Zobacz ofertę sklepu LOMOTO
Home / MotoGP / Lorenzo chce skończyć karierę jako legenda Ducati

Lorenzo chce skończyć karierę jako legenda Ducati

Lorenzo, Dovizioso

Jorge Lorenzo utrzymuje, że chciałby zakończyć swoją karierę zawodniczą w barwach zespołu Ducati. Hiszpan przeszedł do włoskiej ekipy po latach spędzonych w Yamasze. Kilka dni temu odbyła się prezentacja barw nowego motocykla. Już 30 stycznia ruszają pierwsze oficjalne testy MotoGP!

„Podpisałem kontrakt z Ducati, by zakończyć tu karierę, chociaż trzeba mieć na uwadze, że nie wiesz, co wydarzy się w życiu, a co dopiero w wyścigach.” – powiedział #99 w rozmowie z Gazetta dello Sport. „Ale moim zamiarem jest zakończenie jako Ducatista i – jeśli będzie to możliwe – jako legenda zespołu.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Lorenzo przyznał, że pozostanie w Yamasze także wchodziło w grę i była to bezpieczna opcja. „Pozostanie w Yamasze było bardzo dobrą opcją, zarówno ze względów finansowych, jak i znajomości pakietu – motocykla i możliwości zespołu. Ale wybrałem Ducati.” #99 rozumie też przywiązanie swojego byłego zespołu do Valentino Rossiego.

„Rozumiem, jak ważny dla Yamahy jest Rossi: ze względu na to, co mu zawdzięczają: zwycięstwa, tytuły i to, jak ważna dla marketingu jest jego osoba. To normalne, że taki producent jak Yamaha będzie się na nim skupiać. Ale zawsze dawali mi taki sam poziom wsparcia technicznego. Zawsze gdy przedłużaliśmy umowę, Yamaha i zwłaszcza szef Lin Jarvis doceniali mój wkład.” – dodał Jorge Lorenzo.

Lorenzo zakończył sezon 2016 najlepiej jak mógł – wygrywając wyścig o GP Walencji, choć w klasyfikacji generalnej zajął tylko trzecie miejsce. Po wyścigu uścisnął ręce z Valentino Rossim. „Ktoś zasugerował taki gest, ale to był dobry pomysł. Bardzo ciężko utrzymać dobry kontakt z partnerem zespołowym, ponieważ to twój główny rywal. Jeśli cię pokona, to nie masz wymówek. Ale ostatecznie dobrze uścisnąć sobie dłonie, bo to pomaga zrozumieć, że to taka sama osoba jak ty.” – zakończył.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: motorsport.com

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 30

  1. Bardzo rozsądna wypowiedź. A plany – ambitne ( to dobrze) – oby duet JL/Ducati dał radę. Dla wyścigów to byłby tylko wielki plus.

  2. Jak tylko będzie w stanie tak często wygrywać i stawać na podium jak na Yamasze to czemu nie.

  3. On ma chyba jakieś kompleksy i przez to taką słabą psychikę. Niech się ściga dla ścigania a nie dla bycia legendą. Najpierw próbował być lepszy od VR i gdy bycie większą legendą niż on stało się niewykonalne, to teraz chce się mierzyć ze Stonerem?

  4. A ja powiem tak, jak do tej pory nie przepadałem za Jorge, tak po przejściu do Ducati pełen szacun za decyzję. Trzymam kciuki za czerwonych, ale szczerze mam nadzieje, że to Dovi będzie liderem :)
    Jednakże jestem zdania, że ze wszystkich czynnych zawodników na obecnym motocyklu Ducati(o ile jego charakterystyka drastycznie się nie zmieni względem poprzednich lat) regularnie wygrywać w stanie byłby tylko MM.

  5. Nie sposób nie zauważyć zmiany in plus w podejściu Jorge. Nie zamierzam wylewać wiadra pomyj na Yamahe, wszak Lorenzo dostał od nich motocykl pozwalający regularnie ścigać sie o najwyższe miejsca, ale gołym okiem widać jak zmiana środowiska wyszła #99 na dobre. I moge to śmiało stwierdzić jeszcze przed sezonem, bo póki co wyniki sportowe pozostają poza moją sferą zainteresowania. Nowe otoczenie, partner zespołowy, zresetowana głowa mogą przynieść wiecej korzyści niż szkód. Poza tym należy docenić niezwykle dojrzałą wypowiedź Hiszpana, pozbawioną jakiegokolwiek jadu oraz bez tuszowania jakichkolwiek spostrzeżeń. Pozostaje mi życzyć Jorge zrealizowania postawionych celów oraz czerpania jak najwiekszej przyjemności z tego co robi.

