Home / MotoGP / Mieszane uczucia teamu Ducati Marlboro po testach w Australii

Mieszane uczucia teamu Ducati Marlboro po testach w Australii

Casey Stoner podobnie jak wczoraj, dziś również był najszybszym zawodnikiem na torze Phillip Island. #1 pojechał szybciej niż ktokolwiek inny na australijskim obiekcie. Czas uzyskany przez niego na oponie kwalifikacyjnej był imponujący — 1&#8217Casey Stoner podobnie jak wczoraj, dziś również był najszybszym zawodnikiem na torze Phillip Island. #1 pojechał szybciej niż ktokolwiek inny na australijskim obiekcie. Czas uzyskany przez niego na oponie kwalifikacyjnej był imponujący — 1’28.777 — to lepiej od drugiego Nicky’ego Haydena o blisko sekundę!

Mimo iż Australijczyk swe najlepsze okrążenie przejechał na oponie kwalifikacyjnej, to i tak nie zmienia to faktu, że był on o ponad 0.4sek lepszy od zeszłorocznego rekordu Pole Position ustanowionego przez Dani’ego Pedrosę.

„Wykonaliśmy dziś symulację wyścigu z jedna nową oponą od Bridgestone’a i poszło nam naprawdę dobrze, chociaż musieliśmy zakończyć ją o trzy okrążenia wcześniej. Temperatura toru była dziś wyższa niż podczas tutejszego wyścigu i dało się to odczuć. Mimo to, udało nam się jeździć w granicach niskich 1’30, więc to pokazuje, jak ciężko pracują oni nad oponami w Japonii,” komentował Casey, który dziś przejechał 51 okrążeń swego domowego obiektu, co było najmniejszą ilością wśród wszystkich zawodników.

„Jestem też zadowolony z opony kwalifikacyjnej, tej samej, której używałem tu rok temu. Dobrą rzeczą jest, że nowy motocykl nie różni się drastycznie od tego z zeszłego roku, ponieważ pozwala to mieć podstawę, by zacząć sezon choćby teraz. To były dobre testy, ale jestem szczęśliwy, że będę mieć teraz kilka tygodni wolnego i będę mógł poćwiczyć na sali gimnastycznej. Z moim ramieniem wszystko w porządku, boli tylko trochę i jest jeszcze słabe, ponieważ nie byłem w stanie popracować nad nim tyle ile bym chciał, ale teraz się tym zajmę,” zakończył Mistrz Świata.

O ile Casey może być w doskonałym nastroju po testach, o tyle Marco Melandri’emu znów nie poszło najlepiej. Jego wynik — 1’31.377 był gorszy od jego team-partnera z zespołu Ducati Marlboro o ponad dwie i pół sekundy!

„Dzisiejszy dzień był bardzo intensywnym dniem pracy dla mnie jak i dla mojej ekipy. Kontynuowaliśmy pracę nad rozkładem masy, a później przetestowaliśmy kilka opon. Z przodu wszystko jest okey, ale mam trochę zbyt mało przyczepności z tyłu,” komentował ostatni dzień na Phillip Island #33, który przejechał aż 108 okrążeń. „Na chwilę obecną nie ma wielkiej różnicy pomiędzy jazdą na zużytej a na nowej oponie, więc mamy jeszcze sporo do poprawienia w tym obszarze.”

Marco Melandri podobnie jak jego team-partner Casey Stoner wykonał dziś jeden długi wyjazd: „Po południu wykonałem symulację wyścigu, i mimo, że czasy okrążeń nie były specjalnie dobre, to wiele się nauczyliśmy. Wiemy czego potrzebujemy by się polepszyć i poprawić przyczepność, a co za tym idzie — być szybszymi w zakrętach. Jesteśmy teraz na torze, gdzie jedzie się w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara, ale mam nadzieję, że w Jerez pójdzie nam lepiej. Dobrze, że mamy trochę czasu na odpoczynek, bo ostatnie dwa tygodnie były naprawdę ciężkie,” zakończył nowy zawodnik bolońskiej ekipy.

Zawodników teamu Ducati Marlboro nie zobaczymy podczas przyszłotygodniowych testów na torze Sepang w Malezji, a dopiero na oficjalnych testach IRTA w Hiszpanii — od 16-tego do 18-tego lutego.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
15 zapytań w 0,713 sek