Home / MotoGP / Marquez pokonuje rywali w kalifornijskim FP2

Marquez pokonuje rywali w kalifornijskim FP2

Mimo wszystko, nieco niespodziewanie najlepszy czas – przerwanej na chwilę – drugiej sesji treningowej do niedzielnego wyścigu o Grand Prix USA uzyskał Marc Marquez. Tym samym Hiszpan sprawił, że coraz mocniej plotkuje się jakoby, wbrew zapewnieniom zespołu Repsol Honda, testował on na Laguna Seca na drogowym motocyklu kilka tygodni temu.

Na jedenaście minut przed końcem drugiego treningu wolnego, sesja została przerwana po tym, jak upadek zaliczył Blake Young. Amerykanin po raz drugi w tym sezonie startuje z dziką kartą, a po jego dzisiejszej wywrotce jego motocykl APR-Kawasaki leżał na samym środku toru, przez co zdecydowano się na wywieszenie czerwonych flag. Zawodnikowi na szczęście nic się nie stało i jutro powróci do walki, jednak jego mechanicy nie będą mieli łatwego zadania, ponieważ Young dysponuje tylko jednym motocyklem.

Wróćmy do czołówki, bo w niej sporo się działo. Chociaż – oficjalnie – dla Marca Marqueza FP2 było dopiero drugim treningiem na kalifornijskim obiekcie, nie przeszkodziło mu to w uzyskaniu najlepszego czasu. Hiszpan uzyskał na jednym okrążeniu wynik 1:22.040, jednak nie było to jedno szybkie kółko, a seria paru dobrych okrążeń. Ponownie z dobrej strony pokazał się też drugi z kierowców Hondy, reprezentujący ekipę LCR Honda MotoGP – Stefan Bradl. Nadal niepewny swojej przyszłości w tym teamie Niemiec, w drugiej sesji stracił nieco ponad dwie dziesiąte sekundy do #93.

Po wynikach notowanych przez wspomnianą dwójkę na Sachsenringu, ich lokaty nie są aż takim zaskoczeniem, jak trzecie miejsce Andrei Dovizioso! Na sam koniec sesji Włoch uzyskał czas 1:22.284 i wskoczył do czołowej trójki. Gdyby przed startem weekendu ktoś przewidywał trzecią lokatę Ducati podczas piątkowych jazd, to bez wątpienia wskazalibyśmy na doświadczonego Nicky’ego Haydena. Tymczasem Amerykanin, żegnający się z bolońską ekipą po tym sezonie, był zaledwie dziewiąty i to o 0.7sek wolniejszy od lidera.

Czwarty rezultat i stratę wynoszącą trzy dziesiąte zanotował natomiast Valentino Rossi, który liczy w ten weekend – biorąc pod uwagę kontuzje głównych rywali i słabą znajomość obiektu przez Marqueza – walkę o zwycięstwo. Jedną dziesiątą wolniej od Włocha pojechali Cal Crutchlow oraz, wracający w ten weekend po kontuzji, Jorge Lorenzo! I choć w Assen wywalczył on piąte miejsce pomimo operowanego 36 godzin wcześniej obojczyka, a w Niemczech od pierwszych treningów był piekielnie szybki (co zemściło się), tym razem Hiszpan wydaje się jeździć nieco ostrożniej.

Pozytywnie zaskoczył, po raz kolejny, siódmy w tabeli Aleix Espargaro, notując stratę do Marqueza wynoszącą niecałe pół sekundy! O 0.008sek Hiszpan pokonał swojego rodaka Alvaro Bautistę. Czołową dziesiątkę uzupełnili zaś, wcześniej wspomniany Nicky Hayden oraz tegoroczny debiutant Bradley Smith.

Tylko jedenasty czas przypadł Daniemu Pedrosie, który po upadku w niemieckim FP3, nie został dopuszczony do wyścigu. Podobno po wstrząśnieniu mózgu Hiszpan nie ma już problemów, ale pęknięty lewy obojczyk nadal sprawia problemy. Przypomnijmy, że #26 odpuścił FP1, aby nie nadwyrężać się zbytnio. Spekuluje się, iż jutro podobnie może on uczynić w porannej sesji, aby popracować w FP4, a następnie wystartować w Q1 i awansować do Q2.

Dużego postępu względem FP1 dokonał też podczas popołudniowej (czasu lokalnego) sesji Alex de Angelis. Sanmaryńczyk zastępuje w ten weekend kontuzjowanego (od października ubiegłego roku!) Bena Spiesa i wywalczył on w FP2 czternasty rezultat. Po drugiej stronie boksu Pramac Racing nie ma jednak w ten weekend nikogo, bowiem w Niemczech Andrea Iannone nabawił się kontuzji barku. Zarówno Włocha, jak i jego amerykańskiego team-partnera mamy zobaczyć znów w akcji w przyszłym miesiącu podczas Grand Prix Indianapolis.

