Home / MotoGP / Marc Marquez znudzony ciułaniem punktów

Marc Marquez znudzony ciułaniem punktów

Marc Marquez przyznał przed wyścigiem o GP Japonii, że rosnąca presja przed decydującą walką o tytuł dodaje mu skrzydeł. Hiszpan nie lubi sytuacji, gdy musi bronić pozycji i dowozić do mety słabsze rezultaty. #93 ma nadzieję, że w tym roku nie będzie już musiał zbierać punktów w celu wywalczenia mistrzostwa, co zdarzało mu się w poprzednim roku.

„W zeszłym roku trochę przestałem cieszyć się jazdą, ponieważ jeździłem defensywnie, próbując zbierać punkty, a to mnie nudzi. Teraz presja jest dużo większa niż rok temu, ale podoba mi się to, bo musisz dać z siebie sto procent i walczyć do ostatnich okrążeń.” – powiedział Marc Marquez, który prowadzi w klasyfikacji generalnej, mając za swoimi plecami Andreę Dovizioso oraz Mavericka Vinalesa. Wszystko wskazuje na to, że już tylko ta trójka liczy się w walce o tytuł.

„Dla mnie walka o tytuł toczy się między trzema zawodnikami. Jeśli jeden z nas popełni błąd, jego miejsce zajmie ktoś inny. Pozostaliśmy Dovizioso, Vinales i ja. Myślę, że na 90 procent rywalizacja rozstrzygnie się dopiero w Walencji. Sezon był pełen wzlotów i upadków dla każdego. Honda zaczęła nieźle, Yamaha była na topie, a Ducati tak pośrodku. Yamaha utrzymała poziom, ale Honda, a zwłaszcza Ducati, wciąż się poprawiały i weszliśmy na poziom bardzo dobry.” – dodał zawodnik Repsol Hondy.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Marquez nie miał najlepszego wejścia w pierwsze rundy grand prix. „Najtrudniejszych było pięć początkowych wyścigów. Byłem wolny, podejmowałem wiele ryzyka, dodatkowo często upadałem. Po Mugello powiedziałem sobie, że taka jazda nie jest możliwa. Starałem się jeździć ostrożnie, gładko obchodzić się z maszyną, ale kończyłem wyścigi na szóstym czy siódmym miejscu, a to nie jest sposób, by wygrać mistrzostwa. Zmieniliśmy więc podejście na podobne do 2016 roku. Pasjonuje cię jazda, jeśli udaje ci się odnaleźć odpowiednie wyczucie.”

„Po Assen lepiej zrozumiałem motocykl i znalazłem jego limity. Jeśli je wyczuwam, to atakuję. Jeśli nie, to lepiej jest dowozić punkty do mety. Motocykl pozostaje mniej więcej na swoim poziomie, ale najważniejsze, że zmieniliśmy na ten sezon silnik i teraz rozumiemy, co musimy modyfikować, aby szybko odnaleźć się w każdej sytuacji – na każdym torze, w każdym warunkach mogąc walczyć o podium.” – dodał.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: motorsport.com

Czy Marc Marquez zostanie w tym roku mistrzem świata?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 10

  1. I to mi się podoba. Oby walka była do samego końca.
    Patrząc jak to wszystko wyglądało do tej pory myślę, że jeszcze mogą też powalczyć Dani i Vale.
    Będzie na pewno ciekawie !!! :) Szybciej weekend :)

  2. choć patrząc na statystyki to w Australii mógł by włączyć kalkulator bo jego statystyki ukończonych wyścigów tam nie wyglądają idealnie :D

  3. Wypowiedż MM odnosi się do zeszłego sezonu więc tytuł powinien być bardziej doprecyzowany bo trochę wprowadza w błąd

  4. Gość ma Majstra w kieszeni, może mu zagrozić tylko kontuzja.

  5. No i super! Fajne podejście i takiego walecznego MM uwielbiam i przekraczającego limity <3 Punkty niech sobie ciuła Dovizioso ;p

  6. Myślę że w przynajmniej dwóch z kolejnych wyścigów Mark zobaczy jeszcze machnięcie ręką Doviego na ostatniej prostej :). Łatwo udzielać takich wywiadów po wyścigach w których miało się malutką przewagę motocykla nad konkurencją, gorzej będzie jak ta przewaga przeniesie się do innej stajni :).

    • Jaką przewagę motocykla? Przewagę to miał własnego talentu i jazdy na jakimś limicie limitów ;p Widziałeś chyba jak RCV w zakrętach chodziła, jaka niestabilna diablica jest? ;) Haha, a ja myślę, że żadnego machnięcia Doviego nie zobaczy, ten zawodnik za walką raczej nie jest ;p

      • hmm, no to dopiero nowość – czyli tor Aragon przypadkowo nazywany jest jednym z „torów Hondy” :), a Pedrosa przed wyścigiem bredził coś o tym że wiadomo że ich motocykle muszą być tu szybsze? I nie chodzi mi o waleczność, bo tę każdy poza fanbojami (fangerlami?) innego ridera, zna – ale o te drobne detale dzięki którym MM i Pedrosa mogli aż tak móc ryzykować.
        Ale teraz przed nami tory na których także inne motocykle będą miały swoje szanse na małe przewagi – a przynajmniej miewały je w poprzednich sezonach… Niestety Motegi akurat pewnie będzie pasować liderowi tabeli, osobiście obawiam się trochę szaleństw podobnych do kwalifikacji na Silverstone :)

  7. Marc zdobędzie tytuł w tym roku, trudno myśleć inaczej patrząc na obecną sytuacje czego Mu życze bo zasługuje ale mam nadzieje Dovi a może jeszcze ktoś napsuje mu jeszcze troche krwi, dla emocji nas kibiców :)

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
56 zapytań w 1,476 sek