Home / MotoGP / Marc Marquez: Dobrze, że mistrzostwo mamy już w kieszeni

Marc Marquez: Dobrze, że mistrzostwo mamy już w kieszeni

Marc Marquez

Dziś pogoda ponownie nie była łaskawa dla zawodników Motocyklowych Mistrzostw Świata. Mokra nawierzchnia toru Sepang sprzyjała wywrotkom. Podczas wyścigu klasy królewskiej przewrócił się między innymi Marc Marquez. GP Malezji było drugim z rzędu wyścigiem, w którym nowy Mistrz Świata zaliczył upadek.

Marquez ruszył do wyścigu z 4. pola startowego. Przez znaczną część zmagań na malezyjskim obiekcie #93 jechał w czołowej szóstce, która przetasowywała się między sobą. Połowa z tej grupy odpadła jednak z rywalizacji o jak najlepsze miejsce. W trójce zawodników, którzy zaliczyli wywrotki znalazł się Marquez. Hiszpan podniósł jednak swój motocykl i dojechał na metę na 11. pozycji.

„Dobrze, że mistrzostwo mamy już w kieszeni, bo w przeciwnym razie mielibyśmy problem.” – powiedział Marquez. – „Dziś było dość łatwo o pomyłkę. Traciliśmy zbyt wiele na przyspieszeniu na dwóch długich prostych podczas całego weekendu. Z jakiegoś powodu traciliśmy zarówno do Ducati, jak i do Yamahy. Starałem się więc złapać ich na hamowaniach w pozostałych odcinkach toru i udawało mi się to w niektórych miejscach. Czekałem na koniec wyścigu, ale odpadłem w 11. zakręcie.”

Kliknij, aby pominąć reklamę

Zawodnik Repsol Hondy mimo tego, że wyścig rozgrywał się na mokrej nawierzchni postanowił jechać z karbonowymi tarczami hamulcowymi. Hiszpan uzasadnił tą decyzję próbą zrekompensowania braku przyspieszenia.

„Nie hamowałem, po prostu dodałem gazu i wtedy straciłem przód. Karbonowe tarcze od początku wyścigu był na granicy, więc byłem ostrożny. Ale im mniej było wody to robiło się coraz lepiej i lepiej, a zwłaszcza w ostatnich etapach wyścigu było bardzo dobrze.”

„Nigdy nie używałem karbonowych tarcz na mokrym torze. Zespół stwierdził: „porządnie pada, na torze jest zbyt dużo wody, jedziemy ze standardowymi tarczami na mokry tor “. Ale kiedy motocykl był gotowy do wyjazdu, spojrzałem na Santiego (szefa załogi) i powiedziałem: „chcę tarcze karbonowe”. Finalnie to ja muszę podjąć ostateczną decyzję i dla mnie to było najlepsze rozwiązanie na wyścig. Wybrałem tak, bo wiedziałem, że tracę na przyspieszeniu. Z tarczami karbonowymi udało mi się zyskać coś na hamowaniach. To było głównym powodem.” – dodał.

Po zapewnieniu sobie mistrzowskiego tytułu w Japonii, zawodnik Repsol Hondy zapowiedział, że na ostatnie trzy rundy powróci „stary Marquez”. GP Australii i GP Malezji z pewnością nie należały do udanych w wykonaniu Hiszpana. Tydzień temu #93 nie ukończył wyścigu z powodu wywrotki, a na skutek dzisiejszego upadku finiszował poza TOP10.

„To co wydarzyło się dzisiaj było zupełnie innym rodzajem błędu, niż to co stało się na Phillip Island. Starałem się być spokojniejszy, próbowałem przejechać normalny wyścig, ale podczas deszczu łatwo jest popełnić błąd. W Walencji spróbujemy zakończyć sezon na wysokim poziomie.” – zakończył nowy Mistrz Świata.

Kliknij, aby pominąć reklamę

źródło: motogp.com, crash.net

AUTOR: W.K.

Zdjęcie profilowe W.K.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
91 zapytań w 0,718 sek
Zamknij
Zapraszamy na nasz Fanpage!