Home / MotoGP / Nicky Hayden – zawiedziony, ale zmotywowany

Nicky Hayden – zawiedziony, ale zmotywowany

Nicky Hayden pierwszy raz od ośmiu wyścigów w kwalifikacjach uzyskał świetny czwarty czas, jednak wynik w niedzielnym wyścigu na torze Sachsenring był krokiem wstecz dla Amerykańskiego zawodnika…

Po zdobyciu zachęcającego, piątego mNicky Hayden pierwszy raz od ośmiu wyścigów w kwalifikacjach uzyskał świetny czwarty czas, jednak wynik w niedzielnym wyścigu na torze Sachsenring był krokiem wstecz dla Amerykańskiego zawodnika…

Po zdobyciu zachęcającego, piątego miejsca w swoim domowym wyścigu w Stanach Zjednoczonych, Nicky Hayden potrafił jechać bardzo szybko przez cały weekend zarówno na suchym torze jak i na mokrym. Dzięki tak świetnej dyspozycji, wywalczył czwarte pole startowe. Już na początku „Kentucky Kid” ruszył do wyścigu bardzo ofensywnie, jednak za taką jazdę musiał słono zapłacić już w pierwszym zakręcie. Amerykanin z numerem 69 w poprzednio wymienionym łuku wyjechał bardzo szeroko poza optymalny tor jazdy, przez co spadł na odległą, czternastą pozycję.

Kierowca zespołu Ducati Marlboro, po swoim błędzie zdołał dotrzeć do dziewiątej lokaty. Utrzymywał się na tym miejscu dłuższy czas, a ostatecznie zakończył zmagania na ósmej pozycji. Przesunął się o to jedno miejsce wyżej po tym jak z wyścigu wycofał się Andrea Dovizioso.

Tak wypowiedział się sam Nicky Hayden po wyścigu: „Wiedziałem, że potrzebuję dobrego startu chcąc osiągnąć jakiś dobry rezultat, jednak w pierwszy zakręt wszedłem będąc pod wpływem dużych emocji. Pojechałem za szeroko i wszyscy mnie wyprzedzili”.

Mistrz Świata z 2006 roku powiedział również: „Będę szczery, po moim wypadku w sesji warm-up, do wyścigu ruszyłem z pewnymi obawami, bowiem nie chciałem zniszczyć kolejnego motocykla i zaprzepaścić wszystkiego czego się nauczyłem wraz z zespołem podczas tej rundy”.

„Trudno być cierpliwym, jeżeli czujesz, że możesz być w czołówce i zamiast przesuwać się krok po kroku jak robiłem to do tej pory, wolałem postawić na szczęście i zapłaciłem za to” — oznajmił Nicky.

Hayden przekroczył linię mety będąc bardzo blisko Marco Melandriego i 0.874 sek. za szóstym Tonim Eliasem.

„Nie był to wyścig na jaki liczyliśmy. Przepraszam swój zespół, bowiem motocykl na tym torze sprawował się bardzo dobrze, a w ten weekend popełniłem tylko kilka błędów. Natomiast nie chcę przepraszać za to, iż za bardzo starałem się pojechać szybciej, ponieważ wiem, że tutaj mogłem wywalczyć dobry wynik”. Na koniec Nicky Hayden dodał: „Jestem zawiedziony z przebiegu tego wyścigu, ale nie z całego weekendu, ponieważ jesteśmy na dobrej drodze i będziemy ciężko pracować, aby nadal iść we właściwym kierunku”.

Już w ten piątek odbędą się pierwsze treningi na brytyjskim torze Donington Park. Amerykanin z Owensboro z pewnością będzie chciał pokazać, że czwarta pozycja w kwalifikacjach nie była przypadkiem…

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
15 zapytań w 0,770 sek