Home / MotoGP / Marquez krytykuje zachowanie fanów w Mugello

Marquez krytykuje zachowanie fanów w Mugello

Buczenie, gwizdy, a nawet grób Marka Marqueza, którego zdjęcie krąży po sieci od tegorocznej rundy w Mugello – te rzeczy nie pozwalają przejść obok nich obojętnie. Odpowiedź Marqueza jest krótka: „To mówi wszystko”.

Obrońca tytułu Marc Marquez w Mugello znów stał się obiektem drwin i szykan. Gdy w wyniku uślizgu przedniej opony wypadł z toru dało się usłyszeć wiwaty włoskich fanów. Na portalach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, na których fani mający na sobie żółte koszulki lub czapki z numerem 46 całują ślad opony, jaki pozostawił po sobie w zakręcie zawodnik Hondy.

Inni fani wykopali Marquezowi grób, z płytą nagrobną na której widniały jego imię i nazwisko, data urodzin i śmierci. Oczywiście dniem jego odejścia miała być wyścigowa niedziela.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Jak Hiszpan zareagował na te nietaktowne zachowania? „No tak, z czymś właśnie takim się liczyłem.” – wyjaśnia aktualny Mistrz Świata. „Świętowanie upadku innego zawodnika jest bardzo smutne, ponieważ na torze podejmujemy duże ryzyko. Nie wiem, czy wiele osób świętowało, ale to dziwne, że upadek jednego jest lepszym powodem do radości niż zwycięstwo innego. To osobliwe w motorsporcie. „

„Do tej sytuacji doprowadziły różne czynniki. Dla mnie wszystko mówi to, że w piątek Michelle Pirro wylądował w żwirze i nie wiedzieliśmy, czy on w ogóle jeszcze żyje (upadek był potężny i Pirro w momencie uderzenia stracił przytomność – przyp. red.). Fani nie mieli niczego lepszego do roboty, jak wyśmiewać się i wznosić szydercze transparenty. To mówi wszystko.” – krytykuje Marquez.

Marquez byłby bardzo niezadowolony, gdyby to jego fani zachowywali się tak w Barcelonie. „Naturalnie już w 2015 i 2016 mówiłem, że mam nadzieję, iż będą oni szanować innych zawodników tak mocno, jak mnie wspierają. To jest najważniejsze. Jeśli cieszy cię upadek jakiegoś zawodnika, to zachowujesz to dla siebie. To jest sport wyścigowy i ryzykujemy w nim naszym życiem. To coś, czego nie możemy kontrolować. Proszę moich fanów, by oni nie robili czegoś takiego.”

Kliknij, aby pominąć reklamy

Źródło: Speedweek.com; opracowanie własne

AUTOR: Paweł Zglejc

Fan motocykli i wyścigów motocyklowych od 2006 roku dzięki takim zawodnikom jak Troy Bayliss, Nicky Hayden, Casey Stoner i James Toseland.

komentarze 34

  1. Smutne jest to, że nawet Rossi ich nie uspokoił – gdy ten bił brawa Lorenzo, tamci gwizdali…
    A teraz kolejny gorący teren – Katalonia – na którym często bywała identyczna atmosfera.

  2. Bardzo mądra i dosadna wypowiedź jak na mistrza przystało, tak trzymaj MM93!

  3. Daijiro Kato, Suzuka, 2003r. (MotoGP)
    Craig Jones, Brands Hatch, 2008r. (WorldSSP)
    Shoya Tomizawa, Misano, 2010r. (Moto2)
    Marco Simoncelli, Sepang, 2011r. (MotoGP)
    Andrea Antonelli, Moscow Raceway, 2013r. (WorldSSP)
    Luis Salom, Catalunya, 2016r. (Moto2)

    Czy naprawdę tym [niecenzuralne słowo na określenie skrajnych fanatyków na trybunach] było do śmiechu gdy któryś z nich zginął na torze? Bo mi nie.

