pracy. Sama czasem tak jak magda_ doceniam piękno, ale naturalne oczywiście, bo kiedyś Monster to miał same sztuczności że strach ;xd A ogólnie, to dla mnie najważniejsze jest ściganie, motocykle i walka w każdym zakręcie <3 i ani mnie to ziębi ani grzeje, czy będą tam jakieś laski z parasolkami sterczały czy nie ;d Ale faceci czy dzieci kompletnie do tego nie pasują, takie moje zdanie. A tak wgl jestem zaszczycona, że dzięki naszemu zdaniu elektrycerz i inni śpią spokojnie ;p

  6. Pozostaje „Wykładanie Chemii” w Biedronce. ;)

  7. A ja uważam że to akurat w porządku, bo mnie zawsze rozśmieszają te paradujące niezwykle sztuczne panie z parasolkami, pełniące później swoje ważne role obok zawodnika… Tak samo mnie rozśmiesza to jak zawodnicy ustawią sobie ogromne i puste puszki napojów od sponsorów na baku albo podczas wywiadów po wyścigu i robią poważne miny widząc kamery w pobliżu (może poza Millerem). Wszystko w otoczeniu motoGP przechodzi jakąś ewolucję – i zwykle musi wpaść w przesadę żeby ktoś się trochę opamiętał. Przypomnę że w sumie to w tym wszystkim chodzi o to żeby zgasły czerwone światła a zawodnicy zaczęli się ścigać, reszta to zerowego znaczenia bzdety. Nie mam nic przeciwko parasolkom czy hostessom – ale wolałbym normalność a nie paradę sztuczności :).
    Dla mnie było bardzo fajne jak bodajże mechanik Marqueza (?) w kilku wyścigach sam po prostu trzymał parasolkę – JAK BYŁ KU TEMU POWÓD, czyli było upalnie. Bo powód do tego całego show z parasolkami to tylko to palące słońce – i stąd zapewne w ogóle wzięły sie te hostessy obok motocyklistów :). Ale ostatnie dwa sezony to już i te hostessy i parasolki są jak słupy reklamowe, bardziej potrzebne przed startem niż mechanicy…
    Natomiast o ile przy F1 to jestem w stanie sobie to jakoś wyobrazić – to jak niby dzieci mają trzymać te parasolki na właściwej wysokości przy motocyklach jak np. będzie wiatr :)?

  8. Co za dramat. Dziewczyny były jedyna atrakcja F1. Jak ich zabraknie nie ma po co jeździć na wyścigi.

  9. No tak, bo sytuacja, gdy mechanik trzyma parasol nie jest dla niego uwłaczająca… – zwolnić mechaników i zamienić na dzieciaki!

    A tak serio, to „chyba” nie chodzi tu o prawa kobiet pracujących jako grid girls, czy też o to, że ta praca jest uwłaczająca dla kogokolwiek. chodzi o umożliwienie takich samych praw jak mężczyźni (tu wchodzą prawa kobiet i prawo do godności) oraz do tzw user experience danego produktu, czyli ogólnie mówiąc, do przyjmowania / konsumowania tego show. wiele kobiet może chętnie pooglądałoby ze swoimi partnerami MotoGp, F1, czy inne sporty, ale często widok „super dziewczyn” na ekranie jest dla nich nie do przejścia w kontekście oglądania tego ze swoim chłopakiem – „czemu są tu te panienki? tu chodzi o wyścigi, czy oglądanie jakichś dup pod pretekstem wyścigów?!! a może wy panowie lubicie sobie tak niby w białych rękawiczkach dogadzać – wszystko jest takie zgodne z etykietą i takie męskie, a one przecież są ubrane i tylko się ładnie uśmiechają trzymając parasole, a ktoś je przecież trzymać musi… no tak…, ale ja jestem na nie” i odwraca się i oglądać tego „męskiego” sportu nie będzie.
    W kontekście zmiany wizerunku i „ratowania” czy zwiększania po prostu oglądalności F1 (i może później MGP, ale tu teraz nie trzeba, bo oglądalność rośnie) o czym słyszeliśmy wielokrotnie, głupi byłby ten, który lekceważy potencjalnie 50% niezagospodarowanego rynku zbytu. Mądry ten, kto potrafi wygrać i dotrzeć do tak ogromnej masy odbiorców. Bez stworzenia produktu pod konsumenta, po co się pchać do niego z towarem? :)
    To co jest obwieszczone i analizowane, to temat fasadowy, bo clue programu MUSI dziać sie pod kapturem, i to z różnych względów, więc nie marnujcie czasu moi mili, na coś, co nie istnieje.
    :)

    • A dlaczego nie dać zespołom w MotoGp wyboru? Jedni np. zatrudniają dziewczyny (Suzuki ;)), inni Żonę Stonera (Ducatii), jeszcze inni Mechaników (Honda) a nowatorscy jak Lucasso ;) parasolowe drony unoszące się w jedwabiscie płynnym i inżynieryjnie stabilnym ruchu nad głową zamyślonego jeźdzca.
      W Australian Open w tenisie rozwiązano ten problem poprzez mechanicznie nasuwane daszki (tam to było uzasadnione i pomysł znakomity).
      „wiele kobiet może chętnie chętnie pooglądałoby ze swoimi partnerami MotoGp” –> wątpię Lucasso…te które akurat chciałyby sobie” tak tylko poptrzeć”gustują w facetach ponad 1.80m i nie rozumiejąducha rywalizacji motocyklwej…Nie czarujmy się, maniaczki jak nasze Kaski, które mają paliwo zamiast krwi po prostu kreci ten sport i ten moto flow, reszta XX-ów niech robi sobie produkt placement w „galeriach handlowych”.

  10. Wiadomo z jakiego powodu były i są w otoczce tego sportu atrakcyjne dziewczyny, dla każdego hetero faceta albo homo kobiety to jasne, podnosi estetykę, piękno a więc finalnie przynosi popularność dyscypliny, ilość kibiców mówiąc kolokwialnie kasę, śmierdzi mi to działaniem jakiś niereformowalnych feministek czy innego takiego badziewia. Przepraszam te normalne , myślace a nie uprzedzone bo…uprzedzone

  11. Zaraz zaraz moment elektrycerz chcesz mi powiedziec ze majac 191cm. wzrostu jestem potencjalnym sex partnerem dla takiej Pani z parasolem? PASUJE !!! :)))))))

  12. Coraz bardziej „wolna” w kwestii decyzji I wyborow ta europa I swiat :(((

  13. Stary temat ale tylko dodam, że dopóki nikt nikogo nie zmusza i nie kontraktuje na słabych zasadach – wolny wybór. Moto Sport i Kobiety zawsze szły w parze, pozbywanie się ich uroku jest jak…..moto Formuła E. Poniekąd.:)

    Każda z dziewczyn lubi się pokazać i na paddocku wyglądają prześlicznie, co jest (zakładam) w naturze Pań. Fenomen „Selfie” potwierdza moje słowa w pewnym sensie. Facet z parasolką wygląda komicznie, wprowadzanie dzieci jeszcze bardziej…Zakazać zatem konkurencji z udziałem cheerleaders ?….? Zabobony jakieś…

    Kochana Dorno (nie mylić z Ludwikiem) i psie Sabo, nie idźcie tą drogą !!!

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
114 zapytań w 1,590 sek