Home / MotoGP / Ostatnie domowe GP dla Stonera

Ostatnie domowe GP dla Stonera

Dla Casey’a Stonera rozpoczynająca się już jutro runda o Grand Prix Australii będzie ostatnią domową w karierze. Ten weekend będzie więc dla niego szczególny, o czym sam zresztą wspomina. Za jego osiągnięcia, od dziś oficjalnie trzeci zakręt toru Phillip Island nosi nazwę „Stoner Corner”.

Ten trzeci zakręt jest niezwykle szybkim łukiem i to podczas przejazdu przed niego wielokrotnie mogliśmy podziwiać niesamowite uślizgi motocykla Australijczyka. Na nazwanie właśnie tego zakrętu zdecydowano się, by uczcić karierę wciąż obecnego #1 w MotoGP (dla którego ten sezon jest ostatnim w wyścigach motocyklowych), a także jego całkowitą dominację na tym torze od 2007 roku.

Co ciekawe, to sam Stoner mógł wybrać, który zakręt ma nosić jego imię. Jedynymi wykluczonymi miejscami na trasie był pierwszy łuk, nazwany już imieniem pięciokrotnego Mistrza Świata klasy 500cc – Micka Doohana oraz prosta startowa, nosząca imię pierwszego w historii australijskiego Mistrza Świata „pięćsetek” – Wayne Gardnera. Casey bez zawahania wskazał trzeci zakręt do tego, by od tej pory nazywał się on „Stoner Corner”. To szybki, lewy łuk gdzie zjeżdża się w dół z prędkością około 250 km/h.

„Ten trzeci zakręt jest chyba moim ulubionym łukiem na świecie! Jadę tu prawie na płasko, na piątym biegu i niesamowicie szybko. Naprawdę czuje się wtedy, jak krew płynie w organizmie. Jazda na Phillip Island zawsze dostarcza mi niesamowitej frajdy, więc posiadanie na tej trasie zakrętu nazwanego swoim imieniem to coś zupełnie wyjątkowego. Dla mnie to niesamowite wyróżnienie,” mówił 27’latek z Southport.

W najbliższą niedzielę dwukrotny Mistrz Świata MotoGP stanie przed szansą odniesienia szóstego z rzędu zwycięstwa w wyścigu o Grand Prix Australii. Mimo wszystko, choć zawsze był tu piekielnie mocny, #1 nie jest przekonany, że podobnie będzie i w ten weekend. Wszak dwa tygodnie temu powrócił on do ścigania po poważnym uszkodzeniu kostki i nadal nie jest w stuprocentowej formie.

„W ostatnich dwóch wyścigach mocno zmagaliśmy się ze znalezieniem odpowiedniego set-upu motocykla, co jest dla mnie mocno rozczarowujące,” komentował reprezentant zespołu Repsol Honda. „Na Phillip Island zawsze byliśmy w stanie znaleźć odpowiedni rytm, ale nie sądzę, by w ten weekend było to tak proste jak dotychczas. Na szczęście jednak jest to lewoskrętny obiekt, a my mamy mniej porblemów z ‘chatteringiem’ gdy jeździmy w tą stronę.”

W klasyfikacji generalnej Casey zajmuje trzecie miejsce i choć nie ma już szansy na poprawę, musi bronić się przed czwartym Andreą Dovizioso. „Dodatkowo nie mamy tu wielu ostrych zakrętów, toteż moja kostka nie powinna być aż tak mocno obciążona. Nadal nie jestem nigdzie w pobliżu stuprocentowej sprawności i wciąż potrzebuję czasu na powrót do pełni sił. Nie jestem więc pewien, czego spodziewać się w ten weekend, ale dołożymy wszelkich starań, by spisać się jak najlepiej i zobaczymy, co z tego wyjdzie.”

Jednocześnie Stoner potwierdził, że nie zamierza się rozstawać z tym torem i po zakończeniu kariery planuje tutaj pojeździć, chociażby na motocyklu drogowym, aby naprawdę cieszyć się jazdą po tym obiekcie i widokami.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 12

  1. Biorąc pod uwagę, że Stoner wraca do formy po kontuzji, patrząc na jego ostatnie jazdy to obstawiam dwie możliwości;
    1. Casey ma ogromne parcie na ostatnie zwycięstwo na swoim domowym torze więc jadąc na czele lub nie mogąc dotrzymać tempa liderowi przewróci się ze względu na presję zwycięstwa.
    2. Jorge odpuści i podaruje mu zwycięstwo. Dani tego nie zrobi na pewno.
    Jedno z dwojga.

  2. a ja myślę, że:
    1. Pedrosa
    2. Lorenzo (jeśli wcześniej się nie rozpłacze na motocyklu, bo go w nocy komar ugryzł i go podczas wyścigu zaczęło boleć)
    3. Stoner

  3. Pedrosa, Stoner, Lorenzo. Myślę, że Stoner nie będzie skrajnie ryzykować a Daniel parcie ma totalne. Jorge musi po prostu spokojnie dowozić punkty i nie będzie walczyć. Ale to rzecz jasna moja subiektywna ocena.

  4. ….a Stoner ma to w dupie. On już jeździ na Phillip Island na drogowym motocyklu. Hm…może to i samemu tak wybrać się na swoim Suzuki w przyszłym sezonie do Poznania…JL wystarczy ze 2 razy bez ciśnienia dojedzie 3 i to raczej dla niego problemem być nie powinno. Największą szansę na wywrotkę ma niestety DP.

  5. Alvaro i Hector zabiorą Jorge z toru i Walencja będzie piękna!

  6. Stoner, Stoner i STONER a czwarty stoner. To ostatni ważny wyścig dla niego. Nie od puści a ma wszystko czego trzeba do zwycięstwa.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
47 zapytań w 1,048 sek