  4. Jako mieszkaniec Poznania nie mogę się nie śmiać z takiego „problemu” – bo problem jest jak banda kibiców nie może tak po prostu przyjmować sportu jakim jest, tylko wolą nawaleni demolować stadion, wszczynać burdy czy grozić piłkarzom.
    A tu – no powiedzmy sobie szczerze, że „nieprzyjazna” atmosfera na terenie uznawanym za bastion jednej z legend to jakimś wielkim zaskoczeniem chyba nie jest. Tych zachowań po wypadku Pirro nie zarejestrowałem – wydawało mi się że akurat ta niezbyt duża liczba kibiców która była wtedy na obiekcie raczej była wstrząśnięta powtórkami i nie było jakiejś wiochy. Wydawało mi się też że buczenia i gwizdów podczas dekoracji Lorenzo było akurat stosunkowo niewiele – słychać było że jednak oklaski wsparte przez Rossiego były silniejsze.
    Mam takie wrażenie że zawodnicy motoGP najpierw sami robią wojenki, niebezpiecznie zagrywają, nie podadzą komuś obrażeni ręki a potem jak ta karma wraca do nich rykoszetem to produkują takie wypowiedzi.
    Przypomnę że jakiś czas temu Crutchlowa znoszono z toru to kibice zachowywali się wspaniale – najpierw wspierali Cala, a potem gdy podniósł kciuk to dostał porządne brawa. Także nie przesadzajmy jakoś specjalnie – czym innym jest wiocha przy naprawdę groźnym wydarzeniu, a czym innym oklaski po marquezowym delikatnym żwirku…

  5. Myślę, że czas już przestać być poprawnym politycznie i nawet jako zawodnik, nazwać takich kibiców DEBILAMI.

  6. Jestem nowym-starym fanem MotoGP (fanką XD). Do tej pory tylko czytałam posty i to, co inni użytkownicy myślą. Jednak teraz, po zobaczeniu tego wpisu, przerywam milczenie (jak to brzmi). To smutne, jak bardzo człowiek – uważający się za fana – może robić takie rzeczy. W internecie pełno jest zdjęć nagrobku Marqueza, ubikacji z napisem 93, do której ludzie autentycznie się załatwiali czy popularnych „like If you hate Marc” (jak po akcji Ramosa z Salahem). Nie mówię, że Marquez jest ideałem, nie zapomniałam jego niektórych akcji (mimo że jestem jego wielką fanką) ani tego jak jego „kibice” potrafią się zachowywać. Ale żeby całować ślad opony na torze? Ustawiać nagrobek? Na tym najbardziej tracą zawodnicy i prawdziwi kibice, będący całym sercem za swoim idolem ale nie życzący śmierci jego rywalom. Myśle, że każdy z nas widzi do czego doprowadzają akcje kiboli…

    • Witaj.

      Zauważ tylko, że to jest odzwierciedlenie obecnego społeczeństwa, a w zasadzie ludzkości. Niestety jej większość to zawsze byli idioci, ludzie na bakier z jakimikolwiek zasadami moralnymi. I zawsze będą, to się nie zmieni.

      • Tak, tylko, że tutaj jest mowa o grupie kibiców, która jest marginesem. Przykrym, ale marginesem. Oczywiście nikt nie będzie mówił o tysiącach kibiców, którzy przyszli, obejrzeli wyścig i poszli do domu. Robienie z marginesu jakiejś dziejowej teorii jest niepoważne. No chyba, że dla Ciebie idiota to każdy kto nie myśli inaczej niż Ty. Wtedy to faktycznie, będąc w kontrze do całej populacji tworzysz zbiór niemal pusty.

  7. .MM93 cytuje. ,,wyjaśnia aktualny Mistrz Świata. „Świętowanie upadku innego zawodnika jest bardzo smutne, ponieważ na torze podejmujemy duże ryzyko” I TO MÓWI ZAWODNIK, KTÓRY TARANUJE I ROZJEŻDŻA WSZYTSKICH PO TRASIE BYLE WLEŹĆ NA PIERWSZY STOPIEŃ PUDŁA.