 

Wyniki drugiej sesji treningowej w USA:
1. Marc Marquez      SPA  Repsol Honda Team          RC213V          1:22.040
2. Stefan Bradl      GER  LCR Honda MotoGP           RC213V          1:22.269
3. Andrea Dovizioso  ITA  Ducati Team                GP13            1:22.284
4. Valentino Rossi   ITA  Yamaha Factory Racing      YZR-M1          1:22.346
5. Cal Crutchlow     GBR  Monster Yamaha Tech 3      YZR-M1          1:22.457
6. Jorge Lorenzo     SPA  Yamaha Factory Racing      YZR-M1          1:22.467
7. Aleix Espargaro   SPA  Power Electronics Aspar    ART*            1:22.531
8. Alvaro Bautista   SPA  Go&Fun Honda Gresini       RC213V          1:22.539
9. Nicky Hayden      USA  Ducati Team                GP13            1:22.733
10. Bradley Smith    GBR  Monster Yamaha Tech 3      YZR-M1          1:22.767
11. Dani Pedrosa     SPA  Repsol Honda Team          RC213V          1:23.129
12. Hector Barbera   SPA  Avintia Blusens            FTR-Kawasaki**  1:23.158
13. Randy De Puniet  FRA  Power Electronics Aspar    ART*            1:23.437
14. Alex De Angelis  RSM  Ignite Pramac Racing       GP13            1:23.973
15. Danilo Petrucci  ITA  Came IodaRacing Project    Suter-BMW**     1:24.047
16. Claudio Corti    ITA  NGM Mobile Forward Racing  FTR-Kawasaki**  1:24.180
17. Colin Edwards    USA  NGM Mobile Forward Racing  FTR-Kawasaki**  1:24.410
18. Karel Abraham    CZE  Cardion AB Motoracing      ART*            1:24.421
19. Hiroshi Aoyama   JPN  Avintia Blusens            FTR-Kawasaki**  1:24.473
20. Yonny Hernandez  COL  Paul Bird Motorsport       ART*            1:24.555
21. Michael Laverty  GBR  Paul Bird Motorsport       PBM-ART**       1:24.727
22. Bryan Staring    AUS  Go&Fun Honda Gresini       FTR-Hodna*      1:25.345
23. Blake Young      USA  Attack Performance Racing  APR-Kawasaki    1:25.764
24. Lukas Pesek      CZE  Came IodaRacing Project    Suter-BMW**     1:27.173
* zawodnik CRT
** zawodnik CRT ze standardowym ECU

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarze 24

  1. Kiedy Fijałkowski przestanie mówić „jedynaście” i „jadam” chodzi o Badziaka i zacznie na żywo mówić co się dzieje w wyścigu a nie opowiadać jakieś pierdoły.
    W jego wykonaniu bezstronność to fikcja.

  2. Rzeczywiście „Fijałkowski”nie komentuje a może szkoda bo Fiałkowski to katastrofa i żenada. Adam Badziak do niedawna zawodnik startujący w WMMP drugi komentujący to gość, który wie co mówi a nie bełkocze i nie utrudnia obserwowania wyścigu.

  3. zgadzam się w 100%.ja też się zastanawiam kiedy panowie Fiałkowski i Jędrzejewski przestaną opowiadać durne opowieści jakby siedzieli razem na piwku w ogródku.ostatnio to już przechodzą samych siebie no ja wiem że czasami jest fajnie posłuchac ciekawostek ale bez przesady.jedynie Badziak mówi do rzeczy i nie daje się wciągnąć w głupie gadki.

  4. miażdży komentarz: Jasper Iwema… Holender o polskich korzeniach :)

  5. Się kurde cieszcie ,że nie komentuje ten od tenisa Bohdan Tomaszewski. Ten to dopiero ba gadane…

    • Pan Bohdan Tomaszewski to legenda i autorytet wśród polskich komentatorów sportowych. Wiele by się obecni chłopacy (którzy dumnie nazywają sie sprawozdawcami) mogli od niego nauczyć.
      Ja sam nie cierpię tenisa,ale gdy wiem że on komentuje to włączam fonię na full i słucham jego opowieści. Ręce precz od pana Bohdana!

  6. Niestety to prawda! Ten cały samozwańczy mick, to straszny megaloman i intrygant! Jak wczoraj dowalił tekst o 69, który go pytał o to co ponoć powiedział Cal … boże co za gierki!!! A Badziak to prosty koleś, który nie potrafi poprawnie wysłowić sie w ojczystym języku … cóż, jaka telewizja, tacy komentatorzy :) Trudno, co zrobić …

  7. ja pierdziele, ale z Was malkontenci!!! To wyłączcie głos do jasnej cholery! Ktoś wkłada w coś kupę serca i tym żyje a tu banda dzieciaków zza klawiatury tylko hejtuje! Umiesz lepiej jeden z drugim to droga wolna, zapukajcie do Polsatu i zaoferujcie swoje usługi, zapewne można nieźle zarobić. DROGA WOLNA!

