Home / MotoGP / Mieszane nastroje w Pramac Racing

Mieszane nastroje w Pramac Racing

Francuz debiutujący w tym roku na motocyklu Ducati zdołał wywalczyć miejsce w pierwszej dziesiątce, natomiast weteran klasy królewskiej uplasował się dwie pozycje dalej.

Po dosyć kapryśnej pogodzie w czasie treningów i kwalifikacji, wyścig przywitał zawodników przyjemnym słońcem. To była dobra informacja dla zespołu Pramac Racing, gdyż taka pogoda ułatwiła zawodnikom satelickiej ekipy Ducati ukończenie wyścigu, a należy tu zaznaczyć, że był to pierwszy wyścig który ukończyli obaj motocykliści Pramaca.

 

Lepszym z zawodników zespołu Pramac Racing był Randy de Puniet, który przecież wrócił do jazdy po operacji. W tej sytuacji wynik jaki uzyskał francuz może być satysfakcjonujący, tym bardziej, że w końcu udało mu się ukończyć zmagania. Dziesiąta pozycja jaką wywalczył de Puniet dała mu pierwsze sześć punktów do klasyfikacji generalnej. Rezultat jest jeszcze o tyle cenniejszy, że francuski motocyklista nie miał najlepszych kwalifikacji i musiał przedzierać się do przodu z szesnastej pozycji.

 

  

Randy de Puniet: „Jestem trochę zadowolony. Gdybym przed rozpoczęciem wyścigu wiedział, że ukończę go na dziesiątym miejscu, od razu rozpocząłbym ‘oblewanie’ wyniku.  Niestety nie było wiadome co będzie z moim kolanem. Podczas wyścigu bolało mnie ono bardzo mocno i nie miałem wystarczająco dużej siły w nogach. Na początku tego tygodnia miałem naświetlane kolano, jednak nie mam pojęcia jaki jest stan więzadeł. Mam nadzieję, że to nic poważnego, a jutro wrócę do domu i wszystkiego się dowiem. Jeżeli chodzi o motocykl, postaramy się rozwiązać problemy  z przodem. Cieszę się z sześciu punktów, jednak bez bólu w kolanie mój wynik byłby z pewnością lepszy. Musimy dużo pracować, aby mieć takie same odczucia jak na Losail i Jerez.”

Włoski podopieczny zespołu Pramac Racing linię mety przejechał zaledwie dwie pozycje dalej niż jego team partner. Loris Capirossi niestety oczekiwał znacznie lepszego wyniku w tym wyścigu. Po wielu postępach jakich już dokonano w jego Ducati Desmosedici, „Capirex”, liczył co najmniej na możliwość dotrzymania tempa rywalom na pierwszych okrążeniach. Niestety w praktyce wyszło zupełnie inaczej, więc nie powinien nikogo dziwić fakt, że humor Lorisa pozostawia wiele do życzenia.

 

Loris Capirossi: „Spodziewałem się innego rozstrzygnięcia, a dokładniej rzecz biorąc znacznie lepszego wyścigu. Uzyskany wynik jest jak dla początkujących. Byłem w ten weekend bardzo agresywny i poświęciłem mnóstwo czasu na jazdę. Niestety problemy z przodem motocykla sprawiały, że traciłem blisko sekundę na okrążeniu. Jest to bardzo przykre, ponieważ cały świetnie wykonywaliśmy swoją pracę. Teraz skupimy się na testach, gdzie postaramy się dokonać jakiś postępów. Musimy myśleć pozytywnie i posiadać mentalność zwycięzcy. Pamiętajmy, że to był dopiero trzeci wyścig.”

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
53 zapytań w 0,788 sek