  8. Zasłużył sobie na to więc teraz nie płacze

  9. Ja Największa na Świecie Fanka Vale oświadczam, że ci którzy tak się zachowali wobec MM są niegodni mienić się fanami kogokolwiek a już na pewno nie Żyjącej i Ciągle Konkurencyjnej Legendy MotoGP czyli Valentina Rossiego. To nie fani tylko durni psychopaci dla których nie powinno być miejsca na żadnym torze wyścigowym świata bo napluć na takich to i tak za dużo. Pozdrawiam wszystkich fanów MotoGP oraz prawdziwych fanów Vale bo są oni najbliżsi memu sercu :-))))

  10. Sam na torze nie szanuje innych, naraza zycie innych na niebezpieczenstwo a potem ma halo, ze jest tak a nie inaczej odbierany. Tylko w tym sezonie doprowadzil do tylu niebezpiecznych sytuacji na torze, ze powinnien przynajmniej raz byc zdyskfalifikowany. Jest oburzony trumienka dla siebie a sam przy odrobinie pecha mogl kogos w trumienke ubrac. Arogancki gnojek. To ze jest najlepszy nie upowaznia go do takich zachowan.

    • Harnaś – od karania w tym sporcie są sędziowie, jest DORNA, itd. a nie kibice. Jeśli życzenie komuś śmierci jest Twoim zdaniem uzasadnione tym że jakiś zawodnik na torze jeździ dość często zbyt ostro a czasem po prostu fauluje to chyba jest tu coś nie halo. Mnie i wielu innym fanom tego sportu się to nie podoba bo agresja zawsze rodzi agresję i eskalacja goni eskalację. Takie zachowania należy w zarodku wygaszać, potępiać i na pewno nie starać się tłumaczyć i usprawiedliwiać. Mnie, człowiekowi „obozu Rossiego” jest po prostu wstyd i z pewnością nie o takich fanów chodzi także Rossiemu.

      • Nie ma sensu wdawać sie w dyskusje czy odnosić sie do tych wypowiedzi..Po prostu odpuść
        Pozdrawiam

      • Jak widać w niektórych odpowiedziach tutaj na forum, takich samych idiotów kiboli mamy u nas…

      • Sędziowie są od karania , tam ktoś sędziuje ??? Widziałaś, żeby ukarali Marqueza ? Przez ich ,,odpuszczanie” Marquez coraz bardziej się nakręca na chamską jazdę bo widzi, że tak można – czytaj brak konsekwencji. Nie wiem co jest gorsze, symboliczny pomniczek, czy inwalidztwo / śmierć spowodowane jazdą MM.

      • Kasiu, sedziowe w MotoGP spia. To co w tym sezonie wyczynia MM to grube przegiecie paly. Mnie za duzo mniesze przewinienie sedzia pokazal czarna bez zastanowienia. A to tylko amatorska zabawa byla. Tam ludzie na prawde ryzykuja zycie a goscie z Dorny nie rusza MM bo to zyla zlota i 6-krotny mistrz swiata. Nawet jak wyraznie lamie regulamin jak z odpaleniem motocykla. Ludzie widzac, ze jego arogancja na torze jest bezkarna, czuja aie zfrustrowani, bezsilni i okazuja to w taki a nie inny sposob. A ze za Rossim stoja fanatycy, a nie fani to potem przybiera to takie a nie inne formy. Nie raz w MotoGP byly ostre kosy miedzy zawodnikami i nie bylo takich numerow.
        Ludzi smiech i zalosc ogarnia po prostu, jak koles ktory wypycha sila innych z toru mowi potem o jakis zasadach. Jakoch? Jego? To niech mu zrobia mistrzostwa MM. Bedzie sam na torze. Nikt nie bedzie mial pretensji.

