Home / MotoGP / Rossi: MotoGP jest nudne!

Rossi: MotoGP jest nudne!

Valentino Rossi nie przebiera w słowach i stwierdził, że MotoGP jest po prostu nudne. I choć my widzimy to od dłuższego czasu, jest to jedna z pierwszych tak śmiałych opinii jednego z zawodników MotoGP.

Według 9’krotnego Mistrza Świata na torze, w klasie królewskiej oczywiście, niewiele się dzieje, a wszystko przez to, że obecne motocykle są zbyt perfekcyjne. Mówiąc wprost, w wywiadzie dla BBC Sport 33’latek potwierdził, że obecne wyścigi MotoGP są nudne!

„Według mnie organizatorzy muszą zmienić sporo rzeczy na przyszłość, ponieważ teraz mamy najnudniejszy moment w MotoGP od czasu, od kiedy tutaj przyszedłem w 2000 roku,” mówił Włoch. „Mamy najbardziej nudny okres, bo wyścigi w ogóle nie są ciekawe, są słabe…”

W obecnym cyklu zmagań Jorge Lorenzo i Dani Pedrosa wygrali dotychczas dwanaście z szesnastu rozegranych wyścigów, a drugi z kierowców Repsol Hondy – Casey Stoner sięgnął po cztery triumfy. Na domiar złego, zaledwie trzy tegoroczne wyścigi MotoGP zakończyły się różnicą mniejszą niż sekunda pomiędzy zwycięzcą, a drugim na mecie kierowcą. Jedyne zmagania podczas których hiszpański duet #26 i #99 walczyli do samego końca, miał miejsce w czeskim Brnie – tam o triumfie zadecydował manewr z ostatniego zakrętu!

Moto3 jest niesamowicie ekscytujące, Moto2 też jest fantastyczne, no i mamy MotoGP… gdzie cieżko jest oglądać wyścigi i nie zasnąć! Organizatorzy muszą to zmienić. Poziom jest niesamowity, motocykle i zawodnicy piekielnie szybcy, ale to wszystko jest po prostu zbyt perfekcyjne,” mówił dalej „The Doctor”, który ostatni wyścig wygrał dwa lata temu w Malezji.

Rossi potwierdził również, że dodatkowa presja ciążąca na zawodnikach, w tym dodatkowe obciążenia finansowe, nie pozwalają do końca młodym zdolnym rozwinąć skrzydeł. „Dla mnie dobrzy, młodzi kierowcy to Marc Marquez, który jest bardzo szybki, ale też Andrea Iannone i Scott Redding należą do tej grupy.”

Valentino wypowiedział się również na temat tego, że obecni młodzi zawodnicy, przechodząc do MotoGP stają się niesamowicie poważni. „Kiedy szybki kierowca również dobrze się bawi – to czyni ogromną różnicę. Zazwyczaj młodzi kierowcy awansując do klasy królewskiej stają się bardziej poważni, ciąży na nich większa presja, a także więcej zarabiają. Liczę więc, że ci młodzi pozostaną również ‘świeży’ przechodząc do MotoGP.”

Jedną z takich gwiazd w MotoGP był, tragicznie zmarły przed rokiem, Marco Simoncelli. Ostatnio #46 przyznał, że radośnie usposobionego „SuperSica” wszystkim na paddocku bardzo brakuje. „Po jego śmierci pozostała tu wielka pustka. Dla mnie, jego rodziny, przyjaciół, zarówno w domu jak i na paddocku – straciliśmy jednego z najlepiej rokujących na przyszłość zawodników, który jeździł z sercem. Był odważny, ale w tym samym momencie niezwykle radosny i skromny.”

W przyszłym sezonie Valentino Rossi powróci pod skrzydła Yamahy.

AUTOR: nelka-23

Zainteresowana wszelkiego rodzaju sportami motorowymi, głównie MotoGP, WSBK oraz F1. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Z portalem MOTOGP.PL związana od maja 2006 roku, od 2012 współpracująca z zespołem LCR Honda startującym w MotoGP.

komentarzy 35

  1. I jak go nie lubić za to co mówi???
    Odkąd Rossi jest w Ducati to mam wrażenie, że w motogp jeżdzą roboty.
    Świetna słowa!

  2. racja!!!motogp jest nudne!!!Teraz!!!Moto3 i moto2 wymiatają!!!Wsbk tez było ciekawsze!!!

    Rossi Dajesz!!!!

