Home / MotoGP / Lorenzo wymienia czterech faworytów do mistrzostwa

Lorenzo wymienia czterech faworytów do mistrzostwa

Jorge Lorenzo uważa, że on sam nie powinien być zaliczany do grona faworytów w zbliżającym się sezonie MotoGP. Hiszpan wymienił czterech zawodników, którzy jego zdaniem powinni powalczyć o mistrzostwo świata.

Mający na koncie trzy tytuły królewskiej kategorii Jorge Lorenzo musiał opuścić pierwsze przedsezonowe testy w Malezji. #99 uważa, że wciąż brakuje mu doświadczenia na nowym dla siebie motocyklu RC213V, mimo że pierwsze, posezonowe testy w 2018 roku przebiegły pomyślnie.

To m.in. dlatego Lorenzo sądzi, że większe szanse mają Andrea Dovizioso z Ducati, duet Yamahy – Maverick Vinales i Valentino Rossi, i oczywiście nowy partner zespołowy z Hondy – Marc Marquez.

„Zawsze powtarzam, że w MotoGP wszystko jest możliwe, ale oczywiście musimy być realistami i znać swoje ograniczenia w tym momencie. Ograniczenia, nie wynikające z braku szybkości, braku talentu, braku motywacji czy ciężkiej pracy – chodzi więc o doświadczenie, czyż nie?” – powiedział Jorge Lorenzo.

Kliknij, aby pominąć reklamy

„Trzy czy cztery serie testowe to niewystarczająco, by perfekcyjnie poznać motocykl. Nie bedzie łatwo. Również mając świadomość moich ostatnich kontuzji. Z pewnością będę miał trochę problemów Katarze i w kolejnych dwóch lub trzech wyścigach.” – dodał Hiszpan. „Myślę, że naszym celem jest poprawianie motocykla, aby móc być konkurencyjnymi i szybko jeździć. Jeśli będziemy mogli wygrywać, to dobrze. A jeśli będzie o wiele lepiej niż oczekujemy, to może powalczymy również o tytuł. Ale w tym momencie z pewnością nie jestem jednym z faworytów.”

„Są inni zawodnicy, na przykład Marc, który oczywiście jest faworytem, który potrzebuje i musi walczyć o mistrzostwo świata, razem z Dovizioso i Valentino – oni zawsze są w tym gronie i doskonale znają swoje motocykle. No i kolejnym przykładem jest Vinales.” – wymienia Jorge Lorenzo.

Lorenzo dochodzi do siebie po złamaniu nadgarstka. Na testach na torze Sepang znakomicie poradził sobie zespół Ducati, który zawodników na swoich motocyklach miał na czterech pierwszych pozycjach. „Wiecie, to wciąż testy przedsezonowe. Jedno okrążenie to tylko jedno okrążenie. Nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków.” – ocenił natomiast Lorenzo.

„Z pewnością inni goście na Hondach wyglądają mocno. Marc zdominował pierwszy dzień testów. (Stefan) Bradl i (Takaaki) Nakagami nie wyglądali na mocno odstających od czołówki. To dobry znak, na tym torze, który zawsze był dla nas skomplikowany. Ja jestem zadowolony i z niecierpliwością czekam, aż będę mógł wskoczyć na motocykl Hondy.” – dodał.

Źródło: motogp.com

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: Paweł Krupka

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 14

  1. Wg mnie JL tylko dlatego nie wymienił siebie w gronie faworytów aby po mistrzowsku zdjąć z siebie presję teamu i fanów w walce o tytuł a i tak zobaczycie, że walczył będzie jak lew bo moim zdaniem, to on będzie głównym (obok MM) faworytem do zdobycia MŚ2019. Argumenty na tak: świetny motocykl, świetna ekipa, a jeszcze jeden tytuł MŚ w karierze byłby jak najbardziej wskazany bo młodzi są tuż, tuż i coraz bardziej czuć ich oddech na plecach a latka lecą…:-)).

    • Ja jestem bardziej sceptyczny, ale fajnie by było gdybyś miała rację :P

    • Podzielam Twoje zdanie w połowie. Bo jednak jestem ostrożny by umieścić Lorenzo w gronie kandydatów do mistrzostwa i podobnie jak @Thundercat twierdzę, że fajnie jakby się okazało, że masz rację. Zgadzam się z drugą częścią Twojej wypowiedzi, że lata lecą, kontuzje stają się coraz bardziej dotkliwe, leczą się dłużej, a każdy niewykorzystany czas na jazdę nowym motocyklem stanowi dużą stratę. I mam też jakieś nieodparte wrażenie, że wraz z odejściem Pedrosy powoli kończy się etap kosmitów (Pedrosa, Lorenzo, Rossi oraz Marquez, który zastąpił Stonera),a zaczyna się nowa era, którą stworzą zawodnicy tacy jak Rins, Morbidelli, Miller, Bagnaia, Mir i Vinales. Myślę, że najbliższy sezon w dalszym ciągu będzie pod dyktando Marqueza i teamu Ducati (dyspozycja Yamahy to dla mnie zagadka – gdybym miał strzelać – raczej super zwyżki formy nie będzie), ale coraz częściej ich monopol będzie rozbijany przez wspomnianą przeze mnie grupę.

  2. Panowie Thundercat i KRocket – skąd ten sceptycyzm ? Uważacie, że JL nie ma wystarczająco dużo talentu, umiejętności, doświadczenia, wiedzy czy ambicji aby zostać jednym z głównych pretendentów do „tronu” ? Opanował Ducati (w drugim sezonie ale opanował) to ze znakomitą Hondą sobie nie poradzi ??? Jako jego fani troszkę mnie rozczarowujecie Panowie. Wiara wiarą ale proszę o argumenty na NIE (bo na razie nie przeczytałam żadnych) dla wskazania JL jako jednego z głównych kandydatów do MŚ2019.

