Home / MotoGP / Marquez mistrzem w Malezji? Tak może się to dokonać

Marquez mistrzem w Malezji? Tak może się to dokonać

Już w niedzielę rano możemy poznać tegorocznego mistrza świata. Na torze Sepang kolejny tytuł może zdobyć Marc Marquez, i nie musi wcale oglądać się na to, co zrobi Andrea Dovizioso, który jako jedyny zachowuje jeszcze szanse na pokonanie go w walce o mistrzostwo. Marquez musi po prostu wygrać, lub być drugi, by niezależnie od #04 zostać mistrzem.

Gdyby jednak Marqueza zabrakło na pozycjach 1-2, to wtedy zaczyna się liczenie punktów. Obecnie różnica między #93 a #04 wynosi 33.

Kliknij, aby pominąć reklamy

Marquez zostanie mistrzem świata w GP Malezji, jeśli:
Marquez wygra lub będzie drugi
Marquez będzie trzeci lub czwarty, a Dovizioso nie wygra
Marquez będzie 5-8, a Dovizioso nie wygra lub nie będzie drugi
Marquez będzie 9-11, a Dovizioso nie będzie na podium
Marquez będzie 12-13, a Dovizioso nie będzie w TOP4
Marquez będzie 14, a Dovizioso nie będzie w TOP5
Marquez będzie 15, a Dovizioso nie będzie w TOP6
Marquez nie musi punktować, jeśli Dovizioso nie będzie w TOP7

Kliknij, aby pominąć reklamy

AUTOR: sdnowy

Fan sportów motorowych każdego rodzaju - w szczególności Formuły 1, poprzez wyścigi motocyklowe, rajdy samochodowe, a na żużlu kończąc. Na portalu MOTOGP.PL pisze regularnie od 2009 roku.

komentarzy 9

  1. To jest niesamowity walczak i talent. Mistrzostwo jest jego i AD nie jest w stanie mu zagrozić.

  2. To Super Hiper Zawodnik – należy mu się to mistrzostwo, już w Malezji :)
    A Dovi? Będzie mógł sobie powiedzieć, że został niehonorowanym mistrzem świata (tak jak honorowanym został Hayden, z tych, którzy nie powinni teoretycznie ;)

    Zawsze mówiłem sobie, że Biaggi, Gibernau etc to tacy mistrzowie MotoGp, gdyby nie Rossi… (Lorenzo, Stoner), gdyby nie Marquez ;)

    Przegrać z galaktycznym? Żaden wstyd! A z ludzi Dovi był/jest najlepszy w 2017 + i tak pewni galaktyczni zostali w tyle :)

    • W sumie z tym niehonorowanym mistrzem to ma sens i odbicie w boksie – dobrze kojarzę, że kiedy Kliczkowie zdominowali całkowicie wagę ciężką, to któryś z nich otrzymał miano ‚supermistrza’, a o tytuł ‚zwykłego’ mistrza bili się inni? I mistrzem świata można było zostać, wcale nie pokonując tego najlepszego ;p

      • Dobrze kojarzysz :) w boksie, mma, w ogóle są w sumie różne pasy, stałe, tymczasowe, inter etc, oraz superchampionów – to jak się posiada co najmniej dwa pasy najważniejszych organizacji – to miał Wladimir ostatnimi laty, miał chyba 3 pasy.

        Tutaj mamy w sumie też mały ukłon w stronę zawodników teamów prywatnych – chociaż tyle :)

        Ale my wiemy z kim Dovi walczy i szacun dla niego, więc jak powiedziałeś Paweł, niech będzie, że Dovi jest Championem, a Marquez Superchampionem ;)

    • Coś jest w tym, co piszesz. Kibicowałam Dovizioso i miałam nadzieję, że wywalczy to mistrzostwo, ale wyszło jak wyszło. I paradoksalnie, mimo że nie zostanie majstrem mój faworyt, nie mogę stwierdzić, że Marquez zostanie mistrzem niezasłużenie. To, co on wyprawia w MotoGP od tego sezonu 2013 faktycznie nadaje inny sens tytułowi wicemistrza.

  3. lukasso widze ze nadajemy na tych samych falach :)

    Ogladanie Marqueza to czysta PRZYJEMNOSC ;))))

  4. A może MM nie będzie punktował MV i Dovi dojadą jako 1 ,2 i wszystko się przemiesza

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
54 zapytań w 1,173 sek