    • Racja.MM gada o o bezpieczeństwie?Hahahaha!kon by się uśmiał,hehe.skoro nie szanuje czyjegoś życia,niech nie liczy na współczucie po upadku.po trupach,oby do przodu.zreszta,Marquez jeszcze porządnie nie przydzwonil,dlatego czuje się niesmiertelny.jak mu kiedyś zgaśnie światło na parę minut po którymś że swoich manewrów,to może zmądrzeje. oby do tego czasu komuś krzywdy nie zrobił..

      • Raaany wy tak serio z tym że Marquez nie szanuje życia innych itd? Kto wam nabija takie opinie do głowy . Dlaczego zawsze larum podnosi się gdy jakaś akcja z toru dotyczy Marqueza. Takie sytuacjie są w każdym weekendzie wyścigowym i dotyczą Petruxa Zarca Roska Iannone i każdego kto nie jeździ jak melepeta ale tych głosów oburzenia dot. Marca już nie da się czytać. Niech już lepiej Rossi odejdzie na tą emeryture może skończą się wtedy te cipowate komentarze.

        • Wypadaloby byc troche obiektywnym. Kazddmu zawodnikowi zdarza sie zabrac z toru kogos innego. Raz na jakis czas zdarza sie wypchac podczas agresywnego manewru. Nawet gentelmenowi Pedrosie. Jak pewnie sam uwazasz, to nie bierki tylko wyscigi i nie samochodow tylko motocykli. To sa prawdziwi herosi. Problem polega na tym, ze MM zdarzaja sie takie sytuacje kilkukrotnie podczas kazdego wyscigu. I w zasadzie pozostaje bezkarny.
          To odwrocmy sytuacje. Dlaczego Rossi na Sepangu zostal ukarany, przeciez tylko agresywnie jechal. Myslac po twojemu, byl z przodu, zmienil linie wyscigowa wg wlasnego uznania i zamknal gaz, bo mu wolno bylo. Walczyl o mistrzostwo. Stracil przez to tytul. Moze MM wypchnal go niechcacy? Szedl na pelnym ogniu i myslal, ze co, gora przefrunie? Chyba nie. Po prostu nie przejmowal sie, ze ma kogos z boku czy przed soba.
          Druga sytuacja. Niech kazdy wypche w jednym wyscigu jednego zwodnika. O rany! Ciekawe kto dojedzie do mety. To nie bierki.To nie zbijany. To wyscigi. Inaczej wygrywalby nie najszybszy czy najlepszy tylko nasilniejszy i najglupszy. Nie bojacy sie smierci.

  11. Myśle że w takiej sytuacji powinien sie wypowiedzieć na forum moderator wytłumacząć co niektórym że rywalizacja w moto nie zawsze jest czysta idealna Były i są wojny i wojenki na niby i na serio (by kogoś chociaż troszkę np.złamać psychicznie).Takie zachowania kibiców były w przeszłości i są teraz ale to nie znaczy żeby w ten sposób wypowiadać sie na forum na temat jakiegokolwiek zawodnika dzięki któemu mamy MOTOGP
    Co niektórzy powinni sie zastanowić czy sporty moto to ich pasja czy…..

  12. Żeby nie było. Sam się w taki sposób nie zachowuje i w żaden sposób takich zachowań nie pochwalam. Ale… w końcówce 2015, swoim chamskim zachowaniem kompletnie spier… sezon innemu zawodnikowi i wypacz przez to wyniki mistrzostw. Płacz potem że ludzie przestali Cie lubić. W tegorocznym wyścigu w Argentynie, zachowuj się tak jakbyś był sam na torze. Swoim zachowaniem powoduj wypadki innych zawodników i narażaj ich na niebezpieczeństwo. Ale jak sam przyglebisz, to wymagaj współczucia od wszystkich dookoła. Hipokryzja, poziom Marqez.