    • Argumenty już padły, ale mogę powtórzyć – końcówka poprzedniego sezonu to dla Lorenzo naznaczona była poważnymi kontuzjami. Początek tego sezonu to również kontuzja i ominięcie testów przedsezonowych w Malezji. Lorenzo rozpoczyna sezon w nowym zespole, gdzie większość rywali jest zadomowiona w swoich, a za swojego partnera z drużyny ma obecnego mistrza świata, który w Hondzie dzieli i rządzi od lat. Honda może i jest znakomita, ale oprócz Marqueza to żaden z zawodników nie jest w stanie wygrywać na niej regularnie.
      To są przeszkody, które mogą stanąć na przeszkodzie talentowi, umiejętności, doświadczeniu, wiedzy i ambicji Lorenzo.
      Nie twierdzę, że Lorenzo nie ma szans, ale według mnie ma mniejsze niż w drugim sezonie startów na Ducati. Mistrzostwo na Hondzie w pierwszym sezonie? Możliwe, ale niełatwe.

      • KRocket – kontuzje to nie argument. MM tez nie jest do końca zdrowy i sprawny. Poza tym kontuzja może dopaść każdego nawet MM, AD, VR czy MV. Lorenzo jeździł na Hondzie w poprzednich testach i zszedł z niej z pewną miną i uśmiechem. Ja bym się o duet JL-motocykl nie martwiła :-)) Pamiętaj że Honda jest bardziej otwarta na uwagi i sugestie zawodników niż Ducati. A że Marquez jest dobry i groźny – no cóż -Ameryki nie odkryłeś :-)) Nadal więc obstaję przy swojej tezie że JL to jeden z głównych pretendentów.

        • Honda jest tylko przeciętnym motocyklem. Tylko talent MM pozwala im na wygrywani

          • Nie przesadzaj że przeciętnym bo tak nie jest Po prostu ciężki czy specyficzny w prowadzeniu co nie raz mówił Cal a póżniej Miller który odnalazł sie w Ducati A takie właśnie ‚coś’ pasuje MM Gdyby nie ujednolicili tej elektroniki czy choćby opony Michelin robił na tyle wytrzymałe żeby każda mieszanka wytrzymywała trudy wyścigu to w stawce liczyłaby sie tylko Yamaha i Honda Może Suzuki by tam jeszcze coś miało do powiedzenia (moje zdanie)

        • mam wrazenie, ze zalozylas nieco klapki na oczy :):):) chlopak podahe Ci konkretny powod dkaczego #99 na tym etapie nie powinien byc uwazany za fawotyta, a Ty twierdzisz, ze kontuzja to nie argument ??? zamiast jezdzic na nowym dla siebie motocyklu i dopasowywac go do swoich mozliwosci, facet pozuje do zdjec z opatrunkiem na reku, a Ty nie widzisz w tym dla niego przeszkody ??? moim zdaniem dodatkowym elementem nie przemawiajacym za JL jest jego plynny sposob jazdy, a honda (co wielokrotnie pokazal MM) wymaga jazdy bardziej „stop and go” , ale obym sje mylil, bo chcialbym widziec walczacych obok siebie 6-8 zawodnikow z podobnymi mozliwosciami sprzetowymi i umiejetnosciami :) najwazniejsze, ze juz niedlugo sie o tym przekonamy :):):)

  3. Z innej beczki. Oglądając foto sesję Jorge na twiterze. Nie mogę wyjść z wrażenia że mimo jego ciągłych starań znalezienia stylu w ubiorze zachowaniu. To gdyby nie sława i kasa mógłby spokojnie wystąpić w polsatowskich „chłopakach do wzięcia”

  4. No Marquez jeżdził kilka lat z tym bolącym wypadającym barkiem i zdobywał tytuły Ale właśnie – Lorenzo to nie Marquez Nie mam żadnych argumentów że będzie wolniejszy Widząc jak jeżdzi na limicie wyciskając co tylko możliwe to przynajmniej ja nie wyobrażam sobie żeby w ogóle ktoś był szybszy od niego na Hondzie Jedyna korzyść jaka przemawia za Lorenzo jest to e może lepiej zarządzać ogumieniem bo wiemy jakie opony robi Michelin

  5. W mojej opinii jedynym problemem będzie motocykl o ile będzie. Czasami talent, umiejętności nie wystarczają żeby ustawić motocykl pod siebie. Wystarczy jakiś element Hondy który będzie nie zrozumiały dla JL i to może sprawić że nie ustawi go idealnie pod siebie, a jak dobrze wiemy JL potrzebuje pewności, przyczepności wynika to z jego stylu jazdy. Może jakaś cześć ludzi pamięta jak w żużlu weszły nowe zatkanie tłumiki, ekologia itd i nagle się okazało że cześć bardzo dobrych żużlowców miała problem z ustawieniem motocykla. Stałe się one ciężkie do ustawienia, a w następstwie nie przewidywalne w zachowaniu. Oczywiście część żużlowców związku z tym przeżyła drugą młodość itd. Dla mnie to może trochę podobna sytuacja tyle że JL przechodzi na nowy motocykl a nie na nowe tłumiki.

  6. A ja idę o zakład, że wymieniona przez niego czwórka nie będzie stanowiła TOP4 na koniec sezonu :D

  7. Jorge ma już tyle milionów na koncie, że stracił motywację do walki o najwyższe cele. Ta robota go po prostu już nudzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są gwiazdką *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
31 zapytań w 1,373 sek