Home / MotoGP / Piątkowe treningi w Katalonii dla Stonera! – AKTUALIZACJA

Piątkowe treningi w Katalonii dla Stonera! – AKTUALIZACJA

Dwie pierwsze sesje treningowe na torze Montmelo w Katalonii za nami. Pogoda jednak nie rozpieszczała zawodników, a dodatkowo dla jednego z nich sesja FP2 okazała się prawdopodobnie ostatnią w ten weekend.

W trakcie porannego treningu na obiekcie położonym nieopodal Barcelony było dość chłodno, ale co najważniejsze – praktycznie sucho. Dopiero w drugiej połowie FP1 zaczęło padać. Drugą sesję treningową zawodnicy MotoGP rozpoczęli tymczasem na przesychającej nawierzchni i po początkowej jeździe na wilgotnym asfalcie, pod koniec wszyscy przesiedli się na opony typu „slick”.

 

Zarówno o poranku jak i w FP2 górą był Casey Stoner, którego najlepszy czas osiągnięty po południu wyniósł 1’42.940 i okazał się o sekundę lepszym od tego z FP1. Australijczyk debiutuje na tym torze na motocyklu Honda RC 212V, jednak raz jeszcze potwierdził swoją bardzo dobrą dyspozycję w tym roku. Pomimo jazdy z przeziębieniem, #27 raz jeszcze rozgromił rywali. W łącznej tabeli czasów ponad sześć dziesiątych stracił do Mistrza Świata sezonu 2007 jego zespołowy kolega z ekipy Repsol Honda – Andrea Dovizioso. Włoch także swój najlepszy czas uzyskał po południu, jadąc szybciej niż rano o nieco ponad sekundę i ostatecznie zajmując trzecie miejsce.

 

Drugi wynik, zarówno w FP1 jak i FP2, padł łupem Marco Simoncelliego. Włoch nie jest faworytem hiszpańskich kibiców po incydencie z Danim Pedrosą podczas ostatnich zmagań we Francji. Przez kolizję tej dwójki Hiszpan nie startuje w ten weekend z powodu niedoleczonej kontuzji prawego obojczyka. Wracając jednak do Włocha, to stracił on do lidera Stonera pół sekundy – zarówno rano jak i po południu. Tym samym #58 raz jeszcze potwierdził, że znów będzie groźny. Team-partner „SuperSica” z ekipy San Carlo Honda Gresini musiał zadowolić się dziesiątą lokatą. Hiroshi Aoyama po południu był jednym z najszybszych na oponach typu „wet”, ale po przesiadce na „slicki” nie szło mu już tak dobrze. Japończyk jako pierwszy stracił też do lidera ponad dwie sekundy.

Czwarte i piąte miejsce wywalczyli obaj zawodnicy teamu Yamaha Factory Racing. Lepszym z nich okazał się być Jorge Lorenzo, który swój najlepszy czas uzyskał w drugim treningu wolnym. Co ciekawe, dzisiejszego popołudnia Hiszpan wyjechał z boksu jako ostatni, ale i tak wskoczył na lokatę numer cztery, pomimo straty blisko dziewięciu dziesiątych sekundy do lidera. Pierwszy w klasyfikacji generalnej #1 liczy, że w niedzielę powalczy o powtórkę ubiegłorocznego triumfu w Katalonii. Osiem dziesiątych wolniej od „Por Fuery” pojechał tymczasem Ben Spies, który lepszy rezultat uzyskał dzisiejszego poranka. Pomimo straty aż 1.706sek do lidera Amerykanin zajął piąte miejsce.

 

Zaledwie 0.029sek oddzieliło tymczasem dwóch zawodników ekipy Monster Yamaha Tech3. Dwaj podopieczni Herve Poncharala także szybsi byli rano niż po południu, ale Colin Edwards nie będzie miło wspominał sesji FP2. To właśnie Amerykanin zajął szóste miejsce, jednak kilka minut przed zakończeniem popołudniowego treningu przewrócił się on w piątym zakręcie. U „Texas Tornado” zdiagnozowano złamany prawy obojczyk i prawdopodobnie jest to dla niego koniec weekendu w Katalonii. Tuż za #5 dzień zakończył w ogólnej tabeli czasów jego team-partner Cal Crutchlow. Brytyjczyk kolejny już raz w tym roku od podstaw musi uczyć się jakiegoś toru.

 

Dopiero na lokatach numer osiem i dziewięć dzień zakończyli reprezentanci fabrycznego zespołu Ducati. Lepszym na torze Montmelo okazał się być, w tabeli z połączonymi wynikami z obu sesji, Nicky Hayden. Amerykanin o zaledwie 0.045sek pokonał drugiego z zawodników jednej z ekip producenta z Bolonii – Valentino Rossiego. #69 oraz Włoch jako ostatni stracili do lidera mniej niż dwie sekundy, ale dla nich jest to sesja do zapomnienia. Prawdopodobne jest z kolei, że już jutro Mistrz Świata sezonu 2006 oraz #46 otrzymają do swojej dyspozycji nowe silniki. Nowsze jednostki napędowe ich Desmosedici GP11 będą miały między innymi cięższy wał korbowy.