  13. Boże jakie to jest żałosne już czasami każdy teraz mówi że jaki to Marquez jest niebezpieczny a o Zarco to już nikt nie mówi jak we Francji na początku wyścigu wyprzedzał tak samo rossi też jak jeszcze był młody to przecież tak samo było a co do marqueza to na 1000% że gdyby nie Argentyna i rossi by się nie wywrócił wtedy to każdy by miał to w dupie co marquez robi chociaż on jeździ tak od samego początku motogp to akurat po Argentynie każdy mówi jaki to on niebezpieczny no ludzie….

  14. Jaka burza mózgów :) zachowanie w/w pseudokibiców to margines, jak w kazdej absolutnie KAŻDEJ! dziedzinie życia on istnieje i nikt intelektualnie sprawny nie powinien zawracac sobie nim głowy, bo jak sama nazwa wskazuje margines jest niczym co powinno kogokolwiek uruchamiać w przeciwnym razie dajemy mu paliwo wtedy on rośnie a o to takim niedorozwojom chodzi. Odnośnie Marca jest nieprawdopodobnie szybki i takiż nieokrzesany acz „widowiskowy” torowy cham, więc niech wzniesie sie na taki poziom jak Jego szybkość zamiast przedszkolnych płaczów nad stworzoną przez siebie samego rzesze antyfanów.
    PS. Poza Valentino nie było w historii tego sportu nikogo tak wyjątkowego sportowo za to pod względem osobistej klasy wiele Hiszpanowi do Włocha brakuje. Każdy kto nie jest zaślepionym fanem kogokolwiek z nich dobrze wie o czym mówie

  15. robienie nagrobkow marg to jest juz lekka przesada ,ale wiemy kim jest rossi dla motgp a szczegolnie dla wlochow, i taki marqez np w argentynie wjezdza w niego jak do garazu gdzie mial 100 spsobow zeby go ominac bezpiecznie (rozumiem walka na lokcie przez pol wyscigu ok rossi tez walczy ostro z innymi jakis uslizg upadek ) tu byl szybszy o sek a wjezdza bezmyslnie po chamsku doprowadza do upadku gdzie tez mogl doprowadzic do jakiegos urazu ,VR traci pewne punkty gdzie moze ich zabraknac na koniec sezonu , i co on pozniej oczekuje? niech sie nie dziwi ze pozniej jak sam wyglebi to inni beda płakac i mu wspoiłczoc skoro on nie szanuje innych, pozniej to samo do nas wraca. a akcja z Pteruxem na mugello tez mu nie pomogła chcial jak najszybciej odbic sobie nieudane kwal wbija sie w goscia nie patrzac na nic ,mam wrazenie ze czasem 93 wpada w jakis amok i nie jest w stanie kontrolowac siebie albo wygrana albo gleba

  16. Nie pochwalam takiego zachowania kibiców ale Marquez napewno zdaje sobie sprawe że zasłużył sobie swoim zachowanie i jazdą(począwszy w poprzednich sezonach jak blokował ROSSIEGO on gdy gonił Lorenzo-przez co prawdopodobnie stracił tytuł mistrza świata) po manewry które wykonuje,jak niebezpiecznie i bezczelnie sie wpycha i wyprzedza.Winą obarczam też sędzów którzy przymykają ”oczy”na jego niebezpieczną jazdę i inne typu-zawracanie motocykla na polach startowych itd..kibice są poprostu bezsilni,rozczarowani takim postepowaniem składów sędzioskich i z tąd bierze sie ich frustracja.Ja kiedyś byłem przychylny Marqezowi ale swoim postępowaniem poprostu mi obrzydł…..Rossi to jest Rossi i nikt go nie jest w stanie zastąpić i tyle,,

  17. Jeżeli kogoś kosisz to jest ok bo ty nic nie zrobiłeś.Jak ty sie wywalisz to zaczynasz płakać i narzekać na fanów.Serio? Marquez chłopie albo się zmienisz albo bedziesz hejtowany forever.