    Pytanie do użytkownika Vendeur,
    Witaj, czy mógłbyś przytoczyć merytoryczny argument/y uzasadniający/e Twoje stwierdzenie odnośnie posiadania kompleksów i słabej psychiki przez Jorge ?
    Z tego co wywnioskowałem Twój komentarz dodany został zgodnie z zasadą „artykuł o Lorenzo, trzeba go hejtować”. Co w tym złego, że Lorenzo chciałby zostać legendą Ducati ? Poza tym z wypowiedzi zainteresowanego wyraźnie wynika, że pozostanie legendą ma być niejako wypadkową/rezultatem osiąganych wyników: „moim zamiarem jest zakończenie jako Ducatista i – jeśli będzie to możliwe – jako legenda zespołu”. Świadczy o tym zwrot „jeśli bedzie to możliwe”.
    Poza tym stawianie wysoko poprzeczki jest moim zdaniem pozytywną cechą świadczącą o uczestniczeniu we współzawodnictwie na najwyższym poziomie. Bądź co bądź, któż nie chciałby zmierzyć sie z legendą samego Valentino Rossiego ? Bo tego Włochowi odmówić nie można.
    Dlaczego Twoim zdaniem stało sie to niewykonalne ? Lorenzo to młodszy zawodnik niż Rossi i nie jest powiedziane,że lata dominacji dopiero przyjdą. Nikt z nas nie zna przyszłości. Poza tym, samo pokonanie #46 i to w dodatku jeżdżąc z nim w jednym zespole załuguje na słowa uznania, czyż nie ? A dokonanie tego trzykrotnie tym bardziej ;) Może Ty przyjacielu masz przez to kompleksy ? :)
    Reasumując, moim zdaniem Lorenzo niczego nie musi niczego udowadniać i należą mu sie słowa uznania. On już trafił do panteonu legend (chociażby z powodu, o którym napisałem wyżej), a jeśli podśrubuje wyniki na motocyklu Ducati, wzmocni swoją legende.

    • Zagalopowałem sie. Oczywiście Lorenzo pokonał Rossiego na tym samym motocyklu dwa razy a nie trzy.

    • Bardzo dobrze przeczytać stonowany i uwzględniający różne aspekty komentarz. Gratuluję i pozdrawiam!

    • Oczywiście, że należy się szacunek JL za to, że potrafił walczyć z VR a nawet wygrywać. Nie ma dwóch zdań. Ale jeśli pytasz o argumenty dla problemów z psychiką, to nawet nie poświęcę minuty na odpowiedź. Skoro nie potrafiłeś tego dostrzec choćby w ostatnim sezonie, a głośno o tym dyskutowano, to albo nie śledziłeś tego co się działo, albo robiłeś to bardzo nieuważnie.

      Co do pozytywnej zmiany. To chyba oczywiste, że dobrze na niego wpływa i nie jest tu wyjątkiem żadnym. To jest naturalna reakcja ludzkiej psychiki. Czyli wiara w dobrą zmianę, w coś nowego, szczególnie gdy zmiana jest gruntowna wraz z otoczeniem. Oby wyszła mu na dobre.

  6. Giogrio wróci z podkulonym ogonem do Yamahy
    ciekawe ile sezonów minie aż to się stanie….???

  7. A mnie ta wypowiedź rozbawiła. Ledwo się facet przeniósł do Ducati, a już myśli o zostaniu legendą i emeryturze:p żeby się to nie skończyło ,,nie mów hop…”. Po wypowiedziach widać, że Jorge trochę wyluzował, ale zobaczymy jak będzie w trakcie sezonu. Nawet trochę posłodził Rossiemu:)

  8. Może trochę nie w temacie ale rozpoczęły się testy kierowców testowych na sepang

  9. To na razie gdybanie, czy zostanie, czy nie zostanie, ale jedno jest pewne: w barwach Ducati wygląda znakomicie :D

  10. Będzie fajny sezon.

    Ludziska – gdzie w tym roku obejrzymy MOTOGP ? czy wzssytkie wyścigi będą dostępne ONLINE na stronie polsatu ? wycofali polsat sport news i tylko jest na platformie polsatu. Czy ew beda wyścigi na superpolsacie ??

  11. Kruk – myślisz że bedą dostępne na polsatsport.pl ? a który komentator poleciał kurde bo nie słyszałem

  12. online pewnie będą tylko pytanie czy darmowe. Mi się wydaje, że to właśnie Mick miał dużo wspólnego z darmowymi relacjami na stronie

  13. czyli komentarz zostawili TYLKO badziakowi ? czy ktos inny w miedze micka wchodzi

  14. I to właśnie prawdopodobnie Grzesiu do spółki z Borowczykiem stali za usunięciem Fiałkowskiego. Ten sezon był niejako przykrywką, wprowadzenie trzeciego do składu… W rzeczywistości miał się tylko wejść w odpowiedni tryb, a decyzja o zamianie zapewne była podjęta już wcześniej. Na nieszczęście nasze jest to zła zmiana i Jędrzejewski w niczym nie jest lepszy od Micka. Stracił u mnie resztki szacunku za takie zachowanie i manipulacje. F1 psuł swoim tragicznym komentarzem, a teraz będzie robił to samo z MotoGP.

  15. Widziałem foty Micka, Badziaka i Grześka z prezentacji Yamahy i nie wyglądali na skłóconych więc nie doszukiwał bym się winy Grześka w tym

    • Sugerujesz, że to zbieg okoliczności, że nagle po pojawieniu się nowego, nie chcą przedłużyć umowy z poprzednim? Moim zdaniem mocno to śmierdzi. Po prostu znaleźli mu fuchę po tym jak stracili koncesję na F1, a że Borowczyk ma wtyki i pewnie za nim lobbował, to tak to się skończyło. Znajdź jakikolwiek inny logiczny powód dla rozwiązania umowy z Mickiem.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
72 zapytań w 1,111 sek