  8. Pitolicie i narzekacie. Co? Nie pamięta się już czasów eurosportu ?! Tam było dwóch gości od wszystkiego i farmazoniarze z nich do kwadratu byli. Pojęcia nie mieli co komentują.
    Jest dobrze, nie marudzić ;)
    Bo jeszcze ktoś wpadnie na pomysł ze Szpakiem czy innym Szaranowiczem i będzie przekolegowane :)

  9. Ja nie potrzebuje komentarza do tego co ogladam, widze co sie dzieje na ekranie (+ livetimming)! za to niektorzy maja z tym problem i trzeba im tlumaczyc co lici w TV… Za to chetnie slucham informacji z pierwszej reki z za kulis motogp, takich rzeczy nie przeczytacie na onecie :P Swietny komentarz Mick i Badziak, tak trzymac, pozdrawiam

  10. Do songoku

    Panie kolego sportami mptorowymi zajmuję sie od z górą 17-tu lat.Obserwuję MotoGP od lat 90-tych.Jestem na każdej eliminacji Wyścigowych Mistrzostw Polski na torze Poznań.
    Wobec tego wypraszam sobie porównywanie mnie do „bandy dzieciaków”.
    Jeżeli mówię, że ktoś gada głupoty to wiem co mówię.Jeżeli ktoś wkłada w coś kupę serca i tym żyje to nie znaczy, że może bełkotać gdy w tym samym momencie na torze w wyścigu dzieją się rzeczy, które należy od razu skomentować.W końcu chyba za to bierze pieniądze.
    Fiałkowski jest stronniczy, natomiast Badziak stara się trzeżwo oceniać sytuację.
    Kiedyś w Eurosporcie MotoGP komentował kolega Sławomir Szymczak to dopiero były jaja.
    Piszesz aby wyłączać głos.A jak myślisz co robią kibice, którzy choć trochę znają się na rzeczy?
    Chłopie opanuj się.

  11. Mam prośbę to niektórych piszących komentarze żeby przestali wyzywać innych od dzieciaków i ewentualnie buców kretynów jak to miało miejsce we wcześniejszych wypowiedziach bo niestety przez to poziom tu spada.jest to jedyny portal na którym umieszczam jakiekolwiek komentarze i czasami szkoda czytać jak się obrzucacie błotem.trochę szacunku dla innych i samych siebie.

    P.S.
    co do komentujących to uważam że mają wiedzę na temat tego sportu i czasem mówią ciekawe rzeczy ale słuchanie teorii spikowych to już nie na moje uszy a najbardziej denerwujące jest to że pan Fiałkowski zaprasza do zadawania pytań Twitterze na które nie odpowiada albo mówi że zajmie się tym później a sam opowiada bzdety.
    pozdro dla wszystkich:)

  12. Nie wiem co Wy chcecie od Fiałkowskiego – wg mnie dobrze komentuje, a porównując go do komentatora Superbike’ów na Eurosporcie to jest on wyśmienitym komentatorem – możliwe, że czasem przegina, ale ma pojęcie o tym co mówi i potrafi zaciekawić. :)

  13. Ludzie a jak mozna nie byc stronniczym? Niema chyba osoby która lubi ten sport i jest 100% obiektywna. Relacja na żywo to ogromne emocje, po za tym kazdy ma swojego faworyta ktoremu kibicuje a to utrudnia bycie obiektywnym

  14. tak jest, zamiast komentować relacje, ewentualnie opowiadać a faktach z życia motogp to Fiałkowski opowiada 10 razy w kółko jakieś plotki i brednie

    • Nie wiem jak Ty, ale były też fakty z życia motogp. Np. o NGM Mobile Forward, że mają wziąć te Yamahy – to nawet na stronie motogp.com było (jak wczoraj sprawdzałem). Poza tym rok temu też mówił o plotkach, że Rossi może wrócić do Yamahy – takie mało prawdopodobne się wydawało wtedy, a jednak!

      • Nie no wszystko fajnie ale czasem mógłby wyluzować z tymi gadkami.Odnoszę takie wrażenie jakby chciał z siebie zrobić Gavina Emmett-a he he he ale do niego mu jeszcze dużo brakuje.

      • Akurat powrót Rossiego był wielce prawdopodobny :) Ale teraz przeginają, Nawet wspominali o przejściu Rossiego do Suzuki :D

      • No ale oni sami tego nie wymyślili. :D Gdyby sami, to też byłbym zły, ale tak to ciekawie chociaż. :D

  15. ciekawe czy polsat pokaże wyscig

  16. I znów się czepiacie komentatorów. Moim zdaniem całkiem nieźle dają rade. Może czasem w kółko powtarzają te same ciekawostki ale ogólnie są ok. Jesli ktoś ma ich dość, zapraszam do wykupienia abonamentu na motogp.com i oglądania bez komentarza dzwiękiem bezpośrednio z toru. Pozdrawiam szanownych komentatorow

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
35 zapytań w 0,793 sek