Home / MotoGP / Relacja z 5 rundy Motocyklowych Mistrzostw Polski

Relacja z 5 rundy Motocyklowych Mistrzostw Polski

W dniach 10-12.08.2007 r. Automobilklub Wielkopolski zorganizował V Rundę Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski. W piątek tradycyjnie odbyły się pierwsze treningi kwalifikacyjne, jednak tylko zawodnikom Pucharu Yamaha, Suzuki i Hyosunga oraz SuperW dniach 10-12.08.2007 r. Automobilklub Wielkopolski zorganizował V Rundę Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski. W piątek tradycyjnie odbyły się pierwsze treningi kwalifikacyjne, jednak tylko zawodnikom Pucharu Yamaha, Suzuki i Hyosunga oraz Superbike i Superstock 1000 aura dopisała, bowiem tuż przed wyjazdem na tor klasy Superstock 600 zerwała się gwałtowna burza zmuszając organizatorów do przerwania treningów.
Po godzinnej przerwie na trening wyjechało dwóch zawodników z 600-setek, niestety deszcz powrócił i ostatecznie kwalifikacje pozostałych klas zostały przeniesione na sobotę.

SOBOTA

W sobotę wszyscy z niepokojem spoglądali w niebo, treningi i wyścigi udało się przeprowadzić zgodnie z harmonogramem czasowym podanym w komunikacie nr 3.
O godz. 14 rozpoczęło się to, na co wszyscy czekali, czyli wyścigi. Jako pierwsi na tor wyjechali zawodnicy Pucharu Hyosunga. Niespodzianką był start z pole position Łukasza Sekuły (A. Wielkopolski). Jak powiedział nam Łukasz przed wyścigiem, pierwszy raz w życiu stanął do wyścigu jako pierwszy. Lider tej klasy Jakub Glaser (ACCR) musiał zadowolić się 2 polem startowym, natomiast Xavier Retat (AMK Gliwice) startował dopiero z drugiego rzędu. Niestety Łukasz mimo dobrego startu po pierwszym okrążeniu spadł na 4 pozycję, a po drugim, na 5, czego powodem był defekt skrzyni biegów (brak 3 biegu).

Prowadzenie objął Jakub, na drugie miejsce na piątym okrążeniu wysunął się Xavier. Walkę o trzecie miejsce stoczyli ze sobą Vitezslav Hatan (ACCR) i Mikoslav Beznoska. Vitezslav jednak musiał zadowolić się 4 lokatą, a zawodnik naszego klubu 5 miejscem.

O godz. 15.00 rozpoczął się wyścig pucharowej klasy Suzuki GSXR 600 i 1000. W klasie Suzuki GSXR 1000 pierwsze miejsce zajął Krzysztof Robak (Bałtyk Gdynia/Suzuki Grandy Duo) prowadząc pewnie cały wyścig z dużą przewagą nad resztą stawki. Sobotnie zwycięstwo zdecydowanie zwiększyło jego szansę na zdobycie głównej wygranej tego sezonu, którą jest motocykl. Drugie miejsce w wyścigu zajął Rafał Łyko (A. Wielkopolski), a trzecie Łukasza Nowak.

W klasie Suzuki GSXR 600 pierwsze miejsce zajął Grzegorz Nowak, drugie Radosław Skalmierski, trzecie Radosław Prządka.
Najciekawiej z sobotnich wyścigów od początku zapowiadała się walka w klasie Superstock 600. Na pierwszym polu startowym stanął Andrzej Chmielewski (Xerox POLand POSITION), a obok niego Marek Szkopek (A. Wielkopolski/Wólczanka Szkopek Team). Marka od Andrzeja dzieliła różnica zaledwie 3 punktów. Za kulisami mówiło się, że dzisiejszy wyścig będzie należał do Andrzeja, Marek bowiem dwa tygodnie temu odniósł poważną kontuzję, w wyniku której czeka go w przyszłym tygodniu operacja barku. Marek mimo dokuczliwego bólu postanowił jednak wystartować. Trzecie pole startowe należało do Moniki Jaworskiej (A. Wielkopolski/ Xerox POLand POSITION), która jak powiedział nam w jej imieniu Adam Badziak, jest w doskonałej formie i zamierza włączyć się do walki Andrzeja i Marka.

Niestety Monika mimo dobrego startu już po trzecim okrążeniu spadła na czwarte miejsce, a na metę wjechała dopiero siódma. Jej „trzecie” miejsce przejął Mateusz Stokłosa (A. Wielkopolski/Stokson) przebijając się na nie z 7 pozycji startowej.