 

Czytaj dalej >>

 

Drugim najszybszym Hiszpanem, po Jorge Lorenzo rzecz jasna, okazał się być dzisiejszego dnia Alvaro Bautista. Po wyleczeniu kontuzji prawej kości udowej #19 przyznał, że w ten weekend będzie już w stu procentach sprawny. To właśnie reprezentant teamu Rizla Suzuki po południu jako pierwszy przesiadł się na opony typu „slick”, ale w ogólnej klasyfikacji do Stonera stracił dwie sekundy i osiem dziesiątych, zajmując przy okazji jedenaste miejsce. Zaledwie 0.009sek wolniej od „SuperBautiego” pojechał jego rodak – Toni Elias. W ten weekend #24 otrzymał od Hondy do swojej dyspozycji nową ramę w specyfikacji 2011. Czy pomoże ona podopiecznemu Lucio Cecchinelliego po raz pierwszy w MotoGP dojechać do mety katalońskiego wyścigu?

 

Stawkę uzupełnili tymczasem czterej sateliccy zawodnicy Ducati. Najszybszym z nich okazał się być Randy de Puniet, który w FP2 wyjechał na tor jako jeden z ostatnich. Ostatecznie Francuz z ekipy Pramac Racing, który rok temu jeżdżąc na Hondzie RC 212V finiszował tu jako czwarty, zajął trzynaste miejsce. Trzy dziesiąte wolniej od #14 pojechał tymczasem Loris Capirossi. Najstarszy zawodnik w całej stawce jako pierwszy stracił do Stonera ponad trzy sekundy. Wiele wskazuje też na to, że ten sezon może być dla #65 ostatnim w wyścigach Grand Prix. Obaj ci panowie, w przeciwieństwie do wyżej wspomnianego duetu z Hiszpanii, swe czasy uzyskali podczas porannej sesji.

 

Dwie ostatnie lokaty wywalczyli tymczasem Karel Abraham oraz Hector Barbera. Z pewnością zawodnik teamu Cardion AB Motoracing oraz ten jeżdżący w barwach ekipy Mapfre Aspar liczyli na więcej. I chociaż Czech dopiero debiutuje w klasie królewskiej, o tyle Hiszpanowi rok temu szło tu bardzo dobrze. Zarówno jednak #17 jak i #8 mają nadzieję, że gdy jutro warunki będą równiejsze – uda im się znacznie poprawić.

Już jutro o godzinie 10:10 zawodnicy kategorii MotoGP wezmą udział w trzecim, ostatnim treningu wolnym. O 13:55 ruszą oni z kolei, do trwających godzinę, kwalifikacji. To one zadecydują o ich ustawieniu kierowców klasy królewskiej na starcie niedzielnego wyścigu o Gran Premi Aperol de Catalunya.

 

 

Łączne wyniki piątkowych treningów w Katalonii


1. Casey Stoner (AUS) Repsol Honda Team – 1’42.940sek
2. Marco Simoncelli (ITA) San Carlo Honda Gresini – 1’43.468sek
3. Andrea Dovizioso (ITA) Repsol Honda Team – 1’43.603sek
4. Jorge Lorenzo (SPA) Yamaha Factory Racing – 1’43.810sek
5. Ben Spies (USA) Yamaha Factory Racing – 1’44.646sek *
6. Colin Edwards (USA) Monster Yamaha Tech 3 – 1’44.768sek *
7. Cal Crutchlow (GBR) Monster Yamaha Tech 3 – 1’44.797sek *
8. Nicky Hayden (USA) Ducati Marlboro Team – 1’44.799sek *
9. Valentino Rossi (ITA) Ducati Marlboro Team – 1’44.844sek *
10. Hiroshi Aoyama (JPN) San Carlo Honda Gresini – 1’45.332sek *

11. Alvaro Bautista (SPA) Rizla Suzuki MotoGP – 1’45.751sek
12. Toni Elias (SPA) LCR Honda MotoGP – 1’45.760sek
13. Randy de Puniet (FRA) Pramac Racing Team – 1’45.821sek *
14. Loris Capirossi (ITA) Pramac Racing Team – 1’46.136sek *

15. Karel Abraham (CZE) Cardion AB Motoracing – 1’46.280sek

16. Hector Barbera (SPA) Mapfre Aspar Team – 1’46.501sek

 

* czas z FP1

 

AKTUALIZACJA:

Colin Edwards prawdopodobnie jeszcze dziś przejdzie operację złamanego prawego obojczyka w jednym ze szpitali w Barcelonie. Czy Amerykanina operować będzie ten sam lekarz co niedawno Daniego Pedrosę – Xavier Mir? Odpowiedź poznamy już wkrótce…

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
52 zapytań w 0,705 sek