Home / MotoGP / Lorenzo może wrócić na Yamahę? Jarvis nie mówi „nie”

Lorenzo może wrócić na Yamahę? Jarvis nie mówi „nie”

Lin Jarvis w wywiadzie dla Sky Sports Italia przyznał, że jego zdaniem istnieje taka możliwość, że Jorge Lorenzo w ogóle nie zobaczymy w stawce MotoGP w przyszłym roku. Hiszpan może opuścić Ducati i trudno będzie mu znaleźć inną ekipę fabryczną, bowiem większość z nich ma już obsadzone wszystkie miejsca. Na razie nic nie wiadomo oficjalnie co do satelickiego zespołu Yamahy – jeśli powstanie, Lin Jarvis nie wykluczałby obecności w nim właśnie Jorge Lorenzo.

„Trudno przewidzieć, co stanie się w przyszłości z Lorenzo, nie jest w najłatwiejszej sytuacji. Nie opuścił jeszcze Ducati, przynajmniej nic nie wiadomo oficjalnie, mimo że wielu uważa, że „rozwód” jest rzeczą pewną. Gdybyście zadali mi to pytanie miesiąc temu, powiedziałbym, że może skończyć w zespole Suzuki, ale teraz wygląda to na mało prawdopodobny rozwój wydarzeń. Powtórzę: jest w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ zawsze był zawodnikiem fabrycznym, oficjalnym, i traktowany jako niezbędny w zespole.” – powiedział Lin Jarvis.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Faktycznie, Suzuki poważnie myśli o pożegnaniu z Andreą Iannone i jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że Lorenzo może przyjść na jego miejsce. Z czasem jednak pojawiało się coraz więcej pogłosek o zainteresowaniu Joanem Mirem, który do końca maja ma przedwstępną umowę z Hondą, ale póki co nic nie wskazuje na to, by została ona sfinalizowana. Od 1 czerwca debiutant w Moto2 może stać się zawodnikiem Suzuki.

Co z Lorenzo? Nie wiadomo. Ekipa Marc VDS, która mogłaby zostać satelicką dla Yamahy, nie ma podpisanej żadnej umowy z producentem na przyszły rok, do tego targały nią wewnętrzne spory i problemy finansowe. Póki co właściciel zapewnił, że dalsze starty są niezagrożone, jednak Jarvis uważa, że nie jest to takie pewne. Tak samo jak obecność innych ekip satelickich.

„Zobaczymy, czy Jorge będzie kontynuował starty (w MotoGP), czy też nie. Powinniśmy poczekać, bo faktycznie może odejść. Również dlatego, że istnieje możliwość, że w przyszłym sezonie możemy mieć cztery czy pięć miejsc mniej w MotoGP.” – powiedział szef Yamahy.

Jarvisa zapytano więc, czy widziałby Jorge Lorenzo w satelickim zespole Yamahy. Ten odparł, że taki scenariusz nie jest wykluczony. Lorenzo debiutował w fabrycznej Yamasze i do momentu przejścia do Ducati spędził w niej całą ówczesną karierę. Już w pierwszym roku osiągał wspaniałe wyniki.

Fot. Yamaha

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 17

  1. Yamaha może chcieć… Lorenzo wątpię :D pytanie tylko, co Jarvis miał na myśli że będziemy mieć 4-5 miejsc mniej w MotoGP?

    • Też jestem ciekaw co on z tymi 4-5 miejscami miał na myśli.
      Ani Avitnia, ani tym bardziej Aspar nie mają jakichś problemów finansowych. Apsar celuje nawet w dwie Gp18 na przyszły rok, więc nawet bez pieniędzy Abrahama powinni sobie poradzić.

      A pomysł o powrocie Lorenzo do Yamahy na trzeciego fabrycznego?
      Widzę co najmniej 4 powody na nie:
      Rossi
      Vinales
      Movistar
      brak teamu na poziomie – bo ciężko stwierdzić ilu dobrych pracowników odejdzie z VDS w związku z Bartholemym

      Niektórzy dziennikarze twierdzą że, Lorenzo mimo wszystko, ciągle wysoko się ceni finansowo i to może być problem w negocjacjach. Przykład Rossiego, który wrócił do Yamahy za pensję ze 3 razy mniejszą niż w 2010 roku, powinien moim zdaniem uświadomić mu że, warto czasem schować swoje ego.

      • Nawet i MarcVDS zapowiedział, że zostaną jeszcze co najmniej przez te parę lat, także nie widzę faworytów do odejścia.
        A ten Movistar zostanie z Yamahą? Kontrakt do 2018, Monstera z Tech3 też (jeszcze przed dołączeniem do KTM-a Poncharal wspominał, że Monster chce być bardziej rozpoznawalny w MotoGP) – nadal trzymam się wersji, że może to być Monster Yamaha Factory w 2019, a przy okazji mieliby i swojego człowieka w satelickim zespole.
        Jednak i tak jakoś nie widzę, żeby Lorenzo chciał przechodzić do satelickiego zespołu – nie mam nic przeciwko ewentualnemu transferowi do Yamahy w Superbike’ach, zawsze szansa na 6-ty tytuł :D

      • Myślę, że Lorek już to ego schował. Ludzie kiedy zawodzą wszystkie inne (wydumane) możliwości zaczynają w końcu zachowywać się racjonalnie…I tak zachowa się JL chyba , że jest samobójcą.

        • @polerst – ja tam w zapewnienia VDS nie wierzę.
          Pamiętam zapewnienia o 3 motocyklach Kawasaki w 2009, czy o powrocie Suzuki w co najmniej 2 osobowym składzie od sezonu 2012.
          Przecież sam VDS nie przyzna że po raz drugi sypie mu się zespół i jedyną winną osobą jest koleś, którego praktycznie wszyscy w paddocku szanują, a Suzuki i Yamaha tylko z nim chciały rozmawiać o zespole satelickim.

          @elektrycerz – no właśnie podobno Jorge wciąż ceni się jak 5-cio krotny mistrz świata, a nie ktoś, komu grozi przerwa w karierze.
          Oczywiście to nie jest pewne, ale moim zdaniem daję pewną perspektywę, czemu jeszcze nic nie wiemy o jego przyszłości.

        • Poniekąd racja, że ten Marc VDS może wypaść. Pytanie tylko, co z pozostałymi 2-3 miejscami, bo w końcu Avintia i Aspar chyba szykowały się do przedłużenia kontraktów z Ducati?

        • No nic nie zapowiada tego że Aspar czy Avintia miałyby się wycofać.
          Z resztą mają kontakt na starty do 2021, więc ciężko sobie wyobrazić że aż 3 zespoły go zrywają.
          Może chodziło mu o wolne miejsca pod względem kontraktów? Nie wiem.

          A międzyczasie wyjaśniła się przyszłość:
          – Iannone – odejście z Suzuki
          – Lorenzo – zostaje kolejne 2 lata na „good bike”

        • „Good bike” to skreślałoby chyba tylko satelicką Aprilię, w sumie nic pewnie się nie dowiemy przez 2 tygodnie.
          Dziś wyczytałem, że od 2019 wprowadzone zostanie jednolite IMU, pewnie w celu ograniczenia jego wpływu na ECU. Czyżby Honda za daleko reszcie stawki odleciała, że wprowadzane są kolejne zmiany? Zresztą, w końcu chyba też musieli się na to zgodzić? :D

        • W kwestii „good bike” zerknij sobie na to:
          https://www.nst.com.my/node/375208/amp
          ciekawa sprawa jak dla mnie:)

          Co do IMU to sprawa jest raczej przesądzona, bo to już nie te czasy kiedy Dorna zostawiała technikalia fabrykom. Skoro ich dyrektor techniczny mówi że chce to wprowadzić, to to wprowadzą.

        • Już coś było słyszeć pobrzdąkiwania o wejściu zespołu SIC do MotoGP, wtedy widziałbym ten skład razem z Syahrinem… pytanie tylko, czy to będzie nowy zespół, czy zastąpią jakiś aktualny (np. MarcVDS)? O ile to będzie właśnie kwestia ogłoszenia nowego zespołu :)

  2. Mówiłem o takim scenariuszu Kilka tygodni temu…Dając w Satelickiej Yamasze Lorezno specyfikację jak w zespole fabrycznym (na podobnych zasadach jakie obowiązują Craszloła w Hondzie) zrobili by doskonałą inwestycję pod rozwój motocykla…

  3. A może powitamy Lorenzo w wsbk u boku Rea :)?

  4. jestem bardzo ciekaw co by pokazał Lorenzo jakby wsiadł ja yamahę tegoroczną?
    można go nie lubić ale nie zapominajmy że 2 lata temu był w topie stawki bez porównania z takim Vinialesem.

  5. Strasznie martwią mnie słowa o 4-5 miejscach mniej w MGP. To dla tego sportu byłoby nie fajne.
    Co do JL :-)))

    1/ Wielkie EGO o które jest posądzany – no cóż… tak to już jest z mistrzami :-)) Ciężko (albo i nie) byłoby wskazać który z zawodników MGP mających realne szanse na bycie w TOP 3 ma „małe” ego. Myślę, że nawet AD coś tam ma pod „poduszką”. Nie jest jednak problemem duże ego gdy oprócz tego zawodnik ma dobrze poukładane w głowie. Na samym ego nie uciągnie :-))

    2/ Testem na ego JL będzie to czy zdecyduje się na ekipę satelicką a nie na fabryczną. To będzie prawdziwy sprawdzian jego ego. Nie dziwię się jednak że w pierwszej kolejności będzie starał się załapać do fabryki.

    3/ W tym sporcie jak to w show biznesie – liczy się tylko twój ostatni film, przebój etc. Więc JL powinien zrozumieć, że na samej sławie lat minionych może daleko nie zajechać ( i znów kłania się ego). Młode wilki nie śpią no i przede wszystkim – są młodsze :-))

    4/ JL poza MGP – moim zdaniem jeszcze na to za wcześnie zarówno dla niego jak i dla MGP.

  6. W zapewnienia Van Der Stratena nie ma co wierzyc. Poczekamy co przyniesie nowy sezon. Wtedy wszystko bedzie jasne.
    Natomiast co do Lorka. Przejscie do satelity nawet na fabryczny motocykl to dla niego degradacja. Z jego wyje….nym w kosmos ego taka opcja lub przerwa w startach to prosta droga do samobojstwa. Jest za slaby psychicznie, zeby to zrozumiec i przezyc. Trosze zartem, troszke serio oczywiscie.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
68 zapytań w 0,984 sek