Prawdziwa walka jednak rozegrała się miedzy Andrzejem i Markiem. Marek ku zaskoczeniu wszystkich mimo kontuzji dwukrotnie zdołał wyprzedzić Andrzeja, jednak 15 okrążeń toru dało o sobie znać, na ostatnim zakręcie Marek zaczął tracić panowanie nad maszyną, linię mety przekroczył trzymając motocykl jedną ręką, a po zjechaniu do depo stracił przytomność. Został przewieziony do ambulatorium, ale już po kilku minutach odzyskawszy siły wrócił do parku maszyn. Po sobotnim wyścigu Andrzej wyprzedzał Marka 3 punktami.

Po walce o tytuł Mistrza Polski przeszedł czas na ciąg dalszy walki o samochód BMW, który jest nagrodą główną w Pucharze BMW. Na czołowej pozycji usytuowali się w kolejności miejsc Bartosz Łysoniewski (Bałtyk Gdynia), Rafał Puchaczewski (RTM) i Sebastian Bursig. Bartosz, Rafał i Sebastian przez cały wyścig szli łeb w łeb, rywalizując ze sobą zawzięcie o pierwszą pozycję, którą w efekcie końcowym zajął Sebastian Bursig. Na drugim miejscu pojawił się Bartosz Łysoniewski a na trzecim Rafał Puchaczewski.

W klasie Pretendent tym razem wystartowało blisko 30 maszyn. Cieszy nas to bardzo, bowiem są to zawodnicy, którzy mamy nadzieje pozostaną na dłużej w sporcie motocyklowym i powiększą, już nie małą „rodzinę”, licencjonowanych zawodników motocyklowych. Spory talent pokazał nam Waldemar Chełkowski, który z 12 miejsca, przebił się w ciągu jednego okrążenia toru na 2 pozycję, a po drugim kółku był już pierwszy. Drugi przyjechał Sebastian Kłys, a trzeci Konrad Jakubowski.

Sobotnie wyścigi zakończyły zmagania zawodników z Pucharu Hondy CBR 125. Tym razem jako VIP wraz z zawodnikami tej klasy wystartował Tomasz Kędzior, 6-cio krotny Mistrz Polski w klasie Superbike.

Na pierwszym okrążeniu stawkę prowadził Antoni Kupiński (A.Wielkopolski), a zaraz za nim Marcin Rzenno (A. Radomski) i Agata Augustyn (RTM/Sportbikepromotion) oraz na czwartej pozycji VIP Tomasz Kędzior. Po trzecim okrążeniu prowadzący wcześniej Antoni Kupiński spadł na 5 pozycję, jednak nie poddał się i ostatecznie udało mu się zdobyć miejsce na „pudle”. Jako drugi linię mety przekroczył Tomasz Kędzior, a pierwszy Marcin Rzenno. Ponieważ VIP nie liczy się do klasyfikacji wyścigu, w rezultacie drugie miejsce zajął Antoni Kupiński, a trzecie Agata Augustyn. Po wyścigu doszło do zaciętej wymiany zdań między Marcinem Rzenno a Antonim Kupińskim, po konsultacjach z sędziami, Marcin Rzenno został upomniany za nie sportowe zachowanie na torze.

NIEDZIELA

Mimo, iż prognozy pogody na niedziele nie zapowiadały opadów to uczestników zawodów powitała nieprzyjemna mżawka. Motocykliści stanęli przed dylematem, jakie założyć opony. Pierwsze, tuż po oficjalnym otwarciu V Rundy WMMP, na polach startowych stanęły Yamahy R1 i R6.
W klasie Yamaha R1 bezkonkurencyjny okazał się ponownie Przemek Janik (A. Polski). Szybko przebił się z trzeciego pola na czoło stawki i utrzymał pozycję do końca. Za nim podążał Rafał Trzciński (A.Wielkopolski), jednak na ostatnim kółku został wyprzedzony przez Christofa Bursiga i Szymona Dziawera (A. Wielkopolski). W rezultacie czego Christofer był drugi, Szymon trzeci, a Rafał czwarty.
W klasie Yamaha R6 pierwszy na mecie zameldował się Paweł Dębowski (A. Wielkopolski), lider klasyfikacji sezonu, drugi był Piotr Krawiec (A. Wielkopolski), a trzeci Marcin Dziawer (Bałtyk Gdynia).

Po Pucharze Yamaha na tor wyjechali zawodnicy Suzuki GSX-R, tym razem, aby rozegrać V rundę Pucharu Markowego Suzuki GSX-R 600 i Suzuki GSX-R 1000. Po starcie do wyścigu na prowadzenie wysunęło się dwóch Nowaków, Łukasz Nowak prowadził w GSX-R 1000, a Grzegorz w GSX-R 600. Mimo, iż motocykl Łukasza ma mniejszą moc, to jednak zdołał on wyprzedzić kolegów z wyższej klasy. W klasie Suzuki GSX-R 600 na podium stanął Radosław Skalmierski – zajmując trzecie miejsce, Mirosław Machij — drugie miejsce oraz Grzegorz Nowak — pierwsze miejsce.
W klasie Suzuki GSX-R 1000 szczególnie ze swojego trzeciego miejsca cieszył się Mariusz Durynek, Mariusz mimo, iż startował z 24 pola, zdołał przebić się do czołówki wyścigu. Na drugim miejscu pojawił się Krzysztof Robak, a zwycięzcą tej klasy został Łukasz Nowak, który od startu, aż do mety utrzymał pierwszą lokatę. Było to pierwsze w życiu zwycięstwo tego zawodnika.

Krzysztof Robak o wyścigu: – Dzisiaj było ciężko, asfalt był trochę mokry, trochę suchy, niewiadomo było jak jechać, pojechaliśmy na oponach deszczowych, motocykle się ślizgały, Łukasz pojechał trochę lepiej, tak więc jest pierwszy.

Niedzielny wyścig klasy BMW został przerwany po pierwszym kółku. Zawodnik z nr startowym 15 – Marcin Wilk, nie wytrzymał adrenaliny i uległ wypadkowi tuż po starcie. Mimo, iż wypadek wyglądał groźnie, po przewiezieniu Marcina do szpitala, stwierdzono złamanie obojczyka i po udzieleniu mu niezbędnej pomocy medycznej, wypisano do domu.

Po odbyciu drugiej procedury startowej, zawodnicy ruszyli do skróconego o jedno kółko biegu. Sebastian Bursig z trzeciej pozycji wysunął się na prowadzenie i z pierwszą lokatą przekroczył linię mety. Tuż za nim na mecie pojawił się Bartosz Łysoniewski (Bałtyk Gdynia) i Rafał Puchaczewski (RTM).

Po sobotnich emocjach, wszyscy z obawą spoglądali na pola startowe klasy Superstock 600. Ku miłemu zaskoczeniu publiczności, w szeregu zawodników pojawił się Marek Szkopek (A. Wielkopolski/Wólczanka Szkopek Team), którego start w niedzielnym wyścigu stał pod dużym znakiem zapytania. Marek jak na odniesioną kontuzję, jechał niespodziewanie dobrze, już po trzecim okrążeniu usytuował się na czele stawki. Swoją pozycję zdołał jednak utrzymać tylko do 5 okrążania, kiedy to został wyprzedzony przez Andrzeja Chmielewskiego (Xerox POLand POSITION). Walka o pierwszą pozycję pomiędzy Markiem i Andrzejem toczyła się aż do mety. Jednak to Andrzej zajął pierwsze miejsce na pudle, a Marek ponownie musiał zadowolić się drugim miejscem. W rezultacie Andrzej Chmielewski w klasyfikacji sezonu ma 7 pkt. przewagi nad Markiem Szkopkiem. Za ich plecami walka o trzecie miejsce rozegrała się między Moniką Jaworską (A. Wielkopolski/ Xerox POLand POSITION), Andreasem Brandtem (DMSB) i Mateuszem Stokłosą (A. Wielkopolski/Stokson), ostatecznie na pudle stanął Mateusz.

Marek Szkopek zapytany o to, czy liczy jeszcze na zdobycie Mistrza Polski odpowiedział: Andrzej ma teraz 7 pkt. przewagi nade mną, jest to znaczna przewaga, nawet jak przyjadę pierwszy, a on drugi to i tak on zostanie Mistrzem Polski, ale to są wyścigi, walczy się do ostatniej pozycji, każdemu może zdarzyć się to samo co mi, kontuzja, przewrotka, wywrotka, defekt motocykla, cokolwiek,. Nikomu tego nie życzę, ale to jest sport.

W klasie Superbike i Superstock 1000 podczas tej rundy rozegrano jeden bieg, na który wszyscy z niecierpliwością czekali. Paweł Szkopek, który ostatnie wyścigi wygrywał z dużą przewagą, tym razem dał się wyprzedzić Adamowi Badziakowi (A. Polski/Xerox POLand POSITION). Adamowi bardzo mocno kibicowała jego dziewczyna — Agnieszka Szulim, znana nam ze szklanego ekranu TVP 1 i być może to właśnie jej obecność tak dobrze wpłynęła na Adama, że nawiązał piękną walkę z Pawłem. Jednak na przedostatnim okrążeniu Makroszkopek powrócił na pierwszą lokatę i Adam musiał zadowolić się drugim miejscem. Jak powiedział nam po wyścigu Paweł, sił dodała mu myśl o bracie, któremu zadedykował to zwycięstwo. Paweł zajął pierwsze miejsce nie tylko w klasie Superstock 1000, ale również w prowadzonej od ubiegłego roku, wspólnej klasyfikacji dla Superbike i Superstock 1000 pod nazwą GRANDys duo Formuła X-treme.

Na trzecim miejscu w klasie Superstock 1000, za Pawłem i Adamem, przyjechał Bartłomiej Wiczyński (A. Wielkopolski/Suzuki GrandysDuo).

W klasie Superbike pierwszy na mecie zameldował się Ireneusz Sikora (AMK Gliwice/Yamaha Wallrav Pawelec), który przez pewien czas prowadził nie tylko w swojej klasie, ale wyprzedził również Pawła Szkopka i Adama Badziaka, drugi był Janusz Oskoldowicz (A. Wielkopolski), a trzeci Hubert Tomaszewski (A. Wielkopolski/Xerox POLand Position), dla Huberta było to pierwsze „pudło” w Polsce. Jak powiedział nam „Rzeźnik” po wyścigu, zdobył podium razem z „Jaszczurem” – amuletem od żony.
W klasyfikacji Grandys duo Formuła X-treme za Pawłem Szkopkiem znalazł się Adam Badziak oraz Ireneusz Sikora.
Paweł Szkopek po wyścigu: – jestem bardzo zadowolony z tego weekendu, mój brat popisał się naprawdę znakomitą jazdą, wystartował tutaj z bardzo po ważną kontuzją, za dwa dni będzie miał operację, na pewno ból bardzo mu utrudnił walkę o zwycięstwo w obu wyścigach. Niemniej dojechał bardzo bliziutko Andrzej Chmielewskiego, brakło mu dosłownie dziesiątych, czy tysięcznych sekundy, aby wygrać z nim, więc jestem naprawdę bardzo z tego zadowolony. Mnie to również zmotywowało do tego, aby wygrać. Wyścig był bardzo trudny, skończyły mi się opony, po 6 okrążeniach nie miałem siły jechać, urwał się dolot powietrza, myślę że maszyna straciła troszeczkę mocy, ale chciałem wygrać właśnie dla Marka. Chciałem udowodnić, że nasz zespół potrafi wygrywać. Mam nadzieje, że mój brat wyzdrowieje do przyszłego wyścigu i że oboje będziemy mogli znaleźć się na pierwszym miejscu.

W V Rundzie Hondy CBR 125 do walki z zawodnikami, jako VIP stanął Bartłomiej Wiczyński (A. Wielkopolski/Suzuki GrandysDuo). Mimo iż Bartek był o 2 sekundy wolniejszy od jadącego w sobotniej rundzie Tomka Kędziora, to jednak linię mety przekroczył jako pierwszy. Za Bartkiem przyjechał Marcin Rzenno (A. Radomski), następnie Agata Augusty (RTM SPORTBIKEPROMOTIONS) i Kacper Trzyna. Zawodników Hondy czeka jeszcze jeden wyścig w tym sezonie, podczas ostatniej rundy WMMP, ale już dziś wiemy, że nagroda główna, w postaci motocykla Honda CBR 125R trafi do rąk Marcina Rzenno. Marcin bowiem wygrał dotychczas wszystkie 5 rund i posiada komplet 125 pkt.
Z uwagi na dużą frekwencję w klasie Rookie, została ona podzielona na dwa wyścigi: Rookie do 600 i Rookie pow. 600.

W Rookie do 600 przez prawie połowę wyścigu prowadził Waldemar Zacha (A. Wielkopolski), niestety „wyleciał na 14”, oddając tym samym pierwszeństwo koledze z klubu — Danielowi Bukowskiemu. Drugi linię minął Juris Kerstens (Łotwa), a trzeci przyjechał Adrian Jakubowski (XEROX POLAND POSITION R.T.).

W klasie Rookie pow. 600 walkę o najwyższą lokatę stoczyli ze sobą Robert Nowak i Waldemar Chełkowski. Robert jednak okazał się szybszy i Waldek przekroczył linię mety na drugiej pozycji. Trzecie miejsce na ostatnim kółku wywalczył sobie Wojciech Mańczak (A. Wielkopolski).

Ostatnia runda Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski sezonu 2007 odbędzie się w dniach 7-9.09.2007.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
39 zapytań w 0,858 sek