Home / MotoGP / Podsumowanie po połowie sezonu 2012 – część pierwsza

Podsumowanie po połowie sezonu 2012 – część pierwsza

Za nami już półmetek obecnego sezonu Motocyklowych Mistrzostw Świata i musimy przyznać, że w klasie MotoGP działo się całkiem sporo. Wprowadzenie motocykli CRT skutecznie podzieliło jednak całą stawkę na dwie, ale to nie przeszkodziło zawodnikom w toczeniu ekscytujących pojedynków. Przypomnijmy sobie więc w skrócie, jak to wszystko wyglądało w trakcie pierwszych pięciu rund sezonu…

#1  Grand Prix Kataru, Losail International Circuit, 5-8 kwietnia 2012
Przy sztucznym oświetleniu na torze położonym nieopodal Doha od początku weekendu świetnie jeździł obrońca tytułu Casey Stoner, ale po pole position sięgnął Jorge Lorenzo. I choć obrońca tytułu mistrzowskiego długo jechał na czele wyścigu, pod koniec zaczęły mu dokuczać problemy z syndromem pompującego przedramienia, przez co triumf wydarł mu z rąk „Por Fuera”. Dla #99 był to pierwszy wyścig od czasu uszkodzenia w październiku ubiegłego roku palca przy okazji GP Australii. Drugi na mecie zameldował się Dani Pedrosa, a pięciokrotnemu zwycięzcy rundy w Katarze – Stonerowi, pozostało zadowolić się miejscem numer trzy. Do samej mety ostry bój o czwarte miejsce toczył duet Monster Yamaha Tech3, z którego zwycięsko – nad debiutującym na Yamasze Andreą Dovizioso – wyszedł Cal Crutchlow. Nicky Hayden był szósty, wyprzedzając „rookie” obecnego sezonu Stefana Bradla. Po fatalnym weekendzie Valentino Rossi zajął zaledwie dziesiąte miejsce i rozpoczął ostrą krytykę Ducati…

Na torze Losail zobaczyliśmy także debiut zawodników jeżdżących na motocyklach CRT. Najszybszym z pośród nich był, zarówno podczas kwalifikacji jak i wyścigu, Colin Edwards. #5 ścigający się na motocyklu z ramą Sutera i jednostką napędową BMW S1000RR przyjechał na metę dwunasty, nieznacznie przegrywając z, mającym problemy ze swoją M1-ką, Benem Spiesem. Wyraźnie widać było jednak podczas katarskiego weekendu ogromne różnice w prędkościach maksymalnych. Najwolniejszy ze wszystkich – Danilo Petrucci na maszynie Ioda-Aprilia był o 40 km/h (!) wolniejszy niż pierwszy w tej klasyfikacji, jeżdżący na Ducati – Hector Barbera

#2  Grand Prix Hiszpanii, Jerez de la Frontera, 27-29 kwietnia 2012
Zmagania w Jerez de la Frontera były pierwszymi europejskimi w tym roku i bez wątpienia takimi, podczas których warunki dyktowała niezwykle zmienna pogoda. W kwalifikacjach górą był także Jorge Lorenzo, ku uciesze lokalnych kibiców. Wszystko zapowiadało, że w niedzielę wyścig odbędzie się przy zmiennych warunkach i z koniecznością zmiany motocykli. Na szczęście przed startem tor przesechł i wszystko było całkiem normalne. Nie mający już problemów z Kataru, na mecie pierwszy zameldował się Casey Stoner, a tuż za nim znalazł się Jorge Lorenzo. Show jednak skradł po cichu Cal Crutchlow, który przez cały dystans ostro napierał na trzeciego Daniego Pedrosę, ale ostatecznie to Hiszpan stanął na podium. Czołową piątkę uzupełnił Andrea Dovizioso, szósty był Alvaro Bautista a walkę o siódme miejsce, pomiędzy Nickym Haydenem a Stefanem Bradlem, wygrał Niemiec.

Wszystko wskazywało na to, że tutaj różnice pomiędzy zawodnikami jeżdżącymi na prototypach, a tymi ścigającymi się na maszynach CRT będzie znacznie mniejsza i faktycznie tak się stało. Przez sporą ilość okrążeni Randy de Puniet podążał tuż za, znacznie szybszymi od siebie, kierowcami, ale na dwa kółka przed metą awaria motocykla zmusiła go do kapitulacji. W tym wypadku miano „najlepszego z reszty” przypadło team-partnerowi Francuza z zespołu Power Electronics Aspar – Hiszpanowi Aleixowi Espargaro, ostatecznie dwunastemu na mecie. Najlepszy z zawodników CRT w Katarze – Edwards miał problemy przez cały weekend i był szesnasty.

#3  Grand Prix Portugalii, Estoril, 4-6 maja 2012
Na torze położonym o trzydzieści kilometrów od Lizbony znów ekscytować się mogliśmy tym, iż najszybsza trójka klasyfikacji generalnej także i tam była najlepsza. Podobnie jednak jak w Hiszpanii, tak i w Portugalii ówczesny lider tabeli Jorge Lorenzo nie był w stanie wyprzedzić w wyścigu zdobywcy pole position, Casey’a Stonera. Australijczyk, choć w połowie dystansu nieco zwolnił, na koniec znów wyraźnie odskoczył rywalom wpadając na metę jako zwycięzca. Tym samym obrońca tytułu wygrał drugi wyścig w sezonie 2012 i nowym liderem tabeli. Drugi był #99, a Dani Pedrosa – po błędzie już w pierwszym zakręcie, musiał się zadowolić lokatą numer trzy. O pozycję numer cztery znów ostro walczyli obaj podopieczni Herve Poncharala, ale tym razem zwycięsko z nich wyszedł Andrea Dovizioso wyprzedzając #35.