  3. I za to lubię Rossiego. On sie nie boi powiedzieć prawdy o wszystkim

  4. wydaje mi sie ze stoner powiedzial to wczesniej

  5. w przyszłym sezonie nie będzie Stonera, ale wraca Rossi na Yamahę i mam nadzieję, że pokaże gdzie jest miejsce Pedrosy i Lorenzo :D ile to ostatnich wyścigów kończyło się zwycięstwem tych dwóch Hiszpanów… a i tak to zasługa świetnych motocykli

  6. Ale żadne konkrety nie padły. Co konkretnie jest jego zdaniem złe i co można by zmienić. A pomysły jakieś na pewno ma. „To jest nudne bo zbyt perfekcyjne” – to jest waszym zdaniem prawda w oczy? Czcze gadanie. Prawdę to powiedział Edwards krytykując otwarcie CRT i mówiąc, że jego motor to „pis of szit”. Rossi tylko stwierdził to co oczywiste. Ale, że zbyt perfekcyjne? Czyli co? Popsujmy trochę maszynki? Namieszajmy trochę bo się zrobiło nudno? Naprodukujmy jeszcze więcej bzdurnych i śmiesznych przepisów? Bzdura. Nie tędy droga. Mnie tam się dobrze ogląda te perfekcyjne motocykle jak mam świadomość, że są dopieszczone pod każdym względem. I wcale bym nie chciał, żeby psuli maszyny wprowadzając limity, balasty, ograniczniki i ustandaryzowane moduły. Bo jeśli nawet będzie walka łokieć w łokiec na takich dziwadłach z balastami i ogranicznikami to nie będzie już MotoGP z krwi i kości bo idea prototypu czyli maszyny perfekcyjnej zostanie utracona. Ja czegoś takiego nie będę oglądać.

  7. kamil masz racje a moze zbojkotowac motogp i ogladac badbinktona to polsat wezmie to do siebie bo zaczyna nami manipulowac i emituje sobie jak chce

  8. Chłop mówi prawdę faktycznie jest nuuudno, dwóch gości na dwóch różnych motocyklach ze sobą walczy o czołowe lokaty i nic więcej.
    A zobaczcie jak jest w Moto2 każdy wyścig jest mega ekscytujący.Wystarczyło by tylko aby w MotoGP wszyscy mieli jednakowe motocykle i już mamy takie atrakcje że głowa mała. A tak to trzeba przed wyścigiem mocną kawę sobie wypić aby nie usnąć ;)

  9. Dorna pomogła Rossiemu wrócić do Yamahy,teraz on pomaga Dornie, sugerując standardowe ECU.

  10. Dorna mocno postarała się, aby MotoGP było takie, jakie jest. Elektronika jest zbyt mocno zaawansowana. Poza na zwycięstwa Rossiego patrzyło się z fascynacją! Teraz, kiedy wygra np. ktoś tak bezpłciowy, jak Lorenzo, aż odechciewa się tego oglądać. Dlatego też Marc Marquez to będzie moim zdaniem odświeżenie serii. Facet ma jaja i nie jest primadonną. Ma osobowość, a nie procesor, jak wyżej wspomniany „Horhe”. :)

  11. Ja osobiście w tej chwili wolę Moto2, MotoGp oglądam, ale co to za frajda jak w ciemno można obstawiać wynik. Oprócz tego w MotoGP brakuje barwnych postaci, każdy zachowuje się jakby go nabili na pal, sami sztywniacy.

  12. Marquez to żadna świeżość dla tej klasy, wsiądzie na ten motor i będzie dwóch Pedro-robotów czyli pojedzie tak jak go motocykl poprowadzi, zwykle skończy się na tym że wyjdzie na prowadzenie i odjedzie…czemu? a temu…że, „manewr w Brnie na ostatnich zakrętach wcale nie był manewrem” …to tylko prędkość a ta wynosi tyle ile MOC minus MASA.

  13. oczywiście jak by Rossi wygrywał wyścig za wyścigiem to by było ciekawie

    • Ciekawiej niż teraz bo Rossi mnóstwo wyścigów wygrywał po zaciętych bitwach, a nie uciekając od startu do mety jak to wygląda dziś. Nie mówię żeby Rossi wygrywał tylko ktokolwiek, ale żeby był ten dreszczyk emocji związany z walkami do ostatniego zakrętu. pozdro :)

  14. No i te wszystkie komiczne scenki przygotowane przez fanów dla Rossiego.. było trochę wesoło..a teraz??

  15. hehe, nuda nuda , ameryke odkrył… ciekawe czy będzie narzekał jak znów zacznie wygrywać na beznadziejnie perfekcyjnej yamasze? wtedy pewnie powie ze tak to doskonały team a forumła motogp to szczyt wszytskiego.

  16. Pitu, pitu i zachwyt nad słowami VR.
    Przypominam, iż Stoner już dawno stwierdził, że obecne MotoGP to lipa i to jest jednym z powodów jego odejścia.

    Problem nie leży w tym, że motocykle są zbyt perfekcyjne – problem w tym, że nie wszyscy są w stanie taki poziom perfekcji osiągnąć jak Honda czy Yamaha.

  17. Mówiłem wcześniej już, że Valentino wiele razy się skompromitował udzielając niektórych wywiadów podczas jego pobytu w Ducati, najlepiej by było, żeby się nie dawał podpuszczać dziennikarzom, którzy koniecznie chcą coś usłyszeć i opublikować.

