Home / MotoGP / Lorenzo znów jako astronauta!

Lorenzo znów jako astronauta!

Pogoda w Portugalii nadal nie rozpieszcza zawodników, którzy podczas trzeciego, ostatniego treningu wolnego musieli jeździć nie tylko na mokrym torze, ale dodatkowo przy padającym deszczu. Kolejny raz też kilku spektakularnych wywrotek nie brakowało. O tym wszystkim już poniżej!

Najszybszym podczas ostatniego treningu wolnego na obiekcie Estoril okazał się duet teamu Fiat Yamaha, chociaż tych dwóch zawodników rozdzieliło ponad pół sekundy. Lepszym okazał się przysłowiowy „Król Portugalii” w dwóch ostatnich sezonach – Jorge Lorenzo. Hiszpan, który ponownie wcielił się w astronautę, na krótko po tym jak wskoczył na czoło tabeli czasów, przewrócił się w ostatnim zakręcie – „Parabolice”. Tył Yamahy M1 z numerem #99 uślizgnął się w trzynastym łuku (najszybszym w całym kalendarzu) jednak na szczęście dla „Por Fuery” nie złapał on ponownie przyczepności, co mogło zakończyć się ogromną katapultą. 0.582sek stracił do Mistrza Świata sezonu 2010 jego team-partner Valentino Rossi. Włoch był szybki przez całą sesję, długo plasował się na szczycie tabeli czasów, jednak nadal ma on ogromne problemy w ostatnim sektorze, w którym znów sporo tracił do swoich rywali.

 

Na ostatnim okrążeniu na pozycję numer trzy wskoczył tymczasem Andrea Dovizioso, Włoch okazał się pierwszym, który nie pobił bariery 1’50 i stracił do lidera ponad sekundę. Dodatkowo też #4 pokonał najwięcej okrążeń spośród całej stawki, bowiem aż dwadzieścia siedem. Siedem dziesiątych sekundy do „Doviego” stracił natomiast jego team-partner z ekipy Repsol Honda – powracający do ścigania po kontuzji obojczyka Dani Pedrosa. Po wczorajszej sesji Hiszpan podkreślał, że czuje się naprawdę nieźle, a dziś potwierdził to kończąc trening na ósmej pozycji. „Od razu czułem się znacznie lepiej na motocyklu aniżeli w Australii, stan barku znacznie się poprawił, co jest niezwykle pozytywne. Co prawda nie czułem się najlepiej na motocyklu od samego początku, ale to normalne po tak długiej przerwie,” potwierdził #26.

 

Czwarty czas FP3 padł łupem Casey’a Stonera, który także nie ustrzegł się błędu. Już po siedmiu minutach od rozpoczęcia treningu Australijczyk, będący wówczas na pierwszym miejscu w klasyfikacji, zaliczył spory uślizg tyłu w „Parabolice” i wylądował na deskach. #27 nic się nie stało i po pewnym czasie powrócił on do rywalizacji, jednak ostatecznie do lidera stracił 1.228sek, a do poprzedzającego go Dovizioso – zaledwie 0.074sek. Pecha miał również zespołowy kolega Mistrza Świata z sezonu 2007 z ekipy Ducati Marlboro. Amerykanin Nicky Hayden również zaliczył uślizg tyłu, jednak miało to miejsce dziesięć minut po wywrotce Stonera i nie w trzynastym, a drugim zakręcie. Chociaż #69 kulał po owej wywrotce, powrócił do rywalizacji. W tabeli uplasował się jednak na trzynastym miejscu ze stratą nieco ponad czterech sekund do Lorenzo.

Bardzo dobrze, pomimo jazdy z obitym biodrem, poradził dziś sobie Colin Edwards. Choć Amerykanin przez sporą część sesji plasował się pod koniec pierwszej dziesiątki, na dziewiętnastym z dwudziestu przejechanych okrążeń uzyskał on czas dający mu piątą pozycję. Co do owego poobijanego biodra – podczas wczorajszego treningu #5 przed szykaną pod koniec okrążenia popełnił błąd, wyjechał szeroko, a tył zaczął się ślizgać. „Udało mi się to opanować, ale gdy podniosłem głowę zobaczyłem, że jadę wprost na bandę! Chcąc uniknąć tego spotkania po prostu zeskoczyłem z motocykla i nieco się poobijałem,” wyjaśnił „Texas Tornado”. Dziś obyło się jednak bez takich przygód. Jego team-partner Ben Spies nie może być jednak zadowolony ze swoich poczynań w FP3. Wszystko dlatego, że młodszy z zawodników ekipy Monster Yamaha Tech3 z czasem o trzy sekundy gorszym od swojego przyszłorocznego team-partnera Jorge Lorenzo uplasował się zaledwie na jedenastym miejscu.

 

Kolejny raz całkiem nieźle spisał się duet ekipy San Carlo Honda Gresini. Dziś lepszym z tych dwóch Włochów okazał się Marco Simoncelli, który pomimo tego, że przez sporą część sesji był trzeci, pod koniec spadł na szóstą pozycję. Marco Melandri pojechał od #58 wolniej o kilka dziesiątych sekundy, jednak pomimo tego i tak zajął dziewiąte miejsce. Warto odnotować też siódmą pozycjęe Aleixa Espargaro, całkiem szybkiego przez sporą część treningu. Hiszpan na tą lokatę wskoczył jednak dzięki czasowi, jaki uzyskał na swoim ostatnim, dwudziestym czwartym okrążeniu. Zastępujący Mikę Kallio, nowy team-partner #41 – Carlos Checa zaliczył względem wczoraj spore postępy. Hiszpan był co prawda o pięć sekund wolniejszy od lidera, jednak udało mu się zająć przedostatnią pozycję – wyprzedził on Hectora Barberę o dwie dziesiąte sekundy.

 

Ostatnim, który pojechał o mniej niż trzy sekundy wolniej od Lorenzo był tymczasem Loris Capirossi. Włochowi udało się dopełnić czołową dziesiątkę i o 1.2sek pokonać, ostatecznie dwunastego, Alvaro Bautistę. Chociaż „Capirex” nadal ściga się z kontuzją prawej stopy i uda, o tyle po Hiszpanie można było spodziewać się nieco więcej. Ostatnio #19 notował przecież spore postępy, a dodatkowo testował przecież na Estoril w listopadzie. Nie zachwycili też dwaj zawodnicy jeżdżący na satelickich RC 212V. Nieco lepszym z nich okazał się Hiroshi Aoyama, najszybszy podczas FP1 (w której to sesji tylko on i Checa wyjechali na tor!). Dopiero czternasta pozycja Japończyka i piętnasta Randy’ego de Punieta to nie to, czego można się było po nich spodziewać. Francuz wczoraj mówił, iż nie sprawia mu różnicy czy jest tu mokro czy sucho, jednak dziś wyraźnie nie zachwycił.

 

Już o godzinie 14:55 odbędzie się godzinna sesja kwalifikacyjna klasy MotoGP. Wszystko wskazuje jednak na to, że owy trening rozpocznie się na mokrym torze, bowiem nad torem w Portugalii nadal mży i prawdopodobnie nie przestanie do końca dzisiejszego dnia.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
39 zapytań w 0,933 sek