  18. Jakoś nie widziałem nagrobków Rossiego kiedy ten kopniakami wywoził MM poza tor. Za to widziałem radość fanów Vale i na tym forum „nic się nie stało Vale nic się nie stało” Ludzie można być kibicem Rossiego ale nie róbcie z siebie wałów. Marqez niewiniątkiem nie jest, ale to samo można powiedzieć o każdym który chce być lub był mistrzem MotoGP. W wieku MM Rossi to był „torowy bandyta” , jeździł jak torpeda nie zważając na nic i na nikogo. Wbijał się pod łokcie każdemu kto zostawił chociaż centymetr wolnego asfaltu na zakręcie. Dziś spokojniej jeżdżący MM93 jest poddawany zewsząd krytyce a ten stan napędzają włoscy fani Rossiego bo wiedzą, że czas ich idola dobiega końca. Zastąpi go Marq i tego nie mogą znieść wszyscy kibice VR. A motoGP potrzebuje takich jak Rossi i Marqez bo dają fun. Ja kibicuje Crutchlow’owi bo to jest prawdziwy twardziel i za to że porzucił piłkę nożną dla motocykli. Nie lubię Rossiego bo jest pajacem, Lorka traktuje obojętnie bo brak mu jaj a MM93 podziwiam za talent i odwagę. I przyznam, że śmiech mnie ogarnia gdy ktoś sądzi, że przez krytykę Marqeza ujmie cokolwiek z wielkości tego zawodnika. Robienie nagrobków, plucie na niego nic nie da. I tak będzie wygrywał na złość fanom Rossiego aż mu się to znudzi. A poza tematem Włosi to w większości potwornie nadęty naród, stąd pełno w nich jadu gdy okazuje się że Włoch nie jest najlepszy. W Polsce i na tym forum też jest przegięcie większości kibiców Valentino. Na 10 postow, 8 to obrońcy VR i krytykanci MM który powoli odsyła Rossiego do historii motoGP. Co to będzie gdy Valentino nie chcąc zamykać ogona pójdzie na emeryturę ? Forum chyba padnie!!!!! Mam nadzieję, że VR zastąpi nie płaczący i nie narzekający na MM Dovi, że Zarco i Crutchlowi dostaną fabryczne maszyny z top 3 i że do motoGP przyjdzie JR czyli Jonathan Rea a kibole którzy kopią grób MM wykopią go sobie.

    • Spokojnie, odejdzie Rossi, przerzucą się na innego. Mi te wszelkie kłótnie fanów Rossiego i Marqueza przypominają kłótnie sympatyków Barcelony i Realu w piłce nożnej.
      Trzeba będzie więcej memów-nosaczów zrobić do sekcji memów MotoGP.pl, co nie @einarmschwinge?

  19. Niezależnie od tego jak oceniana jest jazda Marqueza, twierdzenia, że sam jest sobie winien, albo winni sędziowie albo wszyscy inni, tylko nie „kibice”, którzy cieszą sie z upadków i budują nagrobki, jest …. hmm… powiedzmy, że dla mnie niezrozumiałe. Oczywiście nikt tych „kibiców” nie popiera, skądże znowu, ale z drugiej strony przecież sam jest temu winny i zasłużył sobie, dostał za swoje – jakoś nie widzę logiki w takim podejściu.
    Można kogoś nie lubić, ale żeby cieszyć się z upadków? Naprawdę?

    Niestety jest tak, że część ludzi ma tzw. „klasę”, a część nie, i nie dotyczy to tylko kibicowania. Zawiść, frustracja, hejt były i będą… niestety, szkoda że są takie głośne. Pewnie zaraz się dowiem, że jestem zbyt ograniczony ( nie, złe słowo – za głupi), żeby to zrozumieć, trudno. Od razu odpowiadam – tak, mogę się domyślać, skąd się rodzą takie zachowania, ale nie, nie rozumiem.

    Dla wyjaśnienia – wcale nie bronię ani nie krytykuję MM, ocena jego jazdy to zupełny inny temat.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
117 zapytań w 1,657 sek