Wśród dwóch zawodników CRT – Randym de Punietem i Colinem Edwardsem doszło do kolizji w trakcie kwalifikacji. Amerykanin jechał niezwykle wolno po zewnętrznej, a Francuz, poprawiający swój najlepszy czas, złapał uślizg przodu i wpadł w swojego rywala. To zaowocowało złamaniem lewego obojczyka u zawodnika NGM Mobile Forward Racing. W wyścigu więc #5 nie wystartował, a mocno poobijany #14 stoczył równy bój z Aleixem Espargaro o miano najlepszego pośród zawodników nie-prototypowych. Z walki zwycięsko wyszedł jednak Hiszpan, wpadając na metę na dwunastej pozycji.

#4  Grand Prix Francji, Le Mans, 18-20 maja 2012
Runda we Francji była wyjątkowa z wielu względów, a przede wszystkim cały paddock był w szoku, gdy Casey Stoner ogłosił, że po sezonie 2012 odchodzi na emeryturę. Już jednak w piątek, a zwłaszcza w niedzielę, wszyscy skupili się wyłącznie na tym, co działo się na torze. Już od dawna nikt nie widział tak zlanego deszczem obiektu Le Mans i jasnym było, że może sporo się dziać. Ze startu bardzo dobrze wyszedł duet Repsol Hondy, na prowadzeniu był zdobywca pole position Dani Pedrosa, ale już w połowie kółka – w jednym tylko zakręcie – Jorge Lorenzo wyprzedził ich obu. Na sam koniec przed Stonera wyszedł… Valentino Rossi, który ponownie potwierdził, że jego Ducati na deszczu spisuje się znakomicie. Tym samym Włoch był drugi, przegrywając tylko z „Por Fuerą”, a Casey uzupełnił podium. Najszybszy w QP #26 musiał zadowolić się czwartą lokatą, a debiutujący w MotoGP Stefan Bradl zajął świetne, piąte miejsce! W wyścigu upadli obaj zawodnicy Tech3 i o ile Andrea Dovizioso musiał pożegnać się z dalszą rywalizacją, o tyle Cal Crutchlow pozbierał się i był ósmy.

Na Le Mans za kontuzjowanego Colina Edwardsa jeździł w barwach NGM Mobile Forward Racing Chris Vermeulen. To właśnie Australijczyk wygrał na francuskim obiekcie swój jedyny wyścig w MotoGP w 2007 roku, a do tego znany jest ze świetnej jazdy na deszczu. Ostatecznie #7 był siedemnasty ze stratą dwóch okrążeń do zwycięzcy. Dość niespodziewanie najlepszy wśród zawodników CRT okazał się być Brytyjczyk James Ellison, który pierwszy raz w 2012 roku wywalczył punkty, a do tego był jedenasty. Faworyt miejscowej publiczności, Randy de Puniet niespodziewanie zaliczył… uślizg tyłu już na starcie, by po wskoczeniu na zapasowy motocykl wywrócić się niedługo przed metą.

#5  Grand Prix Katalonii, Montmelo, 1-3 czerwca 2012
Po zlanym deszczem torze we Francji, w Katalonii zawodnicy znów mogli się cieszyć walką przy świecącym słońcu. Co prawda po pole position sięgnął ówczesny już v-ce lider tabeli Casey Stoner, ale w niedzielę to nie on walczył o zwycięstwo. O triumf przed własnymi kibicami bardzo długo rywalizowali Jorge Lorenzo i Dani Pedrosa, ale ostatecznie to #99 okazał się lepszy, dzięki czemu świętował trzeci triumf w tym roku. Jego rodak, wyraźnie zawiedziony zawodnik Repsol Hondy, musiał zadowolić się dwudziestoma punktami i pokonaniem swojego team-partnera. #1 bowiem nie tylko przegrał walkę o zwycięstwo, ale też na mecie nie dał rady wyprzedzić Andrei Dovizioso i był czwarty. Tym samym #4 wywalczył swoje pierwsze podium na M1-ce i znów pokonał Cala Crutchlowa, wówczas piątego. Miejscowy kierowca Alvaro Bautista zajął szóste miejsce, a ósmy był Stefan Bradl. Między tymi dwoma zawodnikami Hondy uplasował się Valentino Rossi. Ben Spies, choć początkowo wydawało się, że powalczy przynajmniej o podium, upadł na trzecim kółku. Amerykanin pozbierał się jednak i wpadł na metę jako dziesiąty.

Kibice zgromadzeni na torze położonym nieopodal Barcelony mieli jednak więcej powodów do radości poza triumfem Lorenzo i drugim miejscem Pedrosy. Wśród zawodników CRT ponownie najlepszy okazał się być Hiszpan Aleix Espargaro, umacniając się na prowizorycznym prowadzeniu klasyfikacji generalnej CRT. Na uwagę zasługuje też czternaste miejsce Michele Pirro, który przegrał z #41 tylko o siedem dziesiątych. Na mecie zabrakło tymczasem, mającego ciągłe problemy ze swoim Suterem z silnikiem BMW – Colin Edwards, który to zjechał do boksu okrążenie przed finiszem.

Druga część podsumowania już jutro!

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
54 zapytań w 0,763 sek