    Skupić się przede wszystkim na robocie, która została do zrobienia, chyba zapomina On ( i Ci z jego najbliższego otoczenia ), że żyjemy w świecie, gdzie każde nietrafne sformułowania/opinie można odkopać bardzo szybko, wystarczy google czy podobny pomocnik, nie musisz mieć pamięci absolutnej ( tą zajęły serwery, chmury, dyski itp. )

    Tak, to jest być może najbardziej kluczowa postać dla MotoGP w tych czasach, jednak słowa trzeba ważyć, nie rzucać puste obietnice.

  18. a zastanawiało mnie co myślą o motogp zawodnicy i już wiem sam jestem zdania że motogp się skończyło przez tą jebaną technologię i czasami jest naprawdę nudno szkoda to przyznawać ale tak jest

  19. Przypomina mi to F1-kosmiczna technologia i delikatnie mówiąc słabe emocje, ale mnie to kręci głownie ze wzgledu ze to jest Naj… a w zw. z tym kasa ,kibice itd. własnie dlatego ze Naj, a emocje typowo wyśącigowe dostarczają mi m.in supersport,moto2,moto3,endurance. Kazda z serii jest wyjątkowa z innego wzgledu. Vale ma racje MotoGP zbyt przewidywalne/nudne,za wiele decyduje sam sprzęt głównie elektronika

  20. Pytanie do Kamila: wolisz walić gruchę na sam sprzęt czy bardziej na elektronikę? Twoja obszerna wypowiedź jednoznaczna nie jest.

    • Wydaje mi się, że da się wywnioskować o co mi chodzi. Uważam, że to jest bardzo ok jeśli sprzęt jest perfekcyjny. Ale mam tu na myśli silnik, zawieszenie, geometrię, super materiały, aerodynamikę itd. I jeśli Rossi mówi, że to jest zbyt perfekcyjne to sie z nim nie zgadzam bo wniosek z jego wypowiedzi jest taki, że trzeba by tą perfekcyjność popsuć a przecież MotoGP to wyścig technologii. Więc wszelkiego rodzaju balasty, limity obrotów nie mogą wchodzić w grę. Natomiast jestem przeciwnikiem mocnego ingerowania zaawansowaną elektroniką w przejmowanie kontroli nad jazdą. Więc systemy typu kontrola trakcji, antywheelie itp. powinny iść w odstawkę. I to jest rozwiązanie jeśli chodzi o to, żeby było bardziej widowiskowo.

  21. prawda jest taka że bez tej chorej elektroniki -nikt poza rossim i stonerem nie dałby sobie rady,pozatym koszty zamroziły suzuki ,kawasaki a nawet ducati,mało tego -nawet prywatne zespoły wygrywały mistrzostwa-rossi i 2001 rok.

    • To niech nie wsiadają na te maszyny. Brak tej chorej elektroniki jest właśnie rozwiązaniem braku widowiskowości i nie pitolić mi tu o bezpieczeństwie bo to dąży do tego, że motocykl będzie jechać i decydować za kierowcę. Może autopilota nie wprowadzą choć byłoby to najbezpieczniejsze. Jeździec będzie siedzieć dla ozdoby i będzie tylko się przeżucać z lewa na prawo, bąki zbijać i popijać energetyka. No sory. Wyłączyć tą elektronikę i dopiero by się działo. Wszyscy robiliby gorsze czasy ale dopiero wtedy byłoby widać kto umie jeździć.

  22. Rob masz rację. W 100% zgadzam się z tym co napisałeś…

  23. Również zgadzam się z Robem i mam nadzieję, że jednak coś się zmieni

  24. Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o finanse.Zespoły fabryczne typu:Suzuki,Kawasaki wycofały się z MOTOGP z braku osiągnięć w ostatnich latach.Dlaczego tak się stało,ponieważ nie miały takiego zaplecza finansowego na rozwój ,jak chociażby HONDA.Teraz z braku prototypów dokoptowano motocyle CRT,które są tylko tłem dla ekip fabrycznych.Gdybyśmy mieli teraz w stawce 20 maszyn prototypowych z zawodnikami na poziomie Pedrosy czy Lorenzo nie byłoby nudy.

    • Słuszna uwaga. Czyli wychodzi na to, że walka by była gdyby więcej perfekcji było wśród innych zespołów i pozostałych zawodników. Zgadzam się z tym. Po prostu jest na odwrót niż mówi Rossi. Jest zbyt mało perfekcyjnie. Duża stawka nie zapewni walki jesli będzie tak duża różnica poziomów motocykli i zawodników. Proste

Dodaj komentarz

Niniejsza strona internetowa korzysta z plików cookie. Pozostając na tej stronie wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Dowiedz się więcej w Polityce prywatności.
92 zapytań w 0,875 sek