Home / MotoGP / Romain Grosjean triumfuje w Race Of Champions!

Romain Grosjean triumfuje w Race Of Champions!

Dla Romaina Grosjeana tegoroczny sezon Formuły 1 pełen był wzlotów i upadków, ale rok 2012 zakończył w prawdziwie mistrzowskim stylu. Francuz wygrał rozgrywany w Tajlandii turniej Race Of Champions pozostawiając w pokonanym polu takie nazwiska jak Vettel, Schumacher, czy Kristensen.

Po tym jak wczorajsze zawody ROC Nations Cup zakończyły się szóstym z rzędu zwycięstwem Niemiec, najpoważniejszych faworytów dzisiejszej rywalizacji indywidualnej upatrywano w osobach Michaela Schumachera i Sebastiana Vettela. Dwaj mistrzowie Formuły 1 byli dodatkowo zmotywowani faktem, że żaden z nich nie ma na swym koncie triumfu w Race Of Champions. Po zaciętej rywalizacji okazało się jednak, że tegorocznym „mistrzem mistrzów” został inny reprezentant królowej motorsportu.

16 kierowców biorących udział w dzisiejszych zawodach rozpoczęło rywalizację od fazy grupowej. W grupie A przyszło rywalizować ubiegłorocznemu zwycięzcy Race Of Champions Sebastienowi Ogierowi, Jamiemu Whincupowi, który jest 4-krotnym mistrzem serii V8 Supercars, a także eks-kierowcy Formuły 1 Davidowi Coulthardowi i aktualnemu mistrzowi PWRC Benito Guerrze. Z tej czwórki kwalifikację do ćwierćfinałów wywalczyli Francuz i Szkot.

Grupę B utworzyli „Mr. Le Mans”, czyli Tom Kristensen, 3-krotny mistrz WTCC Andy Priaulx, Chińczyk Ho-Pin Tung, a także reprezentant gospodarzy Nattavude Charoensukawattana. Podczas rywalizacji w tej grupie doszło do nie małych niespodzianek, za które należy uznać przegraną Andy’ego Priaulxa w wyścigu z tajlandzkim kierowcą, a także awans do dalszej rywalizacji Ho-Pin Tunga.

Reprezentantów dwóch i czterech kółek zgromadziła Grupa C, bowiem obok aktualnego mistrza MotoGP Jorge Lorenzo i legendy klasy 500 cc Micka Doohana rywalizowali w niej obecny mistrz F1 Sebastian Vettel i Tajlandczyk Tin Sritrai. Tutaj nie doszło do większych sensacji i do ćwierćfinałów awansowali Vettel z Doohanem.

Grupa D to Michael Schumacher, tegoroczny mistrz IndyCar Ryan Hunter-Reay, japończyk Kazuya Oshima i kierowca Lotusa w Formule 1 Romain Grosjean. Pozostałe dwa miejsca w ćwierćfinałach uzupełnili „Schumi” i Grosjean.

W pierwszej parze ćwierćfinałowej zmierzyli się Sebastien Ogier i Tom Kristensen. Samochody Audi lepiej słuchają się Duńczyka i to właśnie on po wyścigu z użyciem modeli R8 LMS awansował do półfinału, w którym różnicą zaledwie 0.06 sekundy pokonał Davida Coultharda. Szkocki weteran w swoim ćwierćfinałowym pojedynku poradził sobie z Ho-Pin Tungiem.

Podczas rywalizacji w drugiej połowie drobinki doszło do sporych sensacji, których przyczyną była świetna postawa Romaina Grosjeana. Francuz najpierw pokonał Vettela w wyścigu ćwierćfinałowym, aby następnie w półfinale spędzonym za kierownicą KTM’a X-Bow być szybszym o blisko pół sekundy od Schumachera. 7-krotny mistrz Formuły 1 był do tego momentu niepokonany.

W wielkim finale zmierzyli się zatem żywa legenda 24h Le Mans, Tom Kristensen i stawiający pierwsze kroki w Formule 1 Romain Grosjean, prawdziwe starcie doświadczenia z młodością. Po dwóch wyścigach wygranych różnicą 0.4 sekundy najpierw pojazdem Buggy, a następnie KTM’em X-Bow Francuz mógł się cieszyć z pierwszego triumfu w Race Of Champions. Dla Grosjeana był to dopiero drugi start w kończącej sezon imprezie.

„Koniec sezonu w Formule 1 był dla mnie trudny, ale w końcu udało mi się dostać na podium wczoraj (podczas rywalizacji w Nations Cup – przyp. red.), a teraz to! To wspaniałe odnieść zwycięstwo przed udaniem się na wakacje. Dzięki dla wszystkich w Tajlandii, ponieważ zgotowali nam miłe powitanie.” – powiedział zwycięzca dzisiejszej rywalizacji Romain Grosjean.

AUTOR: Redakcja

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
53 zapytań w 0,937 sek