Home / MotoGP / Lorenzo przeprasza Haydena

Lorenzo przeprasza Haydena

Po ostatnim wyścigu na Estoril odżyły nadzieje na walkę Jorge o tytuł Mistrza Świata w sezonie 2009. Niestety w czasie dzisiejszej rywalizacji Hiszpan pogrzebał je w pierwszym zakręcie, o mały włos nie zabierając ze sobą z toru także NiPo ostatnim wyścigu na Estoril odżyły nadzieje na walkę Jorge o tytuł Mistrza Świata w sezonie 2009. Niestety w czasie dzisiejszej rywalizacji Hiszpan pogrzebał je w pierwszym zakręcie, o mały włos nie zabierając ze sobą z toru także Nicky Haydena.

„Por Fuera” wystartował do wyścigu na Philip Island z czwartego pola. Zaraz po zgaśnięciu świateł został wyprzedzony z jednej strony przez wspomnianego już wcześniej Amerykanina, z drugiej zaś przez kolejnego jeźdźca Ducati — Mikkę Kallio. Kiedy Hayden zahamował przed pierwszym zakrętem Lorenzo uderzył jego prawy tył niszcząc przy tym swój przedni hamulec. Obaj pozostali jednak na kołach, ale brak przedniego hamulca spowodował, iż Lorenzo wywrócił się kilkanaście metrów dalej. Hayden musiał go omijać, przez co pojechał prosto zamiast złożyć się w zakręt. To spowodowało taką stratę czasową, że Amerykanin ukończył wyścig na ostatniej pozycji.

Pomimo iż po wypadku Jorge wstał i chodził, został zabrany do Centrum Medycznego, gdzie opatrzono lekkie zadrapania nosa oraz małego palca u jego prawej dłoni. Na szczęście obrażenia są minimalne, ponieważ następny wyścig o Grand Prix Malezji już za tydzień i w piątek zawodnicy muszą być z powrotem w pełni sił. Niestety na tym koniec szczęścia Hiszpana, ponieważ w wyniku tego wypadku szanse na zdobycie tytułu Mistrza Świata w tym roku zmalały do minimum. 38-punktowa przewaga Rossiego oznacza dużą szansę na to, że Valentino będzie mógł świętować za tydzień zdobycie dziewiątego tytułu w swojej karierze.

Oto wypowiedź głównego bohatera tego artykułu:
”Jestem trochę smutny z powodu tego wypadku, nie ze względu na mistrzostwa ale ze względu na mój błąd. Nie spodziewałem się po sobie takiego rodzaju pomyłki. To był całkowicie mój błąd, źle oceniłem odległość między mną a Nickim, on zahamował szybciej niż się tego spodziewałem i go uderzyłem.”

”Na początku myślałem, że mogę pojechać dalej ale okazało się, że uszkodziłem przedni hamulec. Przez to nie mogłem hamować przed tym samym zakrętem na którym to się działo i mój tył wpadł w ogromny poślizg. Mam kilka draśnięć na nosie i palcu, ale mogło być znacznie gorzej.”

”Tak się właśnie dzieje w wyścigach, pomimo że jestem rozczarowany najważniejsze jednak jest, iż nie jestem mocno poturbowany. Chcę także przeprosić Nick’iego, ponieważ zrujnowałem mu dzisiaj wyścig. Jeśli chodzi zaś o punkty, to moja strata była i tak dość duża, a teraz mogę już tylko cieszyć się z powodu nadchodzących wyścigów.”

Manager części zespołu Yamahy, która zajmuje się Lorenzo i jego motocyklem, Daniele Romagnoli dodał jedynie:
”Mistrzostwa praktycznie zakończyły się już dla nas, ale będziemy czekać z niecierpliwością na następne wyścigi i przystąpimy do nich tak samo zmotywowani jak to robiliśmy do tej pory. Jesteśmy zadowoleni, że Jorge nie został bardziej raniony w tej wywrotce, skupimy się więc na tym i przejdziemy do wyścigu w Malezji.”

Źródło: crash.net

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
13 zapytań